Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33017
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Taki tekścik napisałam dla Tuputsia/ w ogłoszeniu Gucia: Mały, śliczny, młodziutki Gucio szuka domu. Gucio to śliczny szorstkowłosy maluch. Ma około 2ch lat, waży 6,5 kg. Do tej pory jego życie nie było usłane różami - mieszkał w kojcu. Został zabrany do domu tymczasowego, gdzie dopiero poznaje świat i uroki szczęśliwego życia. Bardzo szybko odnalazł się w domowych warunkach, już wie że kanapa jest bardzo wygodna. Grzecznie zostaje sam w domu, niczego nie niszczy. Jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. Uwielbia zabawy i szaleństwa z innymi psami. Wymaga jeszcze nauki zachowania czystości, ale jest pojętnym uczniem, więc nauka nie zajmie mu dużo czasu. Gucio jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony, przed adopcją zostanie wykastrowany. Szukamy dla Gucia domu, gdzie będzie ukochanym pupilem. Ludzi odpowiedzialnych, którzy wiedzą, że pies to nie pluszowa zabawka. Przed adopcją obowiązuje wizyta wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej, wyłącznie w trosce o dobro pieska.
  2. Anulko, ja absolutnie nikogo nie obwiniam. Tak jak piszesz najważniejsze, aby Misio już przyjechał do mnie. Przez tydzień pobytu u mnie grzecznie zostawał sam, nie piszczał, nie szczekał, nie niszczył. Z moimi psiakami i kotem żył w zgodzie. Jeszcze nie jest ogłaszany, chciałam, aby najpierw został dokładnie przebadany. Trzeba mu zrobić USG, żeby sprawdzić czy nie ma jakiś zmian na wątrobie. Agnieszko, bardzo proszę podaj mi nr konta. Przeleję na razie za transport do Was.
  3. Przelałam dla Azuni i Kubusia 100,50 z bazarku cegiełkowego
  4. Na koncie Misia 100,50 z bazarku Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję!!!
  5. Przepraszam, tak na szybko na razie napiszę. Absolutnie się nie upieram, że Misio ma jechać jak najszybciej, chociaż to było by chyba najlepsze. Poruszyłyśmy z Agnieszką kwestię wspólnego transportu Misia z Cypisem, zdaniem Agnieszki Misio w towarzystwie innego psa cały czas by ujadał co dla kierowcy i dla obu psów było by dyskomfortem (delikatnie rzecz ujmując). Agnieszko, pytałam czy czekamy aż Cypis będzie jechał, napisałaś, że nie, bo to za długo. Później na spokojnie poczytam Wasze wypowiedzi.
  6. Pisałyśmy z Agnieszką w jednym czasie. Tak jak wspomniałam powyżej nie planowałam tymczasowicza. 3 psiaki, kot i papuga na moim metrażu to istny tłum. Ale cóż, Misio jest już trochę mój. Mam nadzieję, że uda się znaleźć dom, gdzie Misio się "wpasuje" do rodziny. Oby tylko ten lęk separacyjny mu minął, bo wtedy eksmisję mam murowaną. Już się dozorczyni zainteresowała, że podobno mam 3 psy. Będę mieć pod górkę z sąsiadami, ale dam radę.
  7. Cały czas rozmyślam o sytuacji Misia. Chyba to był błąd, by staruszek zamieszkał z czwórką innych psiaków, z czego 3 są od niego młodsze. On czuje się zagrożony i się boi. Agnieszka chciała dobrze dając BDT. Ja chciałam dobrze wyciągając go ze schroniska tydzień przed wyjazdem do BDT, ale w tym przypadku chyba sprawdziło się powiedzenie: "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane". Misio jest mega przerażony i ujada na sam widok któregoś ze współtowarzyszy. Poprawy raczej nie ma, a w dodatku Misio, jak starci Agnieszkę, czy jej TZ-a z oczu wyje i szczeka. Na pewno potrzebuje sporo czasu, aby się przyzwyczaić i pokonać strach, ale zanim to się stanie sterroryzuje pozostałe psiaki, które boją się wejść do pomieszczenia, w którym jest Misio. Skoro z moimi psiakami Misio się dogadał zadecydowałam, że wróci do mnie na BDT. Może jeszcze mnie pamięta? Agnieszka mnie poparła. Nie mam pojęcia jak dam sobie na dłuższą metę radę z 3 psiakami? Nie planowałam tymczasowicza.
  8. Przepraszam, że dzisiaj mało piszę, ale mam jakieś problemy z netem.
  9. Witaj Marysiu u Misiaczka!!! Bardzo dziękujemy za rady i sugestie. To prawda Eluś, Misio nie jest jakimś agresorem, tylko małym, przerażonym, niedosłyszącym, albo niesłyszącym starszym pieskiem. Widocznie u Agnieszki czuje się zagrożony z tego powodu,że są 4 psiaki i czego 3 młode i zdrowe. Miałam być tylko łącznikiem pomiędzy schroniskiem a BDT, a teraz muszę się głowić, co dalej.
  10. Witaj Radku, anecik Cię nie zacytowała, pewnie przez nieuwagę. Zaglądanie i kibicowanie jak zawsze na wagę złota!!!
  11. Twoją wpłatę czerwcową już ujęłam w rozliczeniu, dziękuję serdecznie!!!
  12. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za przybycie i oferowaną pomoc!!! Nie cytuję, bo pewnie Aneta to zrobi, a nie ma sensu, abyśmy się dublowały. Kudłatek już u Kasi.
  13. Misio widzi dobrze, ale prawdopodobnie nie słyszy, lub słyszy słabiutko. Na pewno się bardzo zestresował. I działa teraz zgodnie z zasadą "Najlepszą obroną jest atak" Na pewno potrzeba więcej czasu niż doba, czy dwie. Oby Misio przestał się bać.
  14. Lakuniu kochany trzymam kciuki za twoje zdrówko!!!
  15. Tak, zapraszamy na wątek
  16. Cypis SUPER PIES musi mieć SUPER DOM. Kto zrobi ogłoszenia???
  17. Przekonałam się, że nie zawsze wrażenie odniesione przez telefon pokrywa się z wrażeniami na wizycie. Zawsze warto pójść, porozmawiać. Oczywiście z wyjątkiem sytuacji, gdzie już przez telefon wiadomo, że to nie TO.
  18. U mnie to był istny anioł. Z Kają zapoznanie nastąpiło na dworze, a potem razem weszli do mieszkania. Nie było nawet mowy o żadnym warczeniu, od razu się zaprzyjaźnili. Po kilku dniach Kaja zaczęła go prowokować do zabawy i znosił to grzecznie i z godnością. Pierwszego dnia Tuptuś na niego warczał i Misio grzecznie odszedł na bok. Z koteczką się polubili od razu. Dlatego, jak się dowiedziałam o zachowaniu Misia u Was, to nie mogłam uwierzyć. On musi być cholernie przerażony.
  19. Jestem u chłopaków. Kudłaty dzisiaj jedzie do Kasi Przystał.
  20. Ja też jestem załamana. U mnie Misiu był tydzień i nie wykazywał agresji. Co więcej to był anioł nie pies. Moje psiaki i kotkę zaakceptował od razu. Jak Agnieszka mi opowiedziała, co robi Misio (rzuca się na psiaki, pogryzł szelki i smycz, zniszczył drzwi), to tak, jakbym o zupełnie innym psie słuchała. U mnie Misio poczuł się bezpiecznie, myślał, że już ma dom, a tu nagle zmiana, inni ludzie, obce psiaki. Tak bardzo mi go żal. Wygląda na to, że biorąc go na tydzień wyrządziłam mu ogromną krzywdę. Poker, bardzo dziękuję w imieniu Agnieszki i swoim za rady i słowa otuchy.
  21. Aneta dzisiaj pojechała po 2 kolejne bidy, są już w drodze powrotnej.
×
×
  • Create New...