Jump to content
Dogomania

aagataa8

Members
  • Posts

    1756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aagataa8

  1. Jeśli chodzi o reagowanie na polecenia, z tym jest problem. Potrafi się na chwilę uspokoić na krótką komendę:"Nie!", ale po chwili jest to samo ;( Też ciężko jest pracować z psem widząc to 1,5 godziny dziennie i nie mając doświadczenia z trudnymi psami... Dziękuję Ci za cenne wskazówki, zaraz spróbuje się rozejrzeć za Jamorem. O nim rzeczywiście słyszałam, on chyba szkolil/szkoli psy policyjne.
  2. Szczerze? Nigdy nie korzystałam z behawiorysty i ciężko mi ocenić który jest dobry... Co do zaufania- co najdziwniejsze- ona już od pierwszego dnia pobytu dawała nam się głaskać, wyprowadzać na spacer itd. Co do wydatku: jaki to mniej więcej koszt takiej pracy z trenerem?
  3. Stworzyłam naszej Punktowej Łapce osobny wątek. Muszę poszukać dla niej jakiejś pomocy, inaczej nie ma szans na adopcję;(
  4. Nie wiem czego tak naprawdę oczekuję zakładając ten wątek. Przede wszystkim chyba porady jak pomóc temu psu :( Łapka trafiła do gminnej przechowalni w Orońsku ( woj. mazowieckie, powiat szydłowiecki) 9 stycznia br. Siedzi tu już 2 miesiące, ale do rzeczy... Łapka toleruje nas wolontariuszy, Pana z oczyszczalni ścieków i weterynarza. I na tym jej łagodność się kończy;( Nie lubi mężczyzn i dzieci. Z obcymi mężczyznami bywa różnie, ale na widok dziecka reaguje natychmiast: szczerzy zęby, warczy, rzuca się na kraty. Dodatkowo- agresja w stosunku do innych psów, niezależnie od płci. Do opiekunów na spacerach- bajka: przychodzi, przytula się, pcha się na kolana... Co z tym psem jest "nie tak"? Jak jej pomóc? Dodatkowo dochodzi problem z przednią łapą, najprawdopodobniej porażenie jakiś mięśni. W stopie czucie jest, na całej długości nogi również. Miała amputowanego jednego palca, którego praktycznie zniszczyła: biegajac czy chodząc uderza ta częścią stopy o podłoże. Teraz uczy się chodzić w ortezie zaleconej przez chirurga. Jeżeli nie nauczy się prawidłowo chodzić, będzie potrzebna druga operacja "przeniesienia " mięśni. Tu w warunkach kojcowych nie ma możliwości jej upilnować, żeby ortezy nie gryzła (ostatnio pogryzła wszystkie paski, które utrzymywały ja na odpowiednim miejscu). Dodatkowo ta agresja ;( Suczka w takim stanie emocjonalnym nie nadaje się do adopcji... Może macie jakieś pomysły?
  5. No niestety rodzynek ;) Niestety mało mężczyzn się chce angażować w czynną pomoc. A psiaki lepiej wygląda na żywo niż na zdjęciach:)
  6. Brak mi słów. Pies traci charakter? A co ona by chciala? Pewnie dzwonek przy bramie Dokładnie...
  7. Tam poszła cała wiązanka, że udaje taką co lubi zwierzęta a krzywdzę przeokropnie i okaleczam sterylizacją.... z mojej strony brak reakcji, bo po prostu wszystko mi opadło:(
  8. Dokładnie, tak jak elik napisała:) Mnie kiedyś babka na olx wysłała wiadomość odnośnie zobowiązania do sterylizacji, pomijając przekleństwa, że życzy mi sterylizacji własnych dzieci....
  9. Atosik jest bardzo szczęśliwy w nowym domku. Rozpoczął nowe szczęśliwe życie :)
  10. Melduję, że w tym tygodniu i Atosik- Zębolek pojechał do swojego domku :) i to całkiem niedaleko ;)
  11. Też tak myślę, ale lepiej że trafi gdzieś wcześniej. Będzie miał czas żeby rozkwitnąć ;) Ewuniu oby podróż Merlinka do hotelu odbyła się bez przygód... I wtedy będzie tylko lepiej:)
  12. Dokładnie:) fajnie, że dotarł w odpowiednie "miejsce" ten post o Merlinku i się udało:)
  13. Nie wyczuwam złych intencji, z tego co widać one naprawdę sporo tych psiaków adoptują. A wiadomo że hotel jest lepszym miejscem niż Punktowy kojec
  14. https://m.facebook.com/groups/3080444932033527/?tsid=0.14771118240890502&source=result Tu jest link do tej grupy z Warszawy, one robią bazarki na rzecz psiaków i ogarniaja wszelkie sprawy (hotelik, weta, karmę itd)
  15. To znaczy wyjazd jest pewny pod warunkiem że uda się go zapakować do samochodu ;) żart oczywiście, jakoś musimy go wgramolić do auta :) Jestem cały czas w kontakcie z dziewczyną, ona jest jak najbardziej na tak. Kwestia ogarnięcia transportu, ona ma popatrzeć czy uda jej się załatwić. Jak nie, to my będziemy go do Warszawy dostarczyć
×
×
  • Create New...