Jump to content
Dogomania

memory

Members
  • Posts

    1286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by memory

  1. Tez czekam na konto od Marty, wpłacę zaraz. [B]Farmerka63[/B] i [B]werenn[/B] już wczoraj zawiadomiły cioteczki od posokowców, może ktoś się jeszcze pojawi na wątku. Trzeba chyba w ogóle przez PW zapraszać na wątek kogo się da.
  2. Do [URL="http://www.dogomania.pl/members/19491-Ania-Milva-i-Ulver"]Ania+Milva i Ulver[/URL] wysłałam na PW zapytanie o miejsce w hoteliku i podałam link do wątku. Myślałam jeszcze o DT u Arktyki, ma 'domowy' i tez stosunkowo blisko, zdaje się Toruń lub okolice. To byłoby ważne, bo dalekie transporty nie są łatwe ani tanie. Gdyby zebrać w miarę szybko deklaracje, to operację można byłoby zrobić juz w DT. Tyle, że stałych deklaracji na kwotę ok. 400 zł nie da się tak łatwo zebrać. Może dobrze poprowadzony event na FB pomógłby finansowo. Ale tymczasem trzeba coś na już - wiec te dwie deklaracje na bieżące leczenie trzeba szybciutko przekazać Marcie, nie może sama ponosić kosztów.
  3. Czy z tą panią od ogłoszenia masz kontakt i ustalałaś ewentualną próbę rozpoznania? Jeśli to na 100% nie jej pies, to trzeba szybciutko myśleć o znalezieniu/ zarezerwowaniu DT lub hoteliku i zebraniu deklaracji - w tym na operację. I na już na bieżące opłaty weterynaryjne. Ja mogę zaoferować 50 zł. Czy pani, u której jest pies nie przetrzymałaby go dłużej, gdyby jej zapłacić albo kupić karmę? DT Brodnica, kujawsko-pomorskie - [URL="http://www.dogomania.pl/members/19491-Ania-Milva-i-Ulver"]Ania+Milva i Ulver[/URL] - może tu zapytać?
  4. Luneczko, cichutko u ciebie :(
  5. To i tak nie najgorzej. Jakkolwiek by nie było, najważniejsze to zająć się psem, leczyć i szukać mu dobrego miejsca na ziemi. Miałam nadzieję, że fotki mogły być stare, sprzed kilku lat i że to ten piesek, z ogłoszenia, Strach pomyśleć, co ten pies przeżył. Ułożenie i ufność wskazują, że kiedyś był w dobrych warunkach i kochany. Przemoc... mógł później być w rękach myśliwego, albo kłusownika i biciem być zmuszany do wykonywania poleceń, mógł być atakowany przez inne psy, albo leśne zwierzaki, choćby borsuka. Te blizny na pyszczku, na nosie :( Oby nie zgłosił się jakiś myśliwy twierdząc, że to jego pies.
  6. W ogłoszeniu pisano, że tatuaż mało widoczny. Ja wczoraj na wszelki wypadek też napisałam na adres podany w tym ogłoszeniu, podając link do wątku i wspominając o fotkach. (Odpowiedzi nie dostałam.) Wprawdzie ten piesek zaginął 17 grudnia i w sąsiednim województwie, ale pomyślałam, że może ktoś go zalazł, np. jakiś myśliwy czy leśniczy, zatrzymał i wziął do siebie. Też widzę różnicę w wyglądzie, ale minęło trzy miesiące, psiak mógł się zmienić w nowych, trudnych warunkach. Mimo wszystko uważałam, że lepiej sprawdzić. Byłoby cudownie, gdyby pies odzyskał swój dom, ale nawet jeśli to nie on, to warto spróbować.
  7. Pisałaś, że do weta na kredyt, podaj mi swoje konto na PW, wrzucę choć pare groszy na początek. I czym jedziecie, masz jakis transport?
  8. Z tym sznurkiem może być róznie - gdybym znalazła psa, np. w lesie, na drodze, w polu czy mieście - a chciała zatrzymać i pomóc, pewnie też kombinowałabym prowizoryczną uprząż. Z paska, sznurowadła, nawet kawałka folii czy znalezionego sznurka, Chyba niewiele osób chodzi z obrożą w kieszeni. Ktoś mógł psiaka znaleźć, uczepić a jeśli psiak sie spłoszył i wyrwał, to poleciał z tym, co miał. Może nie mam racji, ale po prostu w głowie mi się nie mieści, że ktoś chciał skrzywdzić tego psa. Na szczęście chyba nie był krzywdzony, skoro jest jeszcze tak ufny. Z wnyków sam by się raczej nie uwolnił, działają zaciskowo, każdy ruch ciała zwiększa zacisk, odcina krążenie, co powodują obrzęk, a szarpanie przecina skórę. Byłby pokaleczony. Gdzie w tej okolicy są schroniska i oddziały TOZ, albo kynologiczne? Może ktoś tam zgłaszał zaginiecie takiego psa....
  9. [quote name='Soema']Przestałam lubić ten wątek.. bo ciężki mi i biję się z myślami. ...[/QUOTE] Soema... Podczytuję ten wątek od początku. Uwielbiam go :) Jest to jeden z bardzo nielicznych, 'relaksowych' wątków na forum. Bardzo lubię pełne ciepła i niekłamanej troski wątki sznaucerków - myślę o nich 'wątki malawaszki', z przyjemnością podczytuję wieloosobowy 'prawie blog' Lolusia, ale wątek Soema-Molly jest moim ulubionym. Kibicuję po cichutku, nie zabieram głosu, ale po każdej opowieści i sesji zdjęciowej wypatruję następnych i wiecznie mi mało. I w głębi serca mam nadzieję, że nigdy i nikomu nie oddasz Molly. Często piszesz, że Twoje życie jest zwariowane i za mało stabilne, że Molly powinna mieć 'normalny' dom. Ale... home is where the heart is... Soema, domem Molly jesteś Ty sama. Gdyby Molly umiała mówić, powiedziałaby Ci to słowami. Ale on i tak o tym mówi - całym ciałem, duszą, całą sobą. A z opisu Waszych wzajemnych relacji mam wrażenie, że mała stała się częścią Ciebie. Nikt nie będzie jej tak kochał, tak rozumiał. Pies inaczej pojmuje szczęście :) Myślę, że Molly mając prawo wyboru odrzuciłaby wszystkie miękkie domowe kanapy i najcieplejsze łóżeczka i wolała kawałek zwykłej podłogi, nawet co dzień innej, byle by mogła zawsze być z Tobą. Soema, przepraszam, że pogłębiam Twoje rozterki. Ale musiałam to napisać.
  10. [quote name='Angelika8'] Rokosowo,o którym mowa na forum.gk24.pl to dzielnica Koszalina[/QUOTE] Nie znam Koszalina i nie wpadłam na to, że może chodzić o dzielnicę :) Przyglądałam się fotkom i też mam wrażenie, że pies był zadbany. Nie widać wychudzenia, na fotkach czysty, błyszczący i jeszcze nie dawno musiał mieć dom. Ale nie wygląda na młodego. Tak mi przeszło przez myśl, że może był gdzieś zamknięty, a 'spuchniety poobdzierany pyszczek' może być wynikiem wydostawania się przez dziurę z jakiejś szopy, czy przeciskania przez ogrodzenie. Kagańca sam by sobie nie zdjął? Guzek - niekoniecznie musi być czymś złym, skoro jest miękki. Może tłuszczak? Przy okazji przeglądu u weterynarza warto sprawdzić też pachwiny i uszy, może będzie tatuaż?
  11. Na wszelki wypadek dałam na tym forum link do wątku. [url]http://forum.gk24.pl/zaginal-posokowiec-bawarski-t53501/page__gopid__488729#entry488729[/url]
  12. Ze mnie tez gapa: * Rokosowo – wieś w woj. [B]wielkopolskim[/B], w pow. gostyńskim, w gminie Poniec * Rokosowo – wieś w woj. [B]zachodniopomorskim[/B], w pow. świdwińskim, w gminie Sławoborze Ogłoszenie znalazłam na forum.gk24.pl - serwis głosu koszalińskiego. Niestety, w ogłoszeniu brak szczegółów i niewiele to daje. Tyle, że skoro psiak wychowany w domu i kontaktowny, może ktoś jednak go szuka. Nie wiem, jakie w okolicach są regionalne strony i gazety, ale taki szukający mógłby pytać w okolicznych schroniskach, TOZ itp i zostawiać kontakt. Ja w każdym razie tak bym zrobiła. Można spróbować zadzwonić i zapytać, czy nikt nie zgłaszał zaginięcia.
  13. Na lekarza się uzbiera, aby jak najpilniej psiak do niego dotarł. W jakiej jest okolicy? Bo widziałam dwa ogłoszenia o zaginięciu posokowca - jeden z Krakowa, drugi w okolicach Rokosowa i to chyba zachodniopomorskie? [QUOTE]Dziś 24.02 zagniął piesek rasy POSOKOWIEC BAWARSKI w okolicach Rokosowa. Jeżeli ktoś by go znalazł proszę o kontakt telefoniczny 724 129 425[/QUOTE]
  14. Do veta trzeba jak najszybciej. Jeśli jest rasowy, dobrze byłoby sprawdzić, czy ma tatuaż albo chip. Może ktoś go szuka. To, że miał sznurek na szyi nie przesądza sprawy, zdarza się, ze rasowy pies jest kradziony, a w razie braku nabywcy, lub gdy okaze sie, ze nie ma wartości hodowlanej - porzucany. Mogł też być gdzieś przetrzymywany i uciec. Może ktoś z forum posokowców mógłby pomóc.
  15. [quote name='martaipieski']... wczoraj miał dreszcze dzis tez troszkę drzy,zjadł wode tez pije. .... ma spuchniety poobdzierany pyszczek,[B]ciężko oddycha [/B]a z boku na zebrach ma sporego miękkiego guzka,[B]pies sie bardzo slini widocznie odczówa ból.[/B] ][/QUOTE] Czy w tej miejscowości jest weterynarz? Jeśli pies faktycznie był uwiązany gdzieś w lesie, a był domowym psem - może być przeziębiony a nawet mieć zapalenie płuc i weterynarz jak najszybciej powinien go zobaczyć. Może jest na dogo ktoś z forum.posokowiec.cal.pl ?
  16. Wpłata od Cleo2008 - [B]38,74[/B] zł (równowartość 10 EUR) juz w drodze. Przelew poszedł z mBanku.
  17. Cleo2008 zdeponowała u mnie 10 EUR dla Misia - czyli 38,74 zł. Proszę podać mi konto na PW to przeleję :)
  18. Pieniądze od Cleo2008 - 38,87 (równowartość 10 EUR) już w drodze - przelew z mBanku.
  19. Pieniądze od Cleo2008 - 38,87 (równowartość 10 EUR) już w drodze - przelew z mBanku.
  20. Pieniądze od Cleo2008 - 38,87 (równowartość 10 EUR) już w drodze - przelew z mBanku.
  21. Pieniądze od Cleo2008 - 38,87 (równowartość 10 EUR) już w drodze - przelew z mBanku.
  22. To jakie Luna ma wymiary? Rozmiar dla beagle to przeważnie M - A (długość) 45-55, B (obwód szyi) 35-45, C (obwód klatki) 60-75. Do zakupu kubraczka potrzebna głównie długość, bo ubranka zwykle mają w obwodach regulację w granicach kilku centymetrów. Warto byłoby też smarować jej poduszki łapek kremem ochronnym, pewnie są wydelikacone i szybko przenika zimno. A czy Luna ma jakieś zabawki?
  23. Pół godzinki temu weszła nowa wpłata dla Kubusia! Wpłata nowa, ale druga od Pani Anity, ofiarodawczyni, która jako pierwsza wpłaciła na PayPal i otworzyła listę:) Oczywiście otrzymała zwrotnym mailem scren z wpłaty do fundacji, oraz liścik z podziękowaniem za pamięć i hojność :) ----------- 70,00 zł - Anita T - Z mocnym przytulakiem dla niego:) hehe i tak jak pisalam pod zdjeciem, bylaby szansa na odwiedzenie Kuby jak przyjade na urlop do Polski?? ------------ [COLOR=red][B] 5.180,29[/B][/COLOR] - [B]Przelano na konto Fundacji Mrunio [/B]
×
×
  • Create New...