Jump to content
Dogomania

Eta_carinae

Members
  • Posts

    465
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eta_carinae

  1. Przedział wiekowy to zazwyczaj 12 - 16 lat. Na OZP2 najwięcej było 14/15 latek ;)
  2. Psy można spokojnie spuszczać na terenie ośrodka, jeżeli już wiadomo, że nie wchodzą w konflikty z tymi obecnymi psami i jeżeli się słuchają. Jak Ciebie i Twojego psa już poznają, to możesz go spuszczać, ale pilnować i po nim sprzątać. Jest też duże boisko, gdzie psy mają miejsce na harce ;) Jednak radziłabym przechowywać siły na agility, bo psy ciągle pracują i mają coś do zajęcia, więc każdą wolną chwilę wykorzystuje się na odpoczynek. Zawsze jakieś wyjście nad wodę, posłuszeństwo, zabawa z psami w chowanego itp., no i oczywiście agility.
  3. Dziękuję bardzo za porady. Ostatnio wzięłam się za oglądanie filmików i dowiedziałam się sporo przydatnych rzeczy na samych obserwacjach - to rzeczywiście dobry sposób, jak sama mówisz. Zauważyłam, że mój pies bardzo przyspiesza po tunelu sztywnym - to też mogę wykorzystać przy nauce prędkości w slalomie?
  4. [QUOTE] [URL="http://www.dogomania.pl/members/68072-dagaa111"][B]dagaa111[/B][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/statusicon/user-offline.png[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/ranks/8wyjadacz.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/reputation/reputation_pos.png[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/members/68072-dagaa111"] [IMG]http://www.dogomania.pl/image.php?u=68072&dateline=1292875743[/IMG][/URL] pasta dla ludzi nie nadaje się dla psów. I to nie ma różnicy czy pasta jest dla dorosłych, czy dla dzieci, miętowa czy truskawkowa. Pasta dla ludzi za bardzo się pieni i zawiera inne składniki niż pasta dla psów.[/QUOTE] Pasta dla najmłodszych nadaje się dla zwierząt - przecież malutkie dzieci też jedzą pastę, bo nie umieją jeszcze myć zębów - pasta dla tych najmłodszych dzieci jest nieszkodliwa - nie zawiera składników, które mogłyby zaszkodzić psu. Pytałam jednak znajomej hodowczyni co robić i ona mówi, że podaje swoim owczarkom co jakiś czas twarde surowe kości, i ma kłopot z głowy - wszystkie psy mają bielusieńkie zęby.
  5. Tak, mój pies pokonuje już sprawnie calutki tor - wszystkie przeszkody, strefy, wysyłanie, przywoływanie i ta komunikacja na torze - już przerobione i teraz tylko trenujemy dla utrwalenia, no i dla nabrania wprawy, bo podstawy już mamy wykute - slalom też "umie", ale ten spacerek doprowadza mnie już do szału :roll: niby robi wszystko dobrze, więc nie mogę się do niczego doczepić, ale to tempo jest powalające :mad: Suczka ma 16 miesięcy. Tak, psy były uczone "za ręką", lecz czytałam, że to również bardzo skuteczna metoda i psy przyspieszają - poza tym miałam ten problem z metodą tunelową, że Kala nie wiedziała o co chodzi i po pewnym czasie stwierdziła, że "może chodzi o przeskoczenie tej powierzchni" no i się zaczęły cyrki :roll: :lol: Więc zrezygnowałam. [QUOTE]Powolne pokonywanie slalomu to nie kwestia noszenia głowy wysoko czy nisko.[/QUOTE] Wiem, że to nie kwestia "noszenia głowy", ale chodziło mi o to, że widać na drugim zdjęciu, że pies pcha się cały między tyczki i pędzi, a moja takim spacerkiem wyciągnięta niczym śledź między tyczkami... o to mi chodziło ;)
  6. Wiem, że nie ważne jaka agresja, bo agresja jest agresją, dlatego o tym piszę... No i chyba po prostu dla świętego spokoju będę zakładać ten kaganiec - masz rację, że inaczej się patrzy, jak ugryzie york, a inaczej jak owczarek niemiecki. Dziękuję za rady i pozdrawiam.
  7. hehe - to w każdym bądź razie dzięki. Piszesz, że u Ciebie rezultaty związane z nauką skrętów są jakie są - ale przynajmniej możesz napisać, że [U]są[/U]. Ja nie mogę ;) Ale mam nadzieję, że za jakiś czas też będę mogła ;)
  8. Posiadamy fizjologa i używamy, lecz zazwyczaj tylko w środkach komunikacji, żeby się nikt nie doczepił. W biały dzień, w tłumie ludzi nie zaatakuje nikogo - jak już napisałam, ona ma zrywy wtedy, gdy się ściemnia, gdy ktoś wykonuje gwałtowne ruchy trzymając coś w ręce, lub jeżeli ktoś ma jakiś konkretny ubiór (płaszcz, bluza). To mi nieco ułatwi życie, bo wiem kiedy się czego spodziewać - ale kiedyś to były ułamki sekund, zanim dotarło do mnie, że w tej danej sytuacji muszę uważać. To nie jest pies agresywny, nigdy nikogo nie ugryzł, a zrywy są ze strachu - pies się zlęknie i zaczyna szczekać, jeżyć się itp - tu jest zauważalna różnica, bo ona trzyma się na odległość, jakby się bała podejść, ale zachowuje się agresywnie - więc wnioskuję z tego, że to kwestia strachu, nie agresji. Tylko, że mogę pisać "nikogo nie ugryzł", a tak na prawdę nie wiem co może się zdarzyć - nie dam sobie ręki uciąć, że kiedyś na prawdę nie przełamie strachu i nie rzuci się, "bo się zlęknie jakiegoś dziadka z laską", który akurat ją podniesie. I takiej sytuacji się boję..
  9. To z kolei pies należący do "Klaudia." (to Fanta - mieszaniec owczarka niemieckiego ze szkockim collie) Pozwolę sobie posłużyć się jej zdjęciem, ponieważ widać tutaj zasadniczą różnicę. Pies ma głowę uniesioną i przeskakuje z miejsca na miejsce całym ciałem - łopatka i głowa tworzą pionową linię, przechodząc jednocześnie. Mój pies z kolei jak widać na zdjęciu powyżej, zupełnie inaczej pokonuje slalom - jest to chodzenie i to w dodatku wolne - najpierw wpycha głowę, później dopiero idzie łopatka - chcę to zmienić, bo zależy mi na przyspieszeniu psa. Teraz rozumiesz o co mi chodzi? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Q8pDzjFQN9Y/TimMM1jY_QI/AAAAAAAAAFw/9vzenVkV7NE/s512/DSC05898%252520podpis.JPG[/IMG]
  10. No właśnie ona leci przez tor jak głupia i dostaje niezłego kopa energii, kiedy trenujemy - wygląda tak, jakby uwielbiała tor. Tylko nie mogę jej przyspieszyć w nieszczęsnym slalomie! ehh... To jej zdjęcie w slalomie: [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-hhqjeDv3Ez0/TisnEZKRvOI/AAAAAAAAALQ/0zXOlt22cfA/s1600/DSC05926+podpis.JPG[/IMG]
  11. Myślę, że gdyby twórca tej wspaniałej rasy zobaczył obecne karykatury jego dzieła, strzeliłby sobie w łeb. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5VM1NgmpTKw/Ti7PYcvMjrI/AAAAAAAAAMs/tHuiz5_f9SM/s512/Figaro%25252520Nap%252525F3r%25252520%252525282%25252529%252520kjsofijhajx.JPG[/IMG] Oba psy pochodzą z hodowli i oba są rasowe. Pierwszy jak na mój gust za masywny... ale te grube łapy i postura tworzą wygląd psa - nie wyrobu psiopodobnego Nie zrobiłby oczywiście furory na wystawie... to, co jest pod zdjęciem masywnego psa bi-colour... pozostawię bez komentarza. Tutaj piękny i szlachetny, rasowy owczarek kiedyś: [IMG]http://cdn.pedigreedatabase.com/pictures/920.jpg[/IMG] A tutaj rasowy owczarek dziś: [IMG]http://www.myguardianangel.pl/images_pliki/img/twilight.jpg[/IMG] Normalnie możnaby sobie pozjeżdżać. I na osłodę załączam bardzo intrygujący filmik, zwłaszcza od 6 minuty - Jeżeli komuś się nie chce oglądać całego. [URL]http://www.myspace.com/video/vid/44215931[/URL] "[I]Hodowla owczarków niemieckich jest hodowlą psów użytkowych, albo nie jest wcale hodowlą owczarków niemieckich.[/I]"
  12. Guptasek - to widzę, że cienko... ale jak by poznały co i jak... poza tym tak czy siak miałabym przynajmniej tor ;-) Natalia - wiesz, jeżeli jakiś pies nie ma rodowodu, to się na to źle patrzy... ale owczarki niemieckie to rasa, u której brak rodowodu jest zaletą. Przenigdy nie wzięłabym owczarka niemieckiego po championach, gdybym miała wybierać między nim, a szczenięciem z domowej pseudo! Owczarki niemieckie które osiągają najwyższe oceny na wystawach, to w rzeczywistości najgorsze psy, jakie można mieć. Ocenia się u nich obecnie sierść i kontowanie, a psychikę mają zjechaną... wiesz jaka jest różnica między wystawą ON, a wystawami innych ras? Że na ringu, gdzie są obecne same owczarki niemieckie, połowa z nich chce wygryźć drugą połowę - zauważyłaś? Ale całe szczęście nie jest to aż tak widoczne - to dość mała różnica, bo wystawiane psy są nauczone zachowywać się dość spokojne. Poza tym fajnie się patrzy na ONka na zdjęciu, lub kiedy stoi - koszmar zaczyna się, gdy przychodzi czas na ruch. Osoby, które wystawiają ONki muszą jak najszybciej wystartować, by chód początkowy tylnych łap nie rzucał się tak w oczy. Nie wiem, czy oglądałaś na zbliżeniach niektórych przedstawicieli tej rasy na wystawach - ledwo chodzą, jakby miały sparaliżowane kończyny, a do tego bardzo często krzywica i inne okropne schorzenia. Ta rasa jest zniszczona. A jak głosi wzorzec? [B]"(...)dobrze rozwinięty kłąb i łagodnie opadający grzbiet ku spadzistemu zadowi"[/B] Słyszałam gdzieś, czy czytałam, że kontowanie pomaga w kłusie... skoro to "ułatwia" psu ruch, to dlaczeog typ użytkowy wygląda zupełnie inaczej? [B][B][SIZE=2]Nigdy nie popierałam pseudohodowli i nadal jestem im przeciwna. Jednak te domowe pseudo, w których jedynym hakiem jest brak rodowodu u szczeniąt, okazują się nieraz lepsze od najwspanialszych hodowli. To przykra prawda. Ludzie dążą do ideału kosztem zwierząt i przeginają bardziej, niż wymaga tego sam wzorzec rasy.[/SIZE][/B][/B] [B]To nie kwestia popierania r=r Ja to popieram, lecz nie można przeginać. Kiedyś też były hodowle, rasowce, a psy wyglądały... jak psy. R=R jest absolutnie dobre... ale coraz częściej to hodowcy przeginają, nie związek kynologiczny. Hitler też miał w pełni rasową sukę, a nie miała żadnego kontowania. Kiedyś ludzie dążyli do poprawiania cech ras - wtedy to jeszcze było ulepszanie. Ale teraz to już jest nic innego, jak przeginanie! Nie można przeginać w żadną stronę. [/B] Ktoś napisał bardzo trafny tekst, który pozwolę sobie zacytować: "Kiedyś pies wyglądał jak pies, zachowywał się jak pies i można go było używać jak psa! Teraz wiele ras wygląda jak lalki, zachowuje się jak lalki i używać ich można jak lalki i to na dodatek porcelanowe! Albo są przesadnie ciężkie i głowa jest 2 razy większa od reszty (sheltie), albo mają obniżone podwozie, że niemal szorują hakiem o ziemię i są strasznie wąskie, tylne łapy plączą się jakby były sparaliżowane (ON, głównie amerykańskie). Gdzie są dawne psy?! Na zdjęciach! Już chyba tylko na zdjęciach!"
  13. Moja sucz onka bardoz ładnie pokonuje slalom składający się z 12 tyczek (czyli taki już prawdziwy) mogę ją bez problemu wysyłać, przywoływać, biec z każdej strony - wejście wypracowane, nie omija żadnych tyczek... ale ona po prostu szybko idzie. Głowę wpycha między tyczki, a potem dopiero reszta - idzie taka "przyczajona". Nie mam pojęcia jak skłonić ją do przeskakiwania między tyczkami.. próbowałam motywować głosem, smakami i zabawkami...
  14. A ja mam taki problem, że pies umie pokonywać slalom - mogę go bez problemu wysyłać, przywoływać i biec obok z dowolnej strony. Wchodzi z lewej strony, nie omija tyczek i niby wszystko super... ale pies idzie między tyczkami taki, jakby przyczajony - głowa na dół, wygina się i zamiast wskakiwać cały między tyczki, najpierw wpycha łeb... a to go spowalnia! Co zrobić, żeby przeskakiwał z miejsca na miejsce, zamiast "zaczajony" przechodzić?
  15. Ja mam ten problem, że moja 16 miesięczna ONka leci przez tor jak szalona, nie zwracając szczególnej uwagi na komendy, tylko pokonuje przeszkody po kolei, jak leci. Ale to nie jest mój największy problem. Chodzi o to, że umie pokonywać slalom, robi to dobrze i nie mam nic do zarzucenia... ale za wolno. On pochyla głowę, jakby się skradała, co ją spowalnia, zamiast przeskakiwać między tyczkami... no i co ja mam zrobić?
×
×
  • Create New...