Elisabeta, Nesiowata - bardzo WAM dziękuję, ze jesteście u Gwiazdki i troszczycie się tu o malutka.
Ja ostatnio jestem bardziej skupiona na stareńkiej AJCE - wejście z mojego podpisu przez banerek - z chorymi oczkami i chorym serduszkiem.
Miałam kiedyś teriera, który tak bał się i burzy i deszczu, ze jak tylko coś usłyszał, to nosa nie wyściubił za drzwi.
I tak potrafił nie sikać przez cały weekend.....
Niestety, wiele osob ma już po kilka czy nawet kilkanaście psow, ktorym pomaga. Potrzebujących niestety jest coraz wiecej. Zabranie psa ze schronu generuje koszty, ale tez daje mu szanse na zycie ..