Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33017
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Jesteście KOCHANE!!! Bardzo Wam dziękuję!!! Izuniu, Misio to piesek bezproblemowy, grzeczny, cichutki, już nawet dzisiaj nie ujadał na pieski (nie spotkaliśmy ich zbyt wielu, może ze względu na pogodę). Co do sąsiadów, to póki co nikt się nie czepiał. Niektórzy pytają, co to ZNOWU za pies. Ciężko się mieszka w wieżowcu, gdzie jest ponad 220 mieszkań, jedna klatka schodowa i mnóstwo plotkarzy. Ten minus wynika z faktu, że transport od Agnieszki do mnie to koszt 400 zł. Wprawdzie Agnieszka napisała, że sfinansują z TZ-em podróż Misia, ale ja bym się z tym źle czuła(taka już jestem) To duża kwota i niezależnie od wszystkiego nie wypada obarczać tym jednej osoby. Bardzo serdecznie dziękuję!!! Izuniu, bardzo dziękuję!!! Tolu, bardzo dziękuję!!! Misio je karmę mokrą Rocco, wczoraj zamówiłam puszki w Zooplusie, więc będzie miał zapas, jeśli mogę prosić, to przydała by się mu też sucha karma. Nieduże opakowanie.
  2. Też jestem ciekawa, czy Misia już na swoim i co u ślicznej Karolci
  3. Jesteśmy po wieczornym spacerku. Misio był bardzo grzeczny, podszczekiwał na sunie Betinkę i dogomaniacką Misię, ale zaraz się uspokoił i obwąchwiał sunieczki. Muszę uważać, bo z Misiula okropny odkurzacz, coś chapnął na dworze. Pierwszy z całej czwórki zjada swoją porcję i potem bardzo chce sprawdzić, czy coś zostało w miseczkach dziewczyn i Tuptusia.
  4. Trzymam kciuki za Gigunię!!!
  5. Oczywiście, że w tej całej sytuacji agniesiulka i jej bliscy nie zawinili, ale też nie była to wina Misia. On nie zachowywał się agresywnie z premedytacją, bo miał taki kaprys, albo był niewdzięczny za oferowany DT. Proszę nie róbcie z niego mega agresora. Przykro jest czytać, że Misio zawinił. Po prostu kierował nim strach, był przerażony i zdezorientowany. Wykażcie proszę trochę zrozumienia.
  6. Jakie śliczne imię ma chomiczek!!! Przeczuwam, że dom u Natalii i jej TZ-a to strzał w dziesiątkę. Anecik jedź na wizytę i niech chłopak śmiga do SWOJEGO DOMKU!!! A co z kastracją? Natalio czy Wy już o to zadbacie?
  7. Bardzo dziękujemy, ciekawy artykuł!!! Masz rację Tolu, Misio był przerażony i zdezorientowany. Nie przewidziałyśmy, że będzie się bał psów/ psa. Pani Ewa, wolontariuszka ze schroniska zasugerowała, że może Misio bał się Cypisa, z racji wielkości, a stres odreagowywał na małych pieskach (najbardziej na Kejli). Nie ma co już tego roztrząsać, trzeba się skupić na znalezieniu dla Misia najlepszego domku na świecie. W zasadzie już jest Anulko wszystko ok. Może oprócz ujadania na napotkane na spacerku psiaki, ale będę się starała nad tym popracować. Bogusiu, bardzo serdecznie dziękuję Tobie i Pani Ani!!! Sama się wzruszam, jak sobie uświadomię, że Misiu tak bardzo mi zaufał i mnie pokochał. Miałam u siebie kilka suniek na tymczasie, kilka piesków było np. przez weekend, czy noc, zanim nie pojechały do docelowego DT, ale Misio najszybciej się zadomowił i mi zaufał. Kochany z niego piesio. Dzisiaj przez kilka godzin był sam, a właściwie z Melą i Tuptusiem. Wszystko było ok. Chyba sobie spał, bo nie zareagował jak otworzyłam drzwi, dopiero, jak Kajunia wbiegła do pokoju to przyszedł się przywitać. Na dworze chwilę ujadał na pieska, którego spotkaliśmy, ale nie było już tak źle, jak rano. Może dlatego, że rano pieski były 2. Kochane ciocie, Misio jest na minusie (zaraz to wpiszę w rozliczenie). Nie chcę pozwolić na to, by Agnieszka finansowała transport. Głupio bym się z tym czuła. Wobec tego bardzo proszę o wszelką pomoc, może ktoś ma fanty na bazarek, lub poratuje nas bazarkiem? Bardzo proszę w imieniu Misiaczka!!!
  8. To, że Henio ma raj na ziemi, to wiem, a Wy z mężem macie inne zwierzaki?
  9. Zaglądam do Tuptusia, anecik dzisiaj cały dzień w pracy, zajrzy pewnie późnym wieczorem.
  10. anecik jest w pracy, dlatego teraz nie może wejść na Dogo, ale już jej dałam cynk, że natalar zgłosiła swoją kandydaturę na DS. Ja od czasu, gdy Henio znalazł ten cudowny dom wchodzę na wątek, czytam o Heniusiu i podziwiam piękne foteczki. Natalio, przypomnij mi proszę, Henio zamieszkał z Twoimi rodzicami?
  11. Haniu, bardzo serdecznie Ci dziękuję za przeprowadzenie całej akcji, związanej z wizytą u weta, zaraz prześlę pieniążki. Przepraszam, że ostatnio tak rzadko zaglądałam do Zuleczki, to z powodu zawirowań z Misiem, który od wczoraj znowu jest u mnie i zostaje na BDT
  12. Już jestem! Misio wrócił, jak do siebie. Na powitanie (wyszłam po niego z Kają) zawył, a potem ciągnął w stronę bloku, aż się biedak wywalił na schodach. Z windy też ciągnął do mieszkania. Pogonił Melę, co mu się wcześniej nie zdarzyło. Zjadł kolację i poszliśmy spać. Rano wyszłam z Misiem i z Kają razem, (czego już więcej nie zrobię) Spotkaliśmy panią z mojego bloku z dwoma pieskami. Misio oszalał, ujadał szczekał. Obie byłyśmy zdziwione, bo psiaki już się parę razy widziały, w czasie pobytu Misia u mnie i wszystko było ok. Czyli jednak w Misiu się odezwał lęk przed psami. W domu jest grzeczny, jak aniołek. Patrzy tylko na mnie takim wzrokiem, jakby błagał: "Nigdzie mnie już nie wysyłaj, chcę zostać tutaj".
  13. Auris, powodzenia kochana sunieczko!!!
  14. Tekścik do ogłoszeń Azuni: Trzeba dopisać informację o wieku i wzroście Aza to radosna sunia, która uwielbia spacery i aportowanie. Patrząc na nią aż trudno uwierzyć, że do niedawna jej życie było pasmem udręk. Od małego musiała walczyć o przetrwanie i o uwagę człowieka. Przechodziła z rąk do rąk i z winy nieodpowiedzialnych ludzi nigdzie nie zagrzała długo miejsca. Traktowano ją, jak zbędny przedmiot, a ona chciała tylko być szczęśliwa u boku ukochanego człowieka. Sama już nie wiedziała, kto jest jej panem. W pewnym momencie nikt jej nie chciał i trafiła do schroniska. Dzięki osobom o dobrym sercu Aza zamieszkała w domu tymczasowym, Początkowo była nieco nieufna i traktowała inne psiaki, jak intruzów. Teraz jest już coraz grzeczniejsza. W domu zachowuje czystość. Pozostawiona sama piszczy, musi minąć trochę czasu, zanim się przekona, że zawsze ktoś do niej wróci. Szukamy dla Azy domu, gdzie będzie ukochanym pupilem, ludzi, którzy poświęcą jej dużo uwagi i już nigdy nie porzucą Aza jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona, posiada czip. Nie zostanie wydana do kojca, ani na łańcuch. Przed adopcją obowiązuje wizyta wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
  15. Cholera. Jak wytłumaczyć, że u mnie był grzeczny i spokojny??? To naprawdę jest zagadka
  16. Nie dostałam, znalazłam nr konta, przelałam 180,- Jaki jest koszt wizyty u weta?
  17. Bogusiu, cała historia zaczyna się od Bunia, któremu Agnieszka zaproponowała BDT. Bunio znalazł dom, a ja wypatrzyłam biednego 15letniego staruszka w schronisku w Chorzowie. Agnieszka stwierdziła, że skoro Bunio ma dom weźmie Okruszka. Ktoś musiał jechać do Chorzowa i wyciągnąć psa na siebie, miałam to być ja. Okruszek odszedł za TM, wtedy P. Ewa (wolontariuszka) powiedziała mi, że są 3 bardzo biedne psiaki i może jeden z nich znalazłby BDT u Agnieszki. Agnieszka wybrała z tej trójki właśnie Misia, a ja wyciągnęłam go na siebie i zaproponowałam, że będzie u mnie do czasu wyjazdu. Stąd właśnie moje stwierdzenie, że miałam być tylko łącznikiem. Absolutnie nie mam do nikogo pretensji, bo przecież nikt mi nie kazał wyciągać Misia ze schronu. Wiedziałam, że jeśli coś nie "wypali" ja odpowiadam za Misia. Dlatego nie widzę sensu roztrząsania tego wszystkiego w nieskończoność. Przelałam Agnieszce 180 , a anecik 150 za transport.
  18. Emiś bardzo dziękujemy za śliczne fotki Pieniążki, które zostały na koncie Bunia tj. kwotę 424,86 przekazuję dla Misia doliczyłam jeszcze 76.05 z bazarku
×
×
  • Create New...