Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Nie martw się, wszystko będzie dobrze jak podejdziesz do tego na spokojnie :) [url]http://img803.imageshack.us/img803/4593/1044358.jpg[/url] mina bezcenna :loveu: Od razu Sonia zaraża uśmiechem :D
  2. http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/DSC_0768_zps093ccbcb.jpg hahaha :lol: http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/DSC_0769_zps7a37ee78.jpg Theoś: "No nie przy obiektywie noo... dość tych psot" :lol: Kochani są :loveu:
  3. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Ale ma gustowną kamizelkę :lol:
  4. Co Ty wymagasz: saszetka się posłuchała, psy nie - wiesz... nie można mieć wszystkiego 8) Ale wycieczka :PP Współczuję. My materiał z chemii już skończyliśmy, teraz na lekcjach mamy zajęcia dodatkowe, ja robię projekt nt narkotyków - ciekawe dlaczego :lol:
  5. Eh... ja jakoś wątpię, żeby tak liska załatwiło dzikie zwierzę... bo ono by je zabiło. Jestem niemal pewna, że to po prostu psy luźno biegające w lesie urządziły sobie zabawę... kosztem liska...
  6. Wy w oczku macie ryby? :D http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0298-1_zpsececa81d.jpg jakie wiosenne :loveu:
  7. Jakie wspaniałe :loveu: A te kolorki na fotkach, no cudo :loveu:
  8. [quote name='Luzia'] jeszcze fajniej jak już są większe :lol:[/QUOTE] Tak. Takie trzyletnie :loveu:
  9. Jaka ślicznota :loveu: To szczeniak? Mnie to wygląda mieszankę... ja wiem... może spaniela? tollera? Ale pysk nie taki... W każdym bądź razie ślicznota :loveu:
  10. Ciężko się to wszystko czyta... przesyłam ciepłe myśli. Jednak tak sobie myślę... wiem, że to jest bardzo trudne dla właściciela... ale... ale jak pies cierpi i może umrzeć w męczarniach to czy nie warto podjąć ten ostateczny krok? W imię tego szacunku do żywych stworzeń?
  11. Ej no... ja się tak nie bawię... Masz nowy sprzęt, a po fotkach ani widu ani słychu :siara:
  12. Ty$ka

    Diabły dwa.

    To powodzenia Ci życze ) Co jak co, ale na zdjęciach wychodzi tak niewinnie :loveu: 8)
  13. [quote name='maryg22']To kiedy TOZ z policją do nas zapukają? :evil_lol: Tak! :multi: Nie jestem jedyna :lol:[/QUOTE] Ja się tak nie bawię... powiedzieli, że jaja se robię. :( Ot co, cała Polska :( A tymczasem psy katują.... Ani ja :lol:
  14. Hej :) Wysłałam dłuuugiego posta i poszedł w przestworza :/ Więc teraz krótko do wszystkich: Morus używa Fiprexa na przemian z Expotem i tak przez te 3lata była zadwolona. Niestety, ten sezon zapowiada się okropnie, bowiem widzę, że same kropelki nie dają rady. Tzn. tydzień po zakropleniu sprawdzonym środkiem, a nie śmieciem z lecznicy widzę meeega różnicę, nie wyjmuję już 6kleszczy dziennie, ale parę dni temu dorwałam wczepionego w sierść kundla kleszcza, czyli to znak, że nie działa 100% :/. Niestety, jestem pewna, że ma jeszcze chociaż z jedno to cholerstwo, gdyż przebrnąć przez jego sierść to jest jedna, wielka mordęga. Trzeba cm po cm sprawdzać aż do samej skóry, a za nim człowiek przebrnie przez całe futro w tym jednym odcinku, to minie dobrych parę minut. Także znalezienie kleszcza w futrze Morusława to naprawdę jeden, wielki fart. Mam jednak nadzieję, że już więcej nie będziemy musieli parać się z babeszjozą. Aby zwiększyć szanse na zrealizowanie tego marzenia, szukam czegoś dodatkowo, czyli obroży. Na nich się kompletnie nie znam, a wiem, że nie zniosę zapachu śmierdziela, więc tu kieruję prośbę do Was ;). Coś skutecznego, niezapachowego i bezpiecznego dla kotów (niektóre środki antykleszczowe dla psów są niebezpieczne dla mruczków). Macie pomysły? A tak w ogóle to jestem bardzo dumna z Niuńka. I tu się powinnam rozpisać dlaczego, ale pewnie znów cały post szlag trafi, więc nie... nie będę pisać :). W każdym bądź razie wróciła ostra musztra, wrócił więc posłuszny piesek wpatrzony w pańcię :loveu: Kocham tego psa. :loveu: Dodatkowo, mam dla Was filmik :D. To tak jakby ktoś nas regularnie nie śledził na YT, może niektórzy z Was już go widzieli ;). Co prawda Morus na filmiku jest postacią drugoplanową, ale też dość ważną. I ostatni "nius"... a mianowicie obliczyłam, że dzisiaj mija dokładnie pół roku odkąd Milka nam sra poza kuwetą :mdleje: I pomyśleć, że mamy z tym wytrzymać jeszcze jakieś... ekhem... 15lat. :P PS: A właśnie teraz lata sobie przy oknie mucha i Milka próbuje ją upolować. To dobrze, będzie miała jedzonko na kolację :diabloti:
  15. Dziękuję za chęć pomocy ;). Zacytowane rady niestety wykluczam, jedyne co jest może nie tak to 5., ale tak jak już pisałam próbowaliśmy z kilkoma rodzajami żwirków i to nie jest tak, że młoda w ogóle się nie załatwia do kuwety... bo kupsko ślicznie jest robione w kuwecie, ale wtedy, gdy ja powiem Milce "Do kuwety" - wtedy maszeruje, chcąc nie chcąc i się załatwia tam, gdzie powinna. Co do miejsca - wątpię. Ona naprawdę robi tam, gdzie w tej chwili stoi, bez względu czy to środek kuchni, czy obok misek z żarciem, czy w kącie... Ot, toaletą staje się to miejsce, które w tej chwili się umyśli Młodej. Ona naprawdę jest nienormalna :D
  16. To cieszę się, że zapoznanie się wyszło bezboleśnie :) A mały jest uroczy, ten jego szczek o dziwo mnie nie wkurza :PP
  17. Nadal. Ja na nią pomysłu nie mam :lol: Zaczęliśmy ją wypuszczać na dwór pod nadzorem, ale przez pierwsze dni przychodziła do domu po to... by tylko się załatwić obok kuwety. I wtedy zaczęła też sikać poza kuwetą. Teraz jest tak, że najczęściej już nie wraca do domu tylko po to, by się załatwić, ale to zależy... nie wiem od czego - pewnie od jej widzi mi się. Tak czy inaczej w domu leje (tak, teraz doszło sikanie; choć tutaj też zależy od humoru Milki: raz siknie do kuwety, a raz obok :P) i s.a gdzie tylko chce. Z drugiej strony ona wie do czego jest kuweta. Ilekroć jestem przy niej i szuka sobie właśnie miejsca do załatwienia, na moje spokojne, ale stanowcze "Do kuwety", od razu maaszeruje do niej i z niechęcią, ale jednak sie załatwia. Potem czeka na nagrodę, bo zawsze po tym odważnym (:lol:) czynie dostaje coś smacznego w nagrodę. Odpada więc fakt, że kuweta jej się źle kojarzy. Odrzucam to, że nie wchodzi do brudnej, bo ona ZAWSZE jest czysta - zaraz gdy się wysika czy zrobi kupę (rzadkość :P) w trybie natychmiastowym jest czyszczona. Co do rodzaju żwirku to nie wiem... kombinowaliśmy z różnymi żwirkami, z piaskiem i jakimiś cudami, ale nic nie jest fajniejsze od podłogi, misek, stołów i ubrań :P. Oczywiście zdaniem kotki. 8)
  18. Zdjęcia Tomasza widziałam, filmik zaraz sobie obejrzę :) Gratuluję 5.miejsca, brawa dla Was :D
  19. [quote name='rashelek']Oj tam nie stać, na rzeczy ważne zawsze się znajdą pieniądze :diabloti: Ooo to jak Ci egzaminy poszły? :cool3: Też tego nie rozumiem :shake: Trzeba kupić normalne :diabloti: Wiesz, Twój wybor, ale jak się aż tak męczy... :eviltong: To dobrze, że się polepsza i masz jakieś podejrzenia :D Ok to czekam na relację. A co do obroży to dużo osób poleca Kiltixa, a skoro M. mieszka na dworze to może wodoodporne Foresto? To i to Bayerowskie ;)[/QUOTE] Taaaa.... a w tym miesiącu jeszcze musze zrobić z Milki kosmitkę... przeciągam ten zabieg, ale w końcu musze się za to zabrać, bo mi zaciąży :roll:. I... i się jednak myliłam - nie ma cieczki :lol: Więc lada dzień i straci macicę :P A egzaminy - nie wiem. Dowiem się w czerwcu :P Eh... musimy cierpieć... Pfff, wolę dalej go czesać, skubać mu sierść na bokach i łapach i udawać, że mu współczuję :evil_lol::eviltong: Podejrzenia mam zawsze, nie zawsze słuszne :diabloti: A śmierdzi toto? Bo zapachu nie zniosę :(
  20. Ale się ochłodziła przynajmniej :D Własnie widzę, zdasz sesję jak nic 8) Jaka fajowska smycz :loveu: Mnie też ta pogoda się podoba :D
  21. Cześć :) Jakie świetne spacerowe fotki :loveu:
  22. Nie znam Was, jak można nie lubić czytać książek. Nawet lektur??? :P
  23. Miłej randki :D
×
×
  • Create New...