Jump to content
Dogomania

Eta_carinae

Members
  • Posts

    465
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eta_carinae

  1. Mówiłaś, że w obronie występuje agresja, lecz kontrolowana - tak się na to mówi, lecz tak na prawdę nie ma "kontrolowanej agresji". Psy obronne nie są agresywne - dla takiego psa zadaniem jest chwycenie za rękę, czego go uczono, nie zaś bycie agresywnym. Poza tym trzeba tu sobie zdefiniować znaczenie słowa "obrona" - nie ma ona wiele wspólnego ze słowem "agresja". ;)
  2. Dokładała największych starań, by przeskoczyć korytarz.. ehh. Za rączką ją nauczyłam i robi już samiutka, ale za wolno...
  3. hahaha :diabloti: Nie mogę po prostu :lol: Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdy weszłam do kibla, a po chwili usłyszałam dziwne odgłosy - wychodzę, a tu słyszę od Ciebie, że jakiś dziadek wychodził z toalety, a mój pies bez żadnego ostrzeżenia o mało nie odgryzł mu siedzenia :crazyeye: Współczuję temu człowiekowi - idziesz do łazienki, wychodzisz i pierwszą rzeczą jaką widzisz jest wieniec zębów owczarka skierowanych wprost na Ciebie :roll: Dopiero niedawno się skapnęłam, że mój genialny obrońca zachowuje się tak ze strachu, nie ze szlachetnych pobudek - kiedy survivalowcy trzymali kije w rękach i odbijali te piłeczki, Kala szczekała i skakała wokół zjeżona, jakby miała zaraz ich wszystkich pozjadać, ale chyba nie ja jedyna zauważyłam, że trzymała się cały czas na odległość...?
  4. [QUOTE]Spokojnie ;-) chyba nikt nie będzie się kłucił o prawa autorskie [/QUOTE]Ale wolę być w porządku do autora tych zdjęć, dla własnego czystego sumienia ;) [QUOTE]Ja panicznie się boję ciemności i burzy, a taka jedna wariatka Eta_carinae wyciągnęła mnie o 2 w nocy w wielkiej burzy do toalet nad jeziorem i przeżyłam (z zawałem serca, ale przeżyłam) :-D[/QUOTE] No dzięki bardzo xd. Ale przecież pamiętaj, że byłyśmy z Kalą ;) a ona niejednego by w D*** ugryzła :-D
  5. [QUOTE]A poglądy każdy ma prawo mieć - nawet takie, że Ziemia jest płaska ;-)[/QUOTE] Poglądy można mieć na temat teorii, lub tego czy coś jest ładne, czy nie - tam, gdzie jest miejsce na dyskusje, nie tam, gdzie istnieje niepodważalny fakt. Nie można mieć poglądów na temat tego, czy ziemia jest płaska, ponieważ wiadomo, iż jest ona okrągła - to jest niepodważalny fakt.
  6. Witam. Forum jest dość obszerne i mogłam przeoczyć podobny wątek - jeżeli owy był, to prosiłabym o link do niego... W każdym bądź razie: Mam problem :razz:. Nie mogę znaleźć w Gdańsku jakiś torów agility. Jest mi szczerze obojętne, czy to byłby kurs, czy szkolenie na własną rękę, tylko żeby był ten nieszczęsny tor :placz:. Proszę o pomoc.
  7. Właśnie to pytanie chyba stawia sobie każdy początkujący sportowiec - bez względu o jaki sport właściwie chodzi, każdy chce mieć nakręconego i szybkiego psa... Wiadomo, że podstawowym czynnikiem wyrabiającym szybkość jest motywacja, a w związku z tym, nakręcenie psa na dany przedmiot, lub na samą w sobie pracę... no ale nawet najbardziej nakręcony pies, nie będzie biegł szybciej, niż pozwalają na to jego możliwości... (nawet, jeżeli będzie miał dużą wprawę w tym, co robi) - no i właśnie o to moje pytanie - jak takie możliwości zwiększać? Jakie ćwiczenia i treningi, by zwiększyć możliwości szybkościowe i zwrotność [B][U]poza[/U][/B] samymi treningami flyball?
  8. Z resztą lepiej przestańmy rozważać znaczenie słowa "agresja" i w końcu samej "agresji" - w pewnych kwestiach się ze sobą zgadzamy, w innych nie i tyle - każdy ma prawo mieć swoje poglądy na pewne tematy, a ten temat budzi wiele kontrowersji - zajmijmy się może tym, o czym była mowa na początku... [QUOTE]jezeli bede miec go od szczeniaka nie bede uczyc go agresji nie bedzie bity tylko wypieszczony itp to czy faktycznie mnie pogryzie? wydaje mi sie to bzdura a co wy o tym sadzicie? [/QUOTE] Jeżeli nie trafisz na wspomnianego już, takiego osobnika: [QUOTE]raz na xxx przypadków trafia się pies o wrodzonej bardzo silnej agresji, nad którą praktycznie nie da się zapanować w przeciętnym domu; są też schorzenia neurologiczne mogące powodować ataki agresji "bez powodu". [/QUOTE] (a taka szansa jest jedna na nie wiadomo ile, więc nawet bym o tym nie wspominała ;) w tym wypadku, ponieważ z tego co wiem nie jest to zależne od rasy) I jeżeli wychowasz psa normalnie - socjalizacja -To możesz być spokojna o zdrowie swoje i bliskich, ponieważ będzie to pies, jak każdy inny. (tylko pamiętaj, że to silne zwierzęta, często nieświadome własnej siły - nie zrobi nic złego celowo - więc trzeba je uczyć posłuszeństwa, bo inaczej jest z utrzymaniem przy nodze rozwścieczonego jamnika, a inaczej bywa z takimi psami jak owczarek, czy rottek). Dla ciekawostki dodam, że naukowcy udowodnili, iż najbardziej wrogo nastawiony do zwierząt jak i obcych ludzi, co powiązane z brakiem wychowania tworzy rasę najbardziej agresywną jest... jamnik. Małym psom zazwyczaj nie poświęca się tyle uwagi na szkolenia i wychowanie, co dużym, mogącym robić kłopoty, ponieważ rozwścieczonego jamnika można zwyczajnie podnieść i schować do torebki ;)
  9. Właśnie o tym mówię, że dla mnie "agresja" powinna być uznawana w pełnym tego słowa znaczeniu tylko przy zachowaniu psa z przyczyn, w których człowiek nie grał roli. Mam tę świadomość, że agresja i wścieklizna to dwie różne rzeczy, ale psy zaatakowane przez tą chorobę zachowują się na dwa sposoby: spokojne, chodzą z opuszczoną głową, są "przymulone", ponieważ choroma atakuje rdzeń kręgowy. Drugi rodzaj objawiania się wścieklizny, to ślinotok, wodowstręt i tak dalej, oraz nierozpoznawanie domowników i w końcu agresja - chyba nie powiesz, że wścieklizna nie rodzi pewnego rodzaju agresji?
  10. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-czpLTFx6i58/TjEvgI6obyI/AAAAAAAAASI/tYPV0ILtQ_o/s640/DSC05818%252520dfghgfds.JPG[/IMG] Nasz tor agility - ustawienia przeszkód są zmieniane co kilka dni, żeby ćwiczyć na różnych kombinacjach przeszkód. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NXOnGuZ875Q/TjEvXLSFPaI/AAAAAAAAARs/bRQ1IIXvdY8/DSC05783.JPG[/IMG] Nad wodą przy porcie - to plaża, gdzie codziennie przed agility chodziliśmy wykąpać psy, bo było mega gorąco - zejście do jeziora jest koło łazieniek - to taka betonowa droga. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-agN1juQExF0/TjEul7DvVPI/AAAAAAAAAQ4/eaSq2EdkCtw/DSC05746.JPG[/IMG] No i tu jest boisko, na którym można wybiegać psy. Odbywają się tam [U]czasem[/U] szkolenia posłuszeństwa, no i egzaminy. (posłuszeństwo rzadko odbywa się na terenie ośrodka). Niektóre zdjęcia są mojego autorstwa, inne nie - żeby nie było, że sobie przywłaszczam ;)
  11. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-rS-nDpPPPgI/TjEvdZFQM-I/AAAAAAAAASA/fd2CXcTQPUg/s640/fertyhjuki.JPG[/IMG] Widać okno balkonowe - w każdym pokoju są takie drzwi - to wyjście na "taras". A do stołu leży przykute moje psisko :loveu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-j9uv0LXJ3Y4/TjEvdDV0hbI/AAAAAAAAAR8/Rk2cd4r5KMk/s640/DSC05790efwrdtyu57u6d.JPG[/IMG] Ten żółty pawilon to stołówka, a dalej są toalety (biały budynek) z napisem "sanitariaty" :cool3:
  12. Ale z tego co wiem, to jeżeli zakraplasz, nie powinno się stosować innych środków..
  13. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ycAs7tAb7Cw/TjEvkAMJcNI/AAAAAAAAASY/b3XleESFb-0/s512/DSC05791ur58776xzt4rds3q.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-a_TLZP11558/TjEvjaxTydI/AAAAAAAAASU/j7IZlP7LPbg/s640/fgthyjuk.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-slBXw25YV7A/TjEvit5aavI/AAAAAAAAASQ/prhTgAujIbk/s512/DSC060964rgyuj798.JPG[/IMG] Od góry: - mały pokój -duży pokój - kuchnia
  14. [QUOTE]Mam wrażenie, że ty mylisz pojęcie psa agresywnego z psem niebezpiecznym. Dobrze prowadzony pies służbowy, obronny nie jest z założenia psem niebezpiecznym; pies gryzący kogo chce i kiedy chce, jest niebezpieczny - ale oba wykazują agresję. [/QUOTE] Masz rację - źle to ujęłam. Jednak fakt, faktem - dla psa obronnego nie jest celem zagryźć pozoranta, tylko chwycić go za rękaw - obecnie psy uczy się w ten sposób, że mają zdobyć cel -> rękaw. Podkreślam, że napisałam w swojej wypowiedzi: "Przynajmniej taką postać ma to dla mnie." Więc dla mnie pies obronny nie jest psem agresywnym, tylko nauczonym zdobywania rękawa. Jednak wszystko zależy od szkolenia i nadal jest to pojęcie względne. Dlatego uznaje się to (jak już padło w Twojej wypowiedzi), że jest to tzw.:"agresja kontrolowana". Ten rodzaj agresji jak dla mnie nie powinien być porównywany z agresją niekontrolowaną - obie są tworzone przez człowieka (świadomie, lub mniej świadomie, ale są). Jeżeli więc mówimy o [U]psie agresywnym[/U], a nie o [U]psie wyszkolonym[/U], to... to zwyczajnie takie zwierzę ma wściekliznę. Nie ma czegoś takiego, jak [U]pies agresywny sam z siebie[/U], chyba, że jest to zwierzę chore i nerwowe, lub zachowujące się tak, z sobie znanych powodów, z którymi człowiek nie ma nic wspólnego. Jeżeli zaś zwierzę jest źle wychowane, lub tego wychowania nie było wcale, to nie jest ono agresywne w pełnym tego słowa znaczeniu, tylko nieudolne wyszkolone lub nauczone - nienauczanie rodzi zachowania tak samo, jak nauczanie, z tą różnicą, że są to zachowania niepożądane.
  15. W domkach prawie się nie przebywa - to nie są wcale żadne syfy. Po prostu... domki campingowe. Ściany są z płyt wiórowych, a drzwi ciężko się zamykają i tyle. Ja wcale nie narzekałam, bo to ma swój urok - poza tym... przecież są wakacje, a to obóz szkoleniowy, nie pięciogwiazdkowy hotel - masz trenować z psem, a w domkach tyle spędzisz, co czas przez jaki śpisz - i to nie sama, tylko z takimi ludźmi zakręconymi w psach, jak my wszyscy. To w czym problem? Jeżeli chcesz, wkleję zdjęcia domków.
  16. Weźmy taką Lenkę - psa Natalii. Ona boi się wszystkiego i wszystkich, a na chłopaków cięta jak nie wiem co. Na obozie z tego co wiem radziła sobie nieźle ;) Z resztą niech się wypowie Natalia. Jest tu jako: ;**
  17. Ludzie myślą, że jak owczarek, to pies policyjny, a jak pies policyjny, to na pewno agresywny -.- masakra. Zacznijmy od oczywistego faktu - owczarki są psami policyjnymi nie z powodu agresji, tylko z powodu inteligencji i podatności na szkolenie - psy policyjne są nauczone chwytać za ręce, lecz [U]to nadal nie jako taka agresja.[/U] Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: jaka jest definicja hasła "agresywny pies"? Agresywny pies, to nie zwierzę, które przeszło szkolenie na psa obronnego, tylko pies, który rzuca się na ludzi ni z tego, ni z owego. Przynajmniej taką postać ma to dla mnie. Doberman - to bardzo inteligentna i piękne rasa, nie mordercy. Nie ma czegoś takiego, jak "rasa agresywna" - to ludzie kupują sobie jakiegoś psa, który wygląda groźnie, bo chcą, żeby pilnował posesji - nie wychowują, nie socjalizują, tylko pies lata sobie po ogrodzie i szczeka na każdego, kto przejdzie obok. Takie zachowanie (stworzone przez brak jakiegokolwiek wychowania i socjalizacji) dodać do tego groźny wygląd, no i już masz gotową opinię - "ta rasa jest agresywna". Najgorsze jest to, że właśnie najczęściej psy tych wymienionych przez Ciebie ras, są właśnie brane na takich "stróżów posesji". To, jakim będzie pies to tylko i wyłącznie kwestia wychowania. Owczarki niemieckie to wspaniałe psy rodzinne, jak również rottwailery, pit bulle i te wszystkie TTB - one kochają dzieci i zwierzęta są wręcz łagodne, a ludzie robią z nich takie bestie. Jeżeli kupisz psa którejś z podobnych ras i go wychowasz, to będziesz miała wiernego i wsaniałego towarzysza na długie lata - nie mordercę. Czy wiesz, ile w Stanach Zjednoczonych było przypadków zagryzień przez labradory? A ludzie uważają, że to "psy rodzinne, do dzieci". Pies to pies - jednego dnia bawi się w najlepsze z dzieckiem, a drugiego dnia dziecko wepcha mu palec do oka, lub pociągnie za ogon kiedy pies je, no i masz.. Najbardziej zaufanego i wyszkolonego psa nie można zostawiać jako "niańkę do dziecka". A że najpopularniejsze są owczarki niemieckie, to najwięcej ludzi je ma, a jak najwięcej ludzi je ma... to się dziwią potem, że tyle pogryzień, bo nieodpowiedzialni właściciele kupili sobie "psa ochroniarza" i mieli całe wychowanie za przeproszeniem w D. edit: Mam dwa owczarki niemieckie. Jeden, to 11 letni pies, z którym się wychowywałam, a drugi, to 16 miesięczna suczka, którą kupiłam sobie w lutym zeszłego roku, by zająć się na poważnie sportami i szkoleniem. Żaden z tych psów przenigdy na mnie nie warknął, a co dopiero mówić o ugryzieniu. Hermes (11 letni pies) kiedy miałam jakieś pięć lat, (był jeszcze w kwiecie wieku) jadł, a ja podeszłam i szarpnęłam go za ogon (wiem, byłam bardzo inteligentnym dzieckiem) to był ułamek sekundy, jak odwrócił się i kłapnął mi zębami przed oczyma.. po chwili polizał mi twarz, jakby skruszony i wrócił do posiłku. Wywnioskowałam z tego, że to był odruch, a on po chwili dopiero zrozumiał, że to ja. Teraz po latach przypomniawszy sobie o tej sytuacji, byłam ciekawa jak zareaguje Kala - 16 miesięczna sunia. Podczas posiłku szarpnęłam ją za ogon, a ona... nawet na mnie nie spojrzała! Mogę do woli wpychać jej ręce do miski, zabierać jedzenie, trącać, pykać, zaczepiać. Po prostu mam absolutną pewność, zaufanie - doskonale się porozumiewamy między sobą. Choć nadal mam świadomość, że to "tylko" pies. Hermesa to również dotyczy - mogę robić wszystko.
  18. Ale właśnie o to chodzi, że skoro pies się boi, to tym bardziej powinnaś go zabrać na taki obóz.
  19. Na podstawowym poziome są: - zostawanie w pozycji siad/waruj przy rozproszeniach (pani chodzi wokół, tupie, zaczepia, zachęca do pójścia, a pies ma zostać w tej samej pozycji). - przywołanie. - chodzenie przy nodze. - obieganie do lewej nogi. - zmiana pozycji na odległość (siad/waruj) - zmiana pozycji przy nodze (siad/waruj/stój) - niepodejmowanie pokarmu od obcych (pani trzyma milimetr przed nosem psa pyszną kiełbachę i nie wolno mu jej ruszyć, a potem daje ją Tobie i nagradzasz psa). - zatrzymywanie z przywołania (zostawiasz psa siedzącego/leżącego i przywołujesz, a w połowie drogi karzesz mu się zatrzymać). - wystawianie (stanie w pozycji wystawowej, pokazywanie zębów, przebiegnięcie się jak na ringu) w zaawansowanych: - biegniesz z psem przy nodze i karzesz mu stanąć/położyć się/usiąść, podczas, gdy Ty cały czas biegniesz. - wykonywanie poleceń na dużą odległość. - zatrzymywanie z przywołania (zostawiasz psa siedzącego/leżącego i przywołujesz, a w połowie drogi karzesz mu się położyć/usiąść). - niepodejmowanie pokarmu od obcych (pani trzyma milimetr przed nosem psa pyszną kiełbachę i nie wolno mu jej ruszyć, a potem daje ją Tobie i nagradzasz psa). no i ogólnie to samo co na podstawach, tylko w bardziej zaawansowanej formie. [QUOTE] [INDENT] ja z Jake'em ide do podstawowej ze względu na wiek. nie będę go przemęczać. przychodzi na zawolanie. komendy głosowe i optyczne. zna pełno sztuczek. ale i tak ide do podstawowej na posłuszeństwie ;-) nie chce go przemęczyć bo to nasz pierwszy wspólny wyjazd [/INDENT] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=purple][FONT=Arial][SIZE=4][B]:loveu:[/B][/SIZE][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Moja Kala umie około 54 komend - sprzątaj zabawki, otwieranie i zamykanie szafek, przynoszenie rzeczy z lodówki, chodzenie na tylnych łapach itp itd - niby super, a z posłuszeństwem nie ma nic wspólnego. Ja myślałam, że spokojnie przejdę do zaawansów - umiałyśmy dość dużo, bo ćwiczyłyśmy od kiedy Kala skończyła 2 miesiące, ale nie miałam pojęcia, że będą potrzebne takie rzeczy, jak zatrzymywanie z biegu przy nodze, czy odmawianie pysznej kiełbachy... całe szczęście nawet bez treningów jakoś za pierwszym razem udało mi się zatrzymać psa w połowie drogi z przywołania - po prostu dobrze się komunikujemy i rozumiemy - ale z biegu przy nodze nie mogła zrozumieć, że nagle nie ma biec równiutko przy mnie (czego zawsze od niej wymagałam i co trenowałyśmy od małego, więc zatrzymanie się i zostanie w tyle było sprzeczne z dotychczasowymi naukami) tylko stanąć i zostać w tej pozycji.
  20. Zapewniam, że nie zaszkodzi również psu. Po co kombinować? Bo większość past dla zwierząt to pic na wodę za dość duże pieniądze - nie chodzi o to, że oszczędzam, tylko o to, że te całe pasy nie są warte takich pieniędzy! A czemu kombinować z pastami dla zwierząt, skoro masz pewność, że pasta dla małych dzieci jest skuteczna i nie zawiera Bóg wie czego? Ci, którzy robią produkty dla zwierząt nie zawsze patrzą jak to robią i z czego, byle sprzedać - więc po co płacić kilkadziesiąt złotych za kota w worku, skoro możesz kupić za kilka złotych pastę dla dzieci? Żeby wpuścili na rynek produkt dla ludzi, na pewno jest bardziej rygorystycznie sprawdzany niż wyroby dla zwierząt.
  21. Dzięki za radę. Co do slalomu - najpierw próbowałam metodą tunelową, bo wiem, że tam stawia się na prędkość... no ale mój genialny pies wykombinował, że ma przeskoczyć calutką powierzchnię korytarza, no i się zaczął cyrk... zamiast przebiegać, z całych sił próbował przeskakiwać wzdłuż korytarza - choćby nie wiem jak by go wydłużyć. Zrezygnowałam. Zabrałam się za coś takiego: ustawiłam cały slalom tak, jak powinien już na końcu wyglądać, no i zabrałam wszystkie tyczki z wyjątkiem dwóch pierwszych. Klikałam i nagradzałam za każde poprawne wejście do slalomu, a wchodzenie od złej strony karciłam stanowczym, upominającym głosem. Później dołożyłam tyczkę, następnie kolejną i jakoś poszło. Na początku była rewelacja... a teraz jest lipa.
×
×
  • Create New...