-
Posts
23645 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Perełka1
-
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']to jak Ty dajesz sobie radę? w dwie osoby? ja nawet tabletki nie potrafię zaaplikować swoim zwierzakom,a jak się uda to przez przypadek. ratuje mnie tylko kulka pasztetowa. ale miałam kiedyś kocicę, która po sterylce ratującej jej życie po nie udanym koceniu się, brała tabletki mi z ręki. z tym ze ona była mi bardzo ufna i wdzięczna za ten ratunek. była wyjątkowa.[/QUOTE] Najczęściej w dwie osoby, Robert robi zastrzyki Migotce, jest z nim związana. Ja za to zajmowałam się Perełką. Najgorsze były podskórne kroplówki. Perełka była tak chuda, że nie dało się wbić igły. Tabletki też dawałam w pasztetowej, ale kończyło się zjedzeniem pasztetowej a tabletka za rogiem wypluta. Perełka nie ma większości zębów za to prawie 3 cm kły. -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']to do zastrzyków kaganiec trzeba zakładać, ponoć to dyscyplinuje.[/QUOTE] A nie znasz tych "małych szczurów". Uciekną za szafę i nie wyjdą. Żaden kaganiec nie pasuje na nie. Pimpek (czarny kundelek) ściąga każdy kaganiec w sekundzie i pod wpływem emocji bardzo mocno gryzie. Jak widzą pojemnik ze strzykawkami to od razu uciekają. -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']to nie miała dzisiaj robionego usg pod uśpieniem? z tego co piszesz o wetce (bo to chyba kobieta) to dobrze, że jest tak zaangażowana w leczenie. \antybiotyk w zastrzykach? podajesz sama?[/QUOTE] nie miała, wszystko na przyszły tydzień. Zastrzyki robię sama, najpierw nauczyłam się przy Farcie (owczarek) robienia zastrzyków a przy Perełce robienia kroplówek. Z małymi psami jest gorzej, bo się wyrywają i gryzą. Taki większy nawet nie czuje ukłucia. -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']Kasiu, co z czarną Migotką? opowiadaj.[/QUOTE] Dzisiaj mało wiadomości. Z wyników krwi wyszły wskaźniki, które mogą wskazywać na schorzenia wątroby, nowotwory i stany zapalne. Podwyższone są leukocyty tak jak przy ropomaciczu i to jest bardzo dziwne. Wet chce najpierw zlikwidować stany zapalne, zwiększyła dawkę antybiotyku i mam jej codziennie robić zastrzyki. W przyszłym tygodniu (po 5 dniach leczenia) jedziemy na kolejne badania krwi. Zweryfikować trzeba jeszcze raz próby wątrobowe. Później wet chce konsultować komplet wyników ze swoim kolegą z Wrocławia. Ma już pewne podejrzenia, ale ona nigdy wcześniej nie zdradza swoich podejrzeń. Przy Perełce też była ostrożna w diagnozie, u wcześniejszych wetów dawali jej 2 dni życia. Walczyliśmy o Perełkę pół roku i wyszła obronną ręką. Wyniki Migotki i Perełki są zadziwiające dla większości wetów. W pewnym momencie podejrzewano, że aparatura jest zepsuta. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
Perełka1 replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']wczoraj Orlen zwymiotował żółcią, pewnie jest to reakcja na leki, które bierze, ale nie o tym, tylko chciałam opisać reakcję psa na to co zrobił. Po pierwsze zwracał po kątach tak jak by chciał to ukryć i schował się pod krzesło z przerażoną miną, aż przykro było na to patrzeć. Na pewno był za to karcony ostro. Trzeba było zobaczyć jego zdziwienie, gdy utuliłam go, od razu nabrał radości. Co te zwierzęta w niektórych domach przechodzą to włos się jeży na głowie.[/QUOTE] Pozdrawiamy Orlenka:lol: Co tu wymagać odnośnie psów, jak dzieci są katowane w rodzinie zastępczej:angryy: -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Perełka urosła i zaczęła rosnąć jej sierść. Ma falujący włos i muszę jej obcinać te fale włosów. Wszystkie miały sterylizację (wydaje mi się, że aborcyjną), miały ponaciągane brzuchy prawie do ziemi. Nie są przekarmiane, -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']Na zdjęciu trzy dziewczyny na narożniku, to pierwsza z lewej jest Perełką?[/QUOTE] Dwie tylko, ta z 'wyleniałym nosem" to dawna Perełka Dzisiaj tak [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1oOfB0oYQg4/UCgWNUQsQCI/AAAAAAAAG7Y/vxWXkv4zvzc/s640/100_2275.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DCPVZHA3Jgs/UCgV54O8y8I/AAAAAAAAG68/ROd3RN-3Fkc/s640/100_2308.JPG[/IMG] a ta to trzecia Lala (też ma podobną budowę) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-O0qvbguCpHU/UBWUavkMknI/AAAAAAAAGjU/RwrKQg6s2HE/s640/100_2152.JPG[/IMG] -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']:) nie dziwną budowę, tylko przekarmione są :) Kasiu, piszesz na wątku, że Migotka ma guzy w jamie brzusznej - jak to rozumieć? w żołądku, na jelitach? mówiła wetka od czego to może być. trudno uwierzyć, że taka młoda psica ma tyle tego w sobie. Ona jest mocno schorowana. Wchodzi opcja operacji i wycięcia tego?[/QUOTE] Właśnie nie wiem dokładnie gdzie. Dowiem się dopiero po dokładnym usg. Próbowałam dzisiaj podpytywać, bo określenie jama brzuszna jest szerokie, ale wet nie chciała jednoznacznie odpowiedzieć. Migotka napina brzuch i nie można dociskać głowicą. Apetyt ma ogromny, dzisiaj zjadła wszystko. Te trzy moje suki są z jednego miejsca. Część jest na pewno z kazirodczych związków. Fizycznie są do siebie bardzo podobne. Druga z tej trójcy, Perełka, też była ciężko chora. Jej nie dawano szans na przeżycie a żyje z nami dwa lata (nerkowiec). Nawet pies, którego wzięłam ze schroniska, nie jest tak schorowany jak one. Żyje 16 lat i wygląda b. młodo [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cRSIakJys5E/TiXrL9vWf2I/AAAAAAAAAGc/x8js2dDfqXk/s640/Pere%25C5%2582ka%2520w%2520domu%2520tymczasowym%2520i%2520Migotka.jpg[/IMG] na zdjęciu tyłem to właśnie migotka a ta chuda to "nerkowiec' -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wM6RgyvyRsM/UBmENzJv51I/AAAAAAAAGmo/CPh8vEJ4MOs/s640/100_2246.JPG[/IMG] to zdjęcie z 1 sierpnia [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-dmqeRRLmxUo/UBmESe-LFjI/AAAAAAAAGno/a_r4F1BWi0E/s640/100_2254.JPG[/IMG] -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']Kasia, ona jest parówa, czy nie jest za gruba?[/QUOTE] Nie, one wszystkie takie są. Mają dziwną budowę. Jak teraz na nią patrzę, to wydaje mi się troszeczkę chudsza, może to zdjęcie trochę fałszuje -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-tkEe9OXsm-8/UCgWdAXwcRI/AAAAAAAAG8E/d72EX8l7PsE/s640/100_2271.JPG[/IMG] to ta w czerwonych szelkach, 1,5 roku temu była sterylizowana -
[quote name='anett']Renala dla Idusi przekaże winter7, więc chwilowo Ida karmę ma zabezpieczoną. Dobrze byłoby zrobić kontrolne badania krwi i w przypadku poprawy włączyć suplementy na stawy.[/QUOTE] Wiem, o suplementach już dawno wspominałam. Trzeba uzgodnić z Panią kierownik schroniska. Ja nie należę do grupy wolontariuszy katowickich, więc mam niewiele informacji.
-
[quote name='DONnka']Wiem Kasiu, dlatego pytam na ile jej starczy ta kupiona właśnie karma :roll: Na całego Renala SKARPETA nie wyłoży, ale może kupić inną karmę lub dołożyć max 150 zł[/QUOTE] Według moich obliczeń to max na 1,5 miesiąca. To w końcu owczarek:lol: Ja mam też "nerkowca" ale małego. Kupuję 7 kg i starcza mi na około 1,5 miesiąca. Myślę, że lepiej dołożyć do karmy i nie zmieniać jej. Zresztą wszystkie te "specjalistyczne" karmy są w jednej cenie.
-
[quote name='DONnka']Ja też zaglądam do Iduni :loveu: Na fb sunia ma już spore grono fanów :razz: Żeby jeszcze tylko przed zimą ten domek z ogrodem się trafił :modla: [B]Saphira,[/B] a na ile starczy Idzie ta karma ???[/QUOTE] Donka, doczytałam że właśnie kupili karmę i Ida nie ma już "swoich pieniędzy"
-
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']ale im jest obojgu dobrze :) takie psie życie;) ile czułości w tych spojrzeniach.[/QUOTE] A wiesz ile sierści:roll: Pralka chodzi codziennie, odkurzanie codziennie:roll: to już do mnie należy, jak zawsze :diabloti: -
Zbudujmy zagrodę dla Donlda - pozwólmy mu żyć !
Perełka1 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
W nawiązaniu do postu Biafry proponuję kontakt z Międzynarodowym Sędzią Prób Pracy Małgorzatą Starkiewicz, która oceni psa, jego zachowanie jak napisano powyżej. [url]www.gostar.katowice.pl[/url] Cieszę się, że pojawił się głos rozsądku na dogo. -
Piękny,wyszkolony ON...Marko pojecha do swojego domu!!! :)
Perełka1 replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Napiszcie do Egradski i Donki -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
"pieskie życie" [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ny9Qm87nd4k/UEpbe1b87eI/AAAAAAAAHyU/ZGRz8eFZsCI/s640/100_2636.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ts34UzohjR8/UEpbfuVCGnI/AAAAAAAAHyY/XSiwY3s1s5o/s640/100_2637.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-D1vUvOB827c/UEpbd5BaP2I/AAAAAAAAH-0/bNgZlj9CRqo/s512/100_2635.JPG[/IMG] -
Ja nie namawiam Was na szkolenie. Póki jest w kolejce do Jamora proponuję ocenę psa. Może uda się coś poradzić i już zacząć stosować. Możecie skorzystać z doświadczenia i wiedzy mojej teściowej (ocenia psy pod kątem psychiki). Zawsze lepiej, jak psa zobaczy kilka osób. Możecie zadzwonić do teściowej i też zasięgnąć informacji.
-
Ja ze swej strony mogę zrobić dla Aramisa tyle, co zaproponowałam. Nie musi brać udziału w każdych zajęciach. Na szkolenie indywidualne decydują się osoby, które zazwyczaj nie mają czasu. Dla psa o niebo lepsze jest grupowe (ok. 10 psów w grupie). Na takich zajęciach uczy się zarówno przewodnik jak i jego pies.
-
[quote name='Klaudus__'][I]A więc tak... Fakt - to spory koszt ok. 560zł - jednak również uważam,że za profesjonalne zajęcie się psem płaci się o wiele więcej. Aramis to pies - który być może musiałby w takim hotelu ze szkoleniem spędzić nie wiem - może miesiąc. To pies przede wszystkim do ,że tak to brzydko nazwę 'zdiagnozowania'. I potrzebna jest tu osoba która się na tym zna i która się Go zwyczajnie nie boi... On musi być sprawdzony - beze mnie! Jamor to bardzo konkretna osoba i przez telefon rozmawiał ze mną dwa razy - z pełnym szacunkiem - dodam. Nie dziwię się Jego wypowiedzi o dogomani - niestety - zapewne już nie raz wyszło Mu to forum bokiem - bo jest tu cała masa osób tylko czekających ,żeby narobić komuś koło ogona... Sama już wiele razy się o tym przekonałam,że najwięcej mają tu DO NAPISANIA (nie do powiedzenia - ale właśnie do napisania) osoby które oceniają nas po samym nicku,bądz jakimś tak wyjętym z kontekstu poście - nie raz miałam masę nieprzyjemności przez osoby z dogomanii... Bo uwieżcie nie każdy tu jest,aby pomagać... Kolejna sprawa - propozycja Pani Katarzyny Starkiewicz jest fantastyczna - ALE... Aramis nie może dojeżdżać na takie szkolenia ze schronu. Bo to,że dzisiaj tam jest - wcale nie oznacza,że za tydzień nie będzie wywozu... Abstrahując już od tego,że na takie spotkania mógłby jeździć tylko ze mną - a ja pracuję w soboty. A i czasami w niedzielę. Niestety. Co za tym idzie - nie mogłabym dojeżdżać z Nim w każdy weekend. Pani Kasiu i jeszcze jedno - jakie koszta są takiego szkolenia u Was. Nawet jakby się jakiś dt czy hotel znalazł bliżej. I bardzo proszę zejdźcie z Jamora - chłop jest Bogu ducha winny - wypowiedział się tu jak każdy. Nie w Jego gesi leży walka o Aramisa - On został tylko poproszony o profesjonalne zajęcie się Nim... [/I][/QUOTE] Normalnie kosztuje 600 zł/dwa ,miesiące/16 spotkań. Psy schroniskowe mają zniżki. w przypadku Aramisa, najpierw bezpłatne, później byśmy ustalili cos dla niego. Bo tak naprawdę, to nie wiadomo, czego potrzebuje.
-
[quote name='asiuniab']Kasiu powiedz co to oznacza, czy On musiałby być gdzieś blisko w jakimś dt?[/QUOTE] Albo w dt albo ktoś musiałby przyjeżdżać z nim w soboty i niedziele (około 2 h trwają jedne zajęcia) przez okres dwóch miesięcy (16 spotkań). Mógłby warunkowo przystąpić do grupy, to znaczy przez kilka zajęć mąż zaobserwowałby co można z nim robić i oceniłby psa (bezpłatnie). Osoba, która by go przywoziła, musiałaby oczywiście z nim ćwiczyć. Później zobaczylibyśmy co dalej i czy nadaje się do grupy. Na początku zajęcia są 1 raz w tygodniu. Byłaby to chyba najtańsza i najlepsza opcja. Koszt pobytu w hotelu jest wysoki a pobyt Aramisa może się wydłużyć a deklaracje z czasem się wykruszają. No i trzeba znaleźć też odpowiedzialny ds.
-
[quote name='Klaudus__'][I]Niestety jest z tym mega problem. Najłatwiej jakby ktoś dał radę podjechać do nas... :roll:[/I][/QUOTE] popytam męża. U niego jest problem z czasem. Przez ostatnie kilka lat trafiają do niego wyłącznie ciężkie przypadki. Część psów jest przyjmowana warunkowo do grupy. Przez pierwsze kilka lekcji wyłącznie socjalizują się wśród psów. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Aramis mógł pojawić się niezobowiązująco na kilku spotkaniach. Na obcym terenie też będzie zachowywał się inaczej. Teraz jesienna grupa zapowiada się ciekawie, bo pojawi się właśnie ten wspomniany cane corso z policjantem, chyba jeszcze pitbulle