Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Aktualizacja: PIĘTASZEK - adoptowany :)
  2. Aktualizacja: PYTIA - opuściła schronisko :)
  3. Zgadza się, też nie ma :)
  4. Jest po prostu komiczna :D Ale widać, że już trochę wydoroślała, już nie jest taka "kulista" ;)
  5. To Lerka ma tak samo jak moja Borówka - mam wrażenie, że ożywa kiedy jest tak ciepło. W zimie to najchętniej nie wychodziłaby w ogóle z domu a przy takiej pogodzie rozkłada się na największym słońcu i rozkoszuje upałem ;) Aż się czasem martwię, żeby nie dostała udaru, bo ona jeszcze do tego cała czarna, ale ona co jakiś czas wstaje, przenosi się do cienia, odpocznie chwilę i wraca do opalania ;) Za to np. Fasolka nie lubi leżeć na pełnym słońcu, woli cień. A Melka jest urocza, trzymam kciuki za dobry domek dla niej :)
  6. Czyli jednak maluchom się udało dzisiaj wyjechać, kamień z serca :)
  7. Kochani przypominam o bazarku imiennym, zaglądnijcie tam bo straszne pustki, podrzucanie mile widziane: http://www.dogomania.com/forum/topic/336058 :)
  8. Auć, nie wiem czy on był taką zabawą zachwycony ;) :D Mazowszanko a jaka sytuacja z drugą zainteresowaną Łezką Panią, o której wspominałaś? Odzywała się?
  9. Cóż, stosunek Fasoli do dzieci jest taki sam jak do pozostałych obcych ludzi - mogłyby nie istnieć, jest nieufna i unika z nimi bezpośredniego kontaktu. Nie jest agresywna ale nie jest też nastawiona przyjaźnie, więc trudno to jakoś sensownie ująć w tekście. Ja mam wątpliwości co do tego, czy zupełne pominięcie problemów w opisie jest dobrym pomysłem. Z tekstu edytowanego przez Poker wyłania się obraz najnormalniejszego w świecie, bezproblemowego psa. A Fasolka taka nie jest. Ja zawsze wychodzę z założenia, że o problemach trzeba chociaż napomknąć, żeby ludzie wiedzieli w sprawia jakiego psa dzwonią i świadomie się na to decydowali. Liczenie na to, że osoba która zadzwoniła w sprawie bezproblemowego psa zdecyduje się na psa nieufnego, wymagającego sporo czasu jest w moim odczuciu trochę ryzykowne. I mam też poczucie, że to trochę nieuczciwe względem potencjalnych zainteresowany. A jak wy się na to zapatrujecie? Co myślicie o takiej, pośredniej wersji? Fasolka jest małą sunią, która dużo w życiu przeszła - ponad dwa lata żyła przy ruchliwej szosie dokarmiana przez dobrych ludzi. Od paru miesięcy przebywa w domy tymczasowym, gdzie nauczyła się na nowo ufać człowiekowi. Sunia lubi być w centrum zainteresowania i towarzyszyć swojemu opiekunowi na każdym kroku. Jest łagodna i pojętna, szybko się uczy. Umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość, grzecznie zostaje sama pod nieobecność opiekuna - nie niszczy i nie brudzi. Toleruje inne psy (choć jest typem zazdrośnicy) i koty. Jej wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że jest nieufna w stosunku do obcych osób, potrzebuje więcej czasu żeby zaufać. Jest mała - ok. 8kg, 35cm w kłębie. Zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana czeka na wspaniały domek z wrażliwymi i cierpliwymi osobami, gdzie otoczona miłością stanie się wiernym przyjacielem do końca swych dni. Suczka przebywa w domu tymczasowym pod Warszawą. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
  10. Ciężki orzech do zgryzienia... Moja aktualna tymczasowiczka Fasolka żyła podobnie jak to stado, tylko że sama. I pomimo, że była regularnie karmiona, zawsze przez te same osoby, nauczyła się przychodzić na gwizd, cieszyła się na nasz widok i do nieruchomej, przykucniętej osoby podchodziła na odległość wyciągniętej ręki, udało się ją złapać dopiero dzięki pomocy Jamora. Do klatki-łapki wchodziła tylko kiedy zapadka nie była uruchomiona, odskakiwała od człowieka na bezpieczną odległość na najmniejszy ruch, choćby małym palcem. Podejrzewam, że w tym wypadku bez dużej klatki-pułapki (taka na koty jest ryzykowna nawet jeśli pies "na styk" się do niej mieści bo może mu się udać uciec w momencie zamykania się klapki i można w ten sposób "spalić" klatkę w ogóle) pewnie się nie obejdzie, pytanie czy psy dadzą się na to "nabrać". No i jest dodatkowy problem tego, że jest ich całe stadko więc ciężko będzie wyłapać konkretnego psa a nie za każdym razem tego samego, najodważniejszego. Orientowałaś się może czy masz gdzieś w pobliżu fundację czy schronisko które taką klatkę ma i byłoby skłonne pożyczyć?
  11. Dziewczyny wiecie jaka jest sytuacja szczeniaczków? Ktoś się nimi interesował, jest szansa na jakiś dt?
  12. Może masz rację. Chociaż ten drugi nie jest już taki długi. Ale spróbuję napisać jakiś jeszcze krótszy. Tak, Siolka jest na psygarnij od jakiegoś czasu (jeszcze ze starymi zdjęciami) - https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1279674442060849.1073745353.165681383460166&type=3. Ja nie miałam problemu, wstawili ją dość szybko ale kiedyś zdarzyło mi się, że w sprawie jakiegoś psa pisałam do nich trzy razy zanim w końcu mi odpisali i wstawili więc różnie bywa. Nie wiem od czego to zależy.
  13. Aktualizacja: FLIPPER - adoptowany :)
  14. Aktualizacja: PIMPEK - adoptowany :)
  15. Aktualizacja: RASTA - opuściła schronisko :)
  16. Aktualizacja: FIZIA - adoptowana :)
  17. Aktualizacja: SZCZENIAKI - opuściły schronisko :)
  18. Aktualizacja: CYWIL - opuścił schronisko :)
  19. Aktualizacja: PIWONIA - adoptowana :)
  20. Przepraszam za zaległości, nie miałam przez kilka dni dostępu do komputera. Zaraz pouzupełniam na wątku psy z ostatnich dni.
  21. Pokerku Fasolka jest ogłoszona z dwoma tekstami: 1. 2. Zdjęcia staram się zmieniać na bieżąco, dodawać nowe, zmieniać miniaturkę. Aktualnie wgląda to tak: http://olx.pl/oferta/fasolka-malutka-psina-z-niezwykla-historia-CID103-IDeTG7w.html#204750cedd, http://olx.pl/oferta/8-kilogramowa-sunia-w-typie-welsh-corgi-adopcja-CID103-IDfWBnz.html
  22. Nie było mnie kilka dni w domu (i na dogo ;)), kiedy wczoraj w nocy wróciłam Siolka cieszyła się chyba najbardziej z całego towarzystwa. Skakała jak na sprężynie, szczekała i podszczypywała mnie po nogach z wielkiej radości, że jednak wróciłam ;) Martwię się brakiem odzewu z ogłoszeń, pomimo wyróżnień, codziennego odświeżania ogłoszeń na olx, odświeżania regularnie innych ogłoszeń i ładnych zdjęć nie ma najmniejszego odzewu :( Fasolkę i tak będzie dość trudno wyadoptować a już kiedy nie ma zupełnie zainteresowania staje się to zupełnie niemożliwe. Ona nie jest może najłatwiejszym psem ale jest w pełni adopcyjna. Nie wiem co zrobić, żeby stała się bardziej widoczna, gdzie ją promować...
  23. Zapisuję sobie maleńką krówkę :)
  24. Z całego serca przyłączam się do trzymania kciuków za Gigę, mam nadzieję że Panie się odezwą! :) A w ogóle trochę zazdroszczę odzewu w sprawie adopcji strachulca - moja Fasolka to duuużo łatwiejszy przypadek a od kwietnia nie było o nią żadnego telefonu... :(
×
×
  • Create New...