Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Ona nas już nieeeeee kooocha :placz:
  2. Trzymam kciuki za podjęcie decyzji. Ja lubię bordery, ale nie chciałabym je mieć :P Wolę oglądać z daleka :) Już prędzej zdecydowałabym się na szpica wilczego albo ozzika :lol:
  3. Kto chce psi ideał? Całuśnik, pluszak, zupełnie bezkonfliktowy i nieagresywny (pozwala z sobą robić wszystko, nawet ubieranie go nie robi na nim wrażenia), jego miłością i powołaniem jest nastawianie się do głaskania. Cierpliwy przy zabiegach różnego typu, obojętny stosunek do psów, na dzieci reaguje pozytywnie, szybko przyzwyczaja się do nowych miejsc i sytuacji, np. bez problemu śpi sobie w klatce (nie był do tego specjalnie przygotowywany). Jego mankamentem jest to, że jedno oczko jest pourazowe i widzi przez nie jak przez mgłę, ale świetnie sobie radzi. Na pewno nie nadaje się do budy, on jest bardzo towarzyskim psiakiem (jednak nienachalnym i spokojnie zostaje sam). Nieduży, kompaktowy, a więc wszędzie można go upchnąć i można wybrać się z nim na wycieczkę :lol: Został wywalony w największy mróz na ulicę, aktualnie przebywa w lecznicy, ale za dobę trzeba płacić 28zł (nie stać nas na tyle :(), a za parę dni trafi do schrona - tam, ze względu na swój ugodowy charakter najprawdopodobniej zostanie stłamszony przez inne psy i popadnie w depresję... Aa! Jego imię to Bari, ale wszyscy do niego wołają pieszczotliwie Bartuś. [img]http://i49.tinypic.com/2mxema8.jpg[/img]
  4. [quote name='Izabela124.']Siemanko :) Nie wiedziałam, że masz alergię na sierść, musi być to uciążliwe[/QUOTE] Hej :) Na sierść, na kurz, na owoce cytrusowe, na czekoladę, na przyprawy (jedynie mogę używać naturalnych ziół), na siano i suszoną trawę, na pierze i na pyłki ;) A czy uciążliwe - ten najslabszy stopień to nie, tak się przyzwyczaiłam, że praktycznie nie zauważam; gorzej z tą mocniejszą reakcją na dany czynnik alergiczny ;)
  5. Przecież 6lat to połowa życia jeszcze przed nim... ale faktycznie skoro jego rodzice krótko żyli to może właśnie teraz zaczyna się starzeć. Jednak nie panikuj na wszelki wypadek, tak jak Ci już M&S radzi to najlepiej porób Oscarkowi badania i wszystko będzie jasne. Nie martw się na zapas.
  6. Jeszcze taka prośba - zajrzyjcie na pierwszą stronę i powiedzcie czy wszystkie psy wstawione przeze mnie nadal szukają domu i czy wszystkie psy są wstawione.
  7. Dobrze, że w ogóle widzi... Jeszcze takie jedno pytanie, bo nie doczytałam - na ile lat go oceniono?
  8. Ja dołączam się do zakochanych w górach :loveu: Gdybym mogła, to mój zawód połączyłabym z chodzeniem po górach, hehe :P Kiedy będą nowe, śnieżne fotki Leonka? :)
  9. Może po prostu się chłopak zamyślił ;) A że wybrzydza to pewnie trochę i Wasza sprawka, że mu na to pozwalacie ;) U mnie pies nie może wybrzydzać, bo inaczej - na własne życzenie - będzie się głodził ;) A przygotowania do świąt są, na razie powolne, ale już można czuć zbliżającą się magię świąt :). Z tymże u nas choinka zawsze jest ubierana przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia :)
  10. [quote name='ala123']Nie wiem,chyba dt nie zrobi fotek... A te sprzed pól roku nie nadają się? Pamiętam,że ładne były niektóre. Nie mam ich niestety w tym komputerze. Też chciałabym,aby Dora poszła wreszcie do domku,a jakiś inny psiak skorzystał z tego miejsca.[/QUOTE] Moment - o której Dorze mówicie? Ta wilkowata ma dom czy jest w DT? Bo się już pogubiłam... Kurcze, szkoda wielka, kiepska sprawa z tymi zdjęciami... Bo w tym co mówi Diana jest wiele prawdy. Ludzie patrzą na fotki - oni chcą wesołego psa, biegającego po trawce lub śniegu, dlatego ogłoszenia z dobrymi fotkami i dość często odświeżanymi mają więcej wejść, a tym samym czworonóg ma większe szanse na domek... Tak jak kiedyś deklarowałam - i moja propozycja jest nadal aktualna - raz na jakiś czas (tak kiedy jest dłuższy weekend lub jakaś przerwa świąteczna/urlopowa) mogę podjechać do DT (pomimo że mam 45min drogi), wziąć psy na spacer i na tym spacerze porobić im fotki. Owszem, nie zajmuję się tym zawodowo, ale myślę, że to byłoby z korzyścią dla psów czy kotów. ;)
  11. Ile ona ma? Bo ma urodę szczeniaka :loveu: Cudna taka, rozczochrana :P
  12. Myślał indyk o niedzieli :siara: Więc uważaj Sonka :evil_lol: I jak? Spodobał się szop pracz Joy? :P Pokochała go czy od razu go ukatrupiła? :evil_lol:
  13. Heja :) W takim razie Żabcia w miarę grzeczna jest. Bo Morus to za Chiny ludowe nie wejdzie do łazienki, a kiedy jest w wannie to jęczy jakby kto go żywcem obdzierał... Pomijając fakt, że próbuje uciec z tych tortur ;P
  14. Witanko bardzo śnieżne :lol:
  15. Gdzie Was wywiało? :(
  16. Będziemy czekać cierpliwie na filmik :)
  17. Cześć Aga :loveu:
  18. [quote name='phase']Tylko u mnie jak zwykle nie ma śniegu. :roll::mad:[/QUOTE] Mówiłam - przeprowadź się do mnie, a Ty nie - no to masz, co chciałaś :siara:
  19. Moją szyszkę też lubi tylko najmłodszy kotek, jeszcze swego czasu dogadywała się z jednym chomikiem (drugiego szyszka chciała zabić), więc to chyba kwestia specyfiki tego gatunku :P
  20. Cześć Iza. :)
  21. A ja zamiast filmiku widzę czarną plamę, buuu :(
  22. [quote name='unikatowydiament']i tu też się cieplutko witamy:)[/QUOTE] A witamy, witamy :) [quote name='rashelek']Odczulanie to chyba polega właśnie na tym, że się ma kontakt z alergenem jak najczęściej? To masz takie za free w domu przecież :P :lol: Zapewne to kwestia Milki, może ma jakieś inne futro niż reszta domowników ;-) Jestem pewna, że organizm się przestawi i nie będziesz mieć problemów. Mój brat niby jest uczulony na sierść, a odkąd mamy psa (2,5 roku) nigdy nie widziałam u niego żadnych objawów. Tak samo jak "za młodu" (:lol::lol:) miał nietolerancję laktozy, a teraz pije mleko jak ciele :P[/QUOTE] Niby tak, ale jak czasem dzieliłam się relacjami z lekarzami, że co ja wyprawiałam mimo zakazów to wybałuszali oczy, że ja jeszcze żyję :lol: I masz rację, że to zależy od organizmu - nieraz przecież miałam koty i one uczulały mnie bardziej albo mniej, albo wcale... Czasem wystarczyło krótsze odczulanie i zażywanie leków, czasem w ogóle obywało się bez alergicznych leków, ale czasami niestety alergia była bardziej oporna i proces odczulania był długotrwały... Np. Endy w ogóle mnie nie uczulał, tak samo jak Demon czy Szaman, Berta mnie jednak dośc mocno uczulała, lekkie objawy alergii mam przy Morusie (zdałam to sobie sprawę jakiś czas temu, gdy spał sobie ze mną w pokoju, a ja dostałam większą wysypkę niż zawsze i oczy dziwnie piekły i łzawiły...) i króliku, ale nie są one jakoś bardzo dokuczliwe. Natomiast wielkie objawy alergii mam przy niektórych obcych zwierzętach, a w szczególnościach przy ptakach - wtedy jest najostrzejszy stopień alergii z dusznościami i opuchlizną na czele. I na Milkę reaguję podobnie, niestety. Jednak w końcu jest z nami krótko - dam na czas, a dopiero potem włączę leki, jak to nie pomoże, to udam się do alergologa - pewnie padnie na zawał, gdy się dowie ile zwierzaków przewinęło się przez te 5lat przez dom i że nie biorę nieprzerwanie leków z tego powodu :cool3: Twój brat widzę jak ja z mandarynkami. Na inne cytrusy uważam, jem naprawdę ostrożnie, ale odkąd mandarynki przestały mnie uczulać to potrafię wpitolić kilogram w ciągu jednego wieczora :eviltong: Wszyscy się śmieją, że dawno już nadrobiłam te lata, gdy w ogóle nie mogłam jeść mandarynek ;P [quote name='Sonka95']Oby to nie kociak uczulał ...[/QUOTE] Dlaczego? Przynajmniej będę wiedziała na co się odczulać. ;) Poza tym ja już jestem pewna, że to Milka ;) Spokojnie, nie jestem typem człowieka, który jak sie dowie, że coś przeszkadza mu w zdrowiu to tego się pozbywa. Rodzinka się śmieje, że wolę już się zadusić niż pozbyć się alergenu :lol: I to jest prawda ;). Milki nikt pozbywać się nie będzie, tym bardziej, że z nami jest krótko i jest duża szansa, że mój organizm się do niej przystosuje - tak jak do innych kotów, psa (przecież jak mam z nim bliższy czy dłuższy kontakt też objawia się to alergią, czyli wysypką, kaszlem, katarem, opuchlizną, łzawieniem oczu) nie pozbyłam się z powodu jakiejś tam alergii :P. Ani nie zrezygnowałam z jazdy konnej z tegoż zsamego powodu - a wręcz przeciwnie, zaczęłam walczyć i jeszcze więcej spędzałam czasu z końmi - to się nazywa bycia oporną osobą :evil_lol: Tak więc jak samoistnie organizm się nie przyzwyczai to wdrożymy leczenie, jak i to nie pomoże to... to będę się męczyć z Milką i alergią do zakichanej śmierci :diabloti: Mówi się trudno, ot - urok posiadania alergii i hopla na punkcie zwierząt jednocześnie :P [quote name='Sonka95']U nas w domu od początku były zwierzęta najpierw kot (pers ) jak się potem okazało siostra była na niego uczulona , ale nie było żadnych objawów ... A teraz jak byliśmy u cioci , która ma kota krótkowłosego wystąpiło uczulenie :-([/QUOTE] Taka mała uwaga - nie piszemy post pod postem :P :siara: Tak jak słusznie zauważyła to Marta - alergia dotyczy konkretnego osobnika, a nie całego gatunku ;). Dlatego dla mnie śmieszne jest, gdy ktoś mi mówi, że dana rasa nie uczula - bo to jest jak ruletka: albo się trafi, albo nie... Owszem, są rasy które może i uczulają mniej (choć przyznam, że osobiście nie zauważyłam, szczególnie że po jednym yoreczku koleżanki zawsze robię się czerwona jak burak, cała zasyfiona jestem i z nosa leje mi się ciurkiem; a z kolei po kontakcie z yorkiem z tego samego miotu, ale u innej osoby już - już nie mam problemów z alergią), ale to jest zawsze wielka niewiadoma: albo uczuli, albo nie. Albo przeżyję, albo się zaduszę :evil_lol:. I to jest najpiękniejsze - że jak ratuję kolejnego psa bez większym problemów własnych, zdrowotnych, to tak jakbym uratowała dwa życia: tego bezdomniaka i swoje :diabloti: No wygrywam wtedy los na loterii. A jak kiedyś przy ratowaniu bezdomniaka dostanę duszności i nikt nie udzieli mi pomocy to przynajmniej będą gadać po mojej śmierci, że co to za bohaterka była - poświęciła swoje życie dla tego bezdomniaka :evil_lol:. [COLOR=#ffff00][[/COLOR][SIZE=1][COLOR=#ffff00]Oczywiście te ostatnie zdania to tak z przymrużeniem oka napisane][/COLOR] [/SIZE]
  23. W takim razie na filmik cierpliwie czekamy :)
  24. O mamo, co za zwierzyniec :mdleje: Aż ciężko się doliczyć :P A Twoja Basia jest bardzo podobna do mojego Silvera :loveu: Ciekawe ile Basia ma, bo szynszyle sobie lubią żyć ponad 20 lat ;) Cudowny ten zwierzyniec, naprawdę :loveu: Będę wpadać.
×
×
  • Create New...