Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33058
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='AgusiaP']Nie byłyśmy tylko z nim u weta :) jest w DT:)[/QUOTE] To dobrze, że ma DT, a czy ma wątek na Dogo?
  2. [quote name='Mysza2']ciągle wszystko robimy razem :):), jutro z Pimpkiem też jedziemy razem, a przy okazji na wyprowadzanie Biszkopta i Dianki się załapujesz:):) Z domu Cię nie wyrzucili jeszcze?[/QUOTE] Dziewczyny, a co to za Pimpuś???? Zawoziłyście go do DS????
  3. [quote name='Panna Marple']A będzie dobrze![/QUOTE] Mam nadzieję, Panna Marple, dziękuję serdecznie za zwrócenie Halszce za ogłoszenia:Rose::Rose::Rose:
  4. [quote name='Mysza2']Ja się boję cieszyć przedwcześnie, poczekajmy na rozwój sytuacji[/QUOTE] Ja też czekam, będzie, co ma być
  5. Wiecie co, bardzo przepraszam za wyrażenie, ale trzeba być totalnie odmóżdżonym, żeby mieć pretensje, że pies gubi sierść. W sumie dobrze, że Czaki tam nie został, diabli wiedzą, co jeszcze by im w Czakuniu przeszkadzało. Aż dziw, że poprzedniego psa mieli tak długo:shake:
  6. [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/4417/zdjcie1w.jpg[/IMG] MIODZIO!!!!
  7. Wiecie co, miałam podchodzić do adopcji Stefci bez emocji i... nie potrafię. Wczoraj 2 razy rozmawiałam długo z panią, uczulałam, że ze Stefci taka uciekinierka, że potrzebuje uwagi człowieka, nie może pozostawać na podwórku bez nadzoru. Pani mnie uspokoiła, że mają z mężem 20letnie doświadczenie w opiece nad psami. Stefcia była by w domu podczas nieobecności domowników. Zawsze mieli 2 psy, niedawno odeszła ich sunia. Dzisiaj też zadzwoniłam ( przed kilkoma minutami). Państwo byli zdziwieni, że Stefcia taka mała, bo ich psiak waży ok. 40 kg (AKITA), ale tak jak napisała Michelle są zdecydowani na adopcję Stefci. Przyjadą po nią za tydzień w weekend. Pomyślałam, że skoro sami przyjadą, to najwyżej Michelle, lub ktoś inny zrobi w. poadopcyjną.
  8. [quote name='AgusiaP']Gabi zrób zdjęcia Nuteczce jak będzie u Ciebie :)[/QUOTE] Wczoraj miałam wspaniałych gości:loveu: Nuteczkę ze swoimi ukochanymi ludźmi. Nutunia jest cudowna i bardzo, bardzo szczęśliwa. Podchodziła do mnie i TZ-a po głaski, ale cały czas obserwowała Państwa. Boi się bidusia, żeby jej nie zostawili. A jak Pan ją zabierał w grudniu to nie chciała wyjść:lol: Państwo są wspaniali kochają Nuteczkę z wzajemnością. Nutka odmłodniała, jest śliczna, wesoła, ma mięciutką sierść. CUDO po prostu. Zrobiłam kilka zdjęć telefonem, ale oczywiście nie potrafię wstawić:-( Bardzo bym chciała, aby wszystkim psiakom tak się poszczęściło jak Nuteczce:loveu:
  9. [quote name='toyota']Kryziu, bardzo Ci dziękuję :loveu: Żabka znalazła dzisiaj domek dzięki Twoim ogłoszeniom, przyjechali tak wspaniali ludzie, że aż się wzruszyłam ! Jeszcze teraz chce mi się płakać- ze szczęścia oczywiście. Żabka została Warszawianką ! Żabka była bardzo podobna do suczki, która umarła niedawno i była z p. Magdą od wielu lat.[/QUOTE] Ale się cieszę, Żabciu wszystkiego dobrego w nowym domku:loveu:
  10. Biedna mała, gdzie ona teraz jest - w schronisku???
  11. Z tego co wiem, Państwo dojechali i Stefcia im się spodobała, czekamy na info od Michelle
  12. [quote name='obiezyswiat75']A jak się wyróżnia ogłoszenia?[/QUOTE] Dla Stefci robiła Halszka, wiem tyle, że płaci się smsem
  13. Zaglądam do Ineczki. Doszłam do wniosku, że z wyróżnionych ogłoszeń jest większy odzew. Ja o Stefcię miałam wczoraj 3 tel. z Wrocławia Nie wiem czy to się sprawdza przy każdym psie, pewnie nie ma reguły
  14. [quote name='obiezyswiat75']I w końcu się Maksio doczekał :) - jest plus 16 stopni, słoneczko, czyli to, co tygryski lubią najbardziej. Maksio od rana na tarasie i w ogóle do domu nie chce wrócić. I ja mu się wcale nie dziwię. Nasiedział się chłopak w domu, niech sobie pooddycha wiosennym powietrzem. I pogrzeje stare kości, bo to słoneczko całkiem całkiem grzeje już :)[/QUOTE] Ale fajnie, wypatrywał Maksik wiosny, czekał, czekał i się doczekał nareszcie. U nas słonko przygrzało przez chwilę i zaszło:-(
  15. Melduję się na wątku, czy dobrze kojarzę, że w schronisku jest też matka Płoszki?
  16. A u mnie dzisiaj była Nutka ze swoimi wspaniałymi ludźmi:loveu:
  17. [quote name='Mysza2']Z moich i Agusi dzisiejszych obserwacji, na nikogo się po drodze nie rzucał jak z nim szłyśmy, ani na ludzi, ani na psy, a mijałyśmy takowych po drodze, na klatce w Myszkowie nawet mijałyśmy się z panami znoszącymi meble. Na smyczy rzeczywiście wariuje i ciągnie i podskakuje, ale jest to po pierwsze do opanowania, a po drugie to po prostu trzeba nad tym popracować żeby nie ciągnął. Buziaki rozdaje. Nie będę komentować pożegnania w Myszkowie, bo to jedna wielka komedia przynajmniej ze strony pani, łzy, całowanie, wielkie zainteresowanie dokąd idzie i czy mu tam będzie dobrze, żeby nazywać go Ciapek bo się już przyzwyczaił. Ze strony pana myślę, że było to szczere, ale widocznie pani głos przeważył w podjęciu tej decyzji. Pan zresztą mówił coś niecoś o tym przez telefon. Magda, Ty wiesz jakie jesteśmy Ci wdzięczne :loveu::loveu::loveu: Już główkujemy co zrobić na te kilka dni Twojego wyjazdu.[/QUOTE] Zachowanie pani żenujące, mnie też się wydaje, że pan nie chciał pozbywać się Czakusia, ale nie mógł sprzeciwić się żonie:angryy:
  18. Dobrze, że Czaki już bezpieczny:loveu: Czy państwu było chociaż trochę przykro, czy wręcz przeciwnie????
  19. [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/2774/sn853215.jpg[/IMG] Słodki Czakuś:loveu: Napiszę do moda z prośbą o przeniesienie wątku do PWP
  20. [quote name='madziakato']Tempo ekspresowe:lol: Kochane tylko podkreślajcie, że ona jest aktywnym psem, który potrzebuje dużo zajęcia i wybiegania. I zapytajcie jakie w domu jest ogrodzenie-to ważne w jej przypadku. Z pewnością z resztą wiecie najlepiej o co pytać, absolutnie nie chcę się wymądrzać... Trzymam kciuki za małą cały czas!!![/QUOTE] Ja od razu mówię o ciągotach Stefci do ucieczek, o tym, że to młoda, aktywna, pełna energii sunia:loveu: Rzeczywiście tempo ekspresowe, oby wśród zainteresowanych byli ci odpowiedni ludzie
  21. Miałam właśnie kolejny tel. w sprawie Stefci. Pani także z Wrocławia, mieszka w domu jednorodzinnym na piętrze, szuka pieska do domu. Jakiś czas temu odszedł jej kot adoptowany ze schroniska, a potem po chorobie piesek. Pani bardzo to przeżyła. Piesek był u pani 3,5 roku, trafił do niej gdy był kilkulatkiem. Opowiedziałam o Stefci, umówiłam się z Panią, że zobaczymy, co się wydarzy jutro. Jeśli Stefcia będzie dalej do adopcji skontaktuję się z Panią:lol:
  22. [quote name='kolejna kobietka']jest super! :) i tak jak pisze Gabi warto dopisac o tej wizycie i umowie adopcyjnej ale boski dzien mialas!!! :loveu:[/QUOTE] To prawda, jestem oszołomiona i szczęśliwa:loveu:
  23. Zaglądam do ślicznotki i trzymam kciuki za jutrzejsze odwiedziny:lol: Czy ja już pytałam o tego drugiego pieska, jaki na smutek i przerażenie w oczach i pyszczek między kratami:-(
×
×
  • Create New...