-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bogusik
-
Bardzo kochane dziękuję :) Jestem właśnie po rozmowie z p.Elzą z Fundacji i jak usłyszała,ze to chodzi o p.Basię to powiedziała,że nawet nie ma co robić tam wizyty i śmiało możemy oddać do tego domku Dunię. Jakiś czas temu właśnie ją tam przeprowadzała,zna ten dom i p.Basię.To zwierzolub z ogromnym sercem dla zwierząt i p.Elza sama bardzo chętnie oddała by tam jakiegoś psiaka,którego mają pod opieką.Myślę,że te rekomendacje wystarczą i będę dogrywać dalszy ciąg procedury adopcyjnej....:) Dunia ma swoje specjalne miejsce w moim sercu i szukam jej wyjątkowego domku,a ten na taki właśnie wygląda.W Polsce będę na początku lipca i na pewno odwiedzimy z Anulą Dunię i p.Basię. Jutro zadzwonie i powiadomię o decyzji.
-
Jestem po rozmowie z p.Basią i muszę przyznać,ze tak jak i Hania tak i ja uważam,że jest wyjątkową osobą.Pani ma 61lat,jest na emeryturze i mieszkała we Wrocławiu a od 11lat mieszka we wsi Kotlarka 11km od Milicza.Ma niewielki domek z dużą powierzchnią ogrodową i uprawną.Wszystko ogrodzone i wydzielone.Ma 3 przygarnięte psiaki,które biegają wolno i nie są zwolennikami przebywania w domu.Dwa lata temu odszedł za TM mały Kajtuś wzięty ze schroniska.Pół życia pracowała z końmi i ma bardzo wielu dobrych znajomych w gronie weterynarzy.Dlaczego Dunia? Szukała pieska niedużego tak aby mogła go w razie czego wnieść np. do samochodu lub w razie potrzeby wynosić do pobliskiego parku na spacer,jeżeli będzie chciał to żeby spał z nią w łóżku...Wie wszystko o Duni i usłyszawszy jej dramatyczna przeszłość, tym bardziej chciałaby dać jej spokojny i dom,w którym nie będzie zmuszana do czegoś,czego sama nie zechce.O usunięciu śrutu sama zagadnęła i powiedziała,że jak Dunia się u niej zaaklimatyzuje to jesienią zrobi konsultacje u dobrego chirurga.Nie chce jej na już stresować aby nie kojarzyła sobie jej z czymś nie zbyt przyjemnym,czyli operacją.Syn,który mieszka we Wrocławiu podpisuje się pod decyzją mamy i gdyby coś się stało, zapewnia opiekę suni.Pani Barbara mi powiedziała,że to świadoma decyzja i nie ma opcji zwrotu Duni.Jej poprzednie psiaki i te obecne mają też swoje różne przywary i nigdy nie pomyślała o tym by któregoś oddać.Rozmawiając z Panią miałam wrażenie,że jest jak by jedną z nas....:) SZUKAMY KOGOŚ DO WIZYTY P/A W KOTLARKA 11KM OD MILICZA!
-
Bogduniu skontaktuj się i porozmawiaj, abyś wiedziała wszystko dokładnie o zamierzeniach p.Patrycji.Drogą smsów nie jest się w stanie ani wszystkiego przekazać jak by się chciało,ani odczytać tak naprawdę, co adresat chciałby powiedzieć.Dam znać Edycie,że wizyty nie będzie bo nie ma sensu jej robić skoro p.Patrycja chce zmieniać mieszkanie
-
Nie jestem przeciwniczką domków gdzie są dzieci ale musi mnie wiele przekonać w trakcie rozmowy.Alis trafiła do domku z dziećmi ale p.Honorata była w 100% pewna i zakochana w suni na amen.Na wszystkie moje pytania i uwagi otrzymałam bardzo wyczerpujące odpowiedzi,a poza tym,w tej kobiecie jest tyle pokładów miłości ,że i starczyło dla Alis-Aluni :) Państwo pojechali do hoteliku aby ją poznać i nic nie stało na przeszkodzie...Za tą adopcję p.Honorata dziękuje mi przy każdej nadarzającej się okazji.To wyjątkowa kobieta i bardzo dobrze zorganizowana,a to jest bardzo ważne przy większej rodzinie. Gdybym miała cień wątpliwości to nie wyraziłabym zgody na adopcję.Tak więc wszystko przemyśl Martuniu...
-
Mam wiadomość od Edyty,że właściciele kręcą nosem i p.Patrycja chce zmienić mieszkanie.Ma na dniach podjechać i zapytać czy będzie zgoda na dwa pieski i oglądnąć mieszkanie. Bogduniu,skontaktuj się z p.Patrycją i porozmawiaj o tym szerzej i podejmij decyzję czy robić wizytę?Czy Bobik będzie czekał i ile? My jesteśmy tylko pośrednikami i nie możemy nic zadecydować w tej sprawie...
-
Ta wiadomość rozwaliła mnie totalnie i na samą myśl o Duni, łzy same napływają do oczów...:( Gdy ją zobaczyłam na zamojskim to serce rozpadło mi się na tysiące kawałków i teraz mam to samo.Tak bardzo mi szkoda tej malutkiej,zagubionej a jednak niesamowicie łagodnej sunieczki.Mimo tego,że przeszła piekło na ziemi, to nie ma w niej krzty agresji,a tylko uległość....I tak jak Hania napisała, te jej wpatrzone oczęta....
-
Bogduniu,wiele rzeczy oczywistych dla nas, nie zawsze są tak oczywiste dla innych i odwrotnie.Pani Patrycja stara się wszystko dopełnić zgodnie z przepisami prawa bo jej naprawdę zależy i dobrze,że tak czyni.Pewnie skróciło by to czas gdyby była w rozmowie wstępnej o to zapytana.Nie ma znaczenia czy to domek po za granicami kraju, czy nie...To pytanie musi nam wejść w krew jako jedno z bardzo ważnych w rozmowach wstępnych.Miejmy nadzieje,że jutro będziemy coś więcej wiedzieć....:)
-
Tysiu,pesymizm dopada szczególnie wtedy,jak więcej spraw wali się na głowę :( ale bardzo dziękuję za Twoje optymistyczne wsparcie :) Cudownie znaleźć by było indywidualne dt i to nie tylko z problemami Capri, ale i dla innych psiaków,tylko gdzie go szukać i znaleźć? Dlatego napisałam,że na dzień dzisiejszy nie mam pomysłu,bo go po prostu nie mam...
-
Bosiuniu,czy z tego maleństwa uczyniono sobie tarczę strzelniczą? :( Niech te wszystkie śruty trafią kiedyś do tego,który to zrobił i to najlepiej w ODPOWIEDNIE miejsce, aby nie zszedł z tego świata i jeszcze długo przez lata cierpiał! Wybaczcie, ale mnie to też rozwaliło totalnie i nie wiem co bym w tej chwili zrobiła temu oprawcy, gdyby był w w pobliżu mojego zasięgu....:( Haniu,bardzo dziękuję za zrobienie rtg i konsultację z wetem dzięki której mamy faktyczny obraz stanu zdrowia Duni.
-
Nie wiem czy w rozmowie z p.Patrycją była poruszana sprawa mieszkania tzn. czy własność czy tez wynajem.Pani wynajmuje i dzisiaj w rozmowie z Edytą powiedziała,że musi wystąpić o pozwolenie do właściciela o zgodę na drugiego psa i od niej zależy adopcja Bobika.Wstępnie wizyta p/a jest ustalona na niedzielę ale Edyta czeka na info od p.Patrycji a ja od niej... Pamiętajmy zawsze o tak ważnej sprawie własności/wynajmu w trakcie rozmowy z potencjalnym domkiem i zawsze podczas wizyty p/a o poproszenie pokazanie zgody na posiadanie zwierząt w umowie najmu.
-
Myślę,że rozwiąznie z szukaniem Capri domu z ogrodem,czyli bez nauki chodzenia na smyczy nie będzie dobrym rozwiązaniem.Przecież trzeba będzie tez jakoś dotrzeć do weta czy spa,a nie bardzo to sobie wyobrażam bez smyczy a nawet dwóch aby nie nawiała...:( Do nauki chodzenia na smyczy trzeba czasu,cierpliwości i przede wszystkim konsekwencji.W przypadku Matiego,który chodził ładnie na smyczy ale dostawał amoku na widok aut i ptaków p.Mirek-szkoleniowiec wręcz nakazał głodówkę do jego przyjazdu,czyli ok. godz.15.Pani Beata miała mieć ugotowanego,pachnącego kurczaka i z takim ekwipunkiem było wyjście na spacer.Ponieważ był głodny więc reagował dość fajnie na przywołania i odwracanie jego uwagi od otoczenia,a skupianiu się na na smakowitym kąsku,który dostawał w nagrodę za dobrą reakcję.To tak tylko w skrócie napisałam z tego co mi przekazał p.Mirek.Niestety ale p.Beata nie była konsekwentna bo jej było żal Matego,że ma kilka godzin pozostać bez jedzenia i nie stosowała się do tych zaleceń.Mati ma bardzo dobry dom z ogrodem i nie wymaga żadnych ćwiczeń szkoleniowych, ale również nie ma problemy z obrożą,szelkami i smyczą jak trzeba wybrać się np. do spa i tu wszystko gra.Na dzień dzisiejszy nie widzę jej do adopcji i nie wiem jak to rozwiązać....
-
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
Bogusik replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Super wiadomości! To pozostaje tylko odliczać dni do soboty....:) -
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
Bogusik replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ja również mocno trzymam kciuki! Dużo dobrego świadczy o rodzinie,która chce sama jechać po psiaka -
Zaglądam i mocno trzymam kciuki za Gucia!
-
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
Bogusik replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Sprawdzić domek trzeba skoro Pan sensownie brzmi w rozmowie telefonicznej.Ufać musimy bo bez tego żaden psiak nie dostał by szansy na normalne,lepsze życie.