To może zacznę od początku :p .Na przywitanie wybiegły z domu ogony, oczywiście wszystkie przybiegły na głaski i przytulanki :loveu:. Psiaki Kakadu są prze kochane, tylko głaskać głaskać i tulić. Potem wyszliśmy na spacerek. Tusia bardzo ładnie chodzi na na tej łapce, przez cały spacerek oglądała się na Kakadu czy na pewno jest. W pewnym momencie Tusia przystanęła i obejrzała się na Kakadu, co oznaczało weź mnie na ręce. Jej szczek jest donośny. Tusia jest baaardzo malutka, mniejsza od mojego najmniejszego kota. Przez cały wieczór Tusia leżała u mnie na kolankach, czasami rozkładając się jeszcze na kolanie mojego TZ :cool3:. Przekochany jest ten chomik :loveu:. Ma piękne ciemne oczka i taki malutki pyszczek. Niestety okazałam się brudna i moje ręce zostały skrupulatnie wylizane. Wieczór był przemiły. Kakadu bardzo, bardzo dziękujemy za zaproszenie :Rose::calus:. Po powrocie do domu Nasze koteczki wyczuwszy psiaki pokazały niezadowolenie :evil_lol:.
Edit: ale gafa :oops:, poznaliśmy także kicie. Milutka i puchata :).