Niedawno,17 marca:)))Kicia po kastracji nie miała gdzie wrócic:(Jakaś wariatka rozwaliła jej budke,a pani,która dokarmia koty nie mogła jej zabrać do siebie,bo ma 4.To musiał być kot domowy,którego ktoś wywalił.Bardzo oswojony.Nie chowa się,łazi za mną jak pies:)Daje się pogłaskć :)No super jest.I bury.
Szukałam burego kota i dobra duszka z dogo podesłala mi ogłoszenie:)I tak stałam się opiekunką Neko:))
Umowę podpisałam:)))