Jump to content
Dogomania

Szura

Members
  • Posts

    823
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szura

  1. Haha, jedyny plus taki, że będzie miał uprawnienia hodowlane 'jakby coś'. Byliśmy rano w lesie ze stadem cavisiów. :loveu: Poprosiłam znajomą o zdjęcia, póki Yuki czysty i piękny po fryzjerze. ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/t1/1456068_720910124609395_96716231_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1656037_720910221276052_930150666_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t1/1623695_720910237942717_686169720_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1779691_720910244609383_964673527_n.jpg[/IMG]
  2. A rozmawiałaś z sąsiadami?
  3. Jak skończymy wystawy, to pewnie dam go mojej mamie do zabawy, ona lubi. ;) Bakcyla zdecydowanie nie złapałam, nudne to to straszliwie, najciekawsze są stoiska handlowe. :lol: Ale myślę, że jak pójdzie wszystko zgodnie z planem, to za rok już będzie po wystawach. <3 W tym roku będziemy w Nowym Dworze, potem Łódź, może Radom, Kraków podwójnie (bo też jest terrierów klubowa), Warszawa w lipcu i potem we wrześniu, no i na prośbę Ewy pewnie pojawimy się w listopadzie w Kielcach, to też zaliczymy obie, jej zależy na klubowej. Ogólnie jak dobrze pójdzie, to do Krakowa włącznie zrobimy młodzieżowy czempionat, a potem będę go wystawiać w pośredniej. Wolałabym mieć z głowy i dorosły czempionat w tym roku, ale wiadomo, że tu już nam się nie spieszy. ;)
  4. Ha, mój terier na piesełki nie szczeka! Proooszę, po co komu pies do spokojnego włóczenia się, pies to ma być wariat, mniejszy, większy, ale choć trochę walnięty. :diabloti: No na wielkość to nic nie poradzę, sama lubię duże, ale u kogoś. U mnie to 30-35 kilo psa to byłby max, a mój ideał to kilka-kilkanaście kilo. Poręczne, wygodne, w łóżku się aż tak nie rozpycha. ;) A kryzys zdecydowanie powinniście rozwiązać CTRem. ;>
  5. Terriery jedyne słuszne. :evil_lol: W kwestii spacerów to pewnie będę miała wolniejsze dni od czwartku do niedzieli w tygodniu w tym semestrze, więc z przyjemnością się umówimy. :)
  6. Bedlington obcięty na krótko. Te mi znane do innych psów super, a brudzić się KOCHAJĄ. :P
  7. Yuki jest najpiękniejszy, ale to raczej dlatego, że jest moim synusiem, a nie dlatego, że tak mówi wzorzec. ;) Prrrosz, przy bułach na plecach pompony to pikuś! Akurat już nie wyobrażam sobie mieć bedla bez pomponów, niekoniecznie tak długich jak Yuki ma teraz - na wystawę może będzie miał nieco mniejsze, ale Ewa słusznie zauważyła, że obciąć zawsze zdąży. A akurat pompony zapuszcza się długo. Nie zamierzam się uczyć strzyc bedle, profesjonalni groomerzy zazwyczaj tego nie potrafią, nauka trwa latami, a mnie to aż tak nie kręci. ;) Jak go przestanę wystawiać, to przecież nie musi chodzić idealnie obcięty, pewnie postawię na fryzurę podobną w wyrazie, ale na maxa skróconą. No i nie zapominajmy, że w Warszawie też można wspaniale ostrzyc bedla, u kolejnej Ewy. :) Tylko w nieco innym stylu, a mnie bardzo ciekawiło, co z Yukiego wyrzeźbi 'krakowska' Ewa i w tym sezonie przy tym zostaniemy zapewne. A przy następnym bedlu postaram się nikomu nie obiecywać, że go powystawiam. :lol: W ogóle osobiście wątpię, czy ktoś chciałby kryć takim wielkim samcem, no ale mieć uprawnienia hodowlane nie zaszkodzi. Sama bym po nim chciała dzieciaka. :loveu:
  8. WRÓCILIŚMY! Yuki jest oficjalnie najdzielniejszym psem świata. Pobudka o trzeciej, pół godziny później wymarsz z domu, o ósmej rano byliśmy już w Krakowie. Szybciutko dojechaliśmy do Ewy i wyszliśmy dopiero w okolicach 13.30! Yuki zasypiał na stojąco w pewnym momencie. Po wyjściu się okazało, że ma problemy z brzuszkiem, a przed nami... pięć godzin w pociągu do Wawy i godzina w tramwaju. Nie powiem, wizje miałam koszmarne. :diabloti: Ale Yuki, choć zmęczony i z chęcią do marudzenia, dzielnie się powstrzymywał i wykazał wieeele wyrozumiałości dla durnych pomysłów matki. ;) Tonic z kolei dzielnie na mnie czekał, jak donoszą poufne źródła. :loveu: Podsumowując wyprawę: - Ewa jest CU-DO-WNA! :loveu: - Yuki jest bedlingtonim GIGANTEM, ma w kłębie... 47,5. :evil_lol:Ale za to jest z charakteru wykapanym tatusiem. <3 - W Krakowie z Yukiego głównie się śmiali, za to w Warszawie słyszeliśmy głównie ochy, achy, ojejku i jaki-śliczny-pies! I jak mam przełamać niechęć do Krakowa? :P - UMIERAMY ze zmęczenia... Fotorelacja dzięki Ewie (w sumie przyczyniła się i do powstania Yukiego, i do fryzu, i do zdjęć ;) ). Przed i po: [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/1898166_293581427455738_271036957_nKopiowanie_zps64b573f6.jpg[/IMG] Pozujemy. :) [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/1969213_293582400788974_1498865582_nKopiowanie_zps9641a397.jpg[/IMG] [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/1625573_293581770789037_182683362_nKopiowanie_zps72bcf28d.jpg[/IMG] I porównanie z tatusiem, gdy był w podobnym wieku. Ciapek ma lepszy wzrost i klatę, w ogóle jest piękny, i niebieski, och i ach, i ma piękne, duże oczy (a nie kaprawe jak Yuki :diabloti: ). I w ogóle chcę go ukraść. <3 [IMG]http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/Zwierzaki/Yuki/1939496_634448823257517_850268625_nKopiowanie_zps8515e7c8.jpg[/IMG]
  9. My jednak wyrobiliśmy się na pociąg, więc ze spaceru nici. :(
  10. Jak pięć bedli naliczyłaś, to albo Ci się w oczach mnoży, a to były cztery (:lol:), tatuś Yukiego i reszta ekipy, albo pewnie Kuba, Felek i 3 psy Ewy. :) Jutro się aż spytam z ciekawości. Swoją drogą my się jednak strzyżemy rano, ale jest szansa, że nie zdążymy na pociąg powrotny i zostaniemy do wieczora. Wtedy na bank do parku pójdziemy, może podrzucisz mi na priv nr tel, to w razie czego będę smsować?
  11. Staffik! :loveu:
  12. Moi znajomi wszystkim 'naszym' zwierzakom nadają ludzkie imiona, i tak oto Tonic reaguje też na Adama, a Yuki na... TomaszKamel (do tego odmienia się TomaszKamela, TomaszKamelowi itd). :stupid: :lol!: Mamy też suczkę o ksywie Piotrek. ;)
  13. Ja również mam pomarańczową El Perro, obróżki nie używałam, ale smycz non stop (dopóki nie zgubiłam, potem zamówiłam kolejną, ale znowu zgubiłam :evil_lol:), no i smycz traktowana dość brutalnie, w sensie ciągana po ziemi itd. Dopierała się bez problemu, a do tego wygodniejszej smyczy nie miałam. Natomiast wiejskim psom mojej babci, podwórzowym, biegającym po polach i lesie, kupiłam El Perro fiolet i niebieski (chabrowy?) - są SUPER, nie widać na nich syfu (a prane są może raz na rok...).
  14. A ja mam synusie, Młody jest do tego moją Dzidzią i tyle. :eviltong: Przy tym traktuję je jak normalne psy i nie uczłowieczam. Ale psy są dla mnie jak dla matki dziecko - całym światem i sensem życia. :loveu: Sama dzieci nie znoszę i mieć nie będę, być może dlatego mocno swobodnie przelewam wszelkie uczucia na moje kudłate dzieciaki. Wydurniając się równie wiele im słodzę, co po nich jeżdżę, szczęśliwie psy i tak nie kumają, więc panuje pełna dowolność. ;)
  15. Bostony są bardziej 'kanciaste' od buldożków i moim zdaniem u tego psiaka to widać. Dla mnie to tak wygląda, chociaż z drugiej strony nie widywałam zbyt wielu młodych BF i BT. Bardziej mi przypomina te psy: [IMG]http://www.bostonterrierforums.com/sites/default/files/boston-terrier.jpg[/IMG] [url]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e6/Boston_Terrier.jpg[/url] niż te: [IMG]http://zooartdeblin.files.wordpress.com/2013/03/250px-loulou_par_esquisse.jpg[/IMG] [url]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ab/Buldog_francuski_01.jpg[/url]
  16. A mi zdecydowanie bardziej wygląda na w typie bostona. ;)
  17. Ewa mnie na rano przerzuciła, więc o ile się wyrobię, to od niej prosto na pociąg idę. Jeśli nie, to po 15stej pewnie bym była wolna. W ogóle na fejsiku ktoś wrzucił zdjęcie łysego bedla, całkiem mi się podoba, ale nikomu nie mówcie. :diabloti: [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t31/p180x540/1658513_254728958021948_1230640699_o.jpg[/IMG]
  18. Ooo, będziemy w Krakowie! Na międzynarodówce i na krajówce terierów. :)
  19. To jak będę miała więcej info, to na pewno dam znać. :) Może też uda mi się wyciągnąć znajome z terrieropodobnym tworem cudnym, ale to zobaczymy. :D
  20. Twoje znajome bedle to pewnie Kuba (dziadek) i Felek (kuzyn? wujek? :D), a tatuś to Ciapek, ale on ma inną właścicielkę. Kuby i Felka nie znam jeszcze. Z kolei Yuki będzie miał szansę poznać tatusia! ;) Strzyc się będziemy koło 12stej, a ja będę w Krakowie pewnie koło ósmej rano. Jeśli właścicielka Kuby i Felka będzie miała czas, to się z nią spotkam na spacer (i fajnie, gdybyś mogła dołączyć!), a jak będzie brzydka pogoda, to pewnie Ewa mnie u siebie ugości i włącznie z moim będę miała 5 bedli do męczenia. :loveu: Ty w ogóle miałabyś w czwartek rano czas? Bo po strzyżeniu będę chciała jak najszybciej wrócić, bo Tonic zostanie zapewne w Warszawie, a to maminsynek i jęczydupka. :)
  21. [quote name='Luzia']Crate games idzie Wam super :) U nas największy problem miałam o dziwo nie przy zabawkach, tylko jak Hef miała siedzieć w klatce podczas gdy ja coś robiłam z Pamirem. Strasznie się nakręcała na początku. Jak już nawet ogarnęła żeby nie wychodzić to potrafiła stękać i kwękać co by na nią uwagę zwrócić.[/QUOTE] O, nie zauważyłam Twojego posta. No własnie myślę, że u nas też to będzie najtrudniejsze (najpierw jak będę pracować z Tonikiem, potem jak się będę np. szarpać), więc póki co zostawiamy to 'na deser'. Dziś najpierw wprowadziłam zwykłą piłkę, bez problemu, a potem ukochaną piszczącą. :razz: No i starał się chłopak, nie powiem, jak turlałam, rzucałam blisko, daleko, piszczałam - wytrzymywał. Złamał się dopiero jak zaczęłam się sama ze sobą intensywnie i radośnie bawić, piszcząc piłką i przerzucając z ręki do ręki. Ale też procent błędów nie przekraczał 30%. Troszkę uspokoiłam zabawę i jutro od tego zaczniemy. Widzę, że przy tym myśli, zastanawia się, próbuje ogarniać - podoba mi się. :) Piesełek na spacerku nam popsuł piszczałkę w Kongu Squeezie, dobrze, że mam zapas. Suczka zresztą była nieziemska, totalne tornado miłości i zabawy w wydaniu 9. miesięczny bokserek. Na wstępie przewróciła swojego właściciela, ukradła Z PYSKA Tośkowi piłę i poleciaaaała z Yukim imprezować. Fajna, ale tylko na chwilkę na spacerek, chyba bym oszalała z dzikim wielkoludem. ;) Za tydzień w czwartek jedziemy do Krakowa się ostrzyc, spotkać z tatusiem Yukiego, a jak się uda, to też dziadkiem i kuzynem!
  22. U mnie poległ w boju pierwszy Kong Squeez, a raczej piszczałka. Nie przeżyła niestety kradzieży i intensywnych kilku minut w paszczy 9miesięcznej bokserki. :diabloti: Szczęśliwie mam jeszcze dwie, ale do parku będę raczej nosić tę uszkodzoną, bo już któryś raz znienacka nam ktoś ukradziejował piłkę. ;) A moje pieski dalej się nią jarają, bo się ugina, odpowiednia twardość, no i teraz świszczy. :P
  23. Młody mnie dziś wkurzył na spacerze, wraca na linkę. :P Wykąpałam dziś oba piesy i chcę za to medal! Plecy mnie bolą jak cholera, no ale naprawdę wymagały szorowania, jako że wczoraj na wsi postanowiły polecieć w rozsypywane przez sąsiada w sadzie gówno. :diabloti: Obmycie psów na podwórku, wiadomo, nie wystarczyło. Więc dziś rano polecieliśmy ze znajomą do parku (jak już prać psy, to trzeba je usyfić na maksa, nie?), a potem przyszła pora na czesanie, szampony, odżywki i suszarki. Ble. Nasze początki fundamentów Asi Hewelt: [video=youtube;oOKB4bDrFow]http://www.youtube.com/watch?v=oOKB4bDrFow[/video] [video=youtube;fqTYziDN9V4]http://www.youtube.com/watch?v=fqTYziDN9V4[/video] [video=youtube;tr2k2b5R-tE]http://www.youtube.com/watch?v=tr2k2b5R-tE[/video]
  24. Ale on ma śmieszny kinol. :D Btw, podziwiam za odwagę, w życiu bym na spacer psu tak jasnej obroży nie założyła. :evil_lol:
  25. Nieee, Yuki się mało czego boi. On raczej by zakochał na amen wszystko na ringu i w okolicach. :D Na wystawie pierwszy raz widziałam, jak podszedł do psa z respektem, jak spotkaliśmy ogromneeeego samca CTRa. :evil_lol: [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/2782/pu8u.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...