Mam kilka refleksji, mam nadzieję, że nikt sie nie obrazi.
1. Linka - genialny wynalazek i dla Zojki jak najbardziej, oczywiście z ciasno zapietą obrożą.
2. Zakupy - nie wiem, po co pies ma siedzieć w samochodzie, kiedy robię zakupy... Absolutnie konieczne jest nauczenie psa zostawania w domu, najlepiej zacząć już teraz, od jutra, po kilka - kilkanaście minut. Inna sprawa, że w każdym domu sa jakieś zwyczaje, które pies (oraz byłe dt :) ) musi zaakceptować. Choćby nie były po naszej myśli...
3. Wyskoki do ludzi na ulicy oraz psów - baaardzo brzydka sprawa, wiem, bo mój pies lubi się rozedrzeć na innego psa. Moim zdaniem to żadna obrona, tylko lęk. Absolutnie sprawa do naprawy. Jeżeli pani sama nie da z tym rady, trzeba iść na szkolenie.
Poker - dziękuję, że sie przejmujesz :calus: Ktoś musi być policjantem :megagrin: