Dzwoniłam dzisiaj do Pana Gryfiego. Bardzo sympatyczny człowiek i fajnie nam się rozmawiało. Jest z Gryfiego bardzo zadowolony. Opowiadał ,że wprawdzie prawie nie szczeka a miał stróżować:) ale to nie szkodzi bo Pan rozumie ,że on jeszcze nie nabrał pewności siebie w nowym miejscu. Przyzwyczaił się już do domowników , ma wielki teren do wybiegów z małą suczką dogaduje się super tzn. pozwala jej na wszystko , ona praktycznie po nim łazi jak on leży:) Dla domowników bardzo przyjacielski.
Pan przekazuje wszystkim najlepsze noworoczne życzenia od Gryfiego i jego rodzinki:)