Co tam Kraków! Najważniejsze, że rudasek pojechał do domku. I to do takiego wymarzonego! Już dostałam pierwsze zdjęcie!
Jak niewiele do szczęścia potrzeba...
Dobranoc.
Ja dzisiaj w drodze do Krakowa ( upał sprzyja ). Wieczorem przychodzi pani adoptować kotka ( sprawdzona mama koleżanki mojej córki) . Dzień pełen wrażeń!