-
Posts
2886 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by beta ata
-
Jak pisalam, kupiłam Pepe pakiecik ogloszeń u Akrum, prosiłam zerduszko na pw, żeby znów wstawiła zdjęcia i tekst, ale nie wiem, czy juz to zrobiła, na bazarku ani słowa o gloszeniach dla Pepula. Może zerduszko zapomniala albo nie miała czasu, a może po prostu jeszcze nie nadeszła kolej Pepe. Jesli nie wstawiła, to może Ty, Justyno, zrobiłabyś to?
-
On-ek Tajson znalazł swój dom... I jest kochany!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudus__'][I]Dwa razy wysłałam umowę adopcyjną i nie dostałam podpisanej... :roll:[/I][/QUOTE] Oj, to umowa nie została w ogóle podpisana??!! Jak to? Nie chcę sie mądrzyć, bo wiem, że czasem łatwiej powiedzieć niż zrobić, a pies potrzebował domu i to było najważniejsze, ale myślę, że jednak umowa powinna być podpisywana "na żywo", nie przez pocztę, w dwóch egz., a w niej rygorystyczne warunki adopcji, zgoda na wizyty poadopcyjne, nazwiska, numery dowodów osobistych. Ja tak podpisywałam, zarówno dla swoich tymczasów, jak i dla tych, którym robiłam wizyty pa i podpisanie umowy. Teraz to chyba nie pozostaje nic innego, jak zabrać psa, bo ta osoba nie ma zasad i honoru, może psa wyrzucic do lasu... No i na Czarne kwiatki ją ! -
On-ek Tajson znalazł swój dom... I jest kochany!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
A kiedy pies został adoptowany? Jesli minęły dwa tygodnie, to prawnie nie ma mowy o tym, że wiadomo bylo cos o chorobie psa. Czy w umowie adopcyjnej byla mowa o tym, że pies jest zdrowy? Jeśli tak, to OCZYWISTE , że obecny właściciel próbuje złamać warunki umowy. Droga Tino, slowo "adopcja" oznacza, że przyjmujesz kogos do swojej rodziny, na dobre i na złe i ewentualne przyszłe problemy zdrowotne akceptujesz tak jak swoje własne. Pies ma biegunki? A co dostaje do jedzenia? Czy to jest karma dobrej jakości? Może pies ma nietolerancje jakiegoś składnika i trzeba po prostu zmienić karmę. Pies jest agresywny w stosunku do domowników? A czy pies został należycie wychowany w domu? Czy domownicy zachowuja sie wobec psa w sposób dla niego jasny? Czy pies ma poczucie, że ma przewodnika? Czy ktoś na niego krzyczał lub bił go? Jak widać oddanie psa jest ostatnia rzeczą, o której powinnaś pomyśleć... A co do choroby adoptowanego psa... Rok temu, w lutym adoptowaliśmy suczke w typie sheltie. W domu bardzo dużo piła i często sikała. Po badaniach okazało się, że cierpi na moczówkę prostą ośrodkową. Moja druga sunia, starsza, ma pewien zespół autoimmunologiczny i problemy ze stawami. Rocznie leczenie obu psów kosztuje nas pare tysięcy. Ja również powaznie choruję i potrzebuje badań i leków, ale nie przyszłoby mi do głowy aby oddać psa, bo choruje! Co to za pomysł!? Jesteś całkiem bez serca? Nie kochasz swojego psa? Jak to mozliwe, że najpierw adoptujesz psa, a potem chcesz sie go pozbyc, bo są jakies trudności? A dziecko też zamierzasz oddać, bo sprawia kłopoty? -
Tedi - czasami droga do DOMU jest bardzo długa.
beta ata replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Własnie, może da sie "naprawić"... -
Potrzebujemy pomocy! Toniemy w długach!błagamy pomóżcie nam.
beta ata replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
Uf, wreszcie znalazłam ten wątek! :-) Obiecalam fanty na bazarek, ale nie miałam jak ich pofocic ;-) Dzis postaram się, a jak mi wyjdzie, to sie okaże :-D. Jak bedę miała te zdjęcia, to przeslę, Ladymonia... -
Odzwyczaiły sie od trzymania potrzeb do spaceru przez ten kojec... Przyzwyczaja sie na nowo. Ja mam taką "instrukcję". W domu staraj sie zauwazyc, kiedy chca sie załatwic (no, wiem, piszesz, że nie sygnalizuja, ale może jednak da sie cos zauważyc czasem) i wtedy biegiem do drzwi z nimi i szybkie wyjście. A gdy zalatwia cokolwiek na dworze, to chwalisz wylewnie za każdym razem i nagradzasz (jesli z Kają, to rozumiem, że nie możesz dac smaczka, ale możesz pochwalić, pogadać slodko i pogłaskać) . To powinno dość szybko odnieśc skutek. No, chyba, że przeziębione są, no i tez może to byc jednak ze stresu... W końu to zmiana, na lepsze, ale jednak zmiana...
-
Zapomniałam całkiem o tym wątku! :oops: A miałam cos napisać... Co do Kudowy, moja przyjaciółka była tam kiedyś z dziećmi w bardzo fajnym miejscu, domek dla gości w ogrodzie, pies mile widziany, zapytam, czy ma jeszcze kontakt. edit: Dodam jeszcze, że z mojej okolicy (szeroko rozumianej) tez są liczne wycieczki do Czech :-) Tylko nie wiem, czy mozna na nie zabrac psa, raczej nie, zresztą to byłaby chyba mordęga dla psa. No, chyba, że jest mały i będzie mógł byc w torbie transportowej w "spornych" miejscach... Ogolnie jeszcze powiem, że jesli ktos ma ochote dowiedziec sie czegoś o turystyce na terenie od Przełeczy Okraj do Harrahov i na pogórzu karkonosko-izerskim, to służę, bo to "mój rewir" :-) , duuuzo chodziłam i jexdziłam po tych górach, a dodatkowo krótko miałam agencje turystyczną na ten teren, co prawda nie zdązyłam wyrobic sobie marki, ale informacji zebrałam naprawdę sporo :-) Wiem, gdzie szlaki, gdzie strumyki, gdzie na rowerze, gdzie piechota, gdzie autem, wiem, gdzie zostawic auto, żeby nie ukradli lub nie urwali lusterka, wiem, gdzie podaja dobra kawę, a gdzie kiepską (tu zdziwilibyście się :-) ), wiem, gdzie w lipcu owocuja maliny i jagody, gdzie w sierpniu jezyny, a gdzie rosna jesienia grzyby... :-D :-D :-D No, alfa i omega jestem ;-) A serio, to naprawdę piekny region (dlatego tu zamieszkałam) i chętnie to i owo opowiem , jeśli ktoś chce sie wybrać :-)
-
Klaudus , kup w aptece "Opokan", ok. 10zł op. Dawkowanie wg mojego weta : 1/2 tabletki na 30 kg psa. Dziala przede wszystkim przeciwzapalnie na stawy, a także przeciwbólowo. Zmiany stawowe znacznie sie cofnęły u mojej seniorki, zeszły obrzęki stawów, nawet twarde zgrubienia sie zmniejszyły, co widać na rtg, no i widac po niej, że nie boli... Artrix jest świetny, ale to nie jest lek tylko suplement, jeśli pies juz ma problemy ze wstawaniem, to suplement niewiele mu pomoże . Oczywiście długoterminowo troche pomoże, ale doraźnie nie, nie usunie stanu zapalnego. Z Opokanem trzeba uważac u psów z chora wątrobą, ale u takich psów to trzeba uważac ze wszystkim.
-
To aż dziwne, ale w sumie nie jest wazne jaka ilośc telefonów, jest wazna jakośc tego jednego... No, powiem Ci, że o Blunia tez nie bylo telefonów wiele... Jedni ludzie go chcieli, ale nie dostali, bo ...nie zaslugiwali na niego :eviltong: Drugi tel. był Twój i jak widac ta ilośc wystarczyła mu całkowicie ;-) :multi: Miejmy nadzieję, że z Pepe własnie tak bedzie, pewnego dnia zadzwoni TEN czlowiek i ...finał bezdomności.
-
Własciwie na jego wątku tylko my dwie, zerduszko i Justyna... Tłumy, nie ma co... :shake: No, ale to tak jest, zreszta jest taka ilośc psiego nieszczęścia, że z drugiej strony trudno sie dziwić, że ludzie koncentruja sie tam, gdzie są najpilniejsze sprawy. Tylko, że to w efekcie jest takie polowiczne załatwianie sprawy, bo przeciez konieć dramatu to jest wtedy, gdy pies ma juz kochający dom. Mniejsza. Trza oglaszać i generowac dobry dom :-)
-
Napisalas, że sunia nie jest wysterylizowana... Obecni własciciele powinni ją NATYCHMIAST wysterylizować, żeby mogła bezpiecznie znaleźć dom, no i myślę, że to w końcu własnie ONI powinni ten koszt ponieść.
-
Ikar za TM... Śpij spokojnie... [*]
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak chcialoby sie uratowac, wyglaskać, przytulić... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
beta ata replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
(Byłam na tym wątku przed chwilą !!! ) Czy można w tej chwili zabrac stamtąd psa? Czy wydają psy do adopcji w ogóle? -
Psy z dziurami w głowach.Pawłowo k/Ciechanowa
beta ata replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
"jestesmy ZBYWANI a oczy nasze MYDLONE sa spiewkami,ze Pawlowo to jedno z najlepszych schronisk w Polsce..." Szczyt arogancji! Jedno spojrzenie na te zdjęcia i wszystko jasne. Po prostu przestepstwo. Nie ma na co czekać, te zdjęcia i opis sytuacji szybciutko do Straży dla Zwierząt, do woj. lek wet., do najblizszego TOZu, do mediów, do kilku burmistrzów z okolicznych gmin... Nie czekajcie. Robienie "awantury" nigdy nie jest przyjemne, ale najczęściej jest jedyna drogą w takich przypadkach. Tylko kontrola społeczna może zmienic los tych zwierząt. Czy w ogole wydaja psy do adopcji? -
LASKA - starsza urocza panna do wzięcia...ODESZŁA ZA TĘCZOWY MOST...
beta ata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Bardzo piekną! :-) -
Hm, a co z hodowcą? Kontaktowaliście sie z nim? Zwykle w umowie sprzedaży psa rodowodowego jest zapis o tym, że w przypadku niemożności dalszego zajmowania sie psem kupujący ma zawiadomić hodowcę. Dobry hodowca wexmie sunie do siebie, bo to przeciez rodzina... Pare miesięcy temu była taka sytuacja i sunia wróciła do swego gniazda rodzinnego u hodowcy :-)
-
O, ja mowiłam o szeleczkach! ;-) Juz tu ustaliłyśmy, że pięknie im w błekicie... :cool3: edit: Słuchajcie ludzie! :-) A jakbym tak poprosiła te osoby, które deklarowały utrzymywanie Boiszkopcików w hoteliku, aby pomogły innemu psu, skoro Biszkopty juz tego nie będa potrzebować ???... Oczywiście, nie jest to kontrpropozycja w stosunku do kupienia wyprawki dla malutkich! Wyprawka jest potrzebna. Mi chodzi o to, że oprócz tego może osoby z tego wątku mogłyby poratować inną biedę... Mam na myśli tego psa, moznaby powiedzieć - przeciwieństwo Biszkopcików, bo ogromny, ale podobnie, jak one starszy już i opuszczony. Kaukaz, ale wbrew opinni o tej rasie, jest łagodny i miły. Pewnie biedak pilnował jakiejś posesji albo terenu firmy, a gdy przestał być mlody i dziarski, wyrzucili go "za wysługe lat" :angryy: Tu wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221556-Walczymy-o-godn%C4%85-staro%C5%9B%C4%87-dla-Leo%21-Mamy-hotelik-zbieramy-fundusze"]http://www.dogomania.pl/threads/221556-Walczymy-o-godn%C4%85-staro%C5%9B%C4%87-dla-Leo!-Mamy-hotelik-zbieramy-fundusze[/URL]! A tu bazarek "zbieralny" na przetransportowanie go do hotelu, brakuje jeszcze sporo kilometrów... [url]http://www.dogomania.pl/threads/223156-Transport-dla-Leo-360-z%C5%82-kup-kilometr-do-lepszego-%C5%BCycia-za-1-z%C5%82!-Do-20.02[/url]
-
Jak tak czytam, to mysle, że po prostu cos bardzo podraznilo jej jelita. Mialam identyczna sytuacje z moja Tami niedawno, miała ból brzuszka i krwawe kupy, nie bylo gorączki, nie było infekcji. Na szczęście ja domyślałam się od czego to - poprzedniego dnia wieczorem obie moje suczki dostały ucho do gryzienia, jednej nic, a druga "umierała". Agata długo pewnie glodowała, więc teraz wszystko może jej zaszkodzić, ma mniej soków trawiennych, mniej enzymów, cieńszą śluzowkę w przewodzie pokarmowym... Pierś kurczaka gotowana z marchwką, z ryżem, ale najpierw niech sie jej jelita troche podgoją, to moze ze cztery dni potrwać. Przynajmniej u Tami tyle trwalo, a ona jest w dobrej kondycji (choć wrażliwa :-) )