-
Posts
465 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Eta_carinae
-
Kala - zobacz kto się kryje za tym imieniem.
Eta_carinae replied to Eta_carinae's topic in Owczarek niemiecki
Post do usunięcia -
Mówiłaś, że w obronie występuje agresja, lecz kontrolowana - tak się na to mówi, lecz tak na prawdę nie ma "kontrolowanej agresji". Psy obronne nie są agresywne - dla takiego psa zadaniem jest chwycenie za rękę, czego go uczono, nie zaś bycie agresywnym. Poza tym trzeba tu sobie zdefiniować znaczenie słowa "obrona" - nie ma ona wiele wspólnego ze słowem "agresja". ;)
-
Dokładała największych starań, by przeskoczyć korytarz.. ehh. Za rączką ją nauczyłam i robi już samiutka, ale za wolno...
-
hahaha :diabloti: Nie mogę po prostu :lol: Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdy weszłam do kibla, a po chwili usłyszałam dziwne odgłosy - wychodzę, a tu słyszę od Ciebie, że jakiś dziadek wychodził z toalety, a mój pies bez żadnego ostrzeżenia o mało nie odgryzł mu siedzenia :crazyeye: Współczuję temu człowiekowi - idziesz do łazienki, wychodzisz i pierwszą rzeczą jaką widzisz jest wieniec zębów owczarka skierowanych wprost na Ciebie :roll: Dopiero niedawno się skapnęłam, że mój genialny obrońca zachowuje się tak ze strachu, nie ze szlachetnych pobudek - kiedy survivalowcy trzymali kije w rękach i odbijali te piłeczki, Kala szczekała i skakała wokół zjeżona, jakby miała zaraz ich wszystkich pozjadać, ale chyba nie ja jedyna zauważyłam, że trzymała się cały czas na odległość...?
-
[QUOTE]Spokojnie ;-) chyba nikt nie będzie się kłucił o prawa autorskie [/QUOTE]Ale wolę być w porządku do autora tych zdjęć, dla własnego czystego sumienia ;) [QUOTE]Ja panicznie się boję ciemności i burzy, a taka jedna wariatka Eta_carinae wyciągnęła mnie o 2 w nocy w wielkiej burzy do toalet nad jeziorem i przeżyłam (z zawałem serca, ale przeżyłam) :-D[/QUOTE] No dzięki bardzo xd. Ale przecież pamiętaj, że byłyśmy z Kalą ;) a ona niejednego by w D*** ugryzła :-D
-
[QUOTE]A poglądy każdy ma prawo mieć - nawet takie, że Ziemia jest płaska ;-)[/QUOTE] Poglądy można mieć na temat teorii, lub tego czy coś jest ładne, czy nie - tam, gdzie jest miejsce na dyskusje, nie tam, gdzie istnieje niepodważalny fakt. Nie można mieć poglądów na temat tego, czy ziemia jest płaska, ponieważ wiadomo, iż jest ona okrągła - to jest niepodważalny fakt.
-
Witam. Forum jest dość obszerne i mogłam przeoczyć podobny wątek - jeżeli owy był, to prosiłabym o link do niego... W każdym bądź razie: Mam problem :razz:. Nie mogę znaleźć w Gdańsku jakiś torów agility. Jest mi szczerze obojętne, czy to byłby kurs, czy szkolenie na własną rękę, tylko żeby był ten nieszczęsny tor :placz:. Proszę o pomoc.
-
Właśnie to pytanie chyba stawia sobie każdy początkujący sportowiec - bez względu o jaki sport właściwie chodzi, każdy chce mieć nakręconego i szybkiego psa... Wiadomo, że podstawowym czynnikiem wyrabiającym szybkość jest motywacja, a w związku z tym, nakręcenie psa na dany przedmiot, lub na samą w sobie pracę... no ale nawet najbardziej nakręcony pies, nie będzie biegł szybciej, niż pozwalają na to jego możliwości... (nawet, jeżeli będzie miał dużą wprawę w tym, co robi) - no i właśnie o to moje pytanie - jak takie możliwości zwiększać? Jakie ćwiczenia i treningi, by zwiększyć możliwości szybkościowe i zwrotność [B][U]poza[/U][/B] samymi treningami flyball?
-
- flyball
- możliwości
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Z resztą lepiej przestańmy rozważać znaczenie słowa "agresja" i w końcu samej "agresji" - w pewnych kwestiach się ze sobą zgadzamy, w innych nie i tyle - każdy ma prawo mieć swoje poglądy na pewne tematy, a ten temat budzi wiele kontrowersji - zajmijmy się może tym, o czym była mowa na początku... [QUOTE]jezeli bede miec go od szczeniaka nie bede uczyc go agresji nie bedzie bity tylko wypieszczony itp to czy faktycznie mnie pogryzie? wydaje mi sie to bzdura a co wy o tym sadzicie? [/QUOTE] Jeżeli nie trafisz na wspomnianego już, takiego osobnika: [QUOTE]raz na xxx przypadków trafia się pies o wrodzonej bardzo silnej agresji, nad którą praktycznie nie da się zapanować w przeciętnym domu; są też schorzenia neurologiczne mogące powodować ataki agresji "bez powodu". [/QUOTE] (a taka szansa jest jedna na nie wiadomo ile, więc nawet bym o tym nie wspominała ;) w tym wypadku, ponieważ z tego co wiem nie jest to zależne od rasy) I jeżeli wychowasz psa normalnie - socjalizacja -To możesz być spokojna o zdrowie swoje i bliskich, ponieważ będzie to pies, jak każdy inny. (tylko pamiętaj, że to silne zwierzęta, często nieświadome własnej siły - nie zrobi nic złego celowo - więc trzeba je uczyć posłuszeństwa, bo inaczej jest z utrzymaniem przy nodze rozwścieczonego jamnika, a inaczej bywa z takimi psami jak owczarek, czy rottek). Dla ciekawostki dodam, że naukowcy udowodnili, iż najbardziej wrogo nastawiony do zwierząt jak i obcych ludzi, co powiązane z brakiem wychowania tworzy rasę najbardziej agresywną jest... jamnik. Małym psom zazwyczaj nie poświęca się tyle uwagi na szkolenia i wychowanie, co dużym, mogącym robić kłopoty, ponieważ rozwścieczonego jamnika można zwyczajnie podnieść i schować do torebki ;)
-
Właśnie o tym mówię, że dla mnie "agresja" powinna być uznawana w pełnym tego słowa znaczeniu tylko przy zachowaniu psa z przyczyn, w których człowiek nie grał roli. Mam tę świadomość, że agresja i wścieklizna to dwie różne rzeczy, ale psy zaatakowane przez tą chorobę zachowują się na dwa sposoby: spokojne, chodzą z opuszczoną głową, są "przymulone", ponieważ choroma atakuje rdzeń kręgowy. Drugi rodzaj objawiania się wścieklizny, to ślinotok, wodowstręt i tak dalej, oraz nierozpoznawanie domowników i w końcu agresja - chyba nie powiesz, że wścieklizna nie rodzi pewnego rodzaju agresji?
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-czpLTFx6i58/TjEvgI6obyI/AAAAAAAAASI/tYPV0ILtQ_o/s640/DSC05818%252520dfghgfds.JPG[/IMG] Nasz tor agility - ustawienia przeszkód są zmieniane co kilka dni, żeby ćwiczyć na różnych kombinacjach przeszkód. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NXOnGuZ875Q/TjEvXLSFPaI/AAAAAAAAARs/bRQ1IIXvdY8/DSC05783.JPG[/IMG] Nad wodą przy porcie - to plaża, gdzie codziennie przed agility chodziliśmy wykąpać psy, bo było mega gorąco - zejście do jeziora jest koło łazieniek - to taka betonowa droga. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-agN1juQExF0/TjEul7DvVPI/AAAAAAAAAQ4/eaSq2EdkCtw/DSC05746.JPG[/IMG] No i tu jest boisko, na którym można wybiegać psy. Odbywają się tam [U]czasem[/U] szkolenia posłuszeństwa, no i egzaminy. (posłuszeństwo rzadko odbywa się na terenie ośrodka). Niektóre zdjęcia są mojego autorstwa, inne nie - żeby nie było, że sobie przywłaszczam ;)
-
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-rS-nDpPPPgI/TjEvdZFQM-I/AAAAAAAAASA/fd2CXcTQPUg/s640/fertyhjuki.JPG[/IMG] Widać okno balkonowe - w każdym pokoju są takie drzwi - to wyjście na "taras". A do stołu leży przykute moje psisko :loveu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-j9uv0LXJ3Y4/TjEvdDV0hbI/AAAAAAAAAR8/Rk2cd4r5KMk/s640/DSC05790efwrdtyu57u6d.JPG[/IMG] Ten żółty pawilon to stołówka, a dalej są toalety (biały budynek) z napisem "sanitariaty" :cool3:
-
Ale z tego co wiem, to jeżeli zakraplasz, nie powinno się stosować innych środków..
-
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ycAs7tAb7Cw/TjEvkAMJcNI/AAAAAAAAASY/b3XleESFb-0/s512/DSC05791ur58776xzt4rds3q.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-a_TLZP11558/TjEvjaxTydI/AAAAAAAAASU/j7IZlP7LPbg/s640/fgthyjuk.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-slBXw25YV7A/TjEvit5aavI/AAAAAAAAASQ/prhTgAujIbk/s512/DSC060964rgyuj798.JPG[/IMG] Od góry: - mały pokój -duży pokój - kuchnia
-
[QUOTE]Mam wrażenie, że ty mylisz pojęcie psa agresywnego z psem niebezpiecznym. Dobrze prowadzony pies służbowy, obronny nie jest z założenia psem niebezpiecznym; pies gryzący kogo chce i kiedy chce, jest niebezpieczny - ale oba wykazują agresję. [/QUOTE] Masz rację - źle to ujęłam. Jednak fakt, faktem - dla psa obronnego nie jest celem zagryźć pozoranta, tylko chwycić go za rękaw - obecnie psy uczy się w ten sposób, że mają zdobyć cel -> rękaw. Podkreślam, że napisałam w swojej wypowiedzi: "Przynajmniej taką postać ma to dla mnie." Więc dla mnie pies obronny nie jest psem agresywnym, tylko nauczonym zdobywania rękawa. Jednak wszystko zależy od szkolenia i nadal jest to pojęcie względne. Dlatego uznaje się to (jak już padło w Twojej wypowiedzi), że jest to tzw.:"agresja kontrolowana". Ten rodzaj agresji jak dla mnie nie powinien być porównywany z agresją niekontrolowaną - obie są tworzone przez człowieka (świadomie, lub mniej świadomie, ale są). Jeżeli więc mówimy o [U]psie agresywnym[/U], a nie o [U]psie wyszkolonym[/U], to... to zwyczajnie takie zwierzę ma wściekliznę. Nie ma czegoś takiego, jak [U]pies agresywny sam z siebie[/U], chyba, że jest to zwierzę chore i nerwowe, lub zachowujące się tak, z sobie znanych powodów, z którymi człowiek nie ma nic wspólnego. Jeżeli zaś zwierzę jest źle wychowane, lub tego wychowania nie było wcale, to nie jest ono agresywne w pełnym tego słowa znaczeniu, tylko nieudolne wyszkolone lub nauczone - nienauczanie rodzi zachowania tak samo, jak nauczanie, z tą różnicą, że są to zachowania niepożądane.
-
W domkach prawie się nie przebywa - to nie są wcale żadne syfy. Po prostu... domki campingowe. Ściany są z płyt wiórowych, a drzwi ciężko się zamykają i tyle. Ja wcale nie narzekałam, bo to ma swój urok - poza tym... przecież są wakacje, a to obóz szkoleniowy, nie pięciogwiazdkowy hotel - masz trenować z psem, a w domkach tyle spędzisz, co czas przez jaki śpisz - i to nie sama, tylko z takimi ludźmi zakręconymi w psach, jak my wszyscy. To w czym problem? Jeżeli chcesz, wkleję zdjęcia domków.
-
Weźmy taką Lenkę - psa Natalii. Ona boi się wszystkiego i wszystkich, a na chłopaków cięta jak nie wiem co. Na obozie z tego co wiem radziła sobie nieźle ;) Z resztą niech się wypowie Natalia. Jest tu jako: ;**
-
Ludzie myślą, że jak owczarek, to pies policyjny, a jak pies policyjny, to na pewno agresywny -.- masakra. Zacznijmy od oczywistego faktu - owczarki są psami policyjnymi nie z powodu agresji, tylko z powodu inteligencji i podatności na szkolenie - psy policyjne są nauczone chwytać za ręce, lecz [U]to nadal nie jako taka agresja.[/U] Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: jaka jest definicja hasła "agresywny pies"? Agresywny pies, to nie zwierzę, które przeszło szkolenie na psa obronnego, tylko pies, który rzuca się na ludzi ni z tego, ni z owego. Przynajmniej taką postać ma to dla mnie. Doberman - to bardzo inteligentna i piękne rasa, nie mordercy. Nie ma czegoś takiego, jak "rasa agresywna" - to ludzie kupują sobie jakiegoś psa, który wygląda groźnie, bo chcą, żeby pilnował posesji - nie wychowują, nie socjalizują, tylko pies lata sobie po ogrodzie i szczeka na każdego, kto przejdzie obok. Takie zachowanie (stworzone przez brak jakiegokolwiek wychowania i socjalizacji) dodać do tego groźny wygląd, no i już masz gotową opinię - "ta rasa jest agresywna". Najgorsze jest to, że właśnie najczęściej psy tych wymienionych przez Ciebie ras, są właśnie brane na takich "stróżów posesji". To, jakim będzie pies to tylko i wyłącznie kwestia wychowania. Owczarki niemieckie to wspaniałe psy rodzinne, jak również rottwailery, pit bulle i te wszystkie TTB - one kochają dzieci i zwierzęta są wręcz łagodne, a ludzie robią z nich takie bestie. Jeżeli kupisz psa którejś z podobnych ras i go wychowasz, to będziesz miała wiernego i wsaniałego towarzysza na długie lata - nie mordercę. Czy wiesz, ile w Stanach Zjednoczonych było przypadków zagryzień przez labradory? A ludzie uważają, że to "psy rodzinne, do dzieci". Pies to pies - jednego dnia bawi się w najlepsze z dzieckiem, a drugiego dnia dziecko wepcha mu palec do oka, lub pociągnie za ogon kiedy pies je, no i masz.. Najbardziej zaufanego i wyszkolonego psa nie można zostawiać jako "niańkę do dziecka". A że najpopularniejsze są owczarki niemieckie, to najwięcej ludzi je ma, a jak najwięcej ludzi je ma... to się dziwią potem, że tyle pogryzień, bo nieodpowiedzialni właściciele kupili sobie "psa ochroniarza" i mieli całe wychowanie za przeproszeniem w D. edit: Mam dwa owczarki niemieckie. Jeden, to 11 letni pies, z którym się wychowywałam, a drugi, to 16 miesięczna suczka, którą kupiłam sobie w lutym zeszłego roku, by zająć się na poważnie sportami i szkoleniem. Żaden z tych psów przenigdy na mnie nie warknął, a co dopiero mówić o ugryzieniu. Hermes (11 letni pies) kiedy miałam jakieś pięć lat, (był jeszcze w kwiecie wieku) jadł, a ja podeszłam i szarpnęłam go za ogon (wiem, byłam bardzo inteligentnym dzieckiem) to był ułamek sekundy, jak odwrócił się i kłapnął mi zębami przed oczyma.. po chwili polizał mi twarz, jakby skruszony i wrócił do posiłku. Wywnioskowałam z tego, że to był odruch, a on po chwili dopiero zrozumiał, że to ja. Teraz po latach przypomniawszy sobie o tej sytuacji, byłam ciekawa jak zareaguje Kala - 16 miesięczna sunia. Podczas posiłku szarpnęłam ją za ogon, a ona... nawet na mnie nie spojrzała! Mogę do woli wpychać jej ręce do miski, zabierać jedzenie, trącać, pykać, zaczepiać. Po prostu mam absolutną pewność, zaufanie - doskonale się porozumiewamy między sobą. Choć nadal mam świadomość, że to "tylko" pies. Hermesa to również dotyczy - mogę robić wszystko.
-
Ale właśnie o to chodzi, że skoro pies się boi, to tym bardziej powinnaś go zabrać na taki obóz.
-
Na podstawowym poziome są: - zostawanie w pozycji siad/waruj przy rozproszeniach (pani chodzi wokół, tupie, zaczepia, zachęca do pójścia, a pies ma zostać w tej samej pozycji). - przywołanie. - chodzenie przy nodze. - obieganie do lewej nogi. - zmiana pozycji na odległość (siad/waruj) - zmiana pozycji przy nodze (siad/waruj/stój) - niepodejmowanie pokarmu od obcych (pani trzyma milimetr przed nosem psa pyszną kiełbachę i nie wolno mu jej ruszyć, a potem daje ją Tobie i nagradzasz psa). - zatrzymywanie z przywołania (zostawiasz psa siedzącego/leżącego i przywołujesz, a w połowie drogi karzesz mu się zatrzymać). - wystawianie (stanie w pozycji wystawowej, pokazywanie zębów, przebiegnięcie się jak na ringu) w zaawansowanych: - biegniesz z psem przy nodze i karzesz mu stanąć/położyć się/usiąść, podczas, gdy Ty cały czas biegniesz. - wykonywanie poleceń na dużą odległość. - zatrzymywanie z przywołania (zostawiasz psa siedzącego/leżącego i przywołujesz, a w połowie drogi karzesz mu się położyć/usiąść). - niepodejmowanie pokarmu od obcych (pani trzyma milimetr przed nosem psa pyszną kiełbachę i nie wolno mu jej ruszyć, a potem daje ją Tobie i nagradzasz psa). no i ogólnie to samo co na podstawach, tylko w bardziej zaawansowanej formie. [QUOTE] [INDENT] ja z Jake'em ide do podstawowej ze względu na wiek. nie będę go przemęczać. przychodzi na zawolanie. komendy głosowe i optyczne. zna pełno sztuczek. ale i tak ide do podstawowej na posłuszeństwie ;-) nie chce go przemęczyć bo to nasz pierwszy wspólny wyjazd [/INDENT] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=purple][FONT=Arial][SIZE=4][B]:loveu:[/B][/SIZE][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Moja Kala umie około 54 komend - sprzątaj zabawki, otwieranie i zamykanie szafek, przynoszenie rzeczy z lodówki, chodzenie na tylnych łapach itp itd - niby super, a z posłuszeństwem nie ma nic wspólnego. Ja myślałam, że spokojnie przejdę do zaawansów - umiałyśmy dość dużo, bo ćwiczyłyśmy od kiedy Kala skończyła 2 miesiące, ale nie miałam pojęcia, że będą potrzebne takie rzeczy, jak zatrzymywanie z biegu przy nodze, czy odmawianie pysznej kiełbachy... całe szczęście nawet bez treningów jakoś za pierwszym razem udało mi się zatrzymać psa w połowie drogi z przywołania - po prostu dobrze się komunikujemy i rozumiemy - ale z biegu przy nodze nie mogła zrozumieć, że nagle nie ma biec równiutko przy mnie (czego zawsze od niej wymagałam i co trenowałyśmy od małego, więc zatrzymanie się i zostanie w tyle było sprzeczne z dotychczasowymi naukami) tylko stanąć i zostać w tej pozycji.
-
Zapewniam, że nie zaszkodzi również psu. Po co kombinować? Bo większość past dla zwierząt to pic na wodę za dość duże pieniądze - nie chodzi o to, że oszczędzam, tylko o to, że te całe pasy nie są warte takich pieniędzy! A czemu kombinować z pastami dla zwierząt, skoro masz pewność, że pasta dla małych dzieci jest skuteczna i nie zawiera Bóg wie czego? Ci, którzy robią produkty dla zwierząt nie zawsze patrzą jak to robią i z czego, byle sprzedać - więc po co płacić kilkadziesiąt złotych za kota w worku, skoro możesz kupić za kilka złotych pastę dla dzieci? Żeby wpuścili na rynek produkt dla ludzi, na pewno jest bardziej rygorystycznie sprawdzany niż wyroby dla zwierząt.
-
Dzięki za radę. Co do slalomu - najpierw próbowałam metodą tunelową, bo wiem, że tam stawia się na prędkość... no ale mój genialny pies wykombinował, że ma przeskoczyć calutką powierzchnię korytarza, no i się zaczął cyrk... zamiast przebiegać, z całych sił próbował przeskakiwać wzdłuż korytarza - choćby nie wiem jak by go wydłużyć. Zrezygnowałam. Zabrałam się za coś takiego: ustawiłam cały slalom tak, jak powinien już na końcu wyglądać, no i zabrałam wszystkie tyczki z wyjątkiem dwóch pierwszych. Klikałam i nagradzałam za każde poprawne wejście do slalomu, a wchodzenie od złej strony karciłam stanowczym, upominającym głosem. Później dołożyłam tyczkę, następnie kolejną i jakoś poszło. Na początku była rewelacja... a teraz jest lipa.
-
Kala - zobacz kto się kryje za tym imieniem.
Eta_carinae replied to Eta_carinae's topic in Owczarek niemiecki
Post do usunięcia -
Kala - zobacz kto się kryje za tym imieniem.
Eta_carinae replied to Eta_carinae's topic in Owczarek niemiecki
Post do usunięcia -
Kala - zobacz kto się kryje za tym imieniem.
Eta_carinae replied to Eta_carinae's topic in Owczarek niemiecki
Post do usunięcia