Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Gabi79

  1. Tak myślałam, tamtego prawie nie widać. Serce pęka.......
  2. Pisałam i mi post wcięło... Ogrom psiego nieszczęścia mnie przytłacza. U mnie ostatnio gorzej ze wzrokiem. Na czym ten piesek na drugim planie trzyma główkę?
  3. Super, trzymam kciuki z całych sił
  4. Nie wiem, czemu ludziom tak bardzo chodzi o wiek. Co za różnica dwa, cztery, czy sześć? Czy jak ma więcej niż dwa, to nie zasługuje na dom i miłość?
  5. Bardzo cenne wskazówki, super, dziękuję, przekażę. To są Żory na Śląsku, Pszów jest niedaleko ok 35 km . Myślę, a raczej mam nadzieję, że Państwo sami sobie poradzą, oczywiście stosując się do wskazówek.
  6. Czyli te perskie dywany były tak specjalnie z okazji mojej wizyty??? No to pięknie.... Reksiunio słodki, Mimisia oczywiście też!!! A na tym pierwszym zdjęciu w zacytowanym przeze mnie poście to Mimisia, czy Roniś?
  7. Muszę chyba zażyć coś na uspokojenie, bo to ja najbardziej panikuję. Dzwoniłam dzisiaj rano do Pani. Noc Reksio przespał grzecznie na fotelu. Na powitanie kupa na dywanie, ale nikt nie robi z tego afery, Schody nie są już takie straszne. Na spacerku poznał kilka piesków, Państwo doskonale wiedzą o tym, że potrzebny jest czas by Reksio poczuł się pewnie i zaufał Za Panią chodzi krok w krok, na Pana kilka razy szczerzył zęby. Nie wiem, czy samo mu to przejdzie? Doradźcie proszę, czy Pan ma jakoś konkretnie postępować, czy po prostu cierpliwie czekać, aż Reksio zaufa Pan absolutnie nie jest wobec Reksia nachalny
  8. Pani się nie przejęła, Pan podobno też nie. Pierwszego dnia po przyjeździe do anecik Irysek chapnął Jej Tz-a, potem już się to nie powtórzyło. Państwo nie są z tych, co się od razu poddają, ale ja oczywiście umieram ze strachu, żeby Irysek czegoś nie wywinął. Dzięki Onaa, też mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
  9. Trzymaj Olenko!!! To prawda, że potrzeby są duże . Z rozdysponowaniem poczekamy chwilkę, aż Irysek na dobre się zadomowi. Dzwoniłam do Pani. Irysek chapnął Pana, Panią też próbował, wiadomo jest zestresowany. Mam nadzieję, że się uspokoi i nie będzie gryzł. Pani była z nim o 13tej 1,5 godziny. Nie załatwił się. Potem na kolejnym spacerze już zrobił co trzeba. Irysku, błagam, bądź grzeczny. Powiedziałam Pani, że zadzwonię za 3 dni.
  10. Ale z niego słodziak, na pewno się ktoś zakocha
  11. Pojechaliśmy na wizytę z Iryskiem i Irysek został w nowym domu. Państwo bardzo mili, sympatyczni, a przede wszystkim miłośnicy psiaków. Pani Martyna (wnuczka) i jej chłopak także. Irysek w aucie był bardzo grzeczny, potem chętnie spacerował, bez problemu wszedł na klatkę schodową. Problemem okazały się schody, ale jak Pani trafnie zauważyła z czasem pokona lęk przed schodami. W domu Irysek przywitał się ze wszystkimi, dał się głaskać, Pani karmiła go z ręki. Zjedliśmy pyszne ciasto, wypiliśmy kawę. Państwo dopytywali, czy przyjedziemy odwiedzić Iryska, serdecznie zapraszali. Wygląda na to, że wszystko będzie super, ale ja i tak się bardzo stresuję. Jak zawsze odetchnę za jakiś czas. Proszę trzymajcie kciuki za aklimatyzację Iryska, a właściwie Reksia, bo imię zostało zmienione.
  12. Bogusiu, masz racje, musimy ufać, bo inaczej żaden psiak nie znalazł by domu, ale ja za każdym razem przeżywam mega stres. Dopiero po jakimś czasie mogę odetchnąć. Z resztą dobrze wiesz jak to jest.
  13. U Misiunia wszystko ok. Jest cudowny, uwielbia Kajunię, kocha jedzonko, zwłaszcza smaczki. Wpłynęło dla Misiaczka - Słodziaczka 10,- od Jolanty08, pięknie dziękuję!!! Zapraszam na skromny bazarek dla Misiunia
  14. Tigra jest coraz mniej wycofana, przychodzi na zawołanie, bez problemu wchodzi do domu. Już bez problemu zachowuje czystość. Wpłynęły deklaracje od: p. Iwony spoza Dogo 15,- (sierpień) niny65 10,- (sierpień) Przelałam na konto Fundacji 150,- za sierpień
  15. To prawda!!! Obstawiam, że Rodzina Szronika jest nim na maksa zauroczona i w życiu by go nie oddali, nawet gdyby pół mieszkania pogryzł. Z resztą Szronik chyba już o gryzieniu czegokolwiek nie myśli. Jest szczęśliwy będąc w centrum uwagi.
  16. W takim razie trzymam kciuki!!! Jeśli chodzi o Iryska, jutro jedziemy na wizytę do Żor. Przez tel. wszystko fajnie, ale ja już naprawdę nikomu nie ufam. Państwo na emeryturze, ale w dobrej kondycji. Przez całe życie mięli psiaki. Ostatni - czekoladowy jamniczek Kubuś, był u Państwa od szczeniaka i żył 16 lat. Rozmawiałam też z dorosłą wnuczką Państwa, która mieszka na sąsiednim osiedlu i w razie potrzeby zajmie się pieskiem (oby). Sama ma dalmatyńczyka, łyse szczurki, rybki i chyba jeszcze jakieś zwierzątka. Ma być u dziadków podczas wizyty.
  17. Czasami odnoszę takie wrażenie słuchając pewnych osób
×
×
  • Create New...