Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. toż ja nie protestuję! Jestem jak najbardziej za, tylko chyba gdzieś mi coś umknęło w kwestiach organizacyjnych.
  2. ok. Czekamy dalej i zarabiamy na bazarkach. Megi przysłała mi zdjęcia z opisami. Dziś lub jutro zaczne kleić bazarek
  3. Co robimy ze Smokisiem? Widać chłopak nie chce domu. Pewnie nie pamięta jak to jest albo pamięta aż za dobrze. Mamy pieniądze na niego. Trzeba coś postanowić. Ludwa rzeźbi na Rudego. Koosiek jest zadłużona na Cosmo. Dziewczynki czekają na pomoc. Panna Działkowa do sterylki. Kurcze, trzeba coś zrobić, żeby pomóc. Mam jeszcze kilku staruszków, dla których trzeba by dorzucić jakiś pieniądz.
  4. [quote name='tripti']którego pudla? są różne rodzaje? jaki musi być puchaty gładki?[/QUOTE] Pudle sa w różnych wielkościach, umaszczeniach, kufy tez różnią się. Są toye, mini, średnie i olbrzymie/królewskie. Białe, kremowe, beżowe, brązowe, szare, czarne. To tak mniej więcej. Toy i mini są właściwie takie same, więc tylko fachowiec rozróżni je. I przede wszystkim NIE SĄ GŁUPIE!!! Nie ma głupich psów, tylko głupi ludzie, którzy manierują psiny.
  5. czy to ta wpłata stała? doślij mi jeszcze zarobek bazarkowy na Rudego, to dorzucę go informacyjnie
  6. [quote name='Agnieszka_K']ja jestem od 5 lat i na razie póki co zdrowie mi dopisuje, ale mój TŻ się strał wytrzymał pół roku i zdrowie mu strasznie szwankowało;/ choć tydzień temu zdecydował po 5 latach, że robi podejście nr 2;) ale nie każdemu niestety to służy... co do Cosmo, to on będzie duży? taki kaukazowaty faktycznie?[/QUOTE] Cosmo juz jest wielkości... no właśnie czego??? boksera? moze troche przesadziłam, ale niewiele mu brakuje. Jest puchaty. Trzeba włożyć sporo pracy, żeby go z kołtunów wyprowadzić. Z dietami, to jest tak, że nie wolno przechodzic gwałtownie. Stopniowo coś sie ogranicza lub wyklucza. Rzucanie jest dobre dla palaczy, chociaż i tam szok dla organizmu może być niezdrowy. Więc proponuję rzucanie zostawić koszykarzom i szczypiornistom i podejść do zmian dla organizmu metodycznie.
  7. [quote name='koosiek']Dzwoniła jeszcze jedna babka, ale ona z kolei chce psa docelowo wielkości pudla.[/QUOTE] Czy mówiła coś na temat wieku? Pudle są na Paluchu, ale takie od 5lat wzwyż
  8. koosiek, przestań z tym kebabem, bo sama Cie na niego przerobię. To jest tak makabryczne, że chyba już dziś zostanę wegetarianką. Fakt, ograniczam mięso, bo nie mogę spokojnie jeść, wiedząc, że jakieś zwierzę zostało pozbawione życia, żebym mogła nażreć się. Jeszcze z pół roku zostało mi na przestawienie się.
  9. Cosmo jest psem, który musiał już nauczyć sie walczyc o przetrwanie, więc pewien stopień agresji trzeba założyć. Poza tym kaukazy sa psami pasterskimi i obronnymi jeśli taka potrzeba istnieje, więc dla dziecka, moim zdaniem odpada. Poza tym to jest pies wymagający długich spacerów. To jest ważne pytanie do kandydata.
  10. COOOOOO??????????? jaki kebab????? serio czy jaja wielkanocne juz nam serwujesz? A Cosma do dziecka bym nie dała
  11. sambo, jaki fajny tekścik napisałaś
  12. sorki, musze ogarnąć się, bo czasu mi nie wystarcza. Zrób może banerek i podeslij mi.
  13. no jasne! właśnie dziś zdecydowałam, ze będę robić tylko bazarki. Żadnych tematów i wpisów merytorycznych. Jest to wynik ataku na mnie w temacie dt u arktyki, gdzie śmiałam wytknąć bezczynność wetki wiedzącej o problemie z tymże dt. Straszono mnie nawet pozwem. Nie będę polemizować. Chromolę. Co miałam do powiedzenia powiedziałam, ale zasada kto nie jest z nami, ten jest z arktyką i trzeba go straszyć sądem jest poniżej wszelkiej przyzwoitości. Inni, którzy zgadzają się ze mną nie wpisywali się, bo im chęć odeszła na udzielenie się w tym temacie. Jest tylu szlachetnie oburzonych, ze nie będę się z nimi szarpała. Jeszcze była wymiana korespondencji z wetką. Przeprosiłam, choc niektórzy uważają nadal, ze mam rację i spadam z dogo merytorycznego. Już jakiś czas temu miałam ochotę wypisać się z tego interesu, ale szkoda mi było psów, którym można pomóc. Teraz będę robić bazarki, może jakiś transport, otwieram hotel, a resztę zostawiam innym.
  14. pomogę, bo już szykuje następny
  15. odpowiem po raz ostatni, bo męczy mnie tłumaczenie sie, dlaczego jestem zaniepokojona sytuacją, jakbym nie wiem jaki grzech popełniała. Owszem psa wyadoptowałaś od Ani, która z kolei dostała go ode mnie z trzech przyczyn: mam bardzo duży własny sierociniec i rzeczywiście, nie znam sie na sp, na dodatek mój zwierzyniec zalicza sie do mikrusów, tak, abym w razie potrzeby mogla udźwignąć chorego psa. W innym przypadku pies nie jeździłby po Polsce i nie szukałabym na tzw. gwałt dt lub ds. Ania ma rewelacyjne referencje. I na dodatek pokochała Zarę z wzajemnością. Wszystkie psy u Ani mają raj. Nigdzie nie powiedziałam, że u Ani miałby lepiej niż u Ciebie, bo nie byłam u Ciebie na wizycie pa, więc w sprawie oferowanych warunków nie zabierałam głosu. Nie poddaję również wątpliwościom Twoich czystych intencji w adoptowaniu Zary i uczuć jakimi obdarzyłaś ją. Nie wiem, dlaczego moja prośbę o zdjęcia, które zresztą obiecałaś, traktujesz jako najazd na Ciebie? Chyba to normalne, że jeśli pies wyjeżdża zdrowy, a następnego dnia zamieszczasz tak dramatycznie brzmiące informacje, to chciałabym wiedzieć co się dzieje. Tym bardziej, że o nurzeńcu sporo czytałam ze względu na Tośkę i nigdzie nie znalazłam informacji o tak gwałtownym "wyrzucie" na skórę. Mogę jeszcze skonsultować z dr Dembele, ale w necie jest sporo informacji, a i na Tośce dużo nauczyłam się. Co do wetów - oszustów. Nie znam tamtego, ale, niestety, sama doświadczyłam kilkakrotnie na skórze naciągactwa i oszustwa, które wychodziło w momencie, gdy żądałam wypisu lub gdy zaczynałam kwestionować kity, które mi wciskał, fakt - opierając się na wiedzy z netu, ale jak zauważyłam i moja kieszeń też, na tyle rzetelnej, ze mogłam żądać zwrotu niesłusznie wyciągniętych pieniędzy. Co do kosztów - niestety, decydując sie na adopcję wypadasz z kolejki po "zasiłek", o który btw. nie prosisz. Mojego Vita z avataru, na dobra sprawę nie wyadoptowałam. Nie mam papierów na przekazanie, sprzedaż czy adopcję. Brałam CHOREGO kota. Brałam również [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9257/tokaphp.jpg[/IMG][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/5786/p1000133s.jpg[/IMG][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6258/dsc03845n.jpg[/IMG][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/9255/dsc04221s.jpg[/IMG][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/5295/dsc03680d.jpg[/IMG][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/6041/20090302312.jpg[/IMG] CHORĄ Tośkę, CHOREGO pudelka, CHOREGO Dzidka, CHORĄ Merci, CHOREGO Lucka i zagłodzona Misię. Papiery mam tylko na Tośkę, Fida, Merci i Lucka. Merci i Lucek zostali wyciagnięci ze schronu, żeby nie przeszli na druga stronę TM. Merci właściwie konała, gdy ją zabierałam. Chciałam je dalej przekazać, ale kto wyda fortune na jedzenie dla jelitowców? Tylko Awunia na tymczasie jest w miarę zdrowa. Wiem jakie to są koszty. Sama walka z nurzyca Tośki od sierpnia ub.r. to jest nie mniej niż 1000 zł na leki + wizyty. Pomijam inne choroby. Pomijam koszty leczenia Vita i pozostałego towarzystwa. Tośka miała mieć TYLKO guzki listwy mlecznej ze wskazaniem do obserwacji i ewentualnego cięcia, a ma chyba 10 innych chorób, tym cztery bardzo ciężkie i kosztowne. Co do tego, że nie musisz podawać tu informacji, to nie zgodziłabym się, bo pies jest z dogo. Wiele osób włożyło wysiłek w ułożenie mu godnego życia. Zarówno radami, jak i wsparciem finansowym, szukaniem ds, transportem, leczeniem i utrzymaniem. To nie jest pies przekazywany od hodowcy lub właściciela do nowego domu, tylko jest to pies NASZ. Naszego zespołu, który powstał samoistnie, ale specjalnie dla Zary. Nie mniej, skoro poruszyłaś te kwestię, w umowie adopcyjnej dołożę jeszcze punkt o obowiązku relacjonowania wszystkiego na temat wyadpotowanego psa czy kota przez nowego opiekuna przez co najmniej 3 miesiące. Podsunęłaś mi bardzo dobrą myśl, za co dziękuję. Fakt, że do tej pory nikt nie kwestionował konieczności informowania o postępach lub niepokojących zdarzeniach związanych z takimi zwierzakami. Mam nadzieję, ze teraz rozumiesz o co prosiłam i jaki był tego powód.
  16. Rudy, to super gość. Cosmo jęzorkiem mógłby sobie uszy czyścić. Obaj sa super fajni.
  17. trudno raczej z pseudo otrzymać fotki. Może jeszcze z wizytówką? Zara pojechała do Jaanny najszybciej, jak to było możliwe. To Jaanna przyjęła w ciemno psa, o którym nikt nic nie wiedział. Fantastycznie, że znalazł się ds. Tylko cały czas czekam na OBIECANE zdjęcia. Wiem, że Zara boi sie aparatu, ale przypomnę, że Jaanna zrobiła zdjęcia tatuażu w pachwinie... Może za bardzo interesuję się zwierzęciem już wyadoptowanym podczas, gdy tyle innych potrzebuje pomocy. Więc skupię się na ratowaniu świata tych niechcianych i skrzywdzonych.
  18. nawet moj pudel ze schronu na Paluchu nie mial takiej grzybicy, a tam jest ponad 2000 psów. Ja mam ósemkę szpitalno-geriatryczną i można to ogarnąć nawet, gdy się pracuje.
  19. fajnie, że mały sie przystosował. Transport do tej pory odbija sie fetorkiem. Gallegro, zechciej pomóc, bo mały wart jest znalezienia dobrego domu. Bardzo pogodny psiak i do tego śliczności. Życie nie szczędziło mu złych doświadczeń. koosiek, robię zdjęcia na bazarek dla kilku psów, więc wszystko co uda się zarobić podzielę
  20. Ja też, Aniu. Miałaby u Ciebie raj, jak wszystkie inne Twoje ogoniaste, tylko nie wiem kiedy spałabyś, latała na interwencje i jak sama zauważyłaś, inny pies nie miałby już szansy na dt.
  21. dobra, odczepiam się, chociaż wątek Zary zakładałam i ode mnie Ania ją i wątek przejęła. To tak dla formalności przypomnienie, dla tych, którzy może zapomnieli, że nie wpadłam tu z kosmosu. Ale chyba jestem nadciekawska, więc wycofuję się.
  22. [quote name='maczekxp']kurcze inga, coś się tak uparła na foty? zdiagnozujesz nużycę na zdjęciu? przecież nie..Ania mogła nie widzieć żadnych zmian, bo mogło ich nawet nie być, jak sama piszesz, tyle zajść obciążających organizm Zary zaszło przed przyjazdem jej do Oli,że mogło to wpłynąć na spadek odporności suni i spowodować atak nużeńca. ale skąd Ci się do tego wzięło [B]reminiscencje?[/B][/QUOTE] bardzo mnie interesuje nurzeniec, bo ta cholera jest uparta, więc chciałabym zobaczyć to co się stało z Zarą, tym bardziej, że Ola napisała to jakoś tak, jak na mój gust, dramatycznie. Reminiscencja - następstwo, echo, przypomnienie, refleks, oddźwięk, wspomnienie, odniesienie do zdarzeń minionych (słowniki różne)
  23. ok. czyli jednak dobrze zrozumiałam. czytałam gdzieś, że jest kłopot z transportem. Ja już próbowałam opcję skokową. Czyli trasa podzielona na odcinki. Nie jest to rewelacja dla biednego, sponiewieranego psa, ale lepsza taka niz czekanie w nieskończoność. W takim przypadku mogę dołożyć się do trasy, jeśli byłoby to jutro.
  24. ok. czekamy, te foty są nader pożądane
  25. pardon, zgubiłam się. Do kogo jedzie Dudzia?
×
×
  • Create New...