Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Dora, ogłosić prośbę przewozu na fejsbuku? Wiem, że odzew zerowy z reguły, ale może??
-
Emi i Toni już u szafirki bezpieczne.Toni w DS.Emi także w DS.
Tyśka) replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki... -
Na forum Ustronia ma ogłoszenia od mojej znajomej z informacją o nagrodzie. + ma dwa ogłoszenia na olx (w dziale "PSY" ogłosili ją Właściciele, w dziale Zaginione/Znalezione ogłosiła moja Znajoma) Z mojego prywatnego profilu na ten moment jest 124 ud. + kilka fundacji dodało ogłoszenie u siebie i stamtąd też są udostępnienia. Jest też tu z mojej strony tutaj: https://www.facebook.com/groups/ZaginioneWroclaw/?fref=nf https://www.facebook.com/groups/1652771314993923/ https://www.facebook.com/groups/ZaginioneWroclaw/?hc_ref=ARRHQE29ybVPnpoBb3C6H63v333W_sQVR2KpuAk0OsnltNdBQR_T_FDjLMm34ZGp4XQ https://www.facebook.com/zaginionecieszyn/?hc_ref=ARSaElD5By8JBIu-alqi-rdQBtWTOnRDFpfJePRgDkTE3CjHo7ow0-AtA9OdWtjUuYk https://www.facebook.com/groups/382114071951980/?hc_ref=ARTnak9wjwNlMZoRTV-RgGyZS7MbDKz_Yi1uoXZ2vDYO5bWKPxBD8Y6h8PzjYWio02I https://www.facebook.com/FundacjaLepszySwiat/?hc_ref=ARRajnmy_fRshfrgheqnbfU6QyqnZv3MB1qrWhZ8dJYhshNpTmhG0CVcfgawun4SpJ0 https://www.facebook.com/groups/908394442572056/?hc_ref=ARQrd2AXXu7wZ2B6pn7X37b19skL1IErhmmRrk1txjyjBeeLBWwUOY8zL0qaOWEbmuM https://www.facebook.com/groups/ZaginioneSlask/?hc_ref=ARTq_2xkaxLw3U0CXZTk9mMna_zhMytKmHQF7-0mMyJUu_r40bDIkxRIwmnFYl6pMTE https://www.facebook.com/groups/ZaginioneWroclaw/?fref=nf https://www.facebook.com/spottedustronn/?ref=br_rs Wierzę, że właściciele pracują i nie mają za bardzo czasu, ale może ich Znajomi, Przyjaciele, Rodzina włączą się do pomocy? Ważne, by jednak non stop szukać, odnawiać ogłoszenia... I szukać zwłaszcza wieczorem.... Bardzo chciałabym pomóc w poszukiwaniach, ale na chwilę obecną to niemożliwe:(
-
Tak sobei myślę... czy właściciele szukają suni wieczorem? One w dzień się zawsze zaszywały i były niewidzialne... Dopiero po zmroku wychodziły. Myślę, że jak nawiała to bardziej może zachowywać się tak, jak żyła na wolności. Boi się, więc stara się być niewidzialna dla świata i dopiero w nocy może wychodzić na poszukiwanie jedzenia. Nie chce mi się wierzyć, że nikt Liki nie widział, jeśli by gdzieś wychodziła... to już tyle dni... Zostawiłabym w miejscach najczęściej uczęszczanych jakieś rzeczy o zapachu, które zna. A może niech Murka podeśle coś, co pachnie Murką? - ten zapach jest jej lepiej znany niż dsowy... u Murki czuła się już swobodnie... + oczywiście w możliwych zakamarkach zostawić jedzenie. Nęcące, kurczak itp. Policzyć ile kawałków jest i kontrolować czy w nocy czasem nie znika: jasne, mogą częstować się inne zwierzęta, ale może też to pozwoli nakierować jakoś poszukiwania... I dajcie znać, jak będzie jakiś trop:( EDIT: Widzę, że niedaleko jest cmentarz + Lidl. I to tyle z miejsc bardziej zielonych cyz opuszcoznych. Może ona się zaszyła na cmentarzu albo przy Lidlu? Niedaleko jest też stacja Paliw - czy tam są ogłoszenia? Dużo ludzi się tam przewija... może ktoś akurat zobaczy Likę...
-
I ważne, by ciągle ogłoszenia dorabiać... sprawdzać czy przyklejone wczoraj/przedwczoraj ogłoszenia nadal wiszą. Martwię się coraz bardziej. Gdyby chociaż pojawił się jakiś trop... Jak będzie wiadomo, gdzie się zaszyła, będzie można działać... Może warto zaprosić Państwa na wątek? Niech poczytają porady... :( Co do schronisk, wiem z doświadczenia swoich znajomych, że lepiej osobiście je odwiedzać i kontrolować psy, które przebywają na kwarantannę - zdarza się, że mimo zostawionej informacji o zaginionym psie, właściciele nie byli informowani... i pies trafiał na kwarantannę, a potem szedł do adopcji... Na fejsbuku dodałam Likę do wszystkich grup, jakie przyszły mi na myśl... :( Nie mogę usiedzieć na jednym miejscu :(
-
Ja też... :( Pani Ania z tej fundacji właśnie udostępniła na fp Fundacji moje ogłoszenie o zaginięciu. I chwilę ze mną rozmawiała w wiadomości prywatnej, dodając słowa otuchy... :( Oby się udało dodzwonić i zorganizować jakąś grupę poszukiwawczą. Bardzo dobry pomysł. Ja zawsze wołałam "Lisku" i też gwizdałam, cmokałam. Świetnie Lika reagowała na to. Nie wiem na ile reaguje na swoje imię, ale spróbowałabym i z Liskiem... Może pierwsze przerażenie minie i to nawoływanie pomoże...
-
Za pierwszym razem nie wpadła w panikę tylko ot tak nawiała... :( A tu czy ten duży psiak ją gonił? czy od razu pobiegła na oślep, a psiak ją zignorował? w którą stronę poleciała? Czy od razu wszczęto poszukiwania? Czy w miejscu,w którym ostatni raz była widziana zostawiono coś, co pachnie właścicielami, tym co zna? Czy ciągle wracają właściciele do feralnego punktu zerwania smyczy i na nowo szukają, rpzeczesują teren, robiąc za każdym razem większy okrąg, poszerzając zasięg poszukiwań? Martwię się... :( W takim razie do ogłoszenia dodaję zdanie o nagrodzie...
-
elficzkowa... ja jestem za... choć uważam, że właściciele do nagrody też powinni coś dorzucić... i za akcję poszukiwawczą - jeśli będzie potrzebne opłacenie tej akcji... Jeśli chodzi o kwotę, uważam że nie należy pisać kwoty, ale tylko informację, że nagroda pieniężna jest... bo kiedy w ogłoszeniu pojawia się konkretna kwota to ludzie zaczynają się zastanawiać czy to się opłaca...
-
Nie mam pojęcia... ona nie zna okolicy aż tak... jeśli miała stałe miejsca/trasy spacerowe to bym się na nich skupiła, bo możliwe, że tam czułaby się bezpieczniej i tam się gdzieś zaszyła... ale jeżeli nie miała stałych tras spacerowych to w panice gdzieś mogła polecieć dalej i dopiero gdzieś potem się zaszyć... byleby nie w stronę Czech... napisałam na dolnośląskiej grupie zaginione/znalezione, wrocławskiej, na grupach śląskich na fb. Ma ogłoszenie na forum. Jeszcze napisałam do Fundacji "Lepszy Świat", bo tak podpowiedziała mi znajoma... Musi się kurcze udać... :( Czy w okolicy działa jakaś grupa poszukiwawcza psów? Bo w W-wie taka jest... a czy tutaj?
-
Przepraszam za ciszę... Niestety, żaden domek nie wypalił. Do mnie parę dni temu ktoś pisał w sprawie Misia, zapytał czy aktualne. Poprosiłam o kontakt telefoniczny i cisza w eterze. Były też jakieś zapytania, ale strasznie głupie.... albo dzieci żartowały... albo totalna patologia.... podsyłałam nieraz Misia i kilka osób myślało o nim, ale jakoś każdy zdecydował się na innego psa... :( Ogłoszenia są przecież - żeby linków nie szukać po postach, to wstawiłam na pierwszą stronę spis ogłoszeń. Żaden z tekstów nie wydaje mi się być odstraszający
-
Przecież Lika ma chip. Nr chipa ma Murka - nie trzeba iść do weta, by rejestrować, można samemu to zrobić mając dane Państwa i nr chipu. Ja sama zarejestrowałam Tinkowy chip na safe-animal. Właśnie tworzę ogłoszenie na fb... Cięzko mi się pisze... trzęsie mi się ręka... Znajoma, Kasia Czesiowa też ogłasza, gdzie się da...
-
Na ile znam Likę... to się zaszyła.... Ona łatwo wpadała w panikę i zawsze reagowała tak samo... Wątpię, żeby latała po okolicy. To Tinusia i Moris zawsze latali gdzieś, zwiedzali, ona zawsze pilnowała się okolicy, tego co zna. A jak się bała, szukała oparcia w Guciu lub Tince. Jak ich zabrakło... no to się chowała...Może zmieniła się u Murki, ale dzikość zawsze w sobie będzie mieć.... mogę się mylić... ale coś mi podpowiada, że jednak mam rację... Rozważałam pojechać do Ustronia i pomóc w poszukiwaniach (mam jeszcze parę dni wolnego), ale na wiele się nie zdam, skoro nie znam okolicy... Jestem w trakcie przeprowadzki, do tego dość choruję, stąd moja nieobecność na dogo... no ale nie mogę siedzieć bezczynnie.... Ogłoszenia zaraz zrobię na fb...
-
Dostałam smsa od elficzkowej...jestem przerażona... Bałam się tego... Ja jestem niemal pewna, że Lika jest gdzieś zaszyta w kącie. Ona zawsze jak bała się dużych psów, to uciekała w kącik. Pamiętacie tę akcję, że dwa dni jej nie widziałam na oczy, a w tym czasie pojawił się na ich terenie amstaff? Właśnie, szukałam porządnie całą miejscówkę dzikuskową, wołałam, zostawiałam jeść, a Lika nie rpzychodizła... mimo że zawsze na mnie pierwsza czekała i pierwsza reagowała na wołania... po 2 dniach do poszukiwań dołączyła elficzkowa, znowu przeczesywałyśmy teren... i wrócił tego dnia Rudy-Moris... znalazłyśmy Likę pod kontenerem, totalnie trzęsącą się, pod kontenerem, pod którym wydawać by się mogło nie miała szans się wcisnąć... dałam jej jeść... ona niemal czołgając się wyszła na mój widok i wciąż telepała... Uspokoiła się, jak zobaczyła Rudego. Ale była mocno przerażona... Jestem niemal pewna, że teraz znowu siedzi gdzieś wciśnięta w kąt i się telepie... Sama nie wyjdzie... :/ Trzeba przeczesywać wszystkei zarośla, wszystko... bo ona mogła się wcisnąć tam, gdzie można nie mieć pojęcia, że się da... Trzeba zorganizować ludzi do pomocy w namierzeniu suni. Ale jej nie łapać przez obcych, bo do obcych nie podejdzie, spanikuje.... Ogłoszenia są ważne. Ja w internecie przeczesałam portale (olx, fb, strona Ustronia itp) i nie znalazłam... tylko jedno ogłoszenie na olx w dziale "psy", a nie w "zaginione"... "Mama" Czesia już działa i tworzy ogłoszenia na olxie, spotted i forum. Ja dorabiam na inne portale. Czy chip jest w końcu zarejestrowany?
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Tyśka) replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Obecnie leżą i się kurzą, więc chętnie przekażę... tylko jak to zrobić? Ktoś może by jechał do Was od strony woj. lubelskiego? Mieszkam pod Zamościem... ;) Na pewno domek byłby do oddania, pięterka też:), słupek jak będziecie mieć czym zawinąć to też mogę oddać. Zresztą, porobię zdjęcia i może tak będzie łatwiej.... -
Oprócz osłuchania zrobiłabym rentgen płuc i górnych dróg oddechowych. Nie chcę straszyć, mówię że jestem przewrażliwiona ;). U jednej kotki po jakimś czasie wyszła białaczka + chłoniak, kocurowi wyszła kardiomiopatia przerostowa. Kotki z nami nie ma (rok od pierwszych objawów), a kocurowi też wróżą niewiele czasu (rok temu miał postawioną diagnozę)... Dlatego reagują panicznie na zły oddech, szybkie męczenie się, oddychanie brzuchem, a nie płucami, inną częstotliwość oddechu na minutę niż być powinna itp. Kikuni pewnie nic poważnego nie jest, ale przebadać to bardzo dobry pomysł.
-
Mega pozytywny człowiek :D Lepszy taki niż jakiś nadęty doopek :D