Chłopiec działał pod wpływem chwili i emocji,widział że pies jest przywiązany i chciał go uwolnić,więc nie przemyślał do końca swego działania,ale działał i chciał pomóc.Może jeśli czuje się lepiej zapytać go jak wyglądał pies,lub jego kolegów którzy z nim byli,szkoda żeby jego wysiłek podzedł na marne.Jak pies wrocił do właściciela,to pewnie wyląduje w innym lesie,gdzieś głebiej,a poza tym on pewnie potrzebuje pomocy,jest wycieńczony.