-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Jeśli mogłabym prosić to proszę o dokładne wymiary, bo Morus jednak strasznie niewymiarowy jest :P I zdjęcia norwegów też - bo ja jestem wzrokowcem, więc większe prawdopodobieństwo, że się na nie skuszę :lol: Czekamy na fotki spacerowe i kciukujemy za jutrzejszą pogodę ;)
-
Hej :) Mnie też przydałoby się pokonanie lenistwa, ale to raczej nierealne ;) Właśnie dlatego przyjechałabym z Milką - na pewno wtedy pokochałabyś koty, bo ona jest fantastyczna 8) Może jakiś filmik ze sztuczkowania Azy?
-
Nawet fajny ten szop. Podobny to haskacza Morusa, więc podejrzewam, że by mu sie spodobał :). Dobrze, że nie widział fotek jak Joy rozprawia się z tym zwierzem :evil_lol: [url]http://images33.fotosik.pl/380/420ee92f6558f451.jpg[/url] o mamo, jaki szczur :diabloti:
-
Aż nie wiem, które zdjęcie zacytować ;P Wszystkie świetne :loveu: Spacer widzę jak zawsze pracowity :)
-
Fajnie sobie Żabcia tupta :) Ja mam kilka zaproszeń na Sylwka, ale nigdzie nie idę ;P
-
Cieszę się, że dzień zalicza się do udanych :) Liczę na te fotki ze spaceru ;P
-
U nas pochmuuuurnoo... Biedna Fancia, nie chce deszczu.
-
Jak Oscarek się zajada :) Przykro mi...
-
No, teraz wygląda w miarę normalnie :D
-
A ja myślałam całkiem odwrotnie - że jednak moje przygody nie umywają się w porównaniu do Twoich ;). Na szczęście nic się nie stało nam nigdy, no oprócz szoku i tego, że mój piesek nieraz miał powroty swojej agresji lękowej i od nowa musieliśmy nad nią pracować... Mam nadzieję, że szczęście zawsze będzie nam dopisywać :)
-
Ależ się damula rozwaliła :lol:
-
Dobry wieczór :)
-
Hati :loveu: Piękna z niej pingwinka :loveu: Raaany, Wy przecież w ogóle nie macie śniegu! :mdleje: Nawet w lesie... Ile piesów :loveu: Spacery z tyloma psami nie mogą być w ogóle nudne :D [url]https://lh4.googleusercontent.com/-XNyXC6B8Eu4/UNyGxsbBtrI/AAAAAAAAd1M/1x38rQSV1ns/s640/IMG_5653.JPG?gl=PL[/url] tą minę u Morusa nazywam fazą bezmózgową :lol:
-
To nie ma co myśleć, tylko należy jakiś filmik wstawić :D
-
1. Pies niewielki, ma 38cm w kłębie, waży 11,5kg, umaszczenie tricolor z przewagą czerni, w dodatku wyglądem przypomina takiego misia, kudłaty, o maślanych oczach ;). Charakter jego jest złożony, ale w skrócie to można opisać go jako zdystansowanego, zrównoważonego i łagodnego, tylko w niektórych przypadkach (chodzi tu o realne zagrożenie i osoby, które kiedyś wyrządziły mu krzywdę) zdarza mu się kłapać ząbkami - jest to pies z agresją lękową, acz już teraz nie atakuje sobie ot tak, każdego. ;) 2. Mieszkam na przedmieściach, 600m od domu mam las z jednej strony i z drugiej, do parku mam 1km, ale tam raczej nie chodzimy ;). Także względnie blisko ;). Zazwyczaj chodzimy do lasu, na łąki mamy daleko, a do miasta tylko w ramach socjalizacji raz na jakiś czas. 3. Akurat nie chodzę po regularnie deptanych ścieżkach, bo nie lubię spotykać w lesie rodzin z dziećmi i w ogóle tłumów, więc tereny, po których chodzimy to półdzicz i dzicz (nieraz sami wydeptujemy nowe ścieżki) 4. Tylko siłę i szybkość własnych nóg :evil_lol:. Kiedyś myślałam nad gazem pieprzowym, swego czasu nosiłam łańcuch, butelkę i pałkę teleskopową, ale strasznie niewygodne toto, więc zaprzestałam praktyk noszenia innych rzeczy niż psich. Do obrony nie mam nic. Co prawda, mój pies chce mnie bronić i faktycznie nieraz to robił, ale wiem, że jeden mocniejszy kop i pieska nie ma, więc jak już to ja go bronię. 5. Godziny są naprawdę różne, zazwyczaj są to godziny popołudniowe. Zazwyczaj chodzę sama, czasami towarzyszy nam inny pies lub znajomy ze swoim pupilem ;) 6. Oj trochę ich było, bo mam talent do pakowania się w tarapaty :diabloti:. Na przykład raz omal mój pies nie zginął z paszczy innego, a ja nie straciłam ręki, gdy go wyjmowałam z paszczy. Innym razem wpakowałam się w grupkę podpitych młodzieniaszków, którzy się mną zainteresowali. Jeszcze kiedy indziej zobaczyłam przy krzakach rower i myśląc, że ktoś zemdlał, podeszłam i chciałam udzielić pomocy, a okazało się, że to był jakiś zboczeniec i chciał mnie wciągnąć w krzaki. Od razu więc kopa w jaja na pożegnanie, nogi za pas i wyleciałam z psem z lasu - tak szybko to w życiu ja nie biegłam. Na szczęście dzięki temu ciosowi w krocze i temu, że mój piesek pokazał wszystkie swoje ząbki owemu panu (był trochę pewnie zdziwiony, że znikąd wyskoczył pies) nie od razu załapał, że mu zwiewam, więc miałam przewagę czasową ;). Schowałam się na czyimś podwórzu i patrzyłam się z ukrycia jak zboczeniec jeszcze chwilę jeździł na swoim rowerze i mnie poszukiwał. Jeszcze innym razem mój piesek obronił nas przed atakiem watahy agresywnych psów (tu przyznaję - trochę mu pomogłam). No dużo by tego wymieniać ;). Zawsze jednak uchodziliśmy z tarapatów bez szwanku, cóż... głupi ma zawsze szczęście :diabloti: :lol:
-
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-k0bUQsVzP7s/UNyEDpDOKnI/AAAAAAAACKs/VwdXUnzsLHQ/s600/image030.jpg[/url] rozumiem, że toto szare to jej nowa zabawka? :diabloti: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-k2cZ_9rG9ok/UNyEEL9VrsI/AAAAAAAACK8/cUtcNYdY2Ps/s600/image031.jpg[/url] o Boziu jaki paskudny zaciesz :evil_lol::loveu: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-Va1OLfjgE8c/UNyEFJtgRgI/AAAAAAAACLM/wKzeHDLRGmI/s512/image034.jpg[/url] on też się załamał :eviltong:
-
[quote name='maryg22']No widzisz, czyli nie było tak źle :loveu:[/QUOTE] Źle to w ogóle nie było i nawet tak nie myślałam, że będzie (pasja to jednak pasja) ;) Tylko po prostu często po takich całodniowych wypadach jestem okropnie zmęczona. I choć to zmęczenie jest pozytywne to jednak zmęczenie i kładę się od razu spać :P. A dzisiaj się zaskoczyłam i wcale nie chce mi się spaaać :D
-
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-gZyv_qmIdI8/UNyD8aa_8wI/AAAAAAAACH4/KyIsqDzz6iU/s600/image007.jpg[/url] "mamo, mamo tam jest wiiilk!" :evil_lol: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-VaoPzBUDBns/UNyD8eQ2TxI/AAAAAAAACIA/fEqNtGkJ6oY/s600/image008.jpg[/url] "wcale, że nie ma - wracaj!" [url]https://lh3.googleusercontent.com/-yYolBf_UXuA/UNyD8rMcM_I/AAAAAAAACIE/JKiwJAClaCA/s512/image009.jpg[/url] boskie :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-sTorENyPEvc/UNyD9YnNfVI/AAAAAAAACIY/bSH8y-6kDzM/s600/image012.jpg[/url] "naprawdę tam jest wiiiilk!" [url]https://lh4.googleusercontent.com/-YuqAROdbfw8/UNyD-D8HaDI/AAAAAAAACI0/JnWQXUQXyqE/s600/image013.jpg[/url] "a co będzie, gdy mnie zje?" :diabloti: Cudne zdjęcia :loveu:
-
Może nie jest przyzwyczajona do łóżka bez poduszki ;P Poodwrażliwiaj ją ;)
-
[quote name='maryg22']O, jednak dzisiaj wpadłaś :lol: A były ciastka w kieszeniasz, czy nie? :evil_lol:[/QUOTE] Okazało się, że dzień nie był tak męczący jak myślałam ;P :D Nie było :lol:
-
[quote name='maryg22']Coś z tą ścianą muszę pokombinować :D Ale ciekawi mnie skąd ten lęk przed łóżkiem bez poduszek :evil_lol: Jaka krótka? :evil_lol:[/QUOTE] A może myśli, że to MA być na poduszce? :P Kurde, źle przeczytałam :lol: :D Cofam pytani ^^
-
A może zbliża się jej cieczka?