Inkuś przebrnęłam przez wątek :cool3:. Ja uważam, że winna jest osoba, która ma agresywnego psa i go we właściwy sposób nie zabezpiecza..... Widziałam przeróżne sytuacje, czasami nie ma nawet jak zareagować, żeby nie doszło do konfliktu..... Inkuś bardzo dobrze, że chodzisz z nią do weta. Wet to wet ;). Ja też nie dałabym rady przemywać takich ran. Wierzę, że Klusia niedługo wyzdrowieje. Głowa do góry ;).