Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Witaj mój prześladowco :PP Przez Ciebie właśnie tu jestem, ot co. Jakie tu rzeczy się dzieją, deer wróciła :O
  2. OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO.... zobaczyłam Joy i już wiem, że za Wami jednak tęskniłam :loveu: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  3. Ekhem :PPPPPP Cześć :lol:
  4. Cześć Skarby :loveu: Przyszłam poskarżyć się, że bat Marty był bardzo bolesny i mam sińce przez zadane rany. Tak, kara za niewchodzenie na dogo poskutkowała. Żartuję ;) Powód jest inny. I nie taki, że chcę zaszpanować swoją średnią w tym roku ani tym, że dostałam stypendium :evil_lol:. Jednak powodem nie jest też to, że się stęskniłam (bo zapomniałam, że jest takie coś jak dogo) :diabloti:. Po prostu chcę się podzielić z Wam tym, że mam najwspanialszego, najpiękniejszego, najkochańszego i najlepszego psa :loveu: I mój srający gdziesiętylkoda Milczel też jest wspaniały. :loveu: I pięęęęęękny. :loveu: Szynszyl też jest wspaniały i jakiś taki duży mi się wydaje :loveu:. W ogóle mam najlepsze domowe zoo. :loveu: A tak już poważnie to nie widziałam ich przez 17dni. Tak samo jak fejsa, ale za fejsem nie tęskniłam. I jak wróciłam do domu to nie poznałam swojego psa (mówię poważnie, aż się zapytałam Taty czy TO na pewno jest Morus; wyglądał jak 7nieszczęść, widać było, że strasznie przeżył rozłąkę, ale po paru godzinach od mojego przyjazdu tak wypiękniał, że na spacerze ciągle na niego tiutiałam i cieszył me oczy... :loveu:), Endusława poznałam (jakbym swoje dziecko nie poznała?), ale za to on nie poznał mnie, na początku się najeżył, ale jak sobie przypomniał, że jest taki ktoś jak ja, to spokojnie zasnął :eviltong:. A Milka? Hmmm... gdy akurat przechodziłam do pokoju nagle zauważyłam, że COŚ wyciąga szyję niczym żyrafa i po chwili załapałam, że to coś to Milka :diabloti:. Po prostu o takło wyładniała, że nie mogę. I urosła :-o Przynajmniej ja ją pamiętam mniejszą. Ale to może przez przemęczenie, Morus z kolei wydawał mi się większy niż teraz jest (a może to przez to, że optycznie się zmniejszył... przez sierść?). Tak czy inaczej odpoczynek od zwierząt spowodował, że dzisiaj jestem dla nich dobra i się nimi zachwycam. Zobaczymy na jak długo. :evil_lol: Jednak wiem jedno, rozłąki z nimi robią ze mną źle i z nimi. Na początku było jeszcze ok, ale przez ostatni tydzień co noc śnił mi się zwierzyniec, tęskniłam i się martwiłam o nich. Zresztą Morus też nie wyglądał najlepiej :roll:. A jeszcze najprawdopodobniej czeka mnie jeden długi wyjazd (szkolenia harcerskie) na tych wakacjach. Nie chce mi się, ale chyba muszę. Dla dobra harcerek, które będę prowadzić. Z drugiej... teraz jestem potrzebna w domu. I nie wiem co robić. :roll: Teoretycznie jestem zgłoszona, ale mogę się wycofać, bo nie wpłaciłam pieniędzy (i termin płacenia minął, ale wiem, że to nie problem akurat) i naprawdę, naprawdę, naprawdę nie wiem co robić. :roll: No cóż, przemyślę w nocy i jutro podejmę decyzję. Jeszcze jedno - to, że piszę to nie znaczy, że wracam. Nic nie znaczy :P. Zawdzięczacie to Marcie, która zastraszyła mnie na fejsie :lol: Pozdrawiam Was.
  5. [QUOTE]Pies, ok.2 lata w typie Border Collie Pratel trafił do schroniska w lutym tego roku. Paradoks tego psa polega na tym, że trafił do nas jako pies bardzo zadbany jednak z dużymi problemami socjalnymi. Przeraźliwie bał się człowieka, uciekał , nie dał się nawet dotknąć- przy każdej próbie zaczynał się panicznie trząść. Jednak praca pracowników przyniosła ogromne wręcz nie oczekiwane efekty. Dziś Pratel jest jeszcze nieco bojaźliwy, boi się nowych rzeczy ale spaceruje już na smyczy i garnie się do ludzi. Naprawdę nie potrafimy sobie wyobrazić jaka była przeszłość tego psa. Pratel będzie wymagał pracy, robi duże postępy ale będzie wymagał starannej, codziennej i regularnej socjalizacji. Dobrze czuje się w towarzystwie innych psów. Pies jest wykastrowany, zaszczepiony na choroby zakaźne i wściekliznę, odrobaczony, przed adopcją zostanie zachipowany. [/QUOTE] Kontakt: 81 46 62 642 Tak wyglądał po trafieniu do schrona: [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/553345_10151530343293524_2129341555_n.jpg[/IMG] Teraz: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-x130gRXx-7Y/UcRioc61WbI/AAAAAAAAC3U/Vx-V5y5OZfk/w617-h347-no/Pratel.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-JPdk2lYtXt8/UcRgrjC-0pI/AAAAAAAAC1U/PoXNh5TMqgg/w513-h347-no/IMG_2844.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fxcopPE7rCA/UcRg1xwSC6I/AAAAAAAAC1k/65Rr1FIub5Q/w500-h347-no/IMG_2856.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gXYbBaE7TwI/UcRiLuZC5bI/AAAAAAAAC20/1h5Wjb0tZRM/w272-h347-no/IMG_2905.JPG[/IMG]
  6. [quote name='magdabroy']Ja o Was pamiętam :p Ale na czytanie bloga, nie starcza mi czasu :shake::oops:[/QUOTE] Cieszy mnie to :) A na dogo już masz czas? :siara: Nie no żartuję, rozumiem, że w Twoim wypadku Theoś pochłania Twój praktycznie cały wolny czas :) Pozdrów go ode mnie :). Pewnie duuuży już. :loveu:
  7. Ale tu cisza... nikt o nas nie pamięta... Na blogu też, bo zero obserwatorów i komentarzy :roll: Tu cisza jest usprawiedliwiona, bo i ja milczę... ale na blogu tak głupio, bo staram się regularnie pisać, a na razie odpowiada mi głucha cisza. Więc przestanę pisać :P Bo jestem jędza i nie lubię pisać sama do siebie, no idiotycznie to wygląda :evil_lol: W związku z tym tylko Was informuję o tym, żebyście się któregoś dnia nie zdziwili, gdy będziecie chcieli wejść na bloga i będzie pojawiał się error ;] Jeszcze sobie blożek powisi do końca czerwca, a potem zamierzam go usunąć. A bo i prowadzić nie mam czasu, a poza tym, co to za blog, gdy nikt tego nie czyta? Do siebie naprawdę nie czuję potrzeby pisać, aż tak niedowartościowana nie jestem :eviltong: Oczywiście ten post jest z przymrużeniem oka. Choć z tym usunięciem to na poważnie ;). Piszę tu coś, by dać znać, że żyjemy. Zresztą, kto ma nas na fejsie ten wiedzieć o tym powinien :p Morus mi trochę schudł, straciliśmy najlepszą kumpelkę, bo się przeprowadziła na drugi koniec miasta, a poza tym stajemy się inspiracją dla innych... Deklarują się, że chcą chodzić z nami na spacer, bo fascynuje ich nasza dwójca, ale... ale na razie na tym chceniu się kończy, do żadnych psich spotkań nie doszło do tej pory :roll: A poza tym ostatnio cały zas mam aparat ze sobą, więc w ciągu trzech ostatnich dni napstrykałam ponad 300fotek samego kundla ;]]] Milka ma się dobrze, szkoda tylko że dostała durna cieczki. A, i przestała fascynować się aportem. Chyba znów coś spartaczyłam :-( Albo Endy zaczął na nią działać i doszła do wniosku, że jest kotem, a nie psem, jak myślała do tej pory. Szkoda tylko, że czystość nie weszła jej nadal w nawyk... Endy przez nią się rozruszał, do 2msc wygląda jak szkielet, bo codziennie mają w zwyczaju biegać po ogrodzie (ukochanych kwiatkach babci :diabloti:) i jeszcze w domu po meblach i głowach śpiących w nocy :evil_lol: Królik powoli się starzeje, a Silvuś w końcu przestał mnie atakować jak opętany. Jest postep :evil_lol: Także to by było na tyle. ;)
  8. Jestem na odwyku na dobre :). Szczerze? Za dogo nie tęsknię, jedynie za ludźmi, którzy są bliscy mojemu sercu (czyt. wszyscy nasi podglądacze galerii... i nie tylko :P ale głównie oni). Nie brakuje mi dyskusji dogomaniackich ani dogociotek. Nie ma dogo i świat się stał piękny, nikt w realu nie spina tak pośladek jak dogociotki :loveu: Oczywiście troszkę sobie żartuję. Jednak tylko troszkę ;). Nie wiem czy kiedyś do Was powrócę. Tzn. tu, na dogo, ale może... nadzieja umiera ostatnia :). W każdym bądź razie możecie nas śledzić stale: mnie na fejsie i google+, kundla na YT i blogu. Bo... bo pomimo że miał to być blog o wszystkim, zszedł na psa :P. Ostatnio zresztą się sprężyłam i staram się dodawać częściej wpisy niż co miesiąc :P. Z czerwca są już dwa :P. Także ten... mam nadzieję, że ktoś nas będzie czytał... bo na razie pustka: zero obserwatorów, zero komentarzy :PPPP.
  9. Dalej sika i s.a jak chce i gdzie chce ;) Zazdrość o rezydenta odpada: byli od siebie izolowani (bo była taka potrzeba) przez 2dni to myślałam, że albo siebie zabiję, albo Milkę - była tak nieznośna (płakała, jęczała, szukała kota, nie spała, nie jadła), poza tym non stop spędzają ze sobą czas. A kocur nie załatwia się do kuwety, więc to to nie problem ;) Co do miejsca... dla mnie to akurat śmieszne, że przeszkadzałoby jej aktualne miejsce, a już nie s.anie do misek, koło żarcia, w kuchni, w pokoju, na legowisku... no wszędzie. Poza tym zmiana miejsca kuwety w miejsce, gdzie najczęściej się załatwia nic nie dało - wtedy załatwiała się tam, gdzie wcześniej stała kuweta...
  10. Cześć wszystkim ;) Postaram się krótko i treściwie. Żyjemy, więc się o nas nie martwcie. Co prawda kundla codziennie męczę skubaniem sierści i czesaniem, Endy wygląda jak szczypior, a Milka dalej jest śmierdzielem, natomiast ja ciągle zabiegana i nie dosypiam, ale żyjemy ;) Jeśli ktoś lubi czytać, to zapraszam co jakiś czas na bloga ;) [url]http://www.tacyjedni.blogspot.com/[/url] . Albo w ogóle na googlach doda mnie do swoich kręgów - szukajcie mnie pod Justyna SH, poznacie po znanej mordzie kundla :P Co do fejsa... [B]Kirinna[/B] nie wiem czy mnie znalazłaś, czy nie - ja na fejsbuku mam raptem kilku dogomaniaków, ale trochę borderów też mam, więc wszystko możliwe ;). W każdym bądź razie na profilowym nie mam zdjęć psa, a zdjęcia udostępniane są tylko znajomym, więc raczej wątpię, bym to była ja ;). Jednak skorzystałam z okazji i Cię zaprosiłam do znajomych, ten FACEPALM to ja :diabloti: I to właściwie tyle, raczej nie spodziewajcie się mnie często na na dogo, jeżeli w ogóle... ;) Pozdrawiam wszystkich :loveu:
  11. [quote name='dOgLoV']kawa to cud :loveu:[/QUOTE] Też ją kocham, aleee.... ale przydałoby się pójść na odwyk :P
  12. [quote name='rashelek']Tylko z tego co mi Pani w sklepie mówiła to do Kiltixa można podawać równoległe jakieś niezbyt mocne krople, ale do Foresto (też Bayer, ale mocniejsza + wodoodporna) już nie, bo jest za mocna. No widzisz co z Tobą jest! Bliźniaki idealne szczeniaczki :loveu: :lol: Szczeniaki są fajne, mój pies nadal się zachowuje jakby nie miał mózgu, także chyba dlatego tak je lubię :lol:[/QUOTE] Aaa widzisz, dzięki za info. W takim razie czekam na dostawę obroży w sklepie i kupię ją, obejdzie się bez advantixa :P Muszę się leczyć, wiem 8) Niegryzące, nielejące... no cud miód :loveu: Takie papisie są extra :D [quote name='magdabroy']Tyśka, smaruj mu ugryzienia po kleszczach jodyną, to powinno pomóc na strupki ;)[/QUOTE] A wtedy sierść nie będzie się kleić? Przypominam, że to długowłosy pies, a nie łysol :PPP
  13. Jaka świetna fotorelacja :loveu:
  14. Ale zwierzakowo :loveu: Też chcę takie miejsce na komunię :PPP
  15. [quote name='rashelek']Cicho tam :diabloti: Ostatnio zauważyłam, że Canonek to jest aparat solarny i jak go odpowiednio naświetlę to robi ładne foty :) No i mam nadzieję na jakąś robotę na wakacje, to może coś uciułam :lol: Szukała żyjątek, nie trafiłaś :evil_lol: To je artyzm, nie znasz się :mad:[/QUOTE] Nie :diabloti: Tak jak większośc kompaktów jakie miałam w łapce :PPP Ale gratuluję odkrycia :cool3: Osz kurde... ja się tak nie bawię... idę stąd :placz::eviltong: Na to wychodzi, że się nie znam :P
  16. Dobry wieczór :) Czyżby ktoś był tu uzależniony od kawy? :siara:
  17. Dobryyyy :D Streść mi to wszystko, kiedy mnie nie było :P
  18. Jaki mały patysio :loveu: I jaki świetny robalek :loveu: :loveu: :loveu:
  19. [quote name='motyleqq']advantix, sabunol? to są inne substancje czynne niż frontline/fiprex[/QUOTE] Advantix właśnie teraz będziemy próbować. Tylko dziwne, że Fiprex na koty działa, a na psa już nie...
  20. Ty$ka

    Diabły dwa.

    I poszedł spaniel w las :lol: Gratuluję postępów z B. ;)
  21. Jakie plany bołdełowe.... :mdleje: Trzymam kciuki za ich realizację, bo mi też podoba się Twoje podejście :) Choć bordery to nie moja bajka :PP Widzę, że Lunka już całkowicie wróciła do formy :loveu: Ciesze się z tego powodu :D
  22. Wróciłam :PPP Ale nie nadrobię tego, wybacz :P
  23. [quote name='rashelek']Kochana, co do kleszczy, to my też Fiprex i póki co guzik to daje. W czerwcu kupuję Advantix, jak to nie pomoże to będe musiała wziąć Kiltixa (obrożę). Dzisiaj wyjęłam dopiero co wbitego przy oku, ostatnio między palcami w przedniej łapie :shake: TRAGEDIA! Milka jest słodziutka, nie wiem o co Ci chodzi :loveu: Ej ja nie rozumiem tego hejtu na szczeniaczki, ale to chyba dlatego, że mój był idealny :lol: Tylko z sikaniem był problem, ale dałyśmy radę :P Także nie wiem, czemu tak Puszka nie lubisz :P[/QUOTE] Widzę, że masz to samo... Ja teraz chciałam zamówić i Advantixa i obrożę, ale na chwilę obecną mnie nie stać... U nas jeszcze jest ten problem, że po kleszczach Morus ma straszne strupy :( Ja też siebie nie rozumiem :loveu: Błąd, bo mój był idealny :loveu: Serio, taki drugi w ogóle mi się nie trafi :P. Więc sobie hejtuję inne... :lol: Nie no, żartuję... U mnie jest tak, że wolę już takie 3letnie psy, co mają już poukładane w łebkach, a nie pstrokato jak szczyle :P. Tak czy inaczej ostatnio stwierdziłam, że za jakiś czas będę mogła mieć szczeniaka. Tylko takiego 4msc :loveu: Puszek nie jest taki zły jak się ostatnio okazało. Jednak nadal uważam, że szczeniaki to nie na moje nerwy, nie mam do nich cierpliwości :D
×
×
  • Create New...