-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki :) -
Znalazłam wizytatorkę przez grupę facebookową. Domek jest zainteresowany Pestką. Rodzina mieszka w domu z duzym ogrodzonym terenem. W domu jest już sunia kundelek z krakowskiego schroniska i 2,5 letni labrador. Wcześniej mieszkał tam tez ONek- przyjaciel labradora, ale niestety odszedł za TM i Pani zalezy na zabawowym psie, na tyle energicznym by podołał zabawom z labkiem. Pestka byłaby idealna w tej roli... Wizytatorka ma jednak trudne zadanie- musi ustalić czy psiaki faktycznie mieszkają w domu (co powinno byc widoczne dośc szybko), czy teren jest porządnie ogrodzony i czy Państwo wypuszczają psy tylko przy zamknietej bramie....zobaczymy jak to wyjdzie....Pestka musi tez zostać jeszcze wysterylizowana, bo labek niestety nie jest kastrowany Trzymajcie kciuki. Możliwe, że wizyta będzie jutro.
-
Po kilku perturbacjach jednak okazało się, że wizyte zrobi dla nas dorcia2 :) DZIĘKUJE:) troszkę trudno było dopasować możliwości czasowe Państwa i wizytatora ale JEST:) Dziękuje jo37 za wszystko ! :) Wizyta jutro o 18tej, będzie cała rodzina w komplecie. Trzymajcie kciuki. Jesli dorcia uzna że jest ok to Gracja przeprowadzi się w środe.
-
Wlasnie tez na to zwrocilam uwage. Zabki ma przepiekne a w ksiazeczce z Radys wpisali jej wiek- 7 lat!! Coz- bedzie miala nowa ksiazeczke bo przeciez ona wiecej jak 3 lata nie ma Mala Mi i Tycia wrocily od weta. Osluchowo plucka super ale kaszelek jeszcze jest wiec antybiotyk przedluzono do srody a zaraz po kuracji suniom podamy probiotyk i odrobaczenie Tycia przytyla:) Mala Mi wagowo bez zmian. Apetyty malutkom dopisuja- nie ma biegunek czy wymiotow humorki tez diskonale zwlaszcza gdy trzeba pogonic kota ;)
-
Asiu zaraz wysylam Ci namiary na Pana Gracja byla u weta - pieknie wpakowala sie na siedzenie samochodu, zostala zachipowana i tez wet ja obejrzal- nie robilysmy USG bo nie ma absolutnie zadnych oznak ciazy (a to bylaby koncowka ciazy). Sunia wazy obecnie 23 kg Takze teraz pozostaje czekac na wizyte i jej wynik i jesli jo potwierdzi ze jest dobrze to w srode Gracja bedzie sie przeprowadzac Strasznie sie denerwuje
-
Joasiu kochana...to jednak Ciebie poproszę, jesli to nie za daleko i dasz rade) bo Agat ma tyle na głowie że jednak daruje jej kolejne "zlecenie" na niedziele (ale bardzo, bardzo dziękuje za chęci! To będziesz wizytowała dla dwóch moich radysianek :) i w dodatku przyjaciółek:) (pierwsza była Lalka) Dodam że przed chwilą dorcia2 tez odpisała, że może wizytować. Wspaniali jesteście dogomaniacy ze stolicy :D <3
-
Iwonko, tak, mysle, że Pan tutaj wszystko załatwia...zwykle tak jest, że w rodzinie jedna osoba załatwia adopcje, zdecydowanie częściej mąż. Zapytałam dorcie- wysłałam priv- jesli niedziela będzie jej pasować to bedzie wizyta. Jesli nie to postaram się zapytać jeszcze kogoś, ale na razie czekam na odpowiedź.
-
Rozmawiałam przed chwilą z Panem, powiedział, że zaprasza na wizyte ale pasuje im tylko niedziela. Powiedział, żebym się nie martwiła, że decyzja jest podjęta w 100% wspólnie z cała rodzina i przedyskutowana. Też rozmawialismy o Nikusiu i o zapoznaniu piesków. To jest taka rodzina bardzo psiolubna, Pan nawet opowiadał że córka kiedyś z koloni przywiozła jakiegoś pieska przybłęde i miał u nich zostać ale ktoś ze znajomych się w nim zakochał i go przygarną. Państwo oczywiście mieli potem wiesci na bieżąco jak sobie radzi i dużo zdjęć. Teraz po śmierci tego pieska podobnego do Gracji tez myśleli, że przygarną pierwszego który się przybłaka ale akurat żaden się nie trafił...
-
bardzo blisko Parku Chomicza... edit. dwbem bardzo Ci dziękuje za propozycje:) zmieniłam jeszcze tytuł watku- może znajdziemy doświadczonego wizytatora, a jeśli nie to skorzystam z Twoich 'usług' i spróbuje poinstruować Cie najlepiej jak potrafie:) Napisałam tez Panu, że rozmawiałam z Panią z Fundacji i jest wszystko ok, ale jeszcze z racji dużej odległości chciałbyśmy przeprowadzić krótką wizyte u nich;) zobaczymy co odpisze...w sumie lepiej dmuchac na zimne...macie racje;)
-
Dzięki dziewczynki, Osobiście też uważam, że lepiej żeby na spokojnie ją wysterylizować w domu u Pana, tym bardziej, że rozmowa o sterylizacji wyszła najpierw z jego strony- pytał czy jest juz po zabiegu, gdy powiedziałam, że nie, to odpowiedział, że nie ma problemu że sami to zrobia w odpowiednim czasie dzięki Iwonka za czujność. Masz racje, z Panią nie rozmawiałam , ale Pan do mnie dzwonił juz 3 razy. Najpierw żeby się zapytać o Gracje, potem wieczorem po rozmowie z całą rodziną i słyszałam przy nim kobiecy głos który dopowiadał, a Pan mi powtarzał (mogla to być żona a równie dobrze córka). Więc sa dwa wyjścia- albo porozmawiam telefonicznie jeszcze z żoną, albo jednak poproszę kogoś by tam na chwile podszedł na krótką wizyte- czy mamy kogoś na dogo z Warszawa-Bielany????