Jump to content
Dogomania

memory

Members
  • Posts

    1286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by memory

  1. Zrobiłam właśnie przelew na 120zł bezpośrednio na konto[B] sylwiaso. [/B]W ten sposób szybciej będzie miała w ręku jakiś zaległy grosik. Do zaksięgowania jako wpłata do końca roku, a reszta na to co potrzebne, np. na odrobaczanie.
  2. Śliczna jest... [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7713/img2660resize.jpg[/IMG]
  3. [quote name='kolejna kobietka'].... cytuje z fb: [URL]https://www.facebook.com/events/262388447212463/[/URL] post z 20 lutego: "Kochani mamy dwa domki zainteresowane adopcją Gizma. Jeden domek w Piasecznie, drugi domek w Wawie. Poszukujemy osoby do wizyty przedadopcyjnej. Wybierzemy domek ten NAJLEPSZY." z czwartku: "Jedna wizyta za nami, i jedna przed nami. Kochani proszę Was o cierpliwość."[/QUOTE] Z tematu wynikało, że od 19 lutego nikt z dogomaniaków nie zainteresował się losem pieska. Linku do FB nie było. Dziękujemy za info. Świetnie, że na horyzoncie są domki, pozostaje trzymać kciuki i szczerze się cieszyć, może malucha spotka coś dobrego na resztę życia.
  4. [quote name='RudyKas']... Napisał już ktoś do justlose?[/QUOTE] Ja. Tu odpowiedź. [quote name='justlose']Witam, owszem, byłabym w stanie pomóc. Jestem z Olsztyna (warmińsko-mazurskie)[/QUOTE] Niech decyduje opiekunka pieska.
  5. Mam odpowiedź na PW. Aldonika22 informuje, że sama już wcześniej zaproponowała Joven miejsce u siebie w PTD, ale dostała odpowiedź, że Joven szuka najlepiej DS a w przypadku DT tylko i wyłącznie bezpłatnego.
  6. Czy Gizmo był diagnozowany przez weta? Zastanawiam się, czy to faktycznie depresja, czy raczej choroba. Wg informacji z pierwszego postu, od listopada schudł o połowę.
  7. [quote name='mdk8']w tej sytuacji domowy DT byłby najlepszym wyjściem[/QUOTE] Na pewno. Tylko jeśli miałby być płatny, musiałaby decydować Joven. A ponadto potrzebne byłyby tymczasowe i stałe deklaracje.
  8. [quote name='MALWA']Memory - Ty rozsyłałaś wątek, a Joven neistety teraz tu nie ma, to może zapytasz o te DT, o których pisała Anula w poście nr 10 , i daj proszę znać co odpisano.[/QUOTE] Przesada z tym rozsyłaniem, umieściłam tylko spam w kilku tematach. Jestem osobą przypadkową, nie znam dokładniej sytuacji pieska, mieszkam w zupełnie innym miejscu Polski i sama nie jestem w stanie pomóc. Tylko widząc fotkę tego maleństwa pomyślałam, że przydałoby się jak najszybciej ściągnąć choć kilka osób, może znajdzie się ktoś, kto zdąży pomoc tej kruszynce. PM do Pink i Aldoniki22 napisałam podając link do watku, ale pojęcia nie mam, czy okaże się to skuteczne.
  9. Ten piesek chce się zagłodzić, wagowo aktualnie się kwalifikuje, ma około 4 kg, a szybka pomoc jest mu bardzo potrzebna. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240200[/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/734515_162155930600164_1278875700_n.jpg[/IMG]
  10. Przepraszam, nie uznajcie tego za zaśmiecanie wątku, ale temu pieskowi potrzebna jest szybka pomoc : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240200[/url]
  11. Przepraszam, nie uznajcie tego za zaśmiecanie wątku, ale temu pieskowi potrzebna jest szybka pomoc : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240200[/url]
  12. Przepraszam, nie uznajcie tego za zaśmiecanie wątku, ale temu pieskowi potrzebna jest szybka pomoc : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240200[/url]
  13. Przepraszam, nie uznajcie tego za zaśmiecanie wątku, ale temu pieskowi potrzebna jest szybka pomoc : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240200[/url]
  14. Może byłoby lepiej poprosić moderatora o przeniesienie wątku na ogólny? Zajrzałoby więcej osób, a sprawa jest pilna.
  15. [quote name='sylwiaso']Ciszaaaaaaa!!gdzie są wszystkie cioteczki,które kiedyś pomagały Nexiowi?:-([/QUOTE] Pewnie niektóre się zniechęciły marazmem w temacie. Na dogo zazwyczaj osoby decydujące o losie pieska toczą nieustającą walkę o zainteresowanie podopiecznym i o konkretną pomoc, rozsyłają prośby na PM, aktualizują i pilnują wątku na dogo i FB. 'Konkurencja' jest bardzo duża, datki same nie przyjdą, ludzie zwracają się tam, gdzie nagłaśnia się temat. Jeśli nie widzi się takiej pracy, można sądzić, że los psa jest zabezpieczony i zapomnieć. Ja o piesku nie zapomniałam, wywiązuję się ze swojej deklaracji, chociaż jak widzę, nie ujęto jej w rozliczeniu, chociaż pieniążki za pierwszy kwartał wpłaciłam na początku roku, 8 stycznia. Wiem, że deklaracja skromna i niewiele znacząca w stosunku do potrzeb, ale zawsze to stała, a doraźnie dawałam ile mogłam. Prośba do [B]sylwiaso[/B] - proszę, bądź tak dobra i podaj mi na PW dane do przelewu na Twoje bezpośrednie konto.
  16. Byłam, wróciłam. Mądrzejsza nie jestem :( Ale trochę spokojniejsza. Bo wyniki dobre nie sa, ale chyba tragedii nie ma? [QUOTE][B]Opis wywiadu/badania:[/B] Pies skierowany na konsultację - nie chce jeść, nie przybiera na wadze, nie wymiotuje, pije normalnie, mocz oddaje normalnie, miała wykonywane badania krwi - stwierdzono podwyższenie aktywności enzymów watrobowych, wychudzenie, jama brzuszna niebolesna - pies trudny do zbadania. [B]Glukoza we krwi 86mg% (4,8 mmol/l)[/B] [B]USG jamy brzusznej:[/B] Wątroba nie powiększona, jednorodna o podwyższonej echogenności miąższu (hepatitis chronica?). Pęcherzyk żółciowy wypełniony klarowna żółcią, ściana b.z. Przewody żółciowe nie poszerzone. Żołądek oraz pętle jelit cienkich wypełnione dużą ilościa gazu, dostępna w badaniu ściana prawidłowej grubości o zachowanej wartswowej budowie. Obszar lewego płata trzustki b.z. a prawego nie uwidoczniono (ponieważ duża ilość gazu) Śledziona prawidłowej echostruktury i wielkości. Pęcherz moczowy wypełniony klarownym moczem, ściana b.z. W świetle macicy sladowa ilość płynu, trzon szerokości 0,7cm, prawy róg 0,9cm, lewy róg 0,6cm, sciana ok. 0,17cm. W błonie sluzowej widoczne cysty (Podej.zwyrodnienia cystowego błon sluzowych macicy) Jajnik lewy owalny 1cmx0,6cm z hypoechogennym ogniskiem w miąższu. Jajnika prawego nie uwidoczniono. Nerki prawidłowej echostruktury: 3,4x1,7cm układ kielichowo-miedniczkowy b.z. Nadnercza prawidłowej echostruktury i wielkości. Lewe 1,3x0,4cm, prawe 1,6x0,4cm. Jama otrzewnej oraz przestrzeń zaotrzewnowa b/z. [B]Podejrzenie zapalenia watroby. Zalecono podawanie Zentonilu 100mg 1xdziennie 1 tabletka. Po 2-3 tygodniach wizyta kontrolna[/B].[/QUOTE]
  17. [quote name='gryf80']memory na pewno spokój tobie sie przyda pies to w pewien sposób czuje że chodzisz spięta.leki na watrobę proponuje uprzednio porozumiewawszy się z lek wet[/QUOTE] Poprosiłam o kolejne badania. Profil wątrobowy ALT (GPT) - [COLOR=#ff0000][B]397,8[/B][/COLOR] U/l norma=1,00-55,0 AP - fosfataza alkaliczna - 17,3 U/l norma=1,00-108,0 AST (GOT) - [COLOR=#ff0000][B]104,8[/B] [/COLOR] U/l norma=1,00-30,0 Białko całkowite - 61,8 g/l norma=54,0-75,0 Bilirubina bezpośrednia - 0,07 µmol/l norma=0,01-2,60 Bilirubina całkowita - 2,31 µmol/l norma=0,01-3,40 GLDH -[COLOR=#ff0000][B] 51,79[/B][/COLOR] U/l norma=0,01-6,00 GGTP - 5,25 U/l norma=0,01-7,00 Mocznik - [COLOR=#ff0000][B]9,76[/B][/COLOR] mmol/l norma=3,30-8,30 Albuminy - 37,7 g/l norma=25,0-44,0 Wyniki jak widać :( Tutejszy wet nie czuje się na siłach w postawieniu diagnozy. Im więcej czytam, tym bardziej jestem przerażona. Za kilka dni wybieram się z mała do Wrocławia, do doktora Hildebranda.
  18. Przepraszam, ale nie wiem kim jest pan dr.Jarek i jak się skontaktować. Ten link [URL="http://www.krakvet.pl"]krakvet.pl[/URL] prowadzi do sklepu, nie widzę tu żadnego forum ani miejsca na wymianę pogladow. Powinnam napisać na podany kontakt?
  19. Dziękuję Ci bardzo! Odrobinę mnie uspokoiłaś, bo odkąd zobaczyłam te wyniki,nie mogę sobie miejsca znaleźć. Wg normy wydały mi sie bardzo podwyższone, a uznajesz je za podwyższone nieznacznie. Naprawdę mogę przestać się trząść? Moja poprzednia sunia miała cukrzycę i chorą wątrobę, na odbudowanie dostawała hepatil, heparegen i essentiale forte, ale jej nie było trudno podać leki. Z tym niejadkiem będzie gorzej, bo jej nic nie kusi, żadne jedzenie, żaden smakołyk. Nie znałam tego royal canin convalescence support instant. Spróbuję, bo zależy mi, by nabrała chociaż trochę ciała. Wet na początku (półtora roku temu) polecił mi karmę convalescence w puszkach. Wmusiłam kilka w małą, ale skutku nie doczekałam, szczeniora dobrowolnie nie jadła, a przymuszana pluła nią straszliwie i w końcu się poddałam. Sterylkę rozważam, właśnie z identycznych, jak podane przez Ciebie powodów.
  20. Mam ogromną prośbę. Przeglądałam tematy w tym dziale. Tyle tu doświadczonych, mądrych osób... Czy ktoś mógłby zaopiniować wyniki mojej suni? Bardzo zależy mi na konsultacji, wszelkich uwagach i poradach, w tym - jakie następne badania powinny być zrobione. Moja dziewczynka to pudelek miniaturka - ale... gabaryty miniaturki, natomiast waga toy - 3,250 kg. W kwietniu skończyła 2 lata. Mieszkam w niedużej miejscowości, oddalonej od większych aglomeracji i nie mam zbyt wielkiego wyboru wśród miejscowych weterynarzy. W lecznicy, w której pobrano krew nie przeprowadza się takich badań, próbki wysyłane są do Wrocławia. Lekarz, u którego byłam z małą, obiecał poczytać i popytać zanim postawi diagnozę i podejmie jakieś czynności, ale chciałabym jakoś choćby teoretycznie się do tematu przygotować. Lękam się nie do końca prawidłowej diagnozy :( Badanie Wynik Jedn. Norma Profil trzustkowy: ALT (GPT) 227,5 U/l 1,00-55,0 [B] [COLOR=#ff0000]! [/COLOR][/B] alfa-Amylaza 451,3 U/l 10,0-1650,0 AST (GOT) 164,8 U/l 1,00-30,0 [COLOR=#ff0000][B]! [/B][/COLOR] Cholesterol 4,49 mmol/l 3,10-10,1 Glukoza 6,61 mmol/l 3,05-6,10 [B][COLOR=#ff0000]![/COLOR][/B] Lipaza 37,6 U/l 1,00-300,0 Potas 4,18 mmol/l 3,50-5,10 Sód 146,6 mmol/l 140,0-155,0 Wapń 2,76 mmol/l 2,30-3,00 Morfologia (oznaczenie maszynowe) WBC 7,53 G/l 6,00-12,0 NEU 3,88 G/l 3,00-9,00 NEU% 51,5 % 55,0-75,0 [COLOR=#ff0000][B] ! [/B][/COLOR] LYM 2,00 G/l 1,00-3,60 LYM % 26,5 % 13,0-30,0 MONO 1,09 G/l 0,15-0,85[COLOR=#ff0000][B] ! [/B][/COLOR] MONO % 14,5 % 1,00-10,0[B] [COLOR=#ff0000]![/COLOR][/B] EOS 0,501 G/l 0,04-0,60 EOS % 6,66 % 0,01-6,00 [B] [COLOR=#ff0000]![/COLOR][/B] BASO 0,065 G/l 0,001-0,10 BASO % 0,861 % 0,001-1,00 RBC 6,53 T/l 5,50-8,50 HGB 158,0 g/l 150,0-190,0 HCT 0,476 l/l 0,44-0,55 MCV 72,9 fl 60,0-77,0 MCH 24,3 pg 21,0-27,0 MCHC 333,0 g/l 320,0-360,0 PLT 451,0 G/l 150,0-500,0 Tu oryginał, jako obrazek [URL]https://picasaweb.google.com/anta250/WynikiIndi[/URL] W uzupelnieniu: Sunieczkę kupiłam w legalnej hodowli jako półroczną szczeniorkę. Taka 'do kochania', bo rodowodowa, ale niewystawowa (braki w uzębieniu) Od początku bardzo chudziutka, wystające biodra, kości miednicy, zapadnięte 'solniczki' na klatce piersiowej, żebra jak na ręcznej pralce 'tarze', kręgosłup wyczuwalny... :( Kupując wypytywałam o sposób karmienia, nawyki, pory. Dla mnie to było ważne, bo mała miała już 6 miesięcy i zakładałam, że ma ustalone nawyki. Usłyszałam tylko, by podawać gotowanego indyka (podudzie, u nas sprzedawane jako golonka). Podobno to jadła + gotowany makaron 'świderki' Dodatkowo serek - homogenizowany, posypać witaminami Can-Vit. Nie podawać mleka, do picia woda. Od początku jednak były dwa problemy. Jeden - z lekiem separacyjnym, ukierunkowanym li i jedynie na mnie. Mąż się nie liczy, ja nie mogłam nawet do łazienki iść sama, bo podnosiła lament i tlukła łapkami w drzwi. Drugi, ważniejszy - z jedzeniem. Prawie jej nie interesuje. Indyka zjadała przez 3 dni, później stanowczo odmówiła. Serka raz na dwa-trzy dni zlizała łyżeczkę i miała dość. Gotowany kurczak początkowo jakoś jej wchodził, ale starała się wybrać to co tłuste i najchętniej skórę, jak udało jej się znaleźć kawałek. Ale bez dodatków, wypełniaczy, błonnika. Makaron be, ryż be, marchewka - mowy nie ma, żadnego warzywka czy owocu. Nie - i już. Ani sucha karma (kilkanaście próbek bez efektu) ani mokra (podobnie). Puszki 'z górnej półki' nie spotkały się z zainteresowaniem. Powącha, popatrzy z grzeczności, mimo zachęty i nawet zabawy nie ruszy, próby wkładania 'na smak i zapach' kęsów do pyszczka kończyły się i kończą wypluciem i ucieczką. Niepokoiło mnie, że nie tylko nie chce jeść, ale czasem nad ranem zwróci, jednak samą wodą o żółtawym zabarwieniu. Kupki raczej luźne, czasem ze śluzem, niekiedy bardzo ciemne, malutkie. Wielkości średnio wypasionej dżdżownicy... Dzwoniłam do hodowców, chciałam zadać parę pytań - czy może z jakimś już były problemy, czy któryś z przodków albo potomków nie chorował, ot, zwykłe pytania, dla dobra pieska. Prawie się na mnie obrazili i zbyli mnie informacją, że u nich bez problemu zjadała całą miseczkę. Byłam u weta, obejrzał, stwierdził, że zbyt chuda, ale zachowuje się normalnie. No, nie całkiem, bo ma ADHD. Więc może jak się wyciszy, podrośnie, to zacznie jeść, a może po pierwszej cieczce coś się zmieni. Że może w nocy głodna, żółć i soki żołądkowe nie maja zajęcia. Fakt, żywe srebro, wciąż w ruchu, pomyślałam, że może racja. Starałam się podawać trzy posiłki dziennie, ostatni dość późno, by 'dać zajęcie' żołądkowi. Nawet się trochę unormowało, mała zjadała trzy mikre porcje, jakby lekko przybrała na wadze. Czasem dopingiem była wizyta jakiegoś zaprzyjaźnionego pieska, w towarzystwie, lub może widząc konkurencję do miski potrafiła zjeść całą porcję. Pierwsza cieczka to był horror. Nie pomogły majtki i podpaski, trzy tygodnie spędziła stojąc na trzech łapkach z nosem wciśniętym pod ogon. Apetytu zero. Przeciwnie, zachowywała się jak anorektyczka. Z rozpaczy przez kilka dni karmiłam łyżeczką - najpierw dziecinnymi 'gerberkami'. Mielony indyk, czasem indyk w warzywkach, byle rzadkie, by nie mogła wypchnąć językiem. Po tygodniu kupiłam blender, miksowałam rozgotowany ryż z marchewką i kurczakiem i wciskałam kilka łyżeczek. Po cieczce - stopniowo i powoli zaczęła wracać do normy, czyli coś tam jadła, częściej mniej, w porywach czasem więcej. Mimo wszystko planowałam zrobić badania, bo trochę się wyciszyła, podrosła, a nadal niejadek. Jesienny wypadek pokrzyżował mi plany, planowane badania odsunęłam w czasie. (Trochę też może zaklinałam rzeczywistość, nie dopuszczając myśli o chorobie, wciąż pamiętna dwóch lat walki o zdrowie i życie mojej poprzedniej dziewczynki.) W maju mała dostała drugą cieczkę. Po raz kolejny masakra :( Znowu schudła. Cieczka się skończyła, apetyt nie wraca, napełniona rankiem miseczka przestoi do wieczora nie ruszona. Czekanie, że jak zgłodnieje, to zje, w jej przypadku nie działa. Czasem skusi się na podsunięte świeże, jeszcze ciepłe, ale ostatnio znowu karmię 'na siłę', bo waży ledwie trochę ponad 3 kg, a powinna około 4-5. Wciąż obawiałam się ZWNT i nie widząc żadnej poprawy poszłam z tym do weta, prosząc, by zrobił badania. Wczoraj miała pobraną krew. Dzisiaj przysłano wyniki. Widzę, że nie są dobre, coś dzieje się z wątrobą :( Lekarz pytał, czy dostawała sterydy, albo czy miała kontakt z chemia, toksynami... U mnie nie. Niewiele je, więc niewiele wydala. Być może dlatego wciąż zatykają się jej gruczoły okołoodbytowe, chociaż kupki teraz ciut grubsze i o bardziej ustalonej konsystencji. I jeszcze jedno. Mała zachowuje się zupełnie naturalnie, jak zdrowy, młody psiak. Wprawdzie jest wciąż nadpobudliwa i nerwowa, a każdy dźwięk wzbudza jej czujność. Jest pogodna i wesoła, jak ruski pionier zawsze gotowa - skłonna do zabawy, biega, skacze, chodzi na dwóch łapinach, przytula się, rozdaje buziaczki. Jak nie znajduje towarzysza zabaw, równie chętnie spędza czas przyklejona brzuszkiem do moich kolan wykorzystując na sen czas, który spędzam przy komputerze. Nie sprawia wrażenia, że coś ją boli. Pieścić, głaskać po chudziutkim brzuszku i miziac mogę do woli... no, chyba, że w pobliżu jest piłka :) Nie wiem, co jeszcze napisać. Wyszedł długaśny elaborat, przez który pewnie będzie trudno przebrnąć. Ale wszystko w jej zachowaniu może okazać się ważne... Powiedzcie mi, proszę, czego na podstawie powyższych wyników i opowieści mogę się spodziewać.
  21. Urokliwe fotki i cudny Next. :loveu: Kaczeńce? Wydawało mi się, że jaskry :D Wykupiłam dla Nexta pakiecik ogłoszeń na bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227014[/URL] Umieściłam tam informację, że skontaktują się opiekunki psiaka. Bardzo proszę skontaktować się z CatAngel i wybrać oraz dostarczyć Jej niezbędne materiały.
  22. Prawdę mówiąc spostrzeżenia obecnych opiekunek Nexta, aktualne fotki i filmiki nijak się mają do ubiegłorocznych i czuję się skołowana na myśl, że 'autystyczny' pies, niechętny do kontaktu z człowiekiem, jest w niego wpatrzony i walczy o ludzkie zainteresowanie i miłość. Czy jego stosunek do innych psów też sie zmienił? Podobno nie tolerował obecności innych zwierząt? Najważniejsze jednak, że Next wygląda wreszcie na szczęśliwego psa i chyba tak się czuje. Mam jeszcze pytanie - czy Next ma jakieś zabawki i w ogóle potrafi sie bawić? Bardzo bym chciała, żeby miał już swoje ostateczne miejsce na ziemi, kochającego opiekuna i pewną przyszłość. Może trzeba pomyśleć o nowych ogłoszeniach, tylko z innym, bardziej aktualnym tekstem? Chętnie wykupię mu pakiecik czy kilka, jeśli uznacie, że może się przydać. A przy okazji... [B]AGA35[/B] - byłoby miło, gdybyś znalazła chwilkę na aktualizację pierwszej strony. 'Dzięki' awarii forum i braku bieżącego back up'u - wsiorbało kilka wpisów, w tym o mojej wpłacie za II kwartał i na leczenie Nexta. Wychodzę na dłużniczkę i niepoważną osobę, która nie wywiązuje się z obietnic :(
  23. Next, pieseczku kochany , urzekające masz to spojrzenie :) Miał być dla Ciebie bazarek z psim kontenerkiem, ale cioteczka ona03 kupiła go na miejscu :) Idzie więc dla Ciebie przelew, stała za II kwartał i grosiki extra, w tym za rzeczony kontenerek. Dużo tego nie ma, ale będzie na jakieś zaległości, bo przecież byleś u weta, badania Ci robili, tabletami robale truli... Wygląda na to, że dobrze Ci u Sylwiaso :Rose:, chyba dużo lepiej niż bylo? Buziaki, psiaczku i hop do góry!
  24. [quote name='edyta12'].... moze ktos z dogo moze pomoc? nawet nie wiem jak..... [URL]http://www.facebook.com/Urgentdeathrowdogs?sk=photos[/URL][/QUOTE] :( Edytko, a jakie możemy mieć pomysły albo wpływ na to, co sie dzieje w NY, jak nie mamy nawet na to, co dzieje się u nas? Co możemy poza podpisywaniem kolejnych krajowych i międzynarodowych petycji? Kiedys czytałam, że w USA usypia się około 45 % bezdomnych psów i kotów. Tam w wielu schroniskach eutanazja jest traktowana jako narzędzie do rozwiązania problemu nadpopulacji. A ta istnieje, ale chyba z nieco innych przyczyn niż w Polsce. U nas większość bezdomnych psów jest wynikiem ciemnoty lub bezmyślności ich właścicieli, oraz akceptacją i społecznym przyzwoleniem na 'naturalne' rozmnażanie się zwierząt oraz rozmnażanie ich w pseudo-hodowlach. W USA (zresztą nie tylko, bo i w innych krajach) to biznes, psy są 'produkowane' w zależności od mody i zapotrzebowania na rasę na skalę masową, w 'fabrykach szczeniąt' i sprzedawane często w sklepach zoologicznych. Szczeniaki z fabryk szczeniąt najczęściej mają różnego typu urazy, ukryte choroby, zazwyczaj nie są socjalizowane i nie spełniają oczekiwań nabywców. Pozbywają się ich, gdy nie potrafią nad dorosłym już zwierzakiem zapanować, gdy wymaga kosztownego leczenia, lub - podobnie jak u nas - gdy zmienia się moda na rasę, albo zmienia się prywatne życie. I chociaż jest dużo organizacji ratujących zwierzaki, pośredniczących w adopcjach, sporo schronisk, gdzie nie stosuje się eutanazji, jednak nie są w stanie uratować wszystkich, bo stale napływają kolejne bezdomniaki. A w życiu zawsze jest tak, że ludzie ustawiają priorytety pod siebie i najpierw myślą o poprawieniu bytu sobie. Los zwierzaków jest na szarym końcu... Ich los zależy nie tylko od zrozumienia osób indywidualnych, ale głównie od polityki władz państwa, miasta, regionu. Temat-rzeka, a bezradność wobec realiów to już ocean :( A wracając do wątku. Cudne wszystkie zdjątka! I cudny Next :loveu: Jaka wielka odmiana! Cieszy mnie, że Next (jak widać bardzo korzystnie) zmienił miejsce pobytu. Czytając opis jego charakteru i aktualne relacje z jego zachowania trudno mi zrozumieć skąd brało się wcześniejsze przekonanie o niechęci Nexta do innych psów i ocena jego zachowania jako autystycznego... Można odnieść wrażenie, że Next był pozostawiony sam sobie, w ogóle nie był socjalizowany, że nikt się nim właściwie nie zajmował i może stracił już ponad rok życia i być może szansę na adopcję. Ale może to tylko w mojej głowie przewijają się takie myśli? :roll: Przy okazji chciałam zapytać, bo z czytanych wypowiedzi to jasno nie wynika: [B]- Czy Next jest obecnie w płatnym hoteliku, czy w bezpłatnym DT? - Jeśli w hoteliku - jaki jest miesięczny koszt? - Jeśli w BDT - jaki jest koszt utrzymania, tzn. karma i ewentualnie wet?[/B] [quote name='edyta12']... deklaruje 100 na paypal jak zwykle ( prosze mnie pogonic , czasem mi to zajmuje kilka dni az sie zbiore) [/QUOTE] Ja obecnie nie jestem w stanie wesprzeć finansowo Nexta bardziej konkretnie, ale jeżeli moje konto PayPal może się ponownie przydać - służę :) Aczkolwiek 'pogonić' nie śmiem ;)
  25. Dzień dobry Wszystkim! Dzień dobry Next :) Właśnie otworzyłam pocztę a w niej powiadomienie z PayPal, że: Ciocia Edyta :x-mas: wysłała dla pieseczka całą stówę na święta!:tree1: No to merdaj ogonkiem i dziękuj Cioci :loveu: tak jak my dziękujemy! :Dog_run: Edytko kochana, bardzo dziękujemy!:multi: A pieniążki już a drodze do Agi. Ucieszy się, pewnie zaraz odeśle do hoteliku i dzięki Tobie weekend spędzi z lżejszym sercem.
×
×
  • Create New...