-
Posts
2886 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by beta ata
-
Malutka Kropcia ze zdeformowaną łapką zostaje u opiekunów
beta ata replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Tylko pytanie, czy ten drugi specjalista ma rację ?? Dwóch lekarzy, to troche za malo, żeby miec obraz sytuacji. No, ale skoro rodzice nie chcą juz jechać do żadnego więcej... To, że piesek przeżywa, to bardzo przykre, ale przecież i tak nie da sie jej uchronić przed wizytami u weta, sunia musi być szczepiona, kontrolowana, wysterylizowana... I tak trzeba ja przyzwyczaić do jezdżenia autem i wizyt u weterynarza, więc to chyba bardziej o komfort rodziców chodzi, a nie psa..? -
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Mój mąż mówi "ciułała" i "niamnior" :-D -
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Alez on kudłaty :)[/QUOTE] Bo to szata zimowa... :-) -
Zapisuje...
-
Super wiadomości! :-) Taki slicznotek puchatek i czekał? Az trudno uwierzyć! Może musial poczekać na własciwego czlowieka...
-
No, własnie, kiedy będa wieści z nowego domu Chili? :-) I zdjęcia może..? :-)
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Gdzieś w necie widziałam taka stronę, gdzie fachowiec opisywal rózne karmy i ich zawartośc... Może znajdę. -
[quote name='emilia2280']hej, karma pewnie sié przyda? Elik znalazla dobrá przecené za 40kg (2x20kg) po 160zl. Sylwio, podaj proszé pelen adres i telefon na fundacyjny mail, plus ten wátek, zebysmy wiedzialy co gdzie i komu :) i wpakuj cytat mojego posta, to juz zupelnie bédzie wypas :) [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] A czy moge poprosic o info, gdzie tę karmę znalazła ?
-
Bardzo gustownie ;-) ;-)
-
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Hm, to wygląda na ataki paniki, psy tez takie mogą miec, nie tylko ludzie. No, chyba, że ma jakies problemy z sercem... trzeba zbadac serduszko, jesli jest zdrowe, a te dyszenia i skomlenia beda sie utrzymywać, mozna rozważyć delikatne leki uspokajające, oczywiście, to musi wet ocenić. Miejmy nadzieję, że to przejdzie. Biedulinka malutka... Naprawdę jest podobna go Gremlina, kt. dokarmiam, tzn. dokarmiamy, bo w weekendy mąz mu zanosi jedzenie :-) A w ogóle, jestem w szoku, że pies może byc mniejszy od kota :-D -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
beta ata replied to monika083's topic in Już w nowym domu
W Lubinie mój mąż może zrobić ewentualnie pa, jeśli Invictus Hilaritas nie bedzie mogła. Juz przeprowadzał pa. -
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
O, ja dam 5 złociszków, żeby zobaczyc oczy faceta, który tuli do serca bezdomne psinki, bo to nie jest zbyt częsty widok! ;-) :-D (Mój Małż tez jest prawdziwie dobry dla zwierząt, ale żeby tak OD RAZU TULIŁ tymczaska, to nie, potrzebował chwilę... :-) ) Trzeba troche czasu, żeby ocenić to jej dziamgolenie... -
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Lobaria']Po wielu próbach wreszcie wyczaiłam suchy pokarm, który Blunio uwielbia. Jasne, że najlepiej smakuje mu to, co pańcia ugotuje sama, ale teraz nie mamy takich możliwości. Tą karmę kupiłam w... Rossmanie, przypadkiem. To SUPER PREMIUM PET FOOD SEMI MOIST. Są to półsuche krążki. Ponoć wzbogacone minerałami, witaminami i inuliną. Cena dostępna, opakowanie za niecałe 10 zł / 1,5 kg / wystarcza na tydzień. Ciekawe, czy ktoś z Was spotkał się z tą karmą... Coopole po niej Blunio ma rewelacyjne - koloru jego cudownych, orzechowych ślepiątek:eviltong:[/QUOTE] Nie znam karm z Rossmanna. Oni maja głównie niemieckie produkty, a Niemcy maja dość wysokie normy produktów żywnościowych (i dość realną kontrolę jakości, także ze strony organizacji pozarządowych, kt. są oczywiście bezlitosne dla producentów), ale to nic nie znaczy, noi nie wiem, czy to niemiecka karma, raczej nie, za tania jednak, nawet jak na Rossmanna... Dośc prosto ocenic karmę w podstawowym zakresie po ilości zawartego białka. Jeśli ma kilka procent - to szajs, mało mięsa, dużo "trocin". Jeśli ma kilkanaście - to jest średniej klasy. Jeśli ma kilkadziesiąt procent - to jest dobra. Białko to oczywiście nie jedyne kryterium, ale podstawowe. Niestety to wygląda tak, że lepsza karma jest droga. Moim zdaniem nieproporcjonalnie droga do autentycznej wartości żywieniowej. Jakoś trudno uwierzyć, że kupienie świeżych produktów za tę samą kwotę da gorszy efekt i wystarczy na krócej, wręcz odwrotnie. A tak ogólnie, to cóż, kupuj to, co możesz mu kupić, najwyżej w miarę możliwości dokupuj mu trochę świeżego. Tylko suchą dawaj osobno, a świeże osobno, nie dawaj razem, podobno źle działa na trawienie. Jest absolutnie oczywiste, że bez względu na karmę jest mu z Toba dobrze, nie mówiąc juz o tym, że kiedyś był zagrożony wywiezieniem do mordowni, a tam mógłby wcale nie dostawać jedzenia lub nie móc sie do niego dopchać, a o jakości tego jedzenia, to nawet nie ma co mówić... Poszukam w necie, może znajdę cos fajnego w dobrej cenie. Ja nie jestem specem od suchej karmy, bo ja przygotowuje psom domowe jedzenie, znam tylko weterynaryjne, które wet polecał mi dla mojej seniorki (ale nie chciała tego jeść :-) ) i te, które są w sklepach zoologicznych, w marketach kupuję tylko biszkopty dla psów. -
Alez fajna "maskotka" ;-) Śliczny pieseczek!
-
Mam nadzieję, że gdy minie trochę czasu, Chili juz sie lepiej zadomowi, to dostane jakiś kontakt do jej właścicieli i dwie dynamiczne dziewczyny pobiegaja razem :-)
-
Dawniej mieszkałam w miescie w bloku. Z mężem znalezlismy dwa szczeniaki, suczki. Zostały u nas i wyrosły na duże psy. Były bardzo zgodnymi siostrami, miedzy nimi zawsze była zgoda i pełna współpraca. Mozna nawet powiedzieć, że zbyt dobrze współpracowały :-) , bo wszystko robiły razem, rozrabiały tez razem :-) I tu moi przedmówcy maja rację, dwa psy to juz stado i trzeba sie z tym liczyć. Nawet jesli będa bardzo zgodne, to i tak czasem COŚ wymyślą :-)
-
Tez jestem ciekawa.
-
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
...Ze tak powiem ...tego mi nie musisz tłumaczyć :-) Zajmowalam sie tzw. trudna mlodzieżą, prowadziłam dla niej zajęcia, zajmowałam sie narkomanami i alkoholikami, czyli nie jestem zielona w temacie... Jednak właśnie dlatego wiem, że z takimi dzialaniami trzeba uważać w swoim miejscu zamieszkania. Uzależnienie powoduje, że czlowiek posunie sie do wszystkiego, by zdobyc alkohol czy narkotyk, kłamstwo, kradzież sa na porządku dziennym. W tej rodzinie kradzież jest normą, zupełną codziennością. Rodzice kradna co sie i gdzie sie da, dzieci były tego uczone od malenkości. Niestety te dzieci już sa patologiczne. By to zmienić, potrzeba regularnej intensywnej terapii, wyjazdowych obozów dla trudnej mlodzieży itp. Dobroć sąsiadki to już stanowczo za malo w ich przypadku. Natomiast sąsiadce może skutecznie utrudnic życie :-) Całkiem świadomie nie zbliżam sie do tej rodziny, bo wiem, że w ten sposób im nie pomogę, a sobie zaszkodzę z pewnością. W dodatku moje zycie jest wystarczająco trudne ostatnio ze względu na zdrowie, które wzięło długi urlop i nie chce wracać ;-) , więc nie mam sił na zbyciu. Psu mogę pomóc i robię to, choc i to czasem robię z trudem (nie chcę tu odstawiać bohaterki, która sie poświęca, ale to po prostu prawda, ja mieszkam wyżej, oni niżej, ciężko mi jest potem wracać pod górę, bo naprawdę jestem słaba jak bibuła, dostaje ciężkiej zadyszki, a oddychanie przez usta na 20-stostopniowym mrozie powoduje oczywiście ciągły ból gardła, a to mi samopoczucia tym bardziej nie poprawia, ale nie mogłabym spokojnie brac ciepłej kąpieli z bąbelkami, gdybym wiedziała, że psiak tam "glodny i chlodny" :-) ). Tym ludziom nie mogę pomagać. Pomagałam w życiu wielu ludziom, w tym przypadku uważam, że nawet nie powinnam próbować. ...Ale psa na spacer spróbuję zabierać, a jeśli przy tej okazji dzieci sie czegos nauczą, to bardzo dobrze. :-) Matko! znowu elaborat! Znielubią mnie, jak nic! -
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Cieszę sie, że Punia trafi do tak dobrych ludzi! :-) A co do Gremlinka, to jasne, że i tak ma szczęście. Tak mnie wzięlo na "filozofię" ;-) Gdybys nie spytała, czemu nie wiem juz, co mam napisać, to nie pisałabym tyle :-) , czyli ;-) Twoja wina ;-) :-D A ci ludzie nawet czasem go spuszczają, przynajmniej teraz w zimie pare razy biegał, ale to kropla w morzu potrzeb przecież. Ja mam plan, żeby kupic mu szelki i zabierać go na spacery z moja Tami, one sie lubią. Tylko, że ja nie zawsze mam siłę na jakikolwiek dodatkowy wysiłek, taki los aktualnie. Ten numer może przejść, bo ich mlodszy syn jest zachwycony Tami i tym, że jest "taka wyszkolona", jeśli powiem, żeby wziął psa i poszedł ze mną, to powinien byc zadowolony, choc to trudno przewidzieć, bo ze względu na alkoholizm obojga rodziców te dzieci nie sa calkiem zdrowe. W każdym razie Gremlinek nie ma luksusów w swoim życiu, ale jego sytuacja nie jest tragiczna. ...A opowieść zaczęła sie od tego, że Gremlinek jest fizycznie dość podobny do Puni... :-) -
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ja tak ogolnie... że pies na łańcuchu, że takie maleństwo, że głodna, spragniona... Psinka jest dośc podobna do pieska, ktorego "mam" tu, pareset matrów od mojego domu, oczywiście uwiazany na łańcuchu. Rodzinka pijacka, więc wszystko jasne. I tak nie jest najgorzej, karmia go, byle czym, ale jednak dostaje jedzenie, do budy wlożyli mu troche slomy, choć oczywiście za malo itd itp... Ja dokarmiam go, teraz w te mrozy nosze mu codziennie wieczorem cos ciepłego, wlożyłam mu do budy kilka starych ciepłych swetrów, zrobiłam zaslonkę na wejściu. A to taki maluch, może 6-7 kg, spragniony kontaktu, zabawy. Ech... No, zreszta wiecie... Ci ludzie mieli wczesniej dwa psiaki, kiedy odeszły, facet powiedział, że nie chce więcej psa, bo on nie ma go czym karmić. I to prawda. Mozna powiedzieć, że całkiem rozsadna postawa, choć oczywiście nie ma czym karmić, bo wszystko przepija, ale to inny temat. Niestety ich syn przyniósł szczeniaka z sąsiedniej wsi i maja psa. Najpierw biegał przynajmniej luzem, więc cieszyłam sie, że tym razem psiak nie będzie cierpiał na łancuchu, ale niedługo potem wylądował jednak na łańcuchu. Dużo napisałam. Teraz wiecie, dlaczego juz nie mam słów, jak my wszyscy zresztą. Czasem sie łapie "doła", potem znów wraca do pionu. A ja tego psiaczka nazywam Gremlin, bo tak troszke wygląda, jak te stworki, gdy odchyli do tyłu uszka :-)