Mireczko, nie płacz, dałaś mu kawał serducha i dzięki Tobie ma szansę szybko otworzyć się na nową właścicielkę:) I też miałam takie odczucia jak Iza, fot miałyśmy pełno, relacji, odwiedzin u Misia, kontakt telefoniczny kiedy chcemy, czułam, że Miś jest u Ciebie bezpieczny, zadbany i dobrze mu tam!!! Trzeba było do weta, jechałaś, do fryzjera, też nie było problemu. Skarb taki hotelik jak Twój!!!!!!!
Dzięki Holly za odzew, czekamy na Natkę, wysłałam na PW pytanie, więc mam nadzieję zaraz ustalimy co i jak z nadpłatą za hotelik:) Swoją Drogą Dziewczynki bywało różnie na wątku, ale trzeba przyznać, że ekipka doborowa się tu zebrała:):):)
Agucho buzi dla Ciebie wieeelkie:) To teraz czekamy na wieści z domku, jak noc minęła, czy wszystko ok, jak z siusianiem?????