Roxy to ofiara pseudohodowli.Oto wypowiedz hodowcy:Albo ja ,,bierzeta" albo do schroniska ja zawioze bo ostatnia mi została z miotu". Jest i strasznie rozpieszczona , ale może ugryźć.Nie cierpi facetów.Na mojego brata warczy jak go tylko zobaczyła i tak już jej zostało.Może jej ten hodowca przyłożył jak była mała nie wiem....