-
Posts
33072 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Jaka kwota jest potrzebna, tak w przybliżeniu? skromną dyszkę wpłacę, niestety nie dam rady więcej
-
Nie wiadomo, jak sprawy się potoczą za jakiś czas, ale Państwo na pewno kochają Iryska/ Reksia. Od piątku przeprowadziłam z Panią kilka rozmów i Pani za każdym razem była smutna i przygaszona. A jak wczoraj zadzwoniłam, że przyjadę z kolegą po Reksia w czwartek, to Pani głos się łamał. Przy okazji dziękuję Piotrkowi (mimo, że tego nie przeczyta, bo nie wie o istnieniu Dogomanii) za ofertę transportu za zwrot kosztów.
-
Poker, dziękuję z góry za pokazanie ludziom Kamusi. Oczywiście, że niczego nie tracimy, a nigdy nie wiadomo, kiedy i między kim zaiskrzy. Kama waży 14 kg ma około 40 cm w kłębie (anecik jeszcze ją dokładnie zmierzy). Jest sunią pozytywnie nastawioną do świata, energiczną, uwielbia bawić się z psiakami. Trzyman kciuki za zdrowie ONeczka!!! Kama przebywa u anecik, ma około 2 lata, waży
-
IRYSEK/REKSIO NA TEN MOMENT ZOSTAJE W DS. PAŃSTWO CHCĄ DAĆ MU SZANSĘ, BO ZDAJĄ SOBIE SPRAWĘ, JAK BARDZO PRZEŻYJE ROZSTANIE. SPRÓBUJĄ PODAWAĆ MU ŚRODKI FARMAKOLOGICZNE. P. Ania ma dzwonić w tej sprawie do p. Beaty Leszczyńskiej i skonsultować to z wetem. MOŻNA WIĘC ODETCHNĄĆ, PRZYNAJMNIEJ NA RAZIE. Dziękuję z całego serca, wszystkim, którzy byli gotowi wznowić deklaracje. Dziękuję szafirce i anecik, za gotowość, by przyjąć Reksia oraz p. Beacie Leszczyńskiej za zaangażowanie.
-
Poker, jeśli nie musi być z tego watku, to zaproponuję "moją Kamusię
-
Bardzo przepraszam, że nie cytuję wszystkich wypowiedzi i się do nich nie odnoszę, ale jestem w rozsypce. Nie mam żalu do ludzi, że oddają Iryska. Życie mnie nauczyło, że ludzie są różni i sytuacje także. Ja zawsze mówię adoptującym, to co jest zapisane w umowie tzn, aby w razie jakichkolwiek problemów, lub gdy z jakiegoś powodu nie będą mogli zajmować się psem, dzwonili do mnie. I Pani zadzwoniła - chwała jej za to. Teraz trzeba Iryska odebrać i jak już się biedak otrząśnie z traumy po porzuceniu zacząć szukać nowego domu. U Anecik chwilowo nie ma miejsca. Czekam na info od Szafirki. W pn. Szafirka do mi odp. czy będzie mogła przyjąć Iryska. Żal mi go bardzo. Przez kilka miesięcy miał dom, ludzi których pokochał, a teraz to wszystko straci.... Drugą kwestią spędzającą mi sen z powiek są finanse.
-
Państwo jednak nie dają sobie z nim rady na spacerach. Początkowo rady behawiorysty i stosowanie się do zaleceń dawały rezultaty, a teraz już nie. Ponoć Irysek/Reksio gdy idzie z Panią i nie ma nikogo w pobliżu jest grzeczny, jak aniołek, a jak tylko zobaczy psa, czy człowieka ciągnie i się rzuca. Pani nie jest w stanie go utrzymać, dlatego z wielkim żalem go zwracają. Nie chce mi się tego roztrząsać. Chciałabym jak najszybciej go odebrać, tak jak Zulkę z domu, który nie był dla niej odpowiedni. Na chwilę obecną nie mam gdzie Iryska umieścić i nie mam ani grosza na jego koncie.