Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Z kocią jest dodatkowo ten problem, że ona jest niska. Kiedy łapałyśmy z Nutusią i kejciu Lunkę też miałyśmy taką klatkę i sunia nawet nie próbowała tam wejść bo musiałaby się schylić (za to koty łapały się bez pudła, chyba wszystkie w okolicy:diabloti:). Chociaż może jak one wczołgują się pod te deski to nie byłoby takiego problemu? Ciężka sprawa:shake:
  2. Konfirm współczuję i podziwiam:calus: A jaka jest szansa na zdobycie klatki-łapki (malagos coś o tym gdzieś pisała ale nie zarejestrowałam)? Można by ją przystawić wejściem szczelnie do wyjścia spod desek i jest szansa, że maluchy wlazłyby tam za jedzeniem. Dodatkowo nawet zakryć od góry kocem, żeby maluchom się wydawało, że nie wychodzą poza "norę".
  3. Bardzo dziękujemy za czary;) Jestem umówiona z Państwem ok. 15.00:)
  4. [quote name='Mattilu']Qrcze, Kasiu, jakbyś niemowlaka miała w domu...Mam nadzieję, że wet coś wymyśli...[/QUOTE] I to wyjątkowo marudnego niemowlaka...
  5. Kolejny krok do przodu, kolejny maluszek bezpieczny:multi: Konfirm13 gratuluję:)
  6. [quote name='Ziutka']Ale wieści super :) Znaczy się, że dobrze w kotle mieszałysmy - Czarownice :D[/QUOTE] Tak jest, bardzo dziękuję wam za skuteczne czary:loveu: Serdeczne podziękowania należą się też jamniczym fundacjom bo z tego co zrozumiałam Pani wypatrzyła Bodzia, na którejś z jamniczych stron:Rose:
  7. [quote name='malagos']Dziękuję serdecznie! :) Telefon od Konfirm - jest u malców, robotnicy mówia, że wychodziły kilka razy i się bawiły. Krysia zrobiła scieżkę z jedzenia od norki do miski i teraz czeka na panie.W pewnym momencie przerwała rozmowę, bo maluchy jeden po drugim zaczęły wychodzić!! Kciuki!!![/QUOTE] Trzymamy!!
  8. Niezmiennie trzymam kciuki za zdrowie Tofika:kciuki: Kasiu trzymaj się, będzie dobrze, musi!
  9. Nutusiu bo przecież one wszystkie "nasze";) Gusiaczku trzymaj, kciuków nigdy za wiele:) Zapomniała jeszcze dodać, że Pani jest już na emeryturze więc Bobek sporadycznie będzie zostawał sam. A Pani jest z wykształcenia... zootechnikiem;)
  10. Kurcze, niefajnie:shake: A najgorsi ci robotnicy. Maluszki dajcie się złapać!:modla:
  11. Można się cieszyć! Bodo będzie miał dom jaki marzy się każdemu jamnikowi:multi: Państwo ok. 60, mieszkają w domku z niewielkim ogródkiem w Nadarzynie. Oprócz tego mają działkę na którą jeżdżą razem z psem. Całe życie mieli jamniki. Ostatniego pożegnali nie dawno - długowłosy Kacper odszedł w wieku 15 lat. Był psem o słabym zdrowiu - od szczeniaka miał poważną wadę serca, delikatny przewód pokarmowy, przeżył ukąszenie przez żmiję, ostatnie dwa lata życia był właściwie niewidomy i prawie nie słyszał. Państwo wydali bardzo dużo pieniędzy na jego leczenie. Przywieźli żeby mi pokazać jego książeczkę ze wszystkimi szczepieniami, regularną profilaktyką przeciwkleszczową i zestawem badań wszelkich. Kacper jak na jamnika przystało kopał doły a także mordował kapcie. Na moją uwagę o tym, że Bodo obgryza poduszki Pani stwierdziła, że poprostu będzie trzeba poduszki schować:lol: Psiak będzie jadał dwa razy dziennie raz gotowane, drugi raz Royala. Państwo już sami załatwią wszystkie szczepienia. Pani trochę się zmartwiła, kiedy usłyszała że Bodo jest już wykastrowany bo słyszała, ze kastracja może być przyczyną guza mózgu:crazyeye: Wytłumaczyłam co i jak i chyba ją uspokoiłam. Co do Pana powiedział, że nie był przekonany do pomysłu brania kolejnego psa ale "woli mieć spokój niż rację":D Myślę, że Bodzio szybko stanie się jego ulubieńcem;) Państwo sami zapytali o koszty poniesione do tej pory na utrzymanie Bodzia! Umówiliśmy się, że pokryją dług który jest w tej chwili, zadeklarowali też, że oczywiście pokryją koszt benzyny za przywiezienie psa do nich (z własnej inicjatywy, nawet się o tym nie zająknęłam) i będą chcieli [U]odkupić[/U] ode mnie trochę karmy na parę dni, żeby móc spokojnie przestawić Bodzia na nową karmę. To się naprawdę rzadko zdarza! Pani wypytała mnie o wszystkie najdrobniejsze szczegóły i udzieliła mi tyle informacji o warunkach, poprzednim psiaku itd., że w żadnej ankiecie adopcyjniej nie ma tylu pytań ani ja bym nigdy nie dała rady tyli zadać:D Jesteśmy wstępnie umówieni, że pojadę w piątek z Bodziem na wizytę pa (która jest w tym wypadku formalnością) i jeśli wszystko będzie ok. jamniś zostanie u Państwa. Ależ się cieszę, to naprawdę dobry dom:multi:
  12. [quote name='Nutusia']Co to tam było na trawienie? Hepatil, silimarol?... Same problemy z tymi facetami, tyle Wam powiem![/QUOTE] Nie wiem co Pani podała mężowi ale jadą poznać Bobka! Prosimy o nie puszczanie kciuków:)
  13. To teraz z całej siły trzymamy kciuki za złapanie reszty maluszków:kciuki:
  14. Miałam dzisiaj telefon o Bodzia. Pani jest właściwie zdecydowana natomiast mąż musi "przetrawić";) Proszę więc o trzymanie kciuków bo to dom "jamniczy" od pokoleń:) Więcej nie będę pisać na razie, żeby nie zapeszyć.
  15. [quote name='malagos']Zaraz [B]przyjedzie do mnie Karusia[/B] i jedno szczeniątko, które się udało złapać.[/QUOTE] Zapytam i tutaj;) Czy to znaczy, że sunię została złapana po raz drugi? Edit Już wszystko wiem:) Trzymam w takim razie kciuki za aklimatyzację tej dwójki i szybkie złapanie reszty.
  16. To sunia jednak złapana?
  17. Trzymam z całej siły!:kciuki: Niestety brakuje kasy na opłacenie kolejnego miesiąca w DT:shake:
  18. Chyba faktycznie lepiej by było zabrać sunię jak już była złapana. Szczeniaczki w końcu by zgłodniały i wyszły a sunia może się nie dać drugi raz tak łatwo złapać. No ale trudno, co się stało to się nie odstanie:) Trzeba próbować dalej i w końcu na pewno się uda:) I myślę, że jeśli chodzi o kolejność łapania to poprostu łapać kogo się da i już nie wypuszczać, i tak aż do wyłapania wszystkich;)
  19. Będzie dobrze Tofcik, trzymaj się ciepło:) Ciocia Kasia będzie o Ciebie dbać najlepiej jak się da:)
  20. Dopisałam w poście rozliczeniowym kwotę 75,55zł z mojego bazarku kosmetykowo-słodyczowego:) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/252644-Naturalne-kosmetyki-i-słodkości-na-kastrację-jamnika-Do-04-05-ZAPRASZAM-"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252644[/URL]
  21. [quote name='wegielkowa']A gdyby ograniczyć obszar między budą a deskami tą siatką? Zasłonić prawie całe deski na dole poziomą dechą? Zaczaić się za budą, jak wylezą wąskim otworem spod desek do "kojca", zasłonić szybko otwór i łapać na chama w ograniczonym siatką obszarze. Gdyby tam była ewelina_m to wlazłaby pod dechy:) taj jak tu [URL]https://www.youtube.com/watch?v=hoErdKFIyyY[/URL][/QUOTE] To jest chyba najlepszy pomysł: stworzyć przy pomocy siatki taki "ogródek" wokół desek, wywabić maluszki a potem zasłonić wejście pod deski. Tylko to niestety wymaga po pierwsze szczelnego i solidnego "ogródka" a po drugie dużego refleksu przy zasłanianiu;) Przyszło mi jeszcze do głowy, że można spróbować po wywabieniu towarzystwa do "ogródka" zarzucić na nie np. koc tak, żeby mieć więcej czasu na zablokowanie drogi odwrotu.
  22. Pan z Krakowa nie odesłał ankiety i nie odezwał się więcej. Innych zainteresowanych też na razie brak.
  23. Już jesteś bezpieczny Tofisiu:) http://images62.fotosik.pl/965/4266ac81b25bcaf7med.jpg
×
×
  • Create New...