Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. [quote name='tu_ania_tu']pies został zabrany właścicielowi i przebywa w schronie. Schronisko, wiedząc że wetka schroniskowa nie poradzi sobie zwrócił sie o pomoc do weta, który zawsze w trudnych przypadkach leczył (podkreślam czas przeszły) ich psy. Kierowniczka miała do niego zaufanie, nie jednego psa (łącznie z jej bokserką) wyprowadził z ciężkiego stanu. Zaufali mu i ty razem. Dlaczego wet zachował sie wobec doga i walczących o niego ludzi w ten sposób? Dlaczego odwlekał zrobienie prześwietlenia? Dlaczego? Dlaczego mówił, że trzeba dac mu czas? NIe mieści mi się to w głowie. Myślę że jako Stowarzyszenie, wystosujemy do niego pismo, które oczywiście nic nie zmieni jeśli chodzi o Księcia, ale może przypomni wetowi, że leczenie zwierząt to musi być pasja a nie robota. Co do interpretacji wyników, to dzisiaj będą skonsultowane i mam nadzieję że przekazane w zrozumiałym dla laików języku[/QUOTE] Trzymam mocno kciuki za chłopaczka, oby były dobre wieści.
  2. [quote name='filodendron']W BARFie niektórzy dają głowy łososia. Ale to na surowo. Myślę, że tu obowiązuje ta sama zasada, co przy kościach. Choć oczywiście mała świeżo uwędzona szprotka razem z głową to chyba nikomu nie zaszkodzi ;)[/QUOTE] właśnie to mnie zastanawia. Czy pies po surowej rybie nie będzie miał tasiemców? Wydaje mi się że ryba jest na tyle krucha że nie powinno się nic stać, tylko czy oby na pewno? Małe rybki to wiadomo że kruchutkie są więc psy pokroju moich połkną w całości nawet bez przegryzienia :razz:
  3. [quote name='Iza.']Championy są dość słabą firmą, szczególnie w odniesieniu do ceny ;)[/QUOTE] Ładnie pachnie, psy mają śliczną sierść, nie sypią się, nie mają żadnych zmian na sierści. Czego chcieć więcej ;) Cena, cóż w sklepie wysyłkowym w granicy 22-25zł, u mnie w okolicy w zoologach szampon trixi po .... 20zł jest.
  4. Przypadkiem trafiłam. Przeczytałam cały wątek i ... nie rozumiem. O psiaka od prawie 10dni walczyliście, nie wiedząc co mu jest, nikt potrzebnych badań nie zrobił i on powoli ... umierał wykańczając się? Dobrze rozumiem? Co właściwie mu jest bo nie rozumiem tych skanów (nie jestem wetem więc to dla mnie jakaś czarna magia)... Czy to znaczy że właściciele mówili prawdę że wołali weta do psa który nic nie pomógł, a jego stan w jakim się znalazł był tak nagły? Biedny pies :placz:, mam nadzieję że wyjdzie z tego.
  5. Jeanne - max 2 do roku, raz na święta, raz jak się ubabra. Magia - jak zajdzie potrzeba, czyli jak się za mocno 'przykurzy' sierść, lub jak sunia przez sen ma wpadkę ze zmoczeniem się. Szaman - średnio co 2m-c, w domu lub w salonie fryzjerskim (zależnie jak z kasą stoję). Szampony - najlepszy moim zdaniem to Champion. Dla Szamana 'dla chowchow', dla Magii 'do czarnych', dla Jeanne 'dla szczeniąt'.
  6. Napiszę ze swojego przypadku że obcięcie jajców może nic nie wnieść jeśli pies ma naprawdę silny charakter. Mojemu psu żadna kastracja nic nie pomogła, gorzej inne psy go nie odbierają tak jak powinny i wszczynają głupie wojny o dominację. No i co najważniejsze nie licz na to że sama kastracja rozwiąże problem, to tylko może pomóc (ale nie musi). Żeby nie było że neguje kastrację, tak nie jest (dowód to fakt że mój pies jest ciachnięty). Tylko nie chcę żebyś się rozczarowała efektem. Są też kastracje chemiczne (drogie!), przy niej też możesz sprawdzić czy normalna kastracja coś pomoże.
  7. [quote name='gryf80']nie makrela bez głowy,a wędzone tez od przypadku do przypadku[/QUOTE] OK dzięki ;) Tak z ciekawości, ogólnie to pies może żreć głowy ryb?
  8. [quote name='toyota']Tak wiem, w schroniskach tego nie stosują, bo to kolejny koszt. Mi chodziło o to, że są różne środki do narkozy dożylnej.[/QUOTE] Moją sukę (wtedy jeszcze schroniskową) wybudzali z narkozy po czyszczeniu zębów, poprzednią sukę którą miałam na DT również. Mój samiec po kastracji w schronisku również był wybudzany :roll:
  9. [quote name='gryf80']ja dawałam tzw brzuszki łososiowe i były ze skórą.nic się nie działo.skóre z wędzonej makreli takze jadły[/QUOTE] z ogonem i głową, czy samą skórę? W sumie nie pomyślałam że skórę z makreli mogą, w sumie skoro mogą z łososia to czemu nie :D
  10. Kup fizjologa (kaganiec) dobrze dobrany nie będzie dyskomfortem dla psa, pies nie zabije co najwyżej poturbuje. Naprawdę szybko znajdź szkoleniowca. Mój jak łapał to tylko trzymał, nigdy nie rozszarpywał. W sytuacji gdy twój pies chwyci psa to ataki fizyczne mogą go wyprowadzić z równowagi i nakręcić (mojego nakręca ból fizyczny, zaciska szczęki jeszcze mocniej - tylko jak to wyjaśnić właścicielowi tego psa w pysku mojego). Niestety musisz brać to pod uwagę, tym razem puścił, następnym może 'dobić' albo zaatakować ciebie.
  11. Tak czytam i dosłownie jak byś opisywała mojego psa zaraz po tym jak do nas trafił. Po ciężkiej pracy, szkoleniu, pójściu na obedience, ćwiczeniu śladów - w tym momencie na neutralnym gruncie mój pies potrafi się z każdym zaprzyjaźnić o ile tamten pierwszy nie zacznie. Pomimo kastracji dalej jest dominantem, dalej lata za sukami, dalej ma ADHD, nadal jak szkoleniowiec zapomni że on ciachnięty to proponuje kastracje... Mój pies nie jest malamutem, żeby nie było. Jednak też jest z ras niezależnych. Nigdy nie będziesz miała pluszowego, kochanego pieseczka który poleci na każde skinienie, który wykona bez namysłu każdą komendę. Musisz się do tego przyzwyczaić i pójść na kompromis. Tu tylko ciężką pracą możesz osiągnąć to co będzie zadowalające (nie idealne). Agresja na inne psy którą opisujesz wzięła się zapewne z tego że inne psy mordę na niego darły jak był młodszy. Co do tego 'kopnięcia w pysk' nie skomentuje, kup kaganiec psu to nie będziesz musiała własnego psa kopać. Wcale się nie zdziwię jeśli pies to bardzo źle odebrał, szczerze mówiąc nie zdziwiłabym się nawet gdyby przekierował agresję na ciebie i pokiereszował. Musisz trochę zacząć wyprzedzać myślenie i zachowanie psa bo dojdzie do wielkiego nieszczęścia. Szkoleniowca naprawdę dobrego znajdź, bo jak dobierzesz takiego co to się na pierwotniakach kompletnie nie zna - może więcej szkody przynieść niż korzyści i pożytku. Ja mam coś takiego jak canny collar na Szamana (pies z zachowaniami jak twój) żeby móc go normalnie utrzymać. Przy tej obroży spokojnie można założyć fizjologa i dławik, wiem bo sama zakładam (dławik tylko gdy mój pies ma dzień MEGA ADHD).
  12. U mnie psy jedzą rybne karmy. Do tego jak smażymy kotlety to dostają; mielone kotlety ze śledzia i mięsa. Do tego jak na obiad jest ryba również dostają. Gdy robię 'sushi' dostają surowego/wędzonego łososia. Skóry od łososia surowej nie dawałam, ale podpieczoną jadły ze smakiem, nie wiedziałam czy za sztywna nie będzie ta skóra bez obróbki termicznej.
  13. To że niektóre samce się interesują i próbują dobrać, jest to normalne i naturalne - zachowują się tak dominujące samce oraz 'niewyżyte'. Sama mam dominującego samca który próbuje do każdej startować z amorami (naskakiwania stanowczo zabraniam). Inna sprawą jest to czy cieczkę widać i czy suka się wylizuje. Otóż nie każda suka ma obfitą cieczkę, niektóre (np moja) mają bardzo skromną i jedynie po obrzęku sromu widać oraz kilkoma czasem znalezionymi 'kropkami'. Mimo tego obserwuj sunię, sterylizacja w przypadku jeśli martwisz się o ropomacicze oraz przypadkowe krycie jest dobrym pomysłem. Wybierz bardzo dobrego weterynarza, bo źle zrobiona sterylizacja może stać się udręką. Jeszcze jedno. Jeśli suni po cieczce nie wymyłaś to mógł zostać zapaszek który nęci samce.
  14. [quote name='barbarasz49']Ziwi Peak ma cenę z kosmosu i ciekawe kogo stać żeby płacić ponad 300,- zł za 5kg karmy. Orijen też jest dosyć drogi ale moim zdanie Acana ma w miarę przystępną cenę i często są na nią promocje.[/QUOTE] Tylko że mój pies jakoś Acaną się nie zachwyca jak ją ma, przyjdzie do miski, poskubie, odchodzi zniesmaczony i szuka innego żarcia po innych miskach u suk - tylko że on nie może im wyżerać bo źle się to kończy. Dlatego ja potrzebuję karmy która nie tylko będzie miała dobry skład, ale będzie w 'fajnej cenie' i będzie zachęcać do jedzenia mojego niejadka.
  15. [quote name='Itske']masz rację, nie chodzi o zbywanie rozmówcy, tylko, cena powinna być jasna i ustalona z nabywcą, trzeba wiedzieć, czy stać mnie na takiego psa, niektóre ceny są z kosmosu, ale jeżeli jedzie się na zagraniczne krycie, dba o badania, wystawy, sport, żywienie itd to też raczej trudno spodziewać się ceny 1000 zł, do poprzedniego miotu nieźle dołożyłam, mam nauczkę :evil_lol: nie chodzi mi, aby unikać rozmów o kosztach, to jest ważne, ale jeśli kogoś (i piszę to o sytuacjach, kiedy pytanie o cenę jest pierwsze) interesuje cena a nie "jakość" szczeniaków (takie mam prawo hodowcy) to odmawiam poza tym nie sprzedam szczeniąt do domów, które nie zgadzają się na podpisanie umowy, mnie zależy też, aby psy były pokazywane na wystawach, uprawiały psie sporty itd, aby pokazywać rasę.[/QUOTE] I to właśnie doskonale rozumiem ;). Szczerze to ja sama bym wołała o umowę, inaczej czułabym że coś jest nie tak i hodowca ma gdzieś swoje mioty.
  16. [quote name='barbarasz49']Mnie też żal psów z bidula,ale widzisz te psy często maja za sobą złe przeżycia i przyzwyczajenia,trudniej adaptują się w rodzinie.[/QUOTE] Któż takich bzdur nawciskał? Miałam swoje psy znajdy/ze schronu jak i na DT właśnie ze schronu. Nawet jak pies ma jakiś problem to dużo szybciej przystosowuje się do narzuconych mu reguł niż szczeniak. Szczeniaka musisz sobie od 0 ułożyć i jak coś się 'schrzani' to ciężko psa 'naprostować. Dorosły pies wchodzi ze swoimi nawykami, ale jak dostanie sygnał 'tego nie wolno, tak nie rób, to jest dobre - a to złe' to momentalnie wie gdzie są granice. Pies nawet bardzo mocno problemowy przy odrobinie pracy może być najwspanialszym psem pod słońcem. Można mówić 'weee trzeba włożyć pracę', jednak przy szczeniaku trzeba o wiele więcej 'naskakiwać' niż przy dorosłym. [quote name='barbarasz49']Wszystko to kwestia szczęścia,można trafić na 1-rocznego wspaniałego psiaka,wdzięcznego,że wreszcie ma dom ale można też trafić na rocznego potwora. Dlatego mając dziecko nie wiem czy warto ryzykować,a 9 lat to jeszcze zbyt młody wiek,żeby w razie czego poradzić sobie z psem.[/QUOTE] Chciałabym widzieć dorosłą osobę dla której atak dorosłego dużego psa to żaden problem i bez ryzyka jest w stanie się obronić. 9 lat to fajny wiek żeby wprowadzić psa, wcale nie szczeniaka. Jest to już na tyle duże dziecko że zrozumie jak ma z psem postępować. No i tu nie chodzi o to co założycielka wątku ma wybrać (dorosłego czy szczeniaka), tylko o to dlaczego jest taka nagonka na ludzi kupujących rodowodowe szczeniaki.
  17. Jeżdżę co roku na wystawę w szczecinie, międzynarodową. Jak mam być szczera to obserwując hodowców śmiać mi się chce że prowadzą swoje małe wojenki nawet na wystawach (już nie wspominając o forach gdzie się jadem opluwają). Doskonale widać jak to im zależy na eksterierze (od 'szczotek na kijach' po ładnie zbudowane masywne, aż do monstrum spłodzonych nie wiadomo z czego i w życiu nie stojących koło danej rasy), na charakterze (suki atakujące poza ringiem resztę 'swojego gatunku' psów w swojej własnej rasie). Ja rozumiem że jak wzorzec jest określony to psy powinny mieścić się w danym wzorcu, tak nie jest. Przykład rasy którą się interesuję, według wzorcu umaszczenie: W realiach biegają po ringach psy mające klatę jak u Berneńczyka, więc jak to się ma do wzorca typu: Osobiście uważam że już takie psy powinny być sprzedawane jako 'Pety' - odbiegają przecież od wzorca, moim zdaniem szpecą rasę... PS. Ale nam temat poszedł w stronę hodowli :O Tak ogólnie ostatnio stwierdziłam że nie wiem czy bym była tak chętna na wydanie od nas z DT psa dla starszej osoby. Mamy teraz sunię na DT która byłą adoptowana przez starszą kobietę, zapasiona jak beczka, a na koniec oddana do schroniska 'bo kobieta szła do szpitala' na jakiś zwykły zabieg i nawet się nie pofatygowała by nowy dom psy znaleźć :mad:
  18. Współczuję, w życiu bym nie pomyślała że tak to może się skończyć. :-(
  19. Wydaje mi się że na cenę szczeniaka z rodowodem ma wiele czynników, między innymi fakt czy rasa jest 'modna' czy może jest mało znana. Dochodzi też fakt czy w danej rasie hodowcy 'trzymają front' i szczeniaki nie są sprzedawane taniej niż te 2,5-3tyś (akurat rasa która mnie interesuje przez kilka lat miała właśnie ceny minimum 3tyś). Do tego przyznam szczerze że 'dyskutując' z hodowcami jakoś zawsze twierdzili że oni nie mają psów typu 'Pet do kochania'. Co jest dla mnie śmieszne, nie każdy pies rodzi się interchampionem. Jednak jak się piszę już z niektórymi zagranicznymi hodowlami i pyta o cenę to zazwyczaj (przynajmniej ja) dostaję odpowiedź że wszystko zależy od tego jakie skojarzenie, ile szczeniąt się urodzi, czy suka/pies, jakie umaszczenie,czy z potencjałem wystawowym czy też tylko jako domowy pupil. Uważam że u nas ciężko jest znaleźć dobrą hodowlę, nie wiedzieć czemu wszystkie uważają się za najlepsze.
  20. [quote name='dance_macabre']Ale jak mówiłam że mam zamiar kupić psa rasowego i nie daj boże ktoś się spytał za ile to od razu że można taniej bo znajoma pokryła suczkę labradorki bo jedne szczeniaki musi mieć. Byli też tacy co to samo wzięcie schroniskowca traktują jako bohaterski czyn i medal im. Jakoś nie bardzo to rozumiem, wziąłeś to fajnie ale serio ziemi przed zagładą nie uratowałeś i zachwycać się tym czynem nie będę.[/QUOTE] No właśnie o to chodzi że również nie pojmuję tego wielkiego wychwalania ludzi adoptujących psy. Serio. U mnie zawsze pies był ze schroniska lub z ulicy. Nawet jak planowaliśmy CTR rodowodowego (już po Szamanie) to nawinęła się fajna sunia ze schronu, podpisaliśmy papiery i tak 'marzenie o CTR' poszło na dalszy plan. Psa bierzemy dla siebie, nie dla kogoś. Jedni mówią 'super', inni teksty typu 'ta jeszcze sobie weźcie 3 bo wam za mało' (słowa starej baby której alaskan 'rodowodowy' zaatakował naszą ferajnę). Nie ma możliwości by dogodzić każdemu, naawet nie ma sensu się starać.
  21. Stosowaliście może 'dobową głodówkę'? U nas przy podanych antybiotykach nakazał to weterynarz, chociaż nie pamiętam czy 24 czy 48 miało być tej głodówki :oops: - to było ponad 3lata temu. Żeby nie było, nie miałam zamiaru na ciebie naskoczyć (a mam wrażenie że tak to zostało odebrane). Z ciągłymi antybiotykami bardziej mi chodziło że żadne antybiotyki nie są obojętne i może psiak ma już tak wyjałowiony organizm że ma problemy z przyswajaniem jedzenia. Sprawdzaliście może czy psiak nie ma alergii na ryż? Moja najstarsza suka ma na ryż alergie i po każdym jego zjedzeniu leje się z niej.
  22. Barbarasz49 ja wszystko rozumiem, wiadomo najlepiej to by było karmić ZiwiPeak - jednak przy większej ilości jak jeden pies trzeba liczyć się z kosztami. Faktycznie TOTW za 170zł za 13kg to atrakcyjna cena, Acana rybna - 249zł za 13kg, Orijen rybny 299zł za 13kg. Ja muszę znaleźć zarówno dobrą karmę jak i jednocześnie taką która nie puści mnie z torbami. Taki jeden 13kg worek jest średnio na miesiąc (na jednego psa).
  23. No ja zawsze zakładam że rasowy to w tysiach, jednak jest różnica między 4tyś a 6tyś. Tu nie ma co ukrywać że cena również gra rolę. Na przykład jak się 'napalimy' na szczeniaka z danego skojarzenia i mamy w danej chwili fundusze na te 3-4tyś, gadamy już o umaszczeniu, o planach na przyszłość, o tym czym żywić itp itd - a tu na koniec okazuje się że szczeniak będzie za minimum 5-6tyś. No cóż, to było by druzgoczące... Dlatego uważam że ogólna dyskusja o kwocie nie powinna być zbywana czy unikana. Nie piszę tu o sytuacjach gdy spotykam kogoś na spacerze i się mnie pyta 'po ile pies' - to jest już brak taktu i w złym guście.
  24. [quote name='ulvhedinn']No ale chyba nie wyskakiwałyście od razu z tekstem "pani, a ten pies to po ile?" ;) a ludzie tak potrafią zapytać, także w odpowiedzi na ogłoszenia adopcyjne...[/QUOTE] Hahaa no nie. Pytałam się czy będzie interesujące mnie umaszczenie po konkretnym skojarzeniu, jaka jest różnica cenowa w przypadku 'PET'a' a jaka w przypadku psa wystawowego z którym wiąże się hodowlane plany. Co prawda ładniej to było ujęte :eviltong:
  25. [quote name='Dardamell']Tego napisać nie mogę. U mojej suki się nie sprawdziła ale znam psy, u których a kurat rybny TOTW jest najlepszy a przy innych tak średnio. Tu musisz sprawdzić co i jak u Twojego będzie. Na pewno przy Twoim psie odpuściłabym sobie Markusa. Poczatkowo suka mi z wagi zleciała a potem zaczęła tyć. Suka ma dysplazję więc wiesz jaka to dla mnie była "tragedia" - ten chociażby dodatkowy kilogram.[/QUOTE] Więc chyba kupie ten mniejszy worek i sprawdzę. O ile się nad TOTW zdecyduje. Właśnie mam tych kilka karm i nie mogę podjąć decyzji, dla siebie tak jedzenia nie wybieram jak dla psów :lol: ... Też pilnuję wagi moich psów, nawet jeśli pies nie ma dysplazji to 2gie piętro i wielka masa = zrujnowane stawy przy nadwadze.
×
×
  • Create New...