Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23675
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. Ja ze swej strony mogę zrobić dla Aramisa tyle, co zaproponowałam. Nie musi brać udziału w każdych zajęciach. Na szkolenie indywidualne decydują się osoby, które zazwyczaj nie mają czasu. Dla psa o niebo lepsze jest grupowe (ok. 10 psów w grupie). Na takich zajęciach uczy się zarówno przewodnik jak i jego pies.
  2. [quote name='Klaudus__'][I]A więc tak... Fakt - to spory koszt ok. 560zł - jednak również uważam,że za profesjonalne zajęcie się psem płaci się o wiele więcej. Aramis to pies - który być może musiałby w takim hotelu ze szkoleniem spędzić nie wiem - może miesiąc. To pies przede wszystkim do ,że tak to brzydko nazwę 'zdiagnozowania'. I potrzebna jest tu osoba która się na tym zna i która się Go zwyczajnie nie boi... On musi być sprawdzony - beze mnie! Jamor to bardzo konkretna osoba i przez telefon rozmawiał ze mną dwa razy - z pełnym szacunkiem - dodam. Nie dziwię się Jego wypowiedzi o dogomani - niestety - zapewne już nie raz wyszło Mu to forum bokiem - bo jest tu cała masa osób tylko czekających ,żeby narobić komuś koło ogona... Sama już wiele razy się o tym przekonałam,że najwięcej mają tu DO NAPISANIA (nie do powiedzenia - ale właśnie do napisania) osoby które oceniają nas po samym nicku,bądz jakimś tak wyjętym z kontekstu poście - nie raz miałam masę nieprzyjemności przez osoby z dogomanii... Bo uwieżcie nie każdy tu jest,aby pomagać... Kolejna sprawa - propozycja Pani Katarzyny Starkiewicz jest fantastyczna - ALE... Aramis nie może dojeżdżać na takie szkolenia ze schronu. Bo to,że dzisiaj tam jest - wcale nie oznacza,że za tydzień nie będzie wywozu... Abstrahując już od tego,że na takie spotkania mógłby jeździć tylko ze mną - a ja pracuję w soboty. A i czasami w niedzielę. Niestety. Co za tym idzie - nie mogłabym dojeżdżać z Nim w każdy weekend. Pani Kasiu i jeszcze jedno - jakie koszta są takiego szkolenia u Was. Nawet jakby się jakiś dt czy hotel znalazł bliżej. I bardzo proszę zejdźcie z Jamora - chłop jest Bogu ducha winny - wypowiedział się tu jak każdy. Nie w Jego gesi leży walka o Aramisa - On został tylko poproszony o profesjonalne zajęcie się Nim... [/I][/QUOTE] Normalnie kosztuje 600 zł/dwa ,miesiące/16 spotkań. Psy schroniskowe mają zniżki. w przypadku Aramisa, najpierw bezpłatne, później byśmy ustalili cos dla niego. Bo tak naprawdę, to nie wiadomo, czego potrzebuje.
  3. [quote name='asiuniab']Kasiu powiedz co to oznacza, czy On musiałby być gdzieś blisko w jakimś dt?[/QUOTE] Albo w dt albo ktoś musiałby przyjeżdżać z nim w soboty i niedziele (około 2 h trwają jedne zajęcia) przez okres dwóch miesięcy (16 spotkań). Mógłby warunkowo przystąpić do grupy, to znaczy przez kilka zajęć mąż zaobserwowałby co można z nim robić i oceniłby psa (bezpłatnie). Osoba, która by go przywoziła, musiałaby oczywiście z nim ćwiczyć. Później zobaczylibyśmy co dalej i czy nadaje się do grupy. Na początku zajęcia są 1 raz w tygodniu. Byłaby to chyba najtańsza i najlepsza opcja. Koszt pobytu w hotelu jest wysoki a pobyt Aramisa może się wydłużyć a deklaracje z czasem się wykruszają. No i trzeba znaleźć też odpowiedzialny ds.
  4. Dziewczyny, możemy go przyjąć warunkowo do grupy szkoleniowej.
  5. [quote name='Klaudus__'][I]Niestety jest z tym mega problem. Najłatwiej jakby ktoś dał radę podjechać do nas... :roll:[/I][/QUOTE] popytam męża. U niego jest problem z czasem. Przez ostatnie kilka lat trafiają do niego wyłącznie ciężkie przypadki. Część psów jest przyjmowana warunkowo do grupy. Przez pierwsze kilka lekcji wyłącznie socjalizują się wśród psów. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Aramis mógł pojawić się niezobowiązująco na kilku spotkaniach. Na obcym terenie też będzie zachowywał się inaczej. Teraz jesienna grupa zapowiada się ciekawie, bo pojawi się właśnie ten wspomniany cane corso z policjantem, chyba jeszcze pitbulle
  6. [quote name='Klaudus__'][I]Ja nie wydam Aramisa osobie ,która nie zna się na postępowaniu z takim psem. Ja absolutnie nie uważam Go za agresora do potęgi - ale nie zaryzykuję wydania Go komuś kto w pełni nie zda sobie sprawy z postępowania z takim psem - to nie może być 'byle kto' - Emiś,która ma swój hotel dla psiaków - sama powiedziała,że nie podjęłaby się hotelowania Go - to samo za siebie mówi... [/I][/QUOTE] A nie można przywieżć Aramisa do oceny do ośrodka. Tak zaocznie trudno go oceniać.
  7. [quote name='Lobaria']Z tego, co na wątku było wnioskuję, że najlepsza propozycja jest z Człuchowa...[/QUOTE] Ja się nie chce narzucać, ale takiego psa "łatwo spieprzyć" i potem jest już pozamiatane. Niech zajmie się nim właściwa i kompetentna osoba. Szerokim łukiem omijałabym pseudobehawiorystów. Dziennie odbieramy kilka telefonów od ofiar pseudoszkoleniowców. Ostatnią ofiarą jest cane corso. Najlepiej poszukajcie miejsca blisko siebie, aby mieć kontrolę.
  8. [quote name='Lobaria']I tu problem - Aramis jest w punkcie przetrzymań - jak Go się odbierze, to już na amen...[/QUOTE] wiem, ale dla niego najlepszą opcją byłoby szkolenie w grupie. Wtedy można ocenić właściwie jego zachowanie i dochodzi jeszcze socjalizacja. Dt za zwrotem karmy byłby najlepszy.
  9. u nas szkolenie i zajęcia z obrony. Na pewno można by go właściwie ocenić. Albo dt w okolicach Pszczyny. U nas zajęcia są w soboty i niedzielę rano przez 2 miesiące
  10. a może poszukacie bdt w okolicach katowic i przyjdziecie do nas
  11. [quote name='Ty$ka']Vlk, a co z bazarkiem? Kiedy wyślesz mi obrazek, bo czekam i czekam ;)[/QUOTE] Kurcze, a ja czekam na tunikę, bo lato się kończy ..
  12. [quote name='DONnka']Ostatnio jak pytałam o stan konta Kiduni to otrzymałam odpowiedź, że ma jeszcze tylko około 200 zł :roll: To było chyba na początku sierpnia... Trzeba by się dowiedzieć Poproszę anett, żeby skontaktowała się ze schronem albo napiszę do Saphiry[/QUOTE] Dzięki:lol:
  13. Donka a wiesz może jak stoi Kida z karmą. Ona je renala royala i według moich obliczeń, to chyba ją już zjadła. Nie wiem, czy ma jeszcze jakieś środki na swoim koncie i czy "katowickie konto" kupi jej karmę
  14. [quote name='Avilia']Ale kto przyjmie niepewnego psa? Tu wchodzi jedynie opcja z hotelem.[/QUOTE] tak, tylko hotelowanie jest drogie. Jak chcecie to mogę popytać teściową o hotelowanie+szkolenie, albo sami zadzwońcie. Na stronie są zdjęcia z hotelu.
  15. [quote name='asiuniab']właśnie tu mamy związane ręce, w punkcie nawet nie możliwa jest wizyta kogoś innego jak np. behawiorysta, dlatego tak zależy nam na wyciągnięciu Aramisa, bo to jego jedyna szansa:([/QUOTE] chyba, że dt w pobliżu - to byłoby jakieś rozwiązanie
  16. [quote name='Avilia']Niestety jest to absolutnie nierealne;/[/QUOTE] większość psów jest dowożonych, wiadomo, że opcja oddania na hotel jest prostsza (u nas też możliwa) ale dla psa lepsze jest szkolenie grupowe. To tak jakby oddać dziecko na "wychowanie". Wyszkolić można każdego psa, ale to głównie "osoba prowadząca go" ma nauczyć się również jak z nim postępować i to ją ma słuchac.
  17. [quote name='Avilia']Wow ile się tu dzieje! Asia,Paula,Lara-dziękuję za ruszenie wątkiem! Dziękuję za opinię Pani Katarzynie. Aramis jest psem napewno do "naprostowania".Fakt-na razie akceptuje tylko Klaudię,ale...i z moją osobą się "oswoił".Nie rzuca się na kraty jak to robił wsześniej,da się przez kratę pogłaskać.Nie próbowałam go brać na spacer ale wydaje mi się,że wielkiego problemu bym z tym nie miała,bo bardzo się cieszy widząc,że trzyma się w ręku jego smycz.Niestety nie jesteśmy specjalistkami więc nie ryzykujemy tego aby wyprowadzał go kto inny niż Klaudia.Pies jest OGROMNY,a my tylko 2:) Więc jakby coś (tfu,tfu) się stało to we 2 możemy sobie nie dać rady z okiełznaniem giganta. Jeżeli chodzi o hotel- byłabym za tym aby ustawić Aramisa w kolejce do Jamora. [COLOR=#ff0000][B]Wszystkim deklarującym lub pojawiającym się na wątku serdecznie dziękuję!Bez Was ten pies nie miałby szans![/B][/COLOR][/QUOTE] Nie wiem, jakie macie warunki jesli chodzi o wyprowadzanie Aramisa. Teraz we wrześniu rusza kolejna grupa szkolenia (dla niego szkolenie grupowe byłoby wskazane ze względu na socjalizację z innymi psami), zajęcia są 2 razy w tygodniu w sobotę i niedzielę. Ktoś musiałby go przywozić
  18. Ciekawi mnie pierwsze spotkanie z psem osoby, którą Aramis obecnie toleruje. Jak ten pies zachowywał się wcześniej. Jeżeli wcześniej było o.k. to może coś spowodowało uwstecznienie się psa. Z Waszego opisu zachowania się Aramisa wnioskuję o braku przewodnictwa - atakowanie każdej osoby, która się zbliża do Pani z psem bardziej pasuje do swoistego "zawłaszczenia" Pani przez psa. Jeżeli pies przyjmuje postawę obrony stada przed ( jego zdaniem ) potencjalnym niebezpieczeństwem to znaczy, że to on czuje się przewodnikiem ( czuje się za Panią "odpowiedzialny"). Zwierzaki po przejściach zwykle pożądają wręcz przewodnika o mocnej osobowości, który może im dać psychiczne wsparcie ( co niestety nie jest takie łatwe). W przypadku jego braku zawsze pojawi się agresja z definicji wynikająca ze strachu. Dobrze ,że prowadzi się socjalizację przez spacery ale to muszą być spacery ciągle w nowe miejsca, pokazujące świat, jakieś zmienne otoczenie, na zasadzie , że to Pani wprowadza psa w owe otoczenie. Każda inicjatywa powinna być po stronie Pani - np. "teraz się bawimy", "teraz idziemy dalej" , a "teraz wracamy", unikać należy podejścia " a co teraz byś chciał robić". Jeżeli pokażemy się psu jako osoba zdecydowana o "słusznej" inicjatywie to tak nas będzie postrzegał. A skoro już mamy problem z agresją to nie należy go pogłębiać przez drobne błędy w postaci : napiętej smyczy, pozycji frontem do psa, podchodzenia do niego -to on ma podejść z Panią do osób postronnych , w komunikacji bardzo istotny jest język ciała. Ciężko coś doradzić kierując się jedynie opisem zachowania. Ja Wasze "stadko" chętnie zaprosiłbym do udziału w zajęciach w grupie innych uczestników z psami. Dopiero wówczas można coś więcej podpowiedzieć i pomóc bo sprawa najprawdopodobniej nie będzie kłopotliwa. A spotkania i obserwacje jak pies się zachowuje w odosobnieniu dadzą fałszywy obraz bo na razie to on prowadzi Panią na polowanie a nie na odwrót. Skoro pies już sobie Panią "upodobał" to trzeba to ciągnąć dalej , tylko w inną , właściwą psiej naturze stronę. Bardzo ubolewam nad faktem, że takie psy jak Aramis ciężko jest "wyadoptować". Bo większość ludzi szuka spokojnego psa a jak już jest agresywny to zwykle kończy jako straszak na jakiejś budowie czy też przy salonie samochodowym. Jednak przez odpowiedzialnie prowadzoną socjalizację , obserwację zachowań i ich korektę jest zawsze nadzieja na poprawę sytuacji. Wyjątkiem może być np. choroba ukryta , która nie pozwoli na zadowalającą poprawę sytuacji.
  19. [quote name='Lobaria']Dziękujemy :) Aramis broni tego człowieka, którego uznał za SWOJEGO - w tym wypadku Klaudię, która codziennie Go odwiedza w punkcie. Gdy była Emiś i chciała podejść do Klaudii, to Aramis chciał się na Nią rzucić.[/QUOTE] Mąż powiedział, że sam odpisze. Ja mogę pokręcić
  20. nocą prześlę pierwszą diagnozę wstępną na podstawie opisu
  21. ja też jestem na zaproszenie, poczytam w nocy
  22. [quote name='BORYSboxer']To i przyszedł czas na moje zgłoszenie,które przyznam dość długo odwlekałam próbując coś tam sobie tłumaczyć....ale chyba nie mam już złudzeń,że użytkowniczka o nicku Maltanka,przyśle mi wylicytowaną rzecz....w ten sposób straciłam 200zł!!!!!! Pewnie gdyby była to niższa kwota nawet bym się nie upominała,ale za 2 stówki to już trochę można kupić....najdziwniejsze jest to,że wszyscy licytujący oprócz mnie dostali swoje fanty,do mnie miały być wysłane na drugi dzień po przelaniu kasy,ale nie dotarły do dzisiaj.Pisałam do niej pw,do moda również,ale co on może zrobić skoro Maltanka się nawet nie loguje... Ja natomiast w przyszłym tygodniu wybieram się na policję ze zgłoszeniem w tej sprawie....tylko to mi już pozostaje... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228753-Telefon-kaczka-breloki-i-pami%C4%85tki-z-podr%C3%B3%C5%BCy-na-Czarn%C4%85-i-Rudiego-czyli-Mr-i-Mrs-Smith"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228753-Telefon-kaczka-breloki-i-pamiątki-z-podróży-na-Czarną-i-Rudiego-czyli-Mr-i-Mrs-Smith[/URL][/QUOTE] Może Maltanka wyjechała i dlatego nie loguje się na dogo. Ja dostałam swoją przesyłkę. Poczekaj jeszcze. A może być tak, że Twoja przesyłka zaginęła.
  23. [quote name='docha']qrcze, masz problem z panienkami,pracuj nad tym, bo się zajedziesz, a z tego co pamiętam to nie są stare psice.[/QUOTE] młode ok. 3 lat, ta czarna kudłata jest chora. Najstarszy jest Pimpuś 15 lat.
×
×
  • Create New...