Dziękuję, się rumienię;) byłam u niego wczoraj, podjadł, ale suchym wzgardził. Dobrze jest, wcześniej sucholca też połykał, teraz robi selekcję:) Dobrze wygląda, nie szczeka na mnie, ale nie ma mowy o pogłaskaniu. Podglądałam tę jego budę, ale cholera za daleko jest, nie wiem jak to dokładnie wygląda. Nic, będę tam zaglądać, karmić go, namierzać właściciela. A drugi psiak, niejaki Misio namierzył sukę z cieczką, więc merdnął mi, powąchał co mu do miski pakuję, dał liza w rękę i pognał! Miłość jest wielka;)