Fajny pieseczek z Maxa,w tym miesiącu wspomogłam finansowo wiele psów i kota i nie dam rady,dopiero w październiku.`wczoraj na nasze podwórko przyszedł nieduży młody piesek,taki łagodny i miły czarnulek,młodziutki na pewno nie ma roku,taki ufny szczeniak.Karmię go i myślę co dalej,mąż na trzeciego psa się w życiu nie zgodzi,tak mi go żal.Dzisiaj pościeliłam mu w takim korytarzyku,przed przedpokojem,już sobie wyobrażam jak mąż się rano wkurzy,jak go zobaczy,ale on tak popiskiwał,od razu się położył i uspokoił,byl zmęczony biedaczek i usnął.Pytam ludzi,nikt go nie chce,choć ładny psiak i młodziutki,chyba mi serce pęknie jak będę go musiała zawieźć do schronu.