Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. ale przystojniak z niego :loveu: nie zgubił się w tej trawie ??
  2. [quote name='magdabroy'] Zrobiłam troszkę zapasu zdjęć w tym tygodniu, także mam co wrzucać zanim pójdę do szpitala ;) A potem będzie kilka dni przerwy i zobaczycie Teosia :loveu: [/QUOTE] wszystko zaplanowane :D
  3. [URL]http://images38.fotosik.pl/1669/9772a57f06d3c53amed.jpg[/URL] ale mała rośnie :loveu: ja też czekam na to zasypanie fotkami :loveu:
  4. [URL]http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6747.jpg[/URL] ooo znowu pokazała ząbki :loveu: chyba coraz lepsze wychodzą Ci te ujęcia z zębami ;)
  5. [quote name='Ptysiak']Młody się stawia jak prawdziwy facet :D[/QUOTE] dokładnie :mad: co to będzie jak dorośnie :mdleje: evel może i źle robię. Tego nie wiem. Widzę jedynie co on wyprawia i nie wiem czy na samej motywacji daleko zajadę. trzymam się tego co mi szkoleniowiec mówi. Nie chcę mieć psa takiego na jakiego on rokuje. Dlatego tez biorę się z nim do pracy.
  6. Jejku ale tam jest woda czysta :mdleje: ja byłam z G. nad jednym jeziorem i same glony tam pływały... :D My zawsze sami siejemy ogórki i je kisimy :loveu: bo ja je ubóstwiam....no i my rocznie zaprawiamy samych kiszonych ok 100 słoików...:loveu: ja jestem od nich uzależniona od dziecka... nie mamy zaufania do kupnych ogórków, bo co zakisiliśmy to nam zgniły :(
  7. u mnie w szkole nie znali nigdy charakteru pisma taty.. Toteż kumpela zawsze mi pomagała :lol:i tak minęło 7 lat :D Nie dawno się to wydało, więc jak już na studiach byłam i słowa taty: ale ja inaczej literki zakręcam :D [URL]http://img338.imageshack.us/img338/9483/p6257238.jpg[/URL] jaka zmęczona :D i ja też mam kalendarz z MP :)
  8. [quote name='kalyna']zaraz idziemy na spacer z zabawką i ocenie sytuację :D[/QUOTE] byłam i na razie zabawka musi zostać w domu. Ciężko mi tak trzymać zabawkę. aby brzdąc mnie słuchał. No bo sie plątam jeszcze :( ale jak dojdziemy do etapu, gdzie mniej będzie potrzebnych poprawek, to zacznę stosować zabawkę. Obecnie tak mieszałam się, że G. też za bardzo mnie nie słuchał. Cel to było dostać swoją zabawkę.... Z Sonią i Ciapkiem idzie mi o wiele łatwiej, bo już mam wprawę i one bardziej kumają.. [quote name='biscuit']Przypomina mi się szkoła cierpilwości podczas szkolenia ono-szkraba :loveu: Tak jak napisała Magda, sesje muszą być krótkie i z przerwami, żeby się Ghandi nie zniechęcał, bo u nas omal do tego nie doszło, kiedy Atos był mały ;)[/QUOTE] dzisiaj byliśmy 2 razy po pól godzinie. [quote name='Ptysiak']Miło, że się podoba :)[/QUOTE] :) Ja nie wiem co on ma, ale jak zostawię go ze smyczą, czy puszczam na podwórku razem z nią to bierze w pysk rączkę, którą ja trzymam i leci za mną.... No i skubany na każdym kroku kombinuje, żeby mnie nie słuchać. Powiem siad to będzie się ociągał, że a nuż mu daruję. I tak na każdym kroku myśli, że jak nie wykona zadania, albo zrobi byle jak to będzie mu odpuszczone :mad: ale Pańcia szlifuje do bólu i nie ma mowy o bylejakości :D Zadanie musi być dobrze wykonane...
  9. [quote name='evel']A to już jest ten etap, gdzie masz zmniejszać nagrody? Bo on to chyba jeszcze za srylowaty jest? Czemu nie chcesz wprowadzać zabawek? :) To akurat dobry czas, żeby pokazać psu różnorodność nagród, właśnie po to, żeby nie mieć psa nakręconego tylko na żarcie ;) On musi zrozumieć, że Ty jesteś suuuuuuper, a wycofywaniem żarcia tego nie zrobisz. Mało jest psów, które pracują za dobre słowo i dobre samopoczucie przewodnika ;) Nagradzanie zabawkami jest trudniejsze dla przewodnika i wymaga więcej wyczucia i refleksu, ale fajnie mieć łupowego psa ;)[/QUOTE] bo nie za bardzo widzę się na szkoleniu z zabawką.. chyba, ze tam będę brać jedzonko a w domu zabawki. no i jeszcze nie kupiłam linki treningowej :mad: choć G. jak widzi piłkę na sznurku to zadowolony jest baardzo, a nawet nakręcony... nieeee jeszcze nie zmniejszamy mu nagród, bo my dopiero 1,5 tygodnia na szkolenie chodzimy :lol: [QUOTE=makot'a;19296096]U nas też po surowym ząbki bielutkie :) I to mimo tego, że psy nie są na prawdziwym, rygorystycznym BARFie, bo jak mnie nie ma w domu i rodzice zapomną kupić mięsa, to psy dostają puszkę z ryżem... a mimo wszystko poprawa jest ogromna. Basta i Łati mają ząbki bielusieńkie i można im paszcze wąchać - Basta ma oddech bezzapachowy, Lati trochę mniej, ale nie śmierdzi ;) Najgorzej Nitka - mimo, że w Krk pilnujemy tego co je, dostaje surowe itd., to z paszczy capi rybą. Tzn. nie jest to taki zapach, jaki się u niektórych psów obserwuje, że odrzuca jak tylko pysk otworzy, no ale czuć go jednak trochę i nie wiem co z nią nie tak... :/[/QUOTE] :niewiem: może to jest taki jej urok. Albo jakiś przysmak z tych czyszczących zęby je kupić i zobaczyć czy są jakieś efekty. Bo jeśłi wizualnie jej nic nie jest i je bez problemu to wydaje mi się, że nic poważnego się nie dzieje... choć nie powiem bo mi nie uśmiecha się jak psy się nażrą i potem mi w twarz bekają :mad: zaraz idziemy na spacer z zabawką i ocenie sytuację :D
  10. Witamy się u Owczarków :loveu: piękne psiska z nich ;) a jeśli dasz radę odpowiedzieć to jak ONy bawiły się z Nerem? tzn. kulały nim po podwórku, ganiały się czy jak? (bo wiem, że to świeże rany są jeszcze :() bo zastanawiam sie czy to tylko moje takie świrnięte są i Ciapkiem kulają w tą i z powrotem :D
  11. Przyszłam się tez przywitać :) Choć odwiedzałam Was, ale jakoś po cichutku :) Co do jaja to jest to super wynalazek. I moja wredna suka Owczarzyca i kundelos Ciapek są nakręceni, że aż miło się patrzy jak tak same się męczą :D jak nie jesteś pewna reakcji to kup najtańsza piłkę. ja kupiłam normalną gumową w promocji kiedyś w tesco. Kosztowała całe 4 zł. I ona żyła, aż Soń jej nie dopadła. Potem kupiłam drugą, ale Ciap poszedł w ślady większej i po piłce. Widziałam nakręcenie na zwykłą piłką to zaryzykowałam i kupiłam jajo. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ciap ciągle zagania je, czyli ja chodzę w około domu, a ten leci z jajem. Soń bierze się za zagryzanie ale jej nie wychodzi :evil_lol: Gargulec nie miał styczności jeszcze z jajem. Swego czasu na forum Owczarków był szał i praktycznie każdy kto zakupił był mega zadowolony. No i potem Ciapka podziwiali, bo on to hard core i zasuwał z nim. No a to takie maleństwo delikatne :diabloti:
  12. [quote name='Mada95']W sumie racja... ja Lejdi uczyłam chodzenia przy nodze ,najpierw dokładnie naprowadzając smakiem a potem jak skumala to nieco ja korygowałam pociągając smyczą i się nauczyła ;)[/QUOTE] hmm u nas jak G. idzie na luźnej smyczy i pociągnie to mówię Fe i sam wraca. Tak, że nawet nie ciągnie :o [quote name='Ptysiak']Pobawiłam się zdjęciem Ghandiego :oops: Podoba mi się na tym zdjęciu bardzo, taka ma słodką minkę :loveu: Mam nadzieję, że nie będziesz zła :(... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4kqvqUPJ9Vk/T-lW2Xf-hnI/AAAAAAAABGg/cf-18MpK0z4/s660/DSC_01367.jpg[/IMG][/QUOTE] łoooo ale super :loveu: dziękujemy ;) [quote name='magdabroy']Dzień dobry ;) Kalyna, masz teraz wakacje, więc troszkę więcej czasu :) Może spróbuj robić sesje nauki częściej niż do tej pory, ale krócej ;) Np. 5 min. ćwiczysz jedną komende i koniec "męczenia" Gandzi. Za pół godziny czy godzine kolejne podejście i znowu 5 min. i koniec ;) Może te sesje są dla niego za długie w tym momencie :roll:[/QUOTE] witamy :multi: dlatego właśnie teraz brałam psa, aby w wakacje go dobrze wychować ;) hmm no bo to u nas wygląda tak, że parę minut chodzi przy nodze, a potem siedzi. Aby uczyć cierpliwości i Szkoleniowiec kazał by jak najdłużej udało mu się siedzieć. [quote name='evel']Ja bym spróbowała więcej nagradzania (musisz wyczaić czy żarcie, czy zabawki czy socjalne czy jeszcze co innego go kręci najbardziej), żeby podbić motywację, oraz krótkie sesje. A tak w ogóle to dzień dobry, ja tu pierwszy raz oficjalnie, bo czasem paczam :)[/QUOTE] witamy :multi: na razie to żarcie jest u niego na pierwszym miejscu. Zabawek nie chcę mu jeszcze wprowadzać jako nagród. Hmm no to smaczka zawsze dostaje jak przyjdzie do mnie. A teraz to najlepiej wykonuje. Tylko muszę wypośrodkować, aby nie przegiąć i nie zrobić psa ślepo wpatrzonego w smaczki :roll: bo tego nie zniosę :mad: Sonii pokazuję różne rzeczy ze szkolenia i o dziwo bardzo szybko łapie :mdleje: na równaj nie rzucam się, bo muszę wyregulować kolce, bo jak ona wpadnie w amok to nie utrzymam na samej smyczy. Za to na szelkach ładnie pracuje i prawie, że idealnie przy nodze :D no bo niby najlepujej psy szkoli sie do 2 lat :D a Ciapkowi zauważyłam, że BARF coraz lepiej mu służy. Tzn. po suchej karmie jak dostawał kiedyś tam to zrobił mu się straszny osad na zębach, taki żółty. No i dostawał przysmaki niby czyszczące ale to nie pomogło. Teraz po stosowaniu 1,5 roku surowych kości a nie gotowanych to zmniejszyło mu się o 70% :o Jeszcze trochę i będzie mógł występować w reklamach pasty do zębów :D A i wczoraj zerknęłam na wielką mordę Gindzi i patrzę a tam 4!! stałe zęby :o no byłam pewna, że tam są same mleczaki jeszcze...
  13. sukienka piękna :loveu: i ślicznie razem wyglądacie ;) szkoda, bo to pamiątka na całe życie.. ;) hm a nie możecie już po się ubrać i zrobić sesji z psami?
  14. [quote name='Ptysiak']Jak już odsapniecie to liczę na więcej zdjęć :)[/QUOTE] ja liczę na fotki z psiakami i tymi końmi :loveu:
  15. [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-5kNMqmCpnlE/T3g9fCxktiI/AAAAAAAABlw/tD1uykrgcvA/s640/DSCF2180.JPG[/URL] :loveu: jak jakiś wilk wygląda :D e tam ja od kilku dni zamulam :D Więc nawet uwagi nie zwróciłam, czy dogo dobrze chodzi :D
  16. wpadłam i do Was ;) [URL]http://i1065.photobucket.com/albums/u384/Mada951/IMG_5621-1.jpg[/URL] myślałam, że ona mniejsza jest ;)
  17. [quote name='Tyna21']Rozumiem :) już myślałam, że 4 godziny pod rząd :D i pomyślałam sobie o tym, jak mi czacha paruje po 3 godzinach ćwiczeń na uczelni :evil_lol: A błędy przewodnika są zmorą każdego psa ;) u nas również.[/QUOTE] szkoleniowiec powiedział, że wystarczy godzinka dziennie... czyli cztery razy po 15 minut ;) [quote name='Amber']Tak myślałam... I widzę, że przy tej samej metodzie macie te same problemy co i ja miałam ;) Ja ćwiczyłam tak pół roku i efektów prawie, że nie było :eviltong: A czemu? Bo mam psa siłacza, który i tak postawi na swoim. Szkoleniowiec to też widział i zaproponował coś innego - mianowicie podczas chodzenia, raz na jakiś czas dać psu smaka, żeby skierował wzrok na ciebie. Wtedy do tego dochodzi ta fajna pozycja psa przyklejonego do nogi. Jak masz zabawkę możesz ją przycisnąć do piersi czy tak samo z robić ze smakiem, i nagradzać psa. Moim zdaniem efekt jest dużo lepszy niż tylko ciągłe mechaniczne dostawianie psa do nogi. Może to działać na niektóre psy, ale np. Jari mam wrażenie kompletnie nie rozumiał sensu tego ćwiczenia, nudził się, parł do przodu i w konsekwencji byłam nieszczęśliwa ja i on. Przy smaku on patrzy mi się w oczy z zaciekawieniem, idzie barkiem przy nodze i widać, że jest zainteresowany. Do tego samego możesz użyć np. piłeczki. Trzeba też pamiętać, że takie chodzenie przy nodze to trudne ćwiczenie dla psa i nie można wymagać od niego, żeby szedł tak cały spacer. Czasem mam wrażenie ludzie mylą chodzenie przy nodze z chodzeniem na luźnej smyczy - to całkiem coś innego i inaczej się to ćwiczy.[/QUOTE] oo dzięki ;) no to jutro zaczniemy ćwiczyć.. no i właśnie wydaje mi się, że jedziemy na podobnym wózku. Bo on też wiecznie walczy i się nie męczy. Ciągle się siłujemy :roll: najgorsze jest to, że on komendy umie, bo to widać , ale jest uparty i nie chce ich wykonywać. Bez przerwy kombinuje na swój sposób. Z jednej strony to mi go żal, bo to szczeniak jest, a ja mu takie zasady narzucam, ale z drugiej zdaję sobie sprawę, że jak teraz przegapię ten moment, to za parę miesięcy sobie nie poradzę z nim. A co mnie dołuje to jak szlifujemy komendy u nas to jest dobrze, super. Ale na placu dostaje jakiegoś zamglenie, albo tam chce pokazać coś czy inne psy na niego tak reagują, że on paru kroków nie zrobi ładnie :roll: Ale faktycznie smaczki go bardzo motywują. Najlepiej wychodzi nam: do mnie, bo wie, że na tej komendzie zawsze dostanie smaczka... Ba jest nawet wpatrzony w przewodnika jak w obrazek. Nawet w szkoleniowca, kiedy od niego nigdy smaczka nie dostał ;) [quote name='Mada95']A nie lepiej od razu zachęcać psa smakiem aby szedł na luźnej smyczy?[/QUOTE] na luźnej smyczy on chodzi, ale przy nodze gdy jest wiele innych bodźców to już nie. Poza tym posłuszeństwo ma wyglądać na to, aby pies pracował a nie oglądał się wiecznie za smaczkiem. To ma wejść mu w naturę ;)
  18. to i ja przyłączam się do trzymania :kciuki: Mnie dręczy pytanie, czy ludzie nie są nic a nic przywiązani do tych psów. Przecież pies, który nawet jest kilka dni u mnie to ja się przywiązuję do niego i ciężko mi go oddać. Miałam suczkę na 3 dni u mnie i jak ją oddawałam do docelowego domu to łezki mi poleciały, a co dopiero psa, który żyje ze mną miesiące, a potem lata.. Sonię jak mi kazali na drugi dzień od przywiezienia uśpić to wyłam, że ohoho...Gandi miał być zwykłym samcem na tzw. kolanka, a okazał się mega dominantem. To go nie oddaję, a staram się z niego zrobić psa jak najmilej żyjącego w społeczeństwie. Mam nadzieję, że mi się uda :) Czy Ciapek, który nie jest ideałem, a nawet koło takiego nie stał. Mimo to, aż łezki mi się w oczach kręcą na myśl, że miałabym je oddać. Boję się przedwczesnej ich śmierci. I nie rozumiem sytuacji, gdzie pies jest oddawany z błahego powodu jak kopanie w ogródku.. Nawet powiedziałam mamie, że jest pies do oddania z takiego powodu to mi nie wierzyła :roll:
  19. [quote name='Milena9']Zwariowałam :shake: Z okazji zakończenia roku szkolnego kupiłam Sarze komplet od DS. :siara::siara:[/QUOTE] noo jakaś nagroda musi być :D pokazuj nowinki :)
  20. kalyna

    Barf

    mój szczeniak też jest odchowywany na BARFie :) prawie 4 miesięczny... u nas przodują różne szyje i korpusy kurze ;) dostał wieprzowe ogony to miał problem z pogryzieniem.. chyba za szybko :( tzn. poobgryzał mięso a kości zakopał :D kości karkowe też pięknie wcina ;) A jak mu papki smakują :lol: Kurze łapki dostaje gotowane. I czasem trochę makaronu.
  21. [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_4511.jpg[/URL] :loveu: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_4537.jpg[/URL] to zdjęcie mi sie skojarzyło z niedawno oglądanym filmem. Jakaś ludność w Afryce (nie pamiętam) to kobiety w tego plemienia, żeby być piękniejsze to rozszerzały sobie wargi. I tak właśnie jakieś koła metalowe wkładały i podobnie wyglądały :D To widać Jari też chce być piękniejszy :D Ja im więcej słucham ludzi to zdaje sobie sprawę, że psy dla większości to towar. Nie wiem czy ludzie nie wiedzą, że psy mają uczucia itp :(
  22. [quote name='magdabroy']Robisz afere, a ja myślałam, że nie możesz ich jeść :roll: To do sklepu i zrób sobie zapas w lodówce :eviltong:[/QUOTE] oo to ja mam ten sam problem.. albo i gorszy.. bo u nas ceny to powalają :( choć nie długo będą się kończyć :(
  23. [quote name=':: FiGa ::']A cwiczycie glownie na podworku? Mze wyjdzcie poza teren, trenujcie skupienie przy roznego rodzaju rozpraszaczach ;)[/QUOTE] na podwórku prawie wcale.. wszystko na zewnątrz.. przy rowerach, ruchliwej drodze, wśród psów, w lesie, na betonie. Wczoraj w całkowicie obcym terenie. Wczoraj zrobiłam z nim zostać, odeszłam na długość smyczy przed nim, a koło nas jeździły rowery i skupiony był na mnie :loveu: a jak urosłam z dumy :lol:
  24. :mdleje: byłam tu ostatnio wczoraj i widziałam zdjęcia.. dzisiaj patrzę i ich nie widzę.. na poprzedniej stronie też nie... myslę sobie, że pewnie mi sie przyśniło, a to tutaj tak nagadane jest :mad: nie nadążam za Wami :( [URL]http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6742.jpg[/URL] co by tu skombinować :D [URL]http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6743.jpg[/URL] :loveu: ja też kocham truskawki, ale w tym roku nie mamy ich w ogródku :(
  25. [quote name='Klaudia&Aza'][URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0047.jpg[/URL] G. rzeczywiście naśladuje Sonie, nawet biegną w tym samym tempie:lol:[/QUOTE] hahaha dokładnie :D [quote name='Amber']W jaki sposób ćwiczysz chodzenie przy nodze?[/QUOTE] poprzez przyciąganie go smyczą do nogi jak się oddali i komenda równaj. Jak ładnie idzie to pochwała głosowa. Na początku to był szał, ale to po wielu ćwiczeniach teraz już o wiele lepiej chodzi :) [quote name='Ptysiak'][URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0174.jpg[/URL] Ooo :loveu: a te zdjęcie wczoraj widziałam też ale małe było teraz widzę dobrze :)[/QUOTE] bo siostra dodawała zdjęcia i poszła na łatwiznę :D [quote name='Jean'][URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0174.jpg[/URL] Słodziaki :)[/QUOTE] niooo :loveu: dzięki :) [quote name='Tyna21']Ćwiczysz z nim chodzenie przy nodze na smakołyki? Wydaje mi się, że bardzo dużo ćwiczysz z psem. Nie wiem, czy to nie za dużo, bo pies się nudzi. My z Vato nigdy nie ćwiczyliśmy tyle godzin. Na treningu mieliśmy pokazane jak to robić, Piotrek szedł z nim 2-3 kółka i koniec. A w domu pół godziny ćwiczeń z przerwami na zabawę i koniec. Piszę tylko jak my robimy od początku. Nie chce podważać Twojego szkoleniowca, bo wiadomo każdy ma inne metody.[/QUOTE] nie. Smakołyki są później. Nagrodą jest słowna pochwała. smaki są przy siedzeniu, zostawaniu, przyjściu do mnie. no właśnie, że te 4-5 godziny to są rozłożone na cały dzień. Robię cykle półgodzinne do godziny. Ale w tym czasie to on więcej przesiedzi niż przechodzi. tzn. spokojnie z 50% dziennego czasu on siedzi mi przy nodze. Więc chodzenia to wychodzi, że sesje są po ok. 20 minut ;) czy za dużo to nie mam pojęcia. Zapytam się dzisiaj. A czy się nudzi to nie powiedziałabym. Widzę różnice kiedy lepiej pracuje a kiedy gorzej, ale to jest uwarunkowane temperaturą na dworze. u nas tez mamy godzinne szkolenie u Pana, gdzie nam pokazuje, często też wychodzą moje błędy itp, a reszta w domu. Tylko, że u nas jak ćwiczymy to wszystko i ładnie jest wykonywane, a tam dostaje ptasiego mózgu :mdleje: no bo tam chodzimy w kółeczku z kilkoma psami, a tu tego nie mamy. to też motywuję go Ciapkiem i Sonią i kotami :diabloti:
×
×
  • Create New...