Ech...
Świat jest mały! Wraca dzisiaj moje dziecko "z koni" do domu i oznajmia mi, że już ani w Borowej, ani w Kątnej jeździć nie będzie, bo dzisiaj była w Ostrowinie. Matka bystrym swym umysłem od razu zatrybiwszy, że to u pani Eli, tam, gdzie Tajga jest. Dziecię oczy wielkie robi i na pytania odpowiada. Tajga wyspacerowana, pazury ma wprawdzie długaśne, ale zajmiemy się i tym.I skoro dziewczę z koleżanką już tam jeździ, to wspomożem i wieści mieć będziem. Jutro zdjęcia dziecię porobi, psiaka wyczesze, nakarmi i wyspaceruje. Ufff... Człowiek to się ma :)