On już jakiś czas temu utykał na tylną łapkę...To młody psiak, spory, źle żywiony w okresie wzrostu, pewnie stąd te problemy z chodzeniem. Ponoć pisk, który z siebie wydał, gdy pogłaskała go Pani karmicielka, był przerażający...Pojadę rano do Niego, zobaczę. Ech, żyć się odechciewa...