ania shirley
Members-
Posts
3919 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania shirley
-
Romenko, zastanowiłam się... Podaj konto..
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
To pewno spróbujemy jeszcze.... -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Roszpunka']W sprawie Dixi już działam ;)[/QUOTE] :thumbs: To ja kciuki trzymam!!! (bo co mi zostaje, jak allegro wyróźnione nam wycofano:shake:) -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
A tak ciut tej czarnej magii dla mojej Dixi można by prosić...:modla: -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Bedzie dobrze! Już jest :) -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
A mój Koksik, mimo ,że miał 8 tygodni jak do nas trafił, to dlugo był nieufny. Około 2 miesiecy. Ale poźniej , jak zaufał to "całym pieskiem":lol: !!! -
Romenko, podaj nr konta. Duzo tego nie będzie, ale jakby każdy obecny na wątku choć coś...
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Pięknie!!! A Reksio w śniegu taki maleńki... ;) -
A będą fotki Nerusia na śniegu?
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Żeby szczęście Cię już nigdy nie opuściło, Kikuniu!!! -
[quote name='hop!']Nikt się nie cieszy? Bardzo brzydko. ;) [/QUOTE] Natychmiast się cieszę!!! ;)
-
Może rak, ale napewno ogromna zinfekowana rana, możliwe,że uszkodzone narządy wewnętrzne. Pies w dobrych warunkach, w ciepłym opiekuńczym domu , leczony ze wszystkich sił często przegrywa walkę. On by tego nie miał (podły świat mu nie dał ). Męczyłby się jeszcze trochę , żeby umrzeć. A jeśli był rak, to męczyłby się okrutnie, nadal nie kochany , niczyj. Już go nic nie boli, nie jest głodny, nie jest mu zimno, nikt go nie przegania [']. Czuł, że ktoś dobry i kochający przeprowadził go przez TM.
-
Romenko, byłby Ci gorzej gdyby on tam zamarzał. Biedny pies, za poźno ktoś go pokochał....
-
Boże, jaki biedny... Czemu niektórych świat krzywdzi az tak okrutnie....
-
Romenko, uratowałaś go od wielkiego cierpienia, śmierci w bólu, głodzie i zamarznięcia. U nas dziś cały dzień pada śnieg-jak on by się schował przec sniegiem ??? Podziwiam Cię , nie pierwszy raz zresztą. I chyba najtrudniej jest pomóc w ten sposób. Smutny, niewdzięczny , bez spektakularnego , szcześliwego zakończenia. Trzeba po prostu być Człowiekiem.