jutro wizyta przedadopcyjna, ale sądze, że to formalność..niesamowite jest to, że na TAKI dom dla niego czekałam...wielu było chętnych ale zawsze coś było nie tak...
w niedziele jestem umówiona na odbiór Kubusia. tzn. będzie spacer zapoznawczy, zobaczymy czy zaiskrzy...oby.
a to jest Kubalek
znalazłam pierwszy filmik jaki mu nakręciłam gdy do nas trafił odebrany interwencyjnie swojej psychicznie chorej "pani"...szkielet psa, pozostały mu nieco dziwne tylne łapki po tym głodzeniu :(
Trzymajcie kciuki w niedziele, proszę. To dla mnie bardzo wazna adopcja