[quote name='NATKA']Szpicuś jest grzeczniutki w domku elementów szklanych nie demoluje tylko wprawia w drgania :diabloti:
Kiedyś pisałam, że chce nauczyć Aresa aportowania. Chociaż aportowanie to za duże słowo, chodzi mi raczej żeby pies znał komendę "przynieś".
I tak się od czasu do czasu w przynoszenie bawimy.
Futrzaczkowi idzie coraz lepiej, a przy okazji ubaw z tego jest niesamowity :lol:
Psiak już przynosi wszystko co mu się rzuci: piłeczki, kapcie, maskotki, sznurek itp.
Ostatnio wyszła z niego szpicowa cwaniacka natura. Otóż moje przebiegłe wilczysko postanowiło, że sobie zadanie ułatwi.
A mianowicie psiak wpadł na pomysł, że on oczywiście będzie przynosił ale to co jest najbliżej.
I takim sposobem zamiast piłeczki, która poturlała się dosyć daleko przyniósł kapcie, w końcu były bliżej. Ja oczywiście rozbawiona sytuacją pochwaliłam psa.
Następny rzut piłeczki i piesek przyniósł poduszeczkę z łóżka bo przecież też była bliżej od piłeczki.
Po tym numerze wyciągnęłam wnioski, psa nie pochwaliłam. Usunęłam z zasięgu wzroku wszystko co mógło by być bliżej od rzuconej piłeczki wedle myślenia szpica i następna próba.
Jakież było moje zdziwienie jak Ares się rozejrzał namierzył piłkę i w ostatniej chwili dostał oświecenia, złapał końcówkę narzuty z kanapy i dumnie mi przytaszczył - bo przecież była bliżej od piłeczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE]
ale niezły mądrala:)