-
Posts
10775 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marysia R.
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
Marysia R. replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Szeleczki :) -
Ale się porobiło :( Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy w ten sposób postępują...
-
Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem!
-
Zrobione: https://www.facebook.com/groups/ZaginioneWarszawa/permalink/2749913301793638/
-
Dodam, tylko niech seramarias podeśle mi jakiś numer kontaktowy.
-
Tak, dobry plan :) Mogę dodać ogłoszenie na grupie na Fb tylko podeślij mi na pw numer telefonu do kontaktu.
-
Seramarias rozumiem Cię, że się denerwujesz, to duża odpowiedzialność, każdy czegoś oczekuje, każdy ma swoje pomysły a dla Ciebie to jest napewno bardzo stresujące.
-
Dziewczyny spokojnie, bez paniki. TROP dużo działa w temacie zaginionych i znalezionych psów, niestety dość często zdarza się, że ktoś znajduje psa właścicielskiego, z góry zakłada, że pies jest porzucony, wywozi go gdzieś daleko i tym samym odbiera właścicielowi szansę na odnalezienie swojego psa, dlatego są na to wyczuleni. A nie znają Cię przecież. I faktycznie, trochę w ferworze organizowania pomocy o tym zapomniałyśmy, a trzeba się upewnić czy znalezionego psa ktoś nie szuka, różne rzeczy się dzieją, nie wiadomo jaka jest historia. Niech Pan powiesi ogłoszenie papierowe we wsi (w sklepie, u weta czy w jakimś innym widocznym miejscu), trzeba zrobić ogłoszenie na olx i poza tym dobrze byłoby zgłosić do gminy (i najlepiej do lokalnego schroniska) że taki pies został znaleziony, jest zabezpieczony i podać kontakt w razie gdyby ktoś go szukał. Bo jeśli ktoś będzie szukał to prawdopodobnie w pierwszej kolejności w lokalnym schronisku.
-
Rozumiem, chodzi tylko o to, że uznałaś chyba, że twój post został zignorowany, a po prostu była o tym mowa już wcześniej :)
-
Elik, sunia będzie jechała całą drogę w transporterku, wszytko jest napisane na poprzedniej stronie :)
-
Ja bym jej raczej nie przywiązywała w ten sposób. Przypiełabym krótką smycz puszczoną luzem. Tylko to akurat wszystko kwestia gustu - jednym się podoba jedno a innym co innego :) I to co jednemu się spodoba, komuś innemu może się wydawać po prostu brzydkie i na odwrót ;)
-
Ja tam myślałam, że sunia jest Rudzia :) Można by też przekształcić na Rózia :)
-
Dlatego zaproponowałam trytytki, łatwiej zamocować i mocniejsze niż sznurek. Może Pan będzie miał, mężczyźni miewają takie rzeczy "na stanie" ;)
-
Nie wiem jakie zamknięcie ma transporterek Mta82, aczkolwiek z tego co kojarzę, większość plastikowych kocich transporterów zamyka się raczej solidnie. Ale myślę, że można dodatkowo zabezpieczyć tzw. trytytkami czyli takimi plastikowymi opaskami zaciskowymi - na pewno się nie otworzy, potem przy otwieraniu trzeba będzie przeciąć :)
-
Nie martw się, będzie dobrze :) Jeśli sunia jest taka wystraszona, to najbezpieczniej byłoby, gdyby w ogóle nie wyciągać jej podczas podróży z transportera. Niech kolejne osoby przekazują ją sobie w zamkniętym kontenerku. A obróżkę i krótką smyczkę tak czy inaczej dobrze, żeby miała przypiętą jeśli jest taka możliwość. Wewnątrz transportera nie powinna móc się w nic zaplątać.
-
Super, że sunię uda się złapać samodzielnie! Ja też mam w razie czego duży, plastikowy transporter, mogę pożyczyć. Tylko raczej nie dam rady w tym tygodniu zawieźć go na miejsce (mam jakieś problemy z samochodem, wolałabym nie ryzykować jeżdżenia więcej niż to konieczne, a to ode mnie kawałek drogi...), ale do Warszawy mogłabym komuś podrzucić.
-
Nie, nie. Nazwa ta sama, ale to jakaś zupełnie inna organizacja. TROP, ten od psów ma chyba tylko stronę na Fb i też nie widzę tam nigdzie numeru telefonu. Mogę spróbować napisać wiadomość na Fb gdyby na maila nikt nie odpisywał.
-
Seramarias, koniecznie skontaktujcie się z TROPem (https://m.facebook.com/tropwarszawa/), oni działają na zasadzie wolontariatu, nie komercyjnie, jeśli nawet nie będą mogli pomóc to może coś podpowiedzą. Jeśli suczka jest dzika, to może być ciężko ją złapać, nawet w kilka osób... może się okazać, że konieczna jest np. klatka-łapka. A to zdjęcie gdzie jest zrobione? Bo wyglada jakby w jakimś pomieszczeniu, może jeśli suczka gdzieś wchodzi, to dałoby się ją tam zamknąć?
-
Regularnie zaglądam po cichutku do suń i trzymam mocno kciuki za dom dla Masi! :)
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Marysia R. replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Super :) Zdejmuję ogłoszenia i trzymam kciuki za aklimatyzację maluchów w nowych domach :) -
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Marysia R. replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jak wynik wizyty dla Ali? Można kasować ogłoszenia? :) -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Oleno, Fela wyjechała ze schroniska w piątek, z tego co przeczytałam gdzieś na FB, pojechała do domowego DT :)