Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tyśka) replied to agat21's topic in Już w nowym domu
:) ♡♡♡ -
Juz pooglaszalam na fb, może ktoś będzie jechał w tamtą stronę. Tylko to jak pisałam, ja nie mam możliwości teraz wziąć odpowiedzialności za żadnego pieska. :(
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Fado. -
Ten bialasek jest spory, tzn taki mały średniak(ok 38-40cm w klebie). Może ten triś z przytuliska Krecika by się nadał dla Tych Ludzi, ale Marta opisywała mi ze psiak ma problem z lokalizowaniem smakołyku czy człowieka. Zobaczymy, może ten dt dla niego uda się (to jakaś nieznajoma nam dziewczyna) i będzie można powiedzieć o nim coś więcej. Nie wiem czy Bialasek ma problemy z łapkami, on to taka jedna wielka bieda :( Był parę godzin w Royal Wecie (lecznicy w Zamosciu) na badaniach, Ania (znajoma) powiedziała że tam jest sporo do zrobienia przy tym psiaku. Chodzące nieszczęście. Na plus to jego uroda, ogłaszam go, dzisiaj miałam pierwsze zapytanie. Ten czarnulek Noworoczny zdecydowanie ma najmniejsze szanse.
-
Tez myślę, że ma zerowe szanse :( Jeśli możesz go wziąć pod swoją opiekę to byłby to cud. Będę szukać transportu, ale to ciężka sprawa. Zawsze z transportem był problem. Pooglaszam na fb.
-
To może poczekają na te kolejne, które masz do wyłapania? A fivka by wzieli? U mojej znajomej w Tomaszowie jest na dt cała gromada buraskow (i jeden czarnulek), około 8msc... wszystkie mają fiv, chociaż bezobjawowe. I tak siedzą :( a kochane są, łobuziaki, świetnie dogadują sie z kotami i psami. Wyniki badań wychodzą im bez zarzutów. 5tka ich jest, uratowane przed straszną śmiercią. Przepraszam za prywatę.
-
Przepraszam za rozmiar zdjęć, ale dodałam je z telefonu.
-
Ptyś. Nowy nabytek w przytulisku Roxi, Szagusia i Promyka (od 2 tygodni tam jest). Zdjęcia przed zawiezieniem do przytuliska, od mojej znajomej (znalazła go błąkającego sie). Nie oddają stanu psa. Wychudzony, skóra i kości. Pchla na pchły, rany na ciele, podobno głuchy. Prawdopodobnie niedowidzi (tak stwierdził wet). Brak połowy zębów w paszczy. Biedak. Poczarkowo nieśmiały, do kotów zupełny luz. Bez problemu wszedł do mieszkania w bloku. Wazy aktualnie 10kg. Musi przytyć. Olx: https://www.olx.pl/oferta/kupka-nieszczescia-slodki-piesek-trafil-za-kraty-pilne-CID103-IDIPgfy.html
-
Drugi piesek. Przytulisko gminne Krecika. Młody piesek, ale niewidomy. Psiak serdeczny, łagodny i słabo radzi sobie z utratą wzroku. Trafił do oczyszczalni dopiero tydzień temu, Marta powiesiła ogłoszenia w okolicy. Jeszcze z tydzień pewnie trzeba poczekać z pomocą dla niego. Być może będzie dla niego DT w Lublinie, mamy dziewczynę sprawdzić przez ten czas oczekiwania na właściciela. Za tydzień się okaże...
-
Piesek, który najdłużej czeka. Znaleziony w Nowy Rok, niewidomy (wet uważa że tylko na jedno oczko, drugie jest ok). Nie wychodzi z budy, nie pokazuje się ludziom. Poczatkowo wyglądał na zagubionego, teraz na zrezygnowanego. Znajoma dopyta czy był kastrowany. On najpilniej szuka pomocy. Zdjęcia tuż po znalezieniu. Edit. Zdjęcia zniknęły. Dodam w wolnej chwili.
-
Wyślę, ale jeszcze nie wróciłam do domu. Filmików nie ma, więcej zdjęć z przytuliska Roxi nie będzie poza tymi co są. Wiadomo tylko, że bialasek puchaty (pokazywałam go na wątku Amika, na fb oglaszam go pod imieniem Ptyś) ignoruje koty, kotka go spazurowała na dziendobrh, on to zignorował.
-
A na jakich warunkach weźmiesz pieska? Czy założysz mu wątek? Dzisiaj znajoma zapyta o tego czarnulka, który jest w przytulisku Szagi, Promyczka i Roxi (*), czy wykastrowany.
-
Wstawie po pracy. Bardzo Ci dziękuję:)
-
Hmmm, może i wet gminny z tego powodu nie chciał kastrować Szagusia, nie chce wypowiadać się za decyzyjnych tam. Mogę spróbować zapytać o czarnulka, jeśli to jest ważne. Czy mogę zapytać, czy myślisz o pomocy psiakowi? Nie wychylam się, nie mam możliwości (i sił) brać odpowiedzialności za jakiegokolwiek nowego bezdomniaka.
-
O, to najświeższe informacje, dziękuję. Wlasnie tego nie pamiętałam co z psiakami. Suczki to wiem, że tak:).
-
Może jest wiekowy, ale sprawiał wrażenie dziarskiego, bo tak zmuszało go życie. Adrenalina, kortyzol trzymały w kupę jego organizm. A teraz poczuł się totalnie bezpiecznie, zaopiekowany, stres zszedł... starzenie zaczęło się gwałtownie, zaczął wychodzić prawdziwy dziadeczek, jakim jest... Sama nie wiem, ale zasmuciły mnie te wieści:( Najwazniejsze, aby jak najdłużej żył w zdrowiu i bez bólu. Jak przypomnę sobie jak tkwił na tym gminnym łańcuchu to aż we mnie złość się zbiera i jednocześnie wdzięczność, że to już przeszłość, że jemu się udało. Dobrze, że jesteście i go wspieracie, to wiele dla mnie znaczy :)
-
Tam gdzie był Krecik (a teraz jest ten młody tricokolor z filmiku) to weta nie ma za bardzo. Psy wychodzą z przytuliska zupełnie gołe i wesołe, bez oszacowania nawet wieku (robi to Marta). Tam gdzie była Roxi (i jest ten czarnulek z olxa, który nie wychodzi z budy) czasem kastrują, ale nie wiem czy również samce, czy tylko suczki. Szagi jest wykastrowany? Za to tam odrobaczają, odpchlają, szczepią i chipują.
-
No właśnie. Dopieścić. To słowo klucz ;)
-
Cudowny jest. :) Przypomina mi Szoguna(miał miesięczny epizod w zamojskim schronisku), z tym że Szogun ma klapnięte uszy. Szukałam mu intensywnie domu dłuuuugo, straciłam już nadzieję. W sumie znalazł po 3 albo 4 latach. W Rumii. Zamieszkal cudownie. Życzę takiej Rodziny Belmusiowi, tyle że szybciej.