-
Posts
291 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bunia2010
-
Zamknięcie Schroniska w Sobolewie - akcja przekazania psów zakończona Po zamknięciu schroniska „Happy Dog” w Sobolewie, zgodnie z wnioskiem Powiatowego Inspektoratu Weterynarii gmina Sobolew w dniach 24-25 stycznia ewidencjonowała i przekazywała 146 pozostałych w schronisku psów do schroniska w Wojtyszkach prowadzonego przez Instytut Ochrony Zwierząt Sp. z o.o.. Było to 146 psów. Wojewoda mazowiecki oczekuje w tym tygodniu wyjaśnień w sprawie sytuacji schroniska w Sobolewie od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Garwolinie, które prowadziło nad nim nadzór. Akcja przekazania zwierząt trwała nieprzerwanie od popołudnia w sobotę. Odbyła się na podstawie postanowienia Powiatowej Inspekcji Weterynarii o odbiorze psów i kotów właścicielowi schroniska. Nadzór nad procesem przekazywania zwierząt do innego schroniska miała policja i Powiatowy Inspektorat Weterynarii, trwa wypełnianie ostatnich ewidencji dotyczących stanu zdrowia przy przejęciu zwierząt i spisywanie ich numerów czipów. Kierownik delegatury w Siedlcach, na polecenie wojewody mazowieckiego była obecna przy przekazywaniu ostatnich zwierząt. Dokładny raport po zdarzeniu przekaże wojewodzie Gmina Sobolew i Powiatowy Inspektorat Weterynarii w nadchodzących dniach. — Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie w sobotę, 24 stycznia, wręczył prowadzącemu schronisko decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu oraz zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. W styczniu 2026 r., z inicjatywy MSWiA oraz na wniosek wojewody mazowieckiego, uruchomiono dodatkowe, niezapowiedziane kontrole schronisk realizowane przez właściwe organy Inspekcji Weterynarii. Kontrole będą ponawiane w trosce o dobro zwierząt. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa Inspekcja Weterynarii sprawuje nadzór nad schroniskami w zakresie spełniania wymogów weterynaryjnych określonych w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 20 stycznia 2022 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt. Kontrole obejmują m.in. warunki bytowe, lokalowe, higieniczne i weterynaryjne oraz inne wymagania określone w przepisach. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt do zadań własnych gminy należy zapobieganie bezdomności zwierząt i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom. Gmina może kontrolować schroniska w zakresie określonym w zawartej przez nią umowie z podmiotem prowadzącym schronisko.
-
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia
-
AKTUALIZACJA: Obowiązkowe szczepienie i uwolnienie ceny. Co dalej? Od kilku miesięcy intensywnie działamy w sprawie nowej ustawy o zdrowiu zwierząt. Przypomnijmy: przepisy te utrzymują obowiązek corocznych szczepień psów przeciwko wściekliźnie, jednocześnie znosząc mechanizm ceny maksymalnej tej usługi. Oznacza to przymus administracyjny bez jakiejkolwiek ochrony Waszych portfeli Ustawa została podpisana i wejdzie w życie 18 marca 2026 r. Co zrobiliśmy do tej pory jako Fundacja? • Złożyliśmy petycję do Sejmu. • Interweniowaliśmy w Senacie RP i u Prezydenta RP. • Wysłaliśmy wnioski o informacje publiczne, pytając wprost: czy nasze argumenty w ogóle poddano analizie? • Skierowaliśmy oficjalny wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie zgodności tych przepisów z Konstytucją. Niestety, na żadnym z tych kluczowych etapów nie otrzymaliśmy merytorycznej odpowiedzi na podnoszone argumenty społeczne, ekonomiczne i naukowe. Argumenty siły wygrały z siłą argumentów. DLATEGO TERAZ CZAS NA WASZ GŁOS! Urzędnicy mogą zignorować jedną Fundację, ale trudniej im będzie zignorować głosy tysięcy obywateli. Udostępniamy gotową treść wniosku do Rzecznika Praw Obywatelskich. Każdy z Was może (i powinien!) wysłać go we własnym imieniu. RPO musi zobaczyć, że to nie jest "wymysł fundacji", ale realny problem setek tysięcy opiekunów zwierząt w Polsce. SKOPIUJ, UZUPEŁNIJ I WYŚLIJ Treść: Szanowny Panie Rzeczniku, Zwracam się z prośbą o podjęcie pilnej interwencji w sprawie przepisów dotyczących obowiązkowych szczepień psów przeciwko wściekliźnie, zawartych w ustawie z dnia 21 listopada 2025 r. o zdrowiu zwierząt (Dz.U. 2025 poz. 1795). Proszę o zbadanie, czy wprowadzenie obowiązku corocznego szczepienia psa pod groźbą grzywny, przy jednoczesnym zniesieniu ceny maksymalnej za tę usługę, jest zgodne z Konstytucją RP. W mojej ocenie rozwiązanie to narusza: 1. Art. 2 Konstytucji RP –zasadę zaufania obywatela do państwa i sprawiedliwości społecznej. Państwo nakłada na obywatela obowiązek skorzystania z odpłatnej usługi, a jednocześnie całkowicie rezygnuje z jakiejkolwiek ochrony cenowej. W praktyce oznacza to przymus ponoszenia kosztów ustalanych dowolnie przez prywatne podmioty, bez możliwości odmowy wykonania obowiązku. 2. Art. 31 ust. 3 Konstytucji RP – zasadę proporcjonalności. Ustawa wymaga szczepienia psa co 12 miesięcy, mimo że aktualna wiedza naukowa, Charakterystyki Produktów Leczniczych oraz stanowiska międzynarodowych organizacji weterynaryjnych (m.in. WSAVA) potwierdzają utrzymywanie się odporności poszczepiennej przez 2–3 lata. Nakładanie corocznego obowiązku generuje nieuzasadnione koszty i naraża zwierzęta na zbędne procedury medyczne. Zwracam się również z prośbą o ocenę zasadności utrzymania sztywnej, ustawowej częstotliwości szczepień (co 12 miesięcy). Rozwiązanie to ignoruje aktualną wiedzę naukową oraz Charakterystyki Produktów Leczniczych, które potwierdzają dłuższy okres skuteczności szczepień Uprzejmie proszę o włączenie się Rzecznika Praw Obywatelskich w działania zmierzające do zmiany wskazanych przepisów. Jednocześnie popieram wniosek w tej sprawie, przekazany Rzecznikowi w dniu 27 października 2025 r. i 12 stycznia 2026 r. przez Fundację Ochrony Zwierząt Vet-Alert. Z poważaniem, [Twoje Imię i Nazwisko] Najprostszy sposób wysłania: wejdź na stronę RPO i wyślij wniosek poprzez dedykowany formularz [https://formularze.brpo.gov.pl/formularz_wniosek_ogolny] Jeżeli interesują Cię inne formy wysłania wniosku oraz chcesz prześledzić historię petycji skorzystaj z linku, który podamy w komentarzu. Co robimy dalej? • Intensyfikujemy zbieranie podpisów pod petycją. • Przekazujemy wniosek i petycję RPO podczas spotkania w biurze RPO. • Po 18 marca 2026 r., gdy ustawa wejdzie w życie i wszyscy odczujemy jej skutki, wracamy do Sejmu ze zdwojoną siłą i Waszym poparciem. Bądźcie z nami. Wyślijcie maila do RPO i udostępnijcie ten post znajomym psiarzom.
-
Nasza petycja to nie pierwsza próba zmiany przestarzałych przepisów o szczepieniach psów przeciwko wściekliźnie! W czerwcu 2023 roku grupa senatorów: Krzysztof Kwiatkowski, Artur Dunin, Agnieszka Gorgoń-Komor, Jolanta Hibner, Michał Kamiński, Stanisław Lamczyk, Ewa Matecka, Jadwiga Rotnicka, Joanna Sekuła, Wadim Tyszkiewicz, Jerzy Wcisła oraz Barbara Zdrojewska – złożyła w Senacie projekt ustawy, który miał wydłużyć ważność obowiązkowego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie z 12 do 24 miesięcy. Projekt był prosty, logiczny i oparty na danych naukowych – producenci szczepionek potwierdzają bowiem, że odporność po szczepieniu utrzymuje się co najmniej 2–3 lata. Celem senatorów było dostosowanie prawa do rzeczywistości, ograniczenie niepotrzebnych obciążeń dla opiekunów zwierząt i poprawa bezpieczeństwa zwierząt. Niestety, ten rozsądny projekt nie został przyjęty. Prace nad nim zostały zablokowane przez Izbę Lekarsko-Weterynaryjną, która wydała negatywną opinię, określając proponowane zmiany jako „szkodliwe dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego”. W swojej opinii Rada Zachodniopomorskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej reprezentowana przez Prezesa Marka St.Kubicę wskazała m.in., że: wścieklizna jest śmiertelną chorobą ludzi i zwierząt, zmniejszenie częstotliwości szczepień może – zdaniem Izby – prowadzić do katastrofalnych skutków epizootycznych, oraz że proponowane zmiany są „populistyczne” i „oderwane od rzeczywistości epidemiologicznej”. Co ciekawe, w tym samym dokumencie Izba zaproponowała wręcz objęcie obowiązkiem corocznych szczepień także... kotów, argumentując to „interesem społecznym”. Uważamy, że takie podejście jest niezgodne z aktualną wiedzą naukową, a powoływanie się na alarmistyczne argumenty bez danych empirycznych jedynie utrwala przestarzałe przepisy, które nie służą ani zwierzętom, ani opiekunom. Nasza Fundacja kontynuuje działania na rzecz racjonalnych i bezpiecznych przepisów – opartych na faktach, a nie interesach. W 2025 roku złożyliśmy własną petycję w tej sprawie, postulując m.in. wydłużenie okresu ważności szczepienia do 3 lat oraz uznawanie testu FAVN jako równoważnego w przypadku przeciwwskazań zdrowotnych. Stanowisko Izby Lekarsko-Weterynaryjnej z lipca 2023 roku: "Opinia Rady Zachodniopomorskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej w sprawie inicjatywy ustawodawczej grupy senatorów zastąpienia w ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2023 r. poz. 1075) w art. 56 w ust. 2 wyrazów „12 miesięcy” wyrazami „24 miesiące”. Po zapoznaniu się z projektem ustawy zmieniającej ustawę o ochronie zwierzątoraz zwalczaniu chorób zakaźnych-Druk senacki z dnia 29 czerwca 2023r. nr 1025, Rada Zachodniopomorskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej w Szczecinie wyraża negatywną opinię w przedmiocie rozwiązań zaproponowanych w projekcie dotyczących zmniejszenia częstotliwości obowiązkowych szczepień przeciwko wściekliźnie, jako szkodliwych dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego, i wzywa do zaniechania dalszych prac nad ww. projektem ustawy, zważywszy na poniższe: 1. Wścieklizna jest śmiertelną chorobą zwierząt i ludzi; 2. Projekt ustawy zmieniającej ustawę pomija rzetelną ocenę skutków regulacji, co w ocenie własnej jest działaniem celowym , gdyż skutki wprowadzenia proponowanego przepisu prawa mogą być dla sytuacji epidemiologicznej oraz epizootycznej w Polsce katastrofalne; 3. Przy obecnym stanie wiedzy z zakresu medycyny weterynaryjnej, powszechne i systematyczne szczepienia zwierząt są jedyną metodą zapobiegania choroby, czego dowodem jest ograniczenie notowanych w Polsce przypadków po dziesięcioleciach wytężonej pracy całych pokoleń lekarzy weterynarii; 4. W ostatnich trzech latach odnotowano w Polsce lawinowo zwiększającą się liczbę przypadków wścieklizny (169 przypadków), w tym chorobę stwierdzono po raz pierwszy po wielu latach wśród psów i kotów, co należy jednoznacznie traktować w tonie alarmistycznym; 5. Omawiana inicjatywa ustawodawcza zmniejszenia częstotliwości szczepień psów stoi w jawnej sprzeczności z działaniami służb państwowych, w szczególności Inspekcji Weterynaryjnej, która w obliczu realnego zagrożenia śmiertelną chorobą zwiększyła w ostatnich dwóch latach zakres terytorialny i częstotliwość rzutów przynęty zawierającej szczepionkę doustną przeciwko wściekliźnie dla lisów wolno żyjących. Wobec powyższego działania senackie należy zdefiniować jako nieprzemyślane i kontr produktywne; 6. Przy obecnie obowiązującym obowiązku corocznego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie wyszczepialność populacji psów w Polsce definiuje się jedynie na poziomie ok. 40%, liberalizacja ww. obowiązku skutkować będzie dalszym spadkiem wskaźnika wszczepialności populacji zwierząt, co w obliczu ognisk wścieklizny stwierdzonych w Polsce w ostatnich latach, należy jednoznacznie zdefiniować jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego. Ocena skutków regulacji pomija negatywny wpływ proponowanej regulacji na wydatki finansów publicznych. W przypadku pokąsania człowieka przez nieszczepionego psa lub kota Skarb Państwa ponosi koszty obserwacji takiego psa/kota. W skali kraju są to bardzo duże koszty (co ocena skutków regulacji kompletnie pomija), zaś zmniejszenie wyszczepialności populacji zwierząt domowych spowoduje lawinowy wzrost kosztów po stronie finansów publicznych. Ewentualnie można rozważyć, jako działanie prospołeczne, ewentualną refundację/dopłatę do kosztów szczepienia psa/kota przy jednoczesnym utrzymaniu obowiązkowej częstotliwości szczepień, co z pewnością przyczyni się do zachęcenia właścicieli zwierząt do ich szczepienia; 7. Światowe Stowarzyszenie lekarzy weterynarii World Veterinary Association (WVA) w komunikacie z 26 maja 2023r. informuje o groźbie masowych ognisk wścieklizny w naszym regionie Europy w związku wojną w Ukrainie Fear of mass rabies outbreak in Europę due to war in Ukraine [link]; 8. Tożsame stanowisko na czerwcowym (2023) Zgromadzeniu Ogólnym FVE przyjęła Europejska Federacja Lekarzy Weterynarii- Federation of Veterinarians of Europę; 9. Tożsame stanowisko na majowym (2023) Wiosennym Zgromadzeniu Ogólnym przyjęła Weterynaryjna Grupa Wyszehrdzka , zrzeszająca 16 krajów Europy Środkowo- Wschodniej [link] 10. Inicjatywa zastąpienia w ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2023 r. poz. 1075) w art. 56 w ust. 2 wyrazów „12 miesięcy” wyrazami „24 miesiące”, pozostaje w oderwaniu od faktycznej sytuacji epizootycznej w Polsce oraz w sąsiednich krajach, popartej naukowymi dowodami. Opiniowana inicjatywa ustawodawcza oparta jest na fałszywych i populistycznych przesłankach, które należy zdefiniować jako wyraz oportunistycznego podejścia do kwestii bezpieczeństwa zdrowia publicznego; 11. Rada Zachodniopomorskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej w Szczecinie pragnie wskazać, iż z punktu widzenia interesu społecznego cenniejszą inicjatywą Senatu byłaby inicjatywa ustawodawcza objęcia kotów w Polsce obowiązkiem corocznego szczepienia przeciwko wściekliźnie, co nota bene w związku z ostatnimi przypadkami wścieklizny było przedmiotem rozstrzygnięć w rozporządzeniach Wojewody w województwie mazowieckim 12. Kraje wysokorozwinięte np. USA rekomendują coroczne szczepienia zwierząt przeciwko wściekliźnie, niezależnie od deklaracji producentów dotyczących skutecznego poziomu przeciwciał - por. wytyczne CDC- Centers for Disease Control and Prevention [link]." Co ciekawe, w opinii Izby nie znajdziemy ani słowa o wpływie nadmiernej immunizacji na zdrowie psów, ani o stanowisku WSAVA, która jasno stwierdza, że jeśli na rynku dostępne są szczepionki o 3-letnim DOI, przepisy powinny zostać do tego dostosowane. Jak sądzicie: to przypadkowe pominięcie – czy może celowe przeoczenie? Link do artykułu i dokumentów źródłowych podamy w komentarzu. A petycję można podpisać tutaj: https://vet-alert.org/petycje-vet-alert/petycja-szczepienie-przeciwko-wsciekliznie/
-
PILNA ZBIÓRKA – 12 CHARTÓW WHIPPETÓW URATOWANYCH Tej nocy wydarzyło się coś, czego długo nie zapomnimy… W środku nocy przyjechało do nas 16 chartów whippetów odebranych interwencyjnie. Akcję przeprowadził powiat wspólnie z gminą – bo sytuacja była tak dramatyczna, że nie można było dłużej czekać. Stan psów jest tragiczny. Naprawdę tragiczny. 4 psiaki zostały przekazane pod opiekę Stowarzyszenia Chartów 12 psów jest obecnie pod naszą opieką To, co zobaczyliśmy, łamie serce… Liczne rany na ciałach – otwarte, stare, nieleczone Skrajne wychudzenie – kości przebijające się pod skórą Brak sił – psy ledwo stoją na łapach, trzęsą się, przewracają Stan zaniedbania nie do opisania Smród… którego nie da się opisać słowami – zapach rozkładu, brudu i bólu To nie są psy, które „miały gorzej”. To są psy, które były systematycznie wyniszczane. Dziś są już bezpieczne. Ale bez Waszej pomocy nie damy rady. NA CO POTRZEBA PIENIĘDZY? Każdy z tych psów wymaga natychmiastowej i długotrwałej pomocy weterynaryjnej: pilne wizyty u weterynarzy leczenie ran, antybiotyki, leki przeciwbólowe badania krwi, USG, diagnostyka odrobaczenia, szczepienia specjalistyczna karma dla skrajnie wychudzonych psów podkłady, legowiska, środki higieniczne transporty do klinik Koszty będą ogromne. Już teraz wiemy, że to tysiące złotych. PROSIMY O POMOC Każda złotówka ma znaczenie Każde udostępnienie ratuje życie Każda wpłata to realna pomoc dla tych psów One przeszły piekło, którego żadne zwierzę nie powinno doświadczyć. Teraz my jesteśmy ich jedyną szansą. https://www.facebook.com/profile.php?id=61571683580670
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
KOALICJA NA RZECZ WALKI Z BEZDOMNOŚCIĄ ZWIERZĄT Sytuacja psów i kotów w Polsce jest dramatyczna, przyczynia się do tego m.in.: Rosnąca bezdomność i rosnące koszty gmin (ponad 300 MILIONÓW ROCZNIE!); Brak systemowych rozwiązań w postaci obowiązkowej kastracji zwierząt niehodowlanych i obowiązkowego czipowania; Brak wsparcia finansowego dla samorządów, które zamiast zapobiegać bezdomności zwierząt, 96% środków (według raportu NIK) przeznaczają na leczenie skutków czyli usługi hycla i upychanie zwierząt w schroniskach. W Polsce na 2478 gmin przypada 227 schronisk dla zwierząt z czego tylko ok. 150 schronisk zajmuje się psami i kotami, pozostałe przyjmują wyłącznie psy. Śmiertelność psów w schroniskach wynosi 10%, natomiast kotów ponad 20%, co oznacza, że co 4 kot w nich umiera. Koalicja na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt od lat działa na rzecz wprowadzenia zmian systemowych w Polsce takich, które w sposób humanitarny, a jednocześnie skuteczny ograniczą do minimum zjawisko bezdomności psów i kotów w Polsce. Naszym głównym postulatem jest ustawowe wprowadzenie obowiązkowej kastracji zwierząt nie hodowlanych, a także obowiązkowego czipowania psów i kotów. Warto nadmienić, że w 38 krajach Europy czipowanie psów jest obowiązkowe. Niestety Polska należy do niechlubnych sześciu krajów, która tego obowiązku nie wprowadziła. Dodatkową działalnością Koalicji jest prowadzenie szkoleń dla samorządów, organizacji oraz wolontariuszy z zakresu zapobiegania bezdomności oraz prawidłowej konstrukcji corocznie opracowywanych przez gminy Programów Opieki Nad Zwierzętami i Zapobiegania Bezdomności. Materiały te są dostępne dla każdego tutaj >> Najwyższy czas, abyśmy wspólnie te proste rozwiązania wprowadzili w życie. kastrujemy bezdomność Tylko kastracja zwierząt, które mają swoich opiekunów sprawia, że nie rodzi się ich niechciane potomstwo, które trafia do schronisk, umiera przywiązane do drzewa lub ginie pod kołami samochodów. Tylko idąca w parze z tym edukacja i rozwiązania systemowe mogą realnie zmienić sytuację bezdomnych zwierząt, a docelowo zlikwidować problem bezdomności. Program KASTRUJEMY BEZDOMNOŚĆ może w ciągu 3 lat zmniejszyć liczbę bezdomnych zwierząt w Polsce nawet o 50%! Ale sami sobie nie poradzimy. Pomóż nam w tym. Wesprzyj finansowo lub zaangażuj się! Co wspierasz? 1. bezpłatna kastracja i czipowanie psów i kotów właścicielskich 2. kastracja kotów wolnożyjących 3. startery kastracyjne dla najbiedniejszych gmin 4. bezpłatny pakiet merytoryczny dla gmin 5. bezpłatny pakiet prawny dla gmin (wzorcowe umowy, uchwały, program opieki nad zwierzętami) 6. bezpłatny pakiet edukacyjny dla mieszkańców (informator, plakaty) 7. obowiązkowa i jednolita procedura PIERWSZE 24H obowiązująca podmioty odławiające zwierzęta
-
Pomagamy tym, którzy sami nie potrafią poprosić o pomoc... Psy, koty, konie, krowy, owce, kozy, świnki, lisy, sarny, dziki, wydry, bobry, ptaki... Mamy blisko 100 psów do adopcji - https://wzajemniepomocni.pl/ Fundacja Wzajemnie Pomocni to miejsce, które zupełnie po cichu wprowadza nową jakość w świecie organizacji prozwierzęcych. Założyły ją dwie skromne siostry – lekarki weterynarii Małgorzata i Izabella Szmurło – które zamiast inwestować w marketing i medialny rozgłos od początku postawiły wyłącznie na solidną, codzienną pracę ze zwierzętami. Spokojne podejście, wieloletnie doświadczenie kliniczne i konsekwencja w działaniu sprawiły, że fundacja bardzo szybko zdobyła ogromne zaufanie opiekunów, wolontariuszy i darczyńców, a to zaufanie wystarczyło, by od pierwszych dni zyskiwać na popularności. Fundacja działa w Błędowie pod Pomiechówkiem, prowadząc jednocześnie przychodnię weterynaryjną, przytulisko dla psów i kotów oraz ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt, którym zapewnia leczenie, opiekę i powrót do natury, kiedy tylko jest to możliwe. To właśnie połączenie wysokich kompetencji medycznych, realnej pracy „w terenie” i pokornej, niemal niemedialnej postawy założycielek sprawia, że Fundacja Wzajemnie Pomocni stała się dla wielu osób synonimem rzetelności i odpowiedzialności w działaniu na rzecz zwierząt.
-
Mieszkańcy Dolnego Śląska mierzą się z zimą. Wrocławskie schronisko zwraca jednak uwagę na swoich podopiecznych, których silne mrozy dotykają jeszcze mocniej, dlatego pracownicy proszą mieszkańców o pomoc. Jeżeli nie jesteśmy w stanie adoptować psa lub kota, możemy pomóc w inny sposób.
-
KARMA DLA OPIEKUNÓW KOTÓW WOLNO ŻYJĄCYCH W dniach: – 23.01 (piątek), – 24.01 (sobota), – 12.02 (czwartek) – 14.02 (sobota) od godz. 8.00 do 16.00 w naszym schronisku będzie wydawana karma dla Społecznych Opiekunów Kotów Wolno Żyjących za okres styczeń-marzec (3 miesiące). Informujemy, że są to jedyne terminy w których można odebrać karmę za ten okres. Karma będzie wydawana w bocznym wejściu (po prawej stronie od wejścia głównego i od salki edukacyjnej). Przypominamy, że przy wydawaniu karmy, Społeczny Opiekun zobowiązany jest do okazania oryginału Karty Szczecińskiego Opiekuna Kotów Wolno Żyjących. Dopuszcza się wydawanie karmy osobom upoważnionym jedynie za okazaniem pisemnego upoważnienia zweryfikowanego przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Szczecin. Zapraszamy pod adres: ul. Zwierzęcy Zakątek 1. FB: https://www.facebook.com/schroniskodlabezdomnychzwierzatszczecin
-
Schronisko XXI wieku. Bez bud i słomy, za to z poszanowaniem dobrostanu zwierząt. Chcemy Wam pokazać, że nadzieja istnieje i że może być lepiej. Takie miejsca powstają dzięki zaangażowaniu wielu osób: polityków, samorządowców, działaczy, a przede wszystkim mieszkańców, którzy jasno pokazują, jakich standardów oczekują. Dziękujemy za to, że nasze zwierzęta są bezpieczne i otoczone opieką. Czy to oznacza, że spoczywamy na laurach? Absolutnie nie. Każdego dnia staramy się być lepsi, bo nie chcemy żyć z poczuciem, że zawiedliśmy tych najbardziej bezbronnych. Z wdzięcznością myślimy o wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny. Rolka: opiekunka Iza i Asia https://www.facebook.com/reel/858812553707134
-
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Są jedną z największych w Polsce organizacji zajmujących się pomocą zwierzętom, a popularność zdobyli m.in. dzięki kontrowersyjnym internetowym relacjom z prowadzonych przez siebie akcji. Czy działacze Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt rzeczywiście zawsze działają w interesie bezbronnych czworonogów? Na prośbę widzów postanowiliśmy zadać te trudne pytania szefom DIOZ-u -
Klaudia Lewandowska wraz z Dodą odwiedziła schronisko w Bytomiu, która z prezydentem miasta rozmawiała o kontrowersjach wokół placówki. W materiale poruszamy sprawę odwołania kierownika, odpowiedzialności miasta oraz konkretnych dalszych działań dotyczących przyszłości schroniska i losu zwierząt. Znajdziecie również nagrania zza bramy schroniska, które pokazują warunki w jakich przetrzymywane są psy! TYLKO U NAS EKSKLUZYWNE NAGRANIA! Każdy przedsiębiorca, który ma gdzieś dobro zwierząt, podchodzi do przetargu. Bezdomność zwierząt jest ogromnym biznesem - powiedziała w programie "Debata Gozdyry" piosenkarka Dorota "Doda" Rabczewska. Piosenkarka zaapelowała też do rządzących o zmianę przepisów w tym zakresie. Wcześniej nagłośniła sprawę dramatycznej kondycji zwierząt w bytomskim schronisku. Cały tekst: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2... 00:00 Wprowadzenie 00:55 Sonda 01:04 Patologia w schroniskach m.in. w Bytomiu 05:00 Polowania i myśliwi 07:00 Bezdomność zwierząt jest biznesem? 12:00 Miasto przejmuje schronisko w Bytomiu 17:20 Przekręty i "biznes" w schroniskach 25:55 Interwencje Dody 27:10 Pismo MSWiA 28:50 Warunki w niektórych schroniskach 30:00 Apel do premiera 31:23 Kontrole zapowiedziane przez MSWiA 32:20 Protest w Sobolewie 35:15 Apel do polityków 37:07 Reakcja radnego z Bytomia na aferę w schronisku 45:00 Podziękowania radnego dla Dody Przemówienie Dody w sejmie na komisji ws. ochrony praw zwierząt. https://fb.watch/ELCKQ9FJyl/
-
Beata Ślusarek - Academy of Light ze śmierci się nie żartuje! Wiecie, co jest najbardziej wstrząsające? Że to właśnie osoba latami tak łatwo oskarżana o „toksyczność” musiała stanąć w Sejmie i przypomnieć o fundamentach człowieczeństwa. Nie tylko w Sejmie ale w klatkach w mrozie z wolontariuszami ... realnie pomagając... Empatia to nie są ładne hasła na sztandarach. Piękne posty wzbudzające współczucie.. Ona zaczyna się tam, gdzie robi się niewygodnie. Tam gdzie jest błoto, zimno i brudno. Tam, gdzie trzeba zatrzymać system, który zarabia na krzywdzie zwierząt i ludzi. Bo największym ch@mstwem jest czerpanie zysku z cierpienia i szyderczy śmiech nad ofiarą. Gdy ludzie u władzy gubią serce, ich decyzje stają się zimne jak mechanizm maszyny. Wtedy życie najsłabszych przestaje mieć znaczenie. I nagle ktoś taki jak Doda .. szufladkowany, oceniany, wyśmiewany .. pokazuje więcej odwagi niż całe komisje razem wzięte. Jej krzyk: „Nie śmiejcie się ze śmierci!” to akt rozpaczy, ale i wielkiej siły. To głos w imieniu tych, którzy krzyczeć nie mogą: dzieci, zwierząt, chorych i zapomnianych. Można jej nie lubić. Ale jeśli nie widzisz w tym geście serca, to problem nie leży w niej. To my jako społeczeństwo znieczuliliśmy się na ból. Nie dajmy sobie wmówić, że to „gra pod publikę”. To głos, który był nam wszystkim potwornie potrzebny. Zbyt łatwo przychodzi nam ośmieszanie tych, którzy działają. Może robimy to po to, by zagłuszyć własne wyrzuty sumienia? Nie pozwólmy, by cynizm wygrał z wrażliwością. Bo tam, gdzie kończy się szacunek do życia, kończy się nasze człowieczeństwo. Pani Doda ... czapki z głów Piszę to, bo śledzę Wasze działania w schroniskach z ostatnich dni. Płaczę razem z Wami, gdy łamie Wam się głos nad skrzywdzonym stworzeniem. Beata Film z iTV sejm https://www.facebook.com/reel/1187522440255790
-
Czy działalność weterynaryjna MUSI być nastawiona na zysk? - postepowanie
bunia2010 replied to AnitaL.'s topic in Weterynaria
Na szczęście nie przeszło (z https://www.facebook.com/VetAlert/): WYROK NSA z 16 stycznia 2026 r. – przełom w sprawie charytatywnej opieki weterynaryjnej w Polsce. Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie stwierdził, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie rozpoznał istoty sprawy dotyczącej praw obywateli, organizacji społecznych i zwierząt. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. W ustnym uzasadnieniu usłyszeliśmy jasno: poprzedni Sąd nie rozpoznał ISTOTY SPRAWY. Nie usłyszeliśmy jeszcze „TAK” dla charytatywnej weterynarii, ale usłyszeliśmy głośne i jednoznaczne „NIE” dla ignorowania praw obywatela i organizacji społecznej przez sąd niższej instancji. Naczelny Sąd Administracyjny nie prowadzi postępowania dowodowego, jednak kontrolując poprawność wydawanych orzeczeń, bez żadnych wątpliwości uznał, że wyrok WSA jest wadliwy i nie może się ostać w obrocie prawnym. W tych okolicznościach jest to dla nas najkorzystniejsze możliwe rozstrzygnięcie na tym etapie. Jednak ponowne wyznaczenie terminu w WSA to około pół roku, następnie ewentualna kasacja to kolejne 2–3 lata. Czy ta sprawa naprawdę musi trwać dekadę? Czy system prawny może być aż tak obojętny na los zwierząt i ludzi, których nie stać na komercyjne leczenie? Droga do tego wyroku zostanie z nami na długo. 4:30. Dzwoni budzik. Telefon świeci powiadomieniem Alertu RCB: „Uwaga! Silny wiatr i intensywne opady śniegu. Unikaj podróży”. Patrzymy na siebie. Unikać podróży? Dzisiaj? Nie ma takiej opcji. Dziś ważą się losy nie tylko naszej Fundacji, ale tysięcy zwierząt, którym pomagamy. 5:45. Jesteśmy już w autobusie na dworzec. 6:00. Ruszamy w drogę. Za oknem biała ściana, warunki fatalne. Pociąg walczy ze śnieżycą, a opóźnienie rośnie z minuty na minutę. Ponad 500 km w nerwach – czy zdążymy, czy dojedziemy, czy to wszystko ma sens. Dopiero po 15:00 meldujemy się w Warszawie. Brniemy przez zaspy i chlapę do hotelu, byle tylko zrzucić bagaże i… ruszamy dalej. Czeka na nas sojusznik. Spotykamy się z przedstawicielami Stowarzyszenia ProFuturis z Wrocławia, które wsparło nas w sądzie jako strona społeczna. To była długa noc. Rozmowy do późnych godzin o tym, co boli najbardziej: o niesprawiedliwości, o walce z systemem, o tym, jak zwykły obywatel może — i musi — bronić się przed dyskryminacją. Kładziemy się spać po północy, pełni emocji i nadziei. NSA to zderzenie dwóch światów. Już od progu uderza przepych: marmury, szklane schody, wszechobecna stal nierdzewna. W powietrzu czuć powagę instytucji i ciężar systemu. Mimowolnie zadajemy sobie pytanie: czy w takiej przestrzeni łatwo dostrzec sytuację ludzi ubogich i zwierząt, których opiekunów nie stać na komercyjne leczenie? To nie jest zarzut wobec konkretnych osób, lecz refleksja nad dystansem, jaki często dzieli system od realnych problemów obywateli. Na sali rozpraw. Atmosfera gęsta. Sąd dopuszcza udział strony społecznej – Stowarzyszenia ProFuturis. Na widowni około 20 studentów prawa z wykładowcą. Sąd wyraża zgodę na nagrywanie rozprawy – obecność kamer miała realny wpływ na tonowanie emocji podczas rozprawy. Nasz adwokat – adw. dr Maciej Kiełbowski – oraz Rzecznik Praw Obywatelskich punktują błędy poprzedniego wyroku. Z drugiej strony – pełnomocnik Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Padają te same, bolesne tezy: że Fundacja stanowi „zagrożenie” dla tysięcy komercyjnych gabinetów weterynaryjnych (padła liczba ok. 7200). Słyszymy zapowiedź „sumiennego” wykreślania podmiotów bez działalności gospodarczej — mimo że przez ostatnie trzy lata nie wykreślono nikogo poza nami. Użyto również manipulacji, twierdząc, że nasza petycja o doprecyzowanie prawa jest dowodem na to, że sami uznajemy swoją działalność za nielegalną. Głos społeczny. Największe poruszenie wywołało wystąpienie Prezesa Stowarzyszenia ProFuturis, Pana Andrzeja Stępkowskiego, który powiedział wprost, że jest porażony postawą Izby, dla której kluczowym argumentem pozostaje interes ekonomiczny środowiska, a los zwierząt i ubogich opiekunów schodzi na daleki plan. Sąd reagował nerwowo na wątki dotyczące „biednych ludzi”. Przewodnicząca próbowała odebrać głos społecznikowi – wydaje się, że tylko obecność kamer powstrzymała Sąd przed uciszeniem niewygodnej prawdy. My, za radą mecenasa, milczeliśmy – emocje zostawiliśmy w sobie. Finał. NSA uchylił wyrok WSA, wskazując, że sąd niższej instancji nie odniósł się do zarzutów obrony i RPO, nie zbadał istoty sprawy i ograniczył się do powierzchownego zaakceptowania decyzji organów. Sprawa wraca do WSA w Warszawie, ale wraca z jasnym sygnałem: obywatela i organizacji społecznej nie wolno zbywać milczeniem. Ta sprawa nie dotyczy wyłącznie naszej Fundacji. Dotyczy prawa obywateli do pomocy, prawa zwierząt do leczenia oraz granic władzy korporacyjnej nad działalnością społeczną. Dziękujemy Rzecznikowi Praw Obywatelskich, adw. dr Maciejowi Kiełbowskiemu z kancelarii Wardyński i Wspólnicy oraz Stowarzyszeniu ProFuturis z Wrocławia. I dziękujemy WAM – za każde dobre słowo, które grzało nas w tej zimnej drodze do stolicy. Wkrótce opublikujemy relację filmową z rozprawy, a w OKO.press pojawi się artykuł poświęcony charytatywnej opiece weterynaryjnej w Polsce. Dziękujemy także za wsparcie finansowe, dzięki któremu możemy dalej walczyć: https://zrzutka.pl/hwxere -
Psy ze schroniska w Sobolewie - adoptuj https://www.facebook.com/schroniskosobolew Sobolew Patoschronisko Happy Dog PROTEST https://www.facebook.com/groups/1630228974368004/ POMOC -Uratowane psy ze schroniska Sobolew (Happy Dog) https://www.facebook.com/groups/918818854054448/ O godzinie 12:00 przed Urzędem Gminy w Sobolewie rozpoczął się protest osób walczących o prawa zwierząt. Organizatorzy domagają się natychmiastowej interwencji władz i inspekcji weterynaryjnych w schronisku „Happy Dog”, gdzie – jak alarmują byli opiekunowie i świadkowie – dochodzi do poważnych nieprawidłowości:! psy umierają podczas kwarantanny,! przebywają w boksach bez spacerów i odpowiedniej opieki,! adopcje są utrudnione, a wiele psów nie doczeka nowych domów.Według protestujących samorządy odpowiadają za to, co dzieje się w placówce. Jednym z postulatów jest obowiązkowa sterylizacja zwierząt. Organizatorzy zapowiedzieli również otwarcie partii dla zwierząt i podkreślili, że będą walczyć ze wszystkimi, którzy – ich zdaniem – ignorują los czworonogów. Protest trwał ok. 3 godzin. Po oficjalnym jego zakończeniu przez organizatorów, cześć uczestników przeszła pod schronisko. Tam została wezwana Policja. O godzinie 12:00 przed Urzędem Gminy w Sobolewie rozpoczął się protest osób walczących o prawa zwierząt. Organizatorzy domagają się natychmiastowej interwencji władz i inspekcji weterynaryjnych w schronisku „Happy Dog”, gdzie – jak alarmują byli opiekunowie i świadkowie – dochodzi do poważnych nieprawidłowości:!psy umierają podczas kwarantanny, przebywają w boksach bez spacerów i odpowiedniej opieki, adopcje są utrudnione, a wiele psów nie doczeka nowych domów. Według protestujących samorządy odpowiadają za to, co dzieje się w placówce. Jednym z postulatów jest obowiązkowa sterylizacja zwierząt. Organizatorzy zapowiedzieli również otwarcie partii dla zwierząt i podkreślili, że będą walczyć ze wszystkimi, którzy – ich zdaniem – ignorują los czworonogów. W obronie zwierząt w schronisku w Sobolewie k. Garwolina stanęła grupa osób, ktore są przekonane, że zwierzęta w tym obiekcie są źle traktowane. 22 listopada przed Urzędem Gminy w Sobolewie odbył się oficjalny protest, po którym grupa osób przeszla najpierw pod dom właściciela, a później pod samo schronisko
-
Nie milką echa skandalu w bytomskim schronisku dla zwierząt. Mieszkańcy miasta oraz radni wskazywali na złe warunki oraz praktyki firmy zarządzającej przytuliskiem. Władze miasta rozwiązały umowę z firmą prowadzącą placówkę. Kilkanaście godzin później na stronie internetowej schroniska pojawiło się oświadczenie. Nie zostało ono podpisane, ale jego treść wskazuje, że głos prawdopodobnie zabrała właścicielka firmy, która nim zarządzała. Pozostała jednak anonimową osobą. Schronisko odpiera ataki, twierdząc, że to władze Bytomia odpowiadają za sytuację w placówce. Zaapelowano do wolontariuszy i internautów o wsparcie i dobre słowo oraz zapowiedziano podjęcie kroków prawnych.
-
https://fb.watch/ELa5NZbu8m/ https://fb.watch/ELaaS-qqbq/ https://fb.watch/ELabKM3x7k/ Reportaż interwencyjny ze schroniska dla zwierząt w Bytomiu. Doda odwiedziła schronisko w Bytomiu, gdzie sprawdziła warunki, w jakich przebywają zwierzęta. Jej wizyta była odpowiedzią na poważne zarzuty mieszkańców miasta: kierowniczka placówki miała dopuścić się znęcania nad zwierzętami oraz związanych z tym nieprawidłowości finansowych, w tym zarzutów o pranie pieniędzy. Podczas interwencji odbyło się spotkanie z prezydentem miasta Bytomia oraz z kierownictwem schroniska. Doda zaapelowała o natychmiastową rezygnację kierowniczki ze stanowiska. Reportaż dokumentuje przebieg wizyty, reakcje władz oraz ustalenia, które zapadły podczas spotkań. Materiał stawia pytania o odpowiedzialność, nadzór nad placówką oraz przyszłość schroniska, którego sytuacja budzi coraz większe kontrowersje.
-
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Omówienie wyroku skazującego DIOZ Analiza wyroku skazującego członków DIOZ i jego implikacji prawnych DIOZ kończy działalność -
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia
-
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Proszę o pomoc w ustaleniu co się dzieje z naszym przyjacielem Trampem! https://www.facebook.com/share/p/17jNtDUJdv/ https://www.facebook.com/100001959558511/videos/770333071433278/ Prezes DIOZ skazany za kradzież psa podczas interwencji. Problemy jednej z największych organizacji prozwierzęcych w Polsce https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,32311953,prezes-dioz-skazany-za-kradziez-psa-duze-klopoty-jednej-z-najwiekszych.html -
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia
-
DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt)
bunia2010 replied to bunia2010's topic in Fundacje i stowarzyszenia