Był sobie raz bazarek Jola&tiny. Chciał doprowadzić nas do ruiny ( finansowej). Tyle fajowych rzeczy miał, każdy z nas wszystko posiadać chciał! Bo dla kiciołków to się należy! Każdy na dogo bardzo w to wierzy!
Dobrej nocki.
Co tam Kraków! Najważniejsze, że rudasek pojechał do domku. I to do takiego wymarzonego! Już dostałam pierwsze zdjęcie!
Jak niewiele do szczęścia potrzeba...
Dobranoc.
Ja dzisiaj w drodze do Krakowa ( upał sprzyja ). Wieczorem przychodzi pani adoptować kotka ( sprawdzona mama koleżanki mojej córki) . Dzień pełen wrażeń!