Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. [quote name='Martika@Aischa']Marysieńka nic się nie martw i uzupełniaj post rozliczeniowy :) z bazarku 255 zł 70 gr Opłata DT - 10.04. - 10.05 - 220 zł Zabezpieczenie ( kleszcze i inne paskudy ) - 17 zł 255 zł 70 gr - 220 zł - 17 zł = 18 zł 70 gr Zaraz róznice przeleje na konto Mentoska :)[/QUOTE] Potwierdzam, że dotarło 18,70zł, dziękuję Martiko:Rose::Rose: Wszystko już uzupełniłam w rozliczeniu:)
  2. Śpij spokojnie piesku:-( Nutusiu...:calus: Niestety ta droga jest straszna pod tym względem. Jakiś czas temu również zabierałam stamtąd ciałko niewielkiej, kudłatej suni... Leżała na środku drogi, między pasami a samochody przejeżdżały obok nawet nie zwalniając... Jedyne co mogłam dla niej zrobić to przełożyć ciałko trawę na poboczu aby nie zostało rozjechane...:-(
  3. [quote name='ania shirley']Ile chłopaczek ma lat???[/QUOTE] Jest młodziutki, doktor ocenił go na trochę ponad rok. [quote name='Mattilu']A ile kosztuje sterylizacja (najlepiej u Nutusiowego Doktora, bo on ceny ma ludzkie, a nawet psie ;-) )[/QUOTE] U Nutusiowego Doktora jest przedłużona na cały kwiecień marcowa Akcja Sterylizacji i koszt kastracji psa do 35kg to 120zł:)
  4. Chyba masz rację Nutusiu, nie ma co kombinować z kolejnością;) Dopytam w lecznicy. Fundusz Bodo zasilił "spadek" po Lunce w wysokości 46,61zł więc chłopak nie jest już taki całkiem "goły";)
  5. Też się nie mogę doczekać zdjęć:) Nutusiu dziękuję za twoją zgodę na przekazanie pieniędzy, uznaję brak sprzeciwu innych również za zgodę:)
  6. U Lunki wszystko w najlepszym porządku:) Podobno już utyła;) Wybrała starszego Pana na swojego pana i do niego jest najbardziej przywiązana. Śpi z Nim w łóżku i chodzi na wspólne spacerki:) Mam obiecane zdjęcia w najbliższym czasie:) Myślę, że mogę z czystym sumieniem zmienić tytuł wątku. I mam pytanie do darczyńców:) Czy macie coś przeciwko, żeby pieniądze po Lunce przekazać na jamnika Bodo? Delikwent będzie potrzebował funduszy na kastrację.
  7. Żadnych dobrych wieści w sprawie domków? Na konto wpłynęły pieniądze od arim i od Aldrumki (po 20zł), dziękuję:) Niestety nie mamy z czego zapłacić za kolejny miesiąc tymczasowania:shake:
  8. Jestem po parodniowej przerwie :) W niedzielę przyjechała do domu moja wesoła rodzinka i w związku z tym nie miałam chwili, żeby usiąść i cokolwiek napisać napisać ;) Niestety jak do tej pory nie zgłosił się właściciel jamnika Bodo. Nie trafiłam też nigdzie na ogłoszenia dotyczące poszukiwań takiego psa. Natomiast Bodo zupełnie się tym nie przejmuje ;) Spieszę donieść, że potrafi kopać w ogródku - trzeba go pilnować. Oprócz tego dwa dni temu, w nocy wygryzł dziurę w obiciu kanapy :mad: On jest psem, który kocha wszystkich ludzi - z nieznanymi osobami wita się jak ze starymi, dawno niewidzianymi znajomymi. W kółko domaga się głaskania, ładuje się z łapami na kolana i patrzy wzrokiem zranionej sarny, żeby zmusić człowieka do miziania. Natomiast zdarzają mu się spięcia z psem moich rodziców. W pierwszym kontakcie psy rzuciły się na siebie i trzeba było je rozdzielać ale kiedy emocje opadły przekonały się, że nie ma potrzeby tak się zachowywać. W tej chwili bez problemu się tolerują, tylko w sytuacjach dużego podniecenia (np. szczekanie na psa sąsiadów) trzeba ich pilnować bo dochodzi do lekkich spięć. Ale ogólnie jest ok ;) Myślę, że w przyszłym tygodniu trzeba będzie zacząć go ogłaszać a w międzyczasie wykastrować. Nie wiem tylko czy można go wykastrować pomimo, że nie jest szczepiony czy trzeba by go najpierw zaszczepić? :hmmmm: No i muszę pomyśleć skąd wziąć kasę na zabieg... A to Bodzio sprzed paru dni: Pogłaszcz mnie! Uśmiech filmowego amanta:grins: Biegną do Ciebie!
  9. Jak na razie nie. U mnie specjalistką od kopania jest Jagoda - ona kopie doły o gabarytach schronów przeciwlotniczych :diabloti:
  10. Bodo jest naprawdę bardzo fajnym psem. Jest bardzo nastawiony na kontakt z człowiekiem, ciągle domaga się głaskania :) Wystarczy cmoknąć czy zagwizdać a on zaraz leci pierwszy, okropnie się cieszy i nadstawia do głaskania. Zostaje bez problemu w domu, wczoraj nie było mnie dość długo i nic nie zostało zniszczone ani nie było "toaletowych" niespodzianek. A po moim powrocie tak się cieszył, że mało mu się cały zadek nie urwał od kręcenia ogonkiem :D Oprócz tego kradnie buty i okropnie się awanturuje przez płot z psami sąsiadów :mad: Ale poza tym jest niezwykle miłym i grzecznym psiakiem :)
  11. Ostatnie wiście były bodajże w środę, że wszystko jest dobrze i zmierza ku lepszemu:) A wczoraj moja babcia widziała się przelotnie z Panem-mężem-wnuczki i nic nie mówił a gdyby było coś nie tak to na pewno by przekazał więc po prostu brak informacji uznajemy za znak, że wszystko jest ok:)
  12. Melduję się na wątku Iki. Tak jak pisała Nutusia, dzięki niebywałemu zbiegowi okoliczności poznałam wczoraj sunię osobiści. Jest niezwykle łagodna i taka strasznie zagubiona, że serce pęka. Ona jeszcze nie wie, że teraz będzie już tylko lepiej:)
  13. [quote name='Jo37']Witam się na wątku. Potrzebuję numer telefonu do Marysi O.[/QUOTE] Wysłałam pw. Co do imienia to moja rodzina proponowała jeszcze Svipp (tak jak psi bohater "Dzieci z Bullerbyn") ale Bodo też jest fajnie:) Jak na razie zwracam się do niego przeważnie per Jamnik;)
  14. Dostałam wczoraj następującą odpowiedź na ogłoszenie Azy na tablicy: [QUOTE]Gdzie jest ta Aza-w Krakowie czy w Sosnowcu? Ja już o nią pytałam i pisałam do P.Marty SMS czy ogłoszenie jest aktualne.Nie otrzymałam odpowiedzi więc myślała,że nie aktualne. Proszę o odpowiedź. [/QUOTE] Dajcie proszę znać jak wygląda sytuacja bo nie wiem co mam tej Pani odpisać;)
  15. Isadoro dzękuję, że zajrzałaś:) Założyłam mu wątek coby nie śmiecić dłużej u Luśki;) więc zapraszam wszystkich: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252364-Jamnik-szorstkowłosy-spod-wiejskiego-sklepu-Czy-ktoś-go-szuka[/URL]
  16. Rozliczenie Wpłaty: 46,61zł w spadku po Lunce 75,55zł z bazareku Marysi O. 250zł od nowych właścicieli Bodo Wydatki: kastracja - 123zł I wizyta u weta (zapalenie skóry w okolicy szwu po kastracji) -25zł II wizyta u weta (j.w.) - 20zł zakup leku Dexapolcort - 20,80zł wszczepienie czipa - 30zł Pieniądze w kwocie 153,36zł pozostałe po Bodo zostają przekazane na potrzeby Blanche vel Coco: link Saldo na 04.08: +0,00zł
  17. Po raz pierwszy zobaczyłam go w poniedziałek pod sklepikiem w mojej wsi. Zwróciłam na niego uwagę bo nigdy wcześniej go nie widziałam w okolicy a dodatkowo szorstkowłose psy zawsze przykuwają mój wzrok. Pomyślałam wtedy, że pewnie przyszedł z kimś po zakupy. Ale kiedy następnego dnia gdy wracałam do domu tkwił w tym samym miejscu postanowiła dowiedzieć się co to za pies. Pani ekspedientka ze sklepu powiedziała, że bodajże dwa dni wcześniej, późnym wieczorem pojawił się pod drzwiami jej mieszkanka nad sklepem. Zaczęła go dokarmiać i nawet myślała, żeby postawić mu budkę obok sklepu. Niestety pomimo, że droga przy której stoi sklep jest niewielka to samochody jeżdżą tamtędy dość szybko, zdarzają się tiry. To nie jest dobre miejsce dla psa:shake: Dodatkowo pies podobno zawadzał ludziom z bloków i był przeganiany. W związku z powyższymi faktami postanowiłam zabrać delikwenta do siebie. Psiak jest po prostu cudny. Rudy chłopak, bardzo w typie jamnika szorstkowłosego. Pies nie jest zaniedbany, raczej długo się nie błąkał (znalazłam na nim raptem trzy kleszcza a przy obecnej pladze tego świństwa niewiele). Zdecydowani musiał też kiedyś mieszkać w domu, bo jedna z pierwszych rzeczy jaką zrobił po wejściu do domu było władowanie się na łóżko i zwinięcie się tam w kłębek. A do tego jest niezwykle proludzki i zrównoważony. Cierpliwie zniósł kąpiel, całkowicie bez problemu dogadał się z moimi sukami, nawet na kotkę nie zwrócił uwagi (a to u jamnika rzecz raczej niespotykana;-)). Mam nadzieję, że ktoś go szuka. Niestety nie miał na sobie żadnej obroży, nie ma czipa. Zrobiłam już ogłoszenia w internecie, przeglądam ogłoszenia o zaginionych, dzisiaj wywiesiłam w okolicy papierowe plakaty. Niestety jak na razie właściciel się nie zgłosił... Niestety coraz częściej myślę, że ktoś tego rewelacyjnego psa porzucił. Jeśli właściciel się nie znajdzie będziemy szukać dla chłopaka nowego, najlepszego domu:) A tak się prezentuje bohater wątku (tutaj jeszcze przed kąpielą): 26.04 Ponieważ przez ponad dwóch tygodniach właściciel się nie znalazł, jamniś ochrzczony imieniem Bodo szuka domu:) 16.05 Bodo pojechał do własnego domu :multi: :multi: Został mieszkańcem podwarszawskiego Nadarzyna.
  18. Wczoraj wpłynęło 10zł od Maruda666, dziękuję:)
  19. Śliczny psiak z tego Groszka:) Na poprzednich zdjęciach wyglądał na mniejszego a to całkiem spory pies jest:)
  20. [quote name='Nutusia']O jezusie, jakie CUDO! Już miałam pisać skąd masz moją Gapcię? ;)[/QUOTE] Jak go zobaczyłam pierwszy raz dwa dni temu pod sklepem to też pomyślałam "Rany, druga Gapcia!" [quote name='Nutusia']Do Isadory napisz, niech go umieści na stronach jamniczych (i do Jamników Niczyich), bo może tam będą go szukać... Potrzebujesz czegoś dla niego? Może go w lecznicy pokazać?... I warto byłoby dać znać w lecznicy, jeśli go ktoś rzeczywiście szuka.[/QUOTE] Zaraz napiszę do Isadory:) Kupiłam mu wczoraj pastylkę na robaki i dzisiaj podałam Frontline ( bo od wczoraj znalazłam jeszcze dwa wgryzione kleszcze), nakarmiłam go karmą, której mam prawie cały worek po Lunce. Mam nadzieję, że nikt z darczyńców nie ma nic przeciwko?:) W lecznicy byliśmy dzisiaj - czipa niestety brak, doktor go nie kojarzy:roll: Doktor z lecznicy niedaleko mnie, u którego wczoraj byłam po lek na robaki też nie zna takiego psa. Natomiast doktor Marta powiedziała mi, że ma dwie rodziny, które niedawno musiały uśpić swoje psy i rozglądają się za nowymi pupilami. Powiedziała, że jeśli nie znajdzie się właściciel to będzie można zaproponować "naszego" jamniora którejś z nich. A ja wracając już pomyślałam, że może warto poprosić doktor Martę o namiary na te domki bo może to byłaby szansa dla Tadzika i Liska, które są u Kwiaciarenki?
×
×
  • Create New...