-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
dobermanka Sendi MA DOM, zostaje w DT :)
Sarunia-Niunia replied to motyleqq's topic in Już w nowym domu
"Moja" Najpiękniejsza Sendunia :loveu: -
Dzisiaj mija 5 lat, od dnia w którym zamieszkała z nami Korunia :) Kiedy zobaczyłam Ją po raz pierwszy "na żywo" był piękny, słoneczny wtorek 13 lipca 2010roku... To była adopcja z Fundacji SOS dla Zwierząt w Chorzowie. Kiedy Korciunia do nas przyjeżdżała mówiono nam,że ma jakieś 6-8 lat... Dzisiaj ma pewnie ze 13, ale Jej adopcja, to była jedna z naszych najlepszych decyzji podjętych w ostatnich latach!!! Korunia to Najpiękniejsza i Najwspanialsza Jamnicza Dama!!! Taka Dostojna, z klasą - prawdziwą klasą!!! Mówimy o Niej w domu Królowa - im więcej srebra na Jej Cudownej buzieńce i łapinkach, tym większa nasza Miłość i pełen Szacunek do Niej i dla Niej!!! Koruniu - Kochamy Cię nasza Jedyna Królowo i życzymy Tobie i sobie jak najwięcej wspólnych, dobrych i szczęśliwych lat!!! Królowa Korunia Korunia i Killerek Korunia i Maxiulinek Korunia z resztą "Jamniczej Braci" ;) ************************
-
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre słowa, i za to, że tu byłyście i jesteście - jesteście Kochane!!! Tak naprawdę, jest strasznie ciężko i właściwie, to chyba teraz dopiero nadchodzą te najgorsze dni... Najpierw wszystko wydawało się jakby niemożliwe (to był książkowy etap wypierania), teraz po kilkunastu dniach zaczyna Mamy.... najzwyczajniej brakować.... Ech.... Jeszcze raz Wam Wszystkim z serca dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Piękni i wspaniali Seniorzy!!! Jak zawsze zostawiam dla "mojego" Atosia moooc buziaków, przytulaków i głasków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Sarunia-Niunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Anusiu, zaglądam do Was :) Mam nadzieję, że Taksunia wydobrzała i biegunka to tylko incydent po kwaśnym mleku :) Buziaczki dla Was :) -
Fajnie zajrzeć do Was Kochani Czarodzieje :) Fercia - słodka i piękna czekoladka (zawsze marzyła mi się czekoladkowa jamnisia, jamniś...) Harutek - śpiący samiec Alfa - widać Gościu czuje się u siebie i już ;) Bubuś - słodziak całą gębą a tutaj to cały mój Pluszak: https://lh5.googleusercontent.com/-JgVanNgk3mk/VXnTwnmqbfI/AAAAAAAAGtU/027ohfV8tD4/w800-h450-no/bubu%25C5%259B0.jpg
-
Dzisiaj, 14 czerwca mija 5 lat od dnia, kiedy moja Najukochańsza Sarunia[*] pobiegła za Tęczowy Most... Saruniu['] moja, Najdroższa - Kocham Cię!!! Nigdy nie zapomnę tamtego poniedziałku... Pamiętam każdą chwilę, każdą od 5 rano, kiedy obudził mnie ból kręgosłupa... do 13,23 - tego telefonu, z tą straszną, okrutną wiadomością o Twojej śmierci... I choć minęło 5 lat wciąż boli... Boli inaczej niż wtedy, ale łzy wciąż tak samo gorące i tak samo słone... Saruniu[*] w naszych sercach pozostaniesz na zawsze naszą Jamnisią, która pokazała nam, jak cudowne są Jamniorki, i, że nie można bez Was żyć!!! Temu, kto raz pokocha Jamnika, ta Miłość zostaje na zawsze!!! Dlatego wypełniając Twój testament mieszkają z nami teraz: Korunia, Nerunio, Maxiu, Tinusia i ... Gajunia... i Killerek.... Mam nadzieję, że spoglądasz na nas zza Tęczy i jesteś dumna i szczęśliwa, Kochana nasza... * * * KOCHAMY CIĘ SARUNIU * * *
-
Aniu Kochana.... dziękuję Ci za pamięć... jest coraz gorzej... Mamcia gaśnie...słabiutka taka, że już nie chodzi, kontakt z rzeczywistością cząstkowy... meczy się okrutnie... straszne jest odchodzenie i umieranie, straszne... jesteśmy przy Niej na zmianę całymi dniami... dziś wiem, że trzeba się modlić o nagłą i niespodziewaną śmierć!!!! naprawdę!!! nie wiem przewrócić się i nie wstać, położyć się spać i się nie obudzić....
-
Dziękuję Dorotko... Dziękuję Bogusiu... wiecie, straszne jest bycie przy odchodzeniu... Takie wyciszenie, wycofanie i wszystko, co wokoło jakby.... obok... Właściwie niemal każdą chwilę spędzam przy Mamie... czasami tylko (jak teraz) pozwalam sobie na "chwilę zapomnienia" i zaglądam na dogo, na fb, do Was... Moja Mama wierzy, że wyzdrowieje... wczoraj powiedziała mi "Bernaciu, jak ja bym chciała już się wyzbierać, a taka jestem słaba... Co się ze mną stało? Popatrz" Ech... 25 maja minęły 2 lata od kiedy Tinusia jest z nami - nawet nie mam sił, "weny", żeby wkleić zdjęcia, coś napisać... 14 czerwca minie 5 lat od przejścia z aTM mojej Saruni[*]...
-
Dziękuję Eluniu... Dziękuję Basiu... Dziękuję Celiniu... Mam nadzieję, że to nie będzie jeszcze maj... Tak bardzo chciałabym obejść swoje urodziny z Mamą, ale... to dopiero 24 lipca... Może jestem głupia, ale wciąż mam nadzieję, że jeszcze wszystko może być lepiej, bo, że dobrze nie będzie to wiem... Słabnie ta moja Mama z dnia na dzień... i nagle z Kobiety pełnej energii, oczytanej, połykającej wręcz książki staje się cichutka, coraz słabsza... taka.... jakby obok... Mam nadzieję, bo zawsze była silna i przebojowa - może i tym razem zawalczy - oby!!!